piątek, 16 września 2016

Kuchnia nie taka straszna ;)


"Notes kuchenny"
Nina Majewska-Brown


Kuchnia to słowo o wielu znaczeniach, kryjące smaki, zapachy, obrazy oraz mające niejeden temat pokrewny. Dla jednych to miejsce przyjazne, dla drugich terra incognita, są i tacy, którym jest raczej obojętna, jednak dla wszystkich pewne drobiazgi zawsze będą przydatne. Takim właśnie detalem jest zeszyt lub wszelkiego rodzaju karteluszki na przykład z przepisami. O ile w przypadku tego pierwszego zagubienie nie jest aż łatwe to już odnalezienie luźnych zapisków nie zawsze bywa prostą sprawą.  Co zrobić by wprowadzić porządek lub mieć wszystko w jednym miejscu i pod ręką? Rozwiązaniem może być "Notes kuchenny" autorstwa Niny Majewskiej-Brown.



Jako, że sama kuchenne rewiry traktuję nie zawsze poważnie i zdarza mi się zapisywać różne przepisy na kartkach ginących w najmniej spodziewanym momencie to kajet taki okazał się przydatny. Oprócz stron na notatki, ma on także schowek gdzie można kolekcjonować różnorodne zapiski, bez obawy, iż gdzieś zawieruszą się. Dodatkowo do dyspozycji jest jeszcze gumka, która w sytuacji gdy nasz "Notes kuchenny" osiągnie grubsze rozmiary utrzyma go w ryzach.


Wiadomo także, iż kuchnia wiąże się na przykład z odpowiednimi zasadami zachowania się przy stole, powszechnie znanymi, lecz czasem potrzebna jest mała ściąga i w tym zakresie. W takim przypadku jak znalazł jest odpowiedni mini-poradnik, który również znajduje się w "Notesie kuchennym", jak zresztą i inne przydatne wskazówki. Nina Majewska-Brown dodała również kilka przydatnych przepisów oraz informacji niezbędnych, niezależnie od stopnia zaawansowania w kuchennych arkanach.








"Notes kuchenny" to nie książka kucharska, chociaż co nieco podpowiada w kwestiach przepisów. Pozycja ta nie jest również poradnikiem, ale przydatne wiadomości jak najbardziej zawiera. Autorka nie dała gotowca czytelnikom, lecz punkt wyjścia do stworzenia osobistego pomocnika i przewodnika w świecie kuchenno-kulinarnym. Twarda oprawa gwarantuje, że zapiski będą miały odpowiednią ochronę przed niekiedy dość ekstremalnymi sytuacjami.






Za możliwość 
zapoznania się z "Notatnikiem kuchennym"
 dziękuję wyd. Rebis










Recenzja "Jak się nie zakochać" Niny Majewskiej-Brown
 

Przypominam także o wrześniowej rozdawajce

 

8 komentarzy:

  1. Jakoś nie jestem zainteresowana tym notesem, Być może dlatego, że ogólnie nie przepadam za gotowaniem i czas w kuchni ograniczam do minimum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowania nie lubię, ale gadgety jak najbardziej gromadzę ;)

      Usuń
  2. Ja w kuchni nie lubię spędzać czasu, ale na prezent, czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda estetycznie i praktycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kuchni przyda się i to nie na krótki czas.

      Usuń
  4. Może kupię siostrze na urodziny.

    OdpowiedzUsuń