sobota, 8 maja 2021

Po prostu życie

Przedpremierowo:

„Nieskończone bicie serca”

Alessio Puleo

 

Jak można cieszyć się z życia kiedy to, co najważniejsze zostało utracone? Czy da się nie myśleć o wszystkim tym, czego już nie będzie, co odeszło bezpowrotnie i po prostu patrzeć z nadzieją na przyszłość? Wszyscy wokoło powtarzają, że nie da się żyć przeszłością, trzeba iść do przodu, przestać rozpaczać i szukać jasnych stron. Tylko dlaczego to takie trudne?

 

Ylenia dostała największy dar jaki jest na świecie. Jednak w tym samym momencie zostało jej odebrane tak wiele. Bliscy starają się by powróciła ta dawna dziewczyna, pełna życia i radości, przecież jej problemy skończyły się. Jednak dla niej tak naprawdę rozpoczęły się, a bicie serca przypomina co wydarzyło się nie tak dawno. Ktoś jest w podobnej sytuacji, lecz całkiem inaczej widzi świat. Giorgia żyje chwilą, wydaje się być odwrotnością Ylenii , lecz to jedynie pozory. Obie mają za sobą doświadczenia dalekie od tych jakie mają ich rówieśnicy. Zbliża je jednak co innego do siebie również coś innego. Jedna z nich trafiła na trop sprawy, z którą mogą być związane. Jeśli potwierdzą się ich przypuszczenia to narażą się na ogromne niebezpieczeństwo, ale czy będą umiały przemilczeć bolesną prawdę? Mogą ocalić ludzi, sprawić by nie cierpieli, lecz równocześnie ktoś im bliski będzie miał kłopoty. Pozostaje jeszcze zwykła codzienność, gdzie zaczyna się dostrzegać w kimś kogoś więcej niż przyjaciela, eksperymentuje się ze swoimi uczuciami i trzeba spojrzeć w końcu przyszłość by nie zmarnować otrzymanego daru. Czy to nie za dużo dla Ylenii i jej bliskich? Zmierzyli się już z bólem i życiem, ze świadomością, że śmierć czeka tuż za rogiem, ale wyszli z tego pojedynku zwycięsko. Teraz przed nimi kolejne wyzwania, czasem nieoczekiwane i pokazujące co tak naprawdę liczy się. Skorzystają z okazji by wejść na nową drogę?

 

Przyjaźń, trudna przeszłość, strata kogoś bliskiego i odkrywanie, że świat bywa okrutny, ale i też piękny, o wszystkim tym pisało się, pisze się i będzie się pisało z różnorodnych perspektyw. W „Nieskończonym biciu serca” należy ona do młodych bohaterów, jest w niej kontrastowość, odzwierciedlająca to, co  dzieje wokół nich. Z jednej strony autor porusza poważne tematy, z drugiej znalazło się w jego książce miejsce na lżejsze kwestie, przeplatają się one z sobą, tak samo jak i w realnym życiu. Krótkie rozdziały są niczym filmowe kadry filmowe, ukazujące to, co najważniejsze, nie w skrócie, ale z podkreśleniem istotnych detali. Może zaskakiwać tempo opowiadanej historii, lecz ta dynamiczność nie przeszkadza w przekazaniu tego, co  najważniejsze czyli emocji, niekiedy skrajnych, czasem wprowadzających chaos, dezorientujących, jednak także pozwalających postaciom poznać siebie samych. Alessio Puleo łączy w swojej powieści gatunki, pokazuje skrajne wydarzenia z życia, łzy i śmiech, pewność siebie i zdezorientowanie, dobro i zło, radość i ból. To wszystko splata się w jedną historię opowiadaną przez osoby, które dopiero stoją u progu dorosłości, ale za nimi trudne wybory, a przed nimi kolejne, ale również szczęśliwe chwile, urzeczywistnianie marzeń. „Nieskończone bicie serca” jest słodko-gorzką opowieścią, w jakiej są radosne chwile i takie skłaniające do refleksji, zwracające uwagi na ważne sprawy.

 

 

Premiera:

14 maja 

 

 




Książkę przeczytałam dzięki 
uprzejmości
Wydawnictwu MUZA

 

piątek, 7 maja 2021

Zapowiedź: "Greenwich Park"

 ZAPOWIEDŹ:

 


 

 

Helen Thorpe wiedzie idealne życie w Greenwich Park, jednej z najzamożniejszych dzielnic Londynu. Razem z Danielem, cenionym architektem i kochającym mężem, mieszkają w imponującym wiktoriańskim domu, mają grono zaufanych przyjaciół i z niecierpliwością wyczekują narodzin pierwszego dziecka. Ale ta beztroska sielanka to tylko pozory.

 

Gdy na zajęciach w szkole rodzenia Helen poznaje Rachel, samotną matkę, nie wie, jaką rolę nowa znajoma odegra w życiu jej i jej najbliższych. Wkrótce młoda kobieta za zgodą Helen i Daniela wprowadza się do ich domu, tłumacząc się trudną sytuacją życiową. Po pewnym czasie Helen zaczyna niepokoić dziwne zachowanie nowej przyjaciółki. Odkrywa, że Rachel potajemnie przegląda ich laptopa, natrafia też na dwuznaczne liściki. Kilka dni później Rachel znika bez śladu, a nagłaśniające sprawę jej zaginięcia media sugerują, że nie była tym, za kogo się podawała…

 

Kto stoi za zniknięciem Rachel? Kim jest nowa znajoma Helen i dlaczego aż tak bardzo zależało jej na zbliżeniu się do rodziny Thorpe’ów? Szokujące odkrycia na zawsze zmienią życie mieszkańców Greenwich Park.

 

„Greenwich Park” to porywający thriller psychologiczny utrzymany w duchu nurtu domestic noir, który w ostatnich latach cieszy się ogromną popularnością wśród miłośników gatunku.  Niesamowicie skomplikowana, pełna piętrzących się kłamstw i tajemnic fabuła powieści Katherine Faulkner udowadnia, że idealne małżeństwa często skrywają najmroczniejsze sekrety. Książka Brytyjki zachwyca wnikliwymi obserwacjami i szczegółowymi portretami bohaterów. Wyraźnie widać, że Faulkner korzysta ze swoich dziennikarskich doświadczeń. Wraz z rozwojem akcji pozornie niepowiązane wątki zaczynają łączyć się w spójną całość, a czytelnik przeciera oczy ze zdumienia, nie wierząc, że thriller Katherine Faulkner jest debiutem. Niemożliwy do przewidzenia finał skłania do gorzkiej refleksji i zastanowienia się, jak dobrze znamy naszych bliskich.

 

 

środa, 5 maja 2021

Zapowiedź: "Mała zielarnia w Paryżu"

 Zapowiedź

 


 

Mała zielarnia w Paryżu to opowieść o poszukiwaniu własnego ja, o miłości i utraconych pragnieniach, a także o rodzinnych relacjach i więzi między dwoma kobietami, które połączyły podobne doświadczenia. To historia o sile kobiet, które potrafią przetrwać nawet największą tragedię i wyjść z niej obronną ręką. Opowieść wyjątkowa i ciepła jak filiżanka ziołowej herbaty wypita o wschodzie słońca.

Po śmierci męża świat Violi rozpada się na tysiące kawałków. W jednej krótkiej chwili jej życie traci sens. Bohaterka wpada w czarną otchłań depresji, a jej myśli ponownie nawiedzają obrazy z przeszłości. Światełkiem w tunelu okazuje się powrót do Paryża, gdzie spędziła kilka lat, studiując naturopatię. Kiedy przed laty podczas spaceru paryskimi uliczkami natrafiła na starą zielarnię, nie miała pojęcia, jak bardzo to miejsce i jej właścicielka Gisèle odmienią jej życie... i to dwukrotnie. Tym razem Viola stawia wszystko na jedną kartę. Postanawia wyruszyć w podróż do wnętrza swojej duszy i zacząć wszystko od nowa.

Narracja, wzbogacona prawdziwymi recepturami ziołowych herbat, mieszanek leczniczych i olejków eterycznych oraz kartami irydologicznymi, sprawia, że jest to powieść z elementami poradnika.

 

 

wtorek, 4 maja 2021

Kobieta na rozdrożu

"Femme fatale"

Katarzyna Nowakowska

 

Człowiek podobno uczy się na błędach tylko ile ich potrzeba  by zdobył niezbędną wiedzę? Jednych zdaje się ta lekcja omijać, natomiast inni powtarzają ją co najmniej kilkukrotnie, chociaż czy rzeczywiście są one tym za, co się je bierze? Czasem bez nich człowiek wybrałby wcale nie najlepszy dla siebie kierunek.

 

Niektórzy mają szczęście by wpadać kłopoty pomimo, że starają się trzymać od nich z daleka. Julia należy właśnie do takich osób, ale teraz ma szansę na nowy rozdział w życiu, tak zawodowym jak i osobistym, chociaż to drugie nie tak łatwo daje o sobie zapomnieć. Jednak wyjazd do Paryża może być dla niej nowym rozdziałem na obu tych płaszczyznach. Młoda, dynamiczna i przed wszystkim zdolna kobieta umie sobie radzić z wyzwaniami, nawet jeśli ona sama nie do końca docenia się. Jej nowy szef ma podobne zdanie i zdaje się doceniać coś więcej niż tylko te zalety i odkrywa przed Julią uroki francuskiej stolicy i nie jedynie one. Gaspard jest uroczy, przystojny i przede wszystkim traktuje dziewczynę tak jak poprzedni mężczyzna nie umiał. A może nie chciał? Rozstanie z Jamesem pozostawiło ją w rozsypce, ale Paryż dał nowe siły i świetne perspektywy. Tyle, że przeszłość znowu daje o sobie znać. Czy nowa Julia będzie umiała wybrać? Nie jest tym samym człowiekiem, można by ją nazwać nawet femme fatale, lecz czy faktycznie tak jest? Jaką podejmie decyzję?

 

Piękna kobieta, dwaj rywalizujący o nią mężczyźnie, a w tle niesamowity Paryż. Co może wyniknąć z takiej sytuacji gdy doda się do tego gorące uczucia i kontrastowe osobowości? Na pewno fabułę w jakiej będzie iskrzyć i nieraz dojdzie do nagłego zwrotu akcji. Siła dobrej książki to bohaterowie, wymykający się prostym schematom, umiejący zaskoczyć i opowiadający ciekawą historię. Postacie z „Femme fatale” są ludźmi z krwi i kości, mają swoje zalety, ale również wady, jedno i drugie tworzy intrygującą składankę ludzkich pragnień, motywów i impulsów do działania. Katarzyna Nowakowska odważnie kreśli wątki, pokazuje jak wpływają na nas uczucie, czego mogą być źródłem i gdzie czasem przebiega granica pomiędzy tym, co było i co będzie. Drugi tom kontynuuje historię, lecz także wprowadza nowe wątki, jakie twórczo rozwijają wątek tego, co dzieje się pomiędzy postaciami, a wydarzenia nabierają jeszcze gorętszych barw. Tym razem troje bohaterów pokazuje, że proste zasady i założenia nie mają racji bytu, gdy na drodze stają sekrety. Prawda bywa bolesna i czasem prowadzi do tego, czego chciało się uniknąć za wszelką cenę. „Femme fatale” to nie jedynie opowieść o pożądaniu, ale i dojrzewaniu do trudnych decyzji oraz stawiania czoła tym, którzy łatwo wydają sądy, krzywdzące i dalekie od rzeczywistości. Pisarka odsłania przed czytającymi świat glamour, wielkich pieniędzy, luksusu, lecz przede wszystkim świat w jakim pozory i zręczne iluzje umieją zasłonić to, co najważniejsze czyli prawdziwego człowieka.

 

 

 

 Za możliwość przeczytania 
książki dziękuję:
 
 
 

 

 

 

 

niedziela, 2 maja 2021

Obietnica

„Blade”

Anna Wolf

 

Obietnic dotrzymuje się, nawet jeśli wydają się dokuczliwym obowiązkiem. Jednak czasem okazuje się, że za danym słowem kryje się coś więcej niż było oczekiwane. Co przyniesie przyjacielska przysięga i próba wcielenia jej w życie? Może zmiany jakich nikt nie miał w planach? Coś, co w ogóle nie było brane pod uwagę i będzie nieoczekiwaną szansą.

 

Strach nie jest niczym niezwykłym, rzadko kiedy dostrzegamy go u innych, ale u niektórych zauważalny bywa od razu. Connie jakoś próbuje poukładać swoje sprawy, nie pokazać po sobie co jest za nią i zbudować przyszłość. Znajomość z kimś takim jak Blade jest na końcu jej listy do zrobienia. Całkowicie odmienne zdanie w tym temacie ma on i raczej nie zamierza się przejmować obiekcjami dziewczyny. Problem w tym, że to, coś więcej niż niechęć, widać po niej prawdziwy lęk. We wspomnieniach brata była całkiem inna niż teraz. Jego obowiązkiem jest zaopiekowaniem się nią, jego definicja pomocy jest daleka od tej jaką zaakceptowałaby ona. Okoliczności sprzyjają jemu, Connie natomiast musi pewne kwestie przemyśleć. Pozostaje coś jeszcze poza przyrzeczeniem, czego nie nikt nie przewidział tylko czy uczucie pomiędzy nimi da im to, czego pragną? Blade zawsze był wolnym duchem, szanował jedynie zasady bractwa, ono było dla niego domem i rodziną. Jednak czy i dla niej będzie to odpowiednie miejsce? To, co dla niego jest oczywiste ona widzi całkiem inaczej i nie ma zamiaru podporządkować się komukolwiek. Jaka więc przyszłość przed nimi rysuje się?

 

Przeszłość, nie dająca o sobie zapomnieć i dwoje ludzi, jacy zostali połączeni przez przysięgę. Taki początek pozwala na ciekawy rozwój fabuły i Anna Wolf wykorzystała go w pełni, dając równocześnie punkt wspólny dla kolejnych tomów cyklu. Premierowa porcja perypetii spod znaku Storm Riders jest historią bohaterów, która jest barwna i pełna emocji. Na znanym już tle toczą się losy nowych postaci, nie brakuje w nich trudnych decyzji, złych doświadczeń i wspomnień, wszystko to rzutuje na teraźniejszość. Autorka z jednej strony od kulis pokazuje drugi plan, w jakim można przypuszczać, iż kryją się wątki następnych części, z drugiej w centrum uwagi stawia główne osoby tego tomu. To one są sterują akcji, nadają jej tempa oraz kolorytu oraz przyciągają zainteresowanie czytających. Oczywiście ważnym elementem są również uczucia, nie tylko miłość, ale także strach i niepewność. Anna Wolf nie wygładza świata bohaterów, nie pokazuje go tylko od pozytywnej strony, nie ukrywa brutalności, oni są w jego samym środku, poznali jego złe strony, lecz chcą też poznać co dobrego oferuje. Na tym aspekcie skupia się „Blade”, nie brak w nim trudnych decyzji, wyborów pomiędzy tym, co się planowało, a co przynosi z sobą życie. Pisarka konsekwentnie odsłania przed czytającymi mroczniejsze i jaśniejsze oblicza postaci oraz to, co stoi za tym kim są.

 

 

Za możliwość
przeczytania książki
                                                                    dziękuję: