czwartek, 9 stycznia 2020

Styczniowa zapowiedź

Premiera
już
13 stycznia



Znasz bajkę o Kopciuszku? 
To dobrze, bo to całkowicie inna historia.

Amanda Holt to twardo stąpająca po ziemi studentka literatury. Dziewczyna o wyglądzie anioła z osobliwym charakterem. 
Jest cyniczna, wybuchowa i ma ognisty temperament. 
 Romantyczne gesty i czułe słówka 
powodują u niej reakcje alergiczne.
Pewnego dnia na jej drodze staje on 
- nieziemsko przystojny i wpływowy milioner Blake Monroe. Playboy i najbardziej pożądany kawaler w Stanach, 
który traktuje kobiety jak rozrywkę.
Jak w bajce: jeden wieczór, jeden bal 
i całe życie dziewczyny wywraca się do góry nogami. 
Tylko dlaczego Kopciuszek przeklina, 
a książę przy pierwszym spotkaniu każe jej się rozbierać?
Zapraszam do przeczytania niegrzecznej komedii romantycznej. Tutaj Kopciuszek rzuca mięchem i nokautuje w razie potrzeby. Piękny i bogaty książę nie potrafi flirtować, 
a podwójna liczba złych macoch powoduje wesołe komplikacje.

Nie zaleca się spożywania posiłków w trakcie czytania tej historii. Może to zagrażać Twojemu życiu lub zdrowiu.

środa, 8 stycznia 2020

Lukrecja i wszystko jasne :)


Przedpremierowo


„Lukrecja stawia na swoim”

Anne Goscinny

Każdy wiek ma swoje prawa, nawet ten, który dorośli uważają za trudny. W końcu przecież wszyscy mamy prawo do swojego zdania i spełniania swoich marzeń! Dlaczego więc słyszy się ciągłe zakazy i słowo „nie”? No i pozostają jeszcze ingerencje rodziny, mającej swoje zdanie w temacie, który w ogóle powinien być rozwiązany zupełnie inaczej. „Trudny wiek”? A co to takiego?

Lukrecja wcale nie ma tak łatwego życia jak wydaje się dorosłym. Co, to, to nie. Szkoła ma wiele plusów, lecz i pewne minusy się znajdą, zwłaszcza te ostatnie dostrzegają rodzice. Czasami jakoś dobre strony nie robią na nich aż takiego wrażenia, no i pozostaje jeszcze wtrącanie się do spraw, które w ogóle nie rozumieją. Zresztą w rodzinie dziewczyny, każdy ma swoje zdanie we wszystkich tematach, często sprzeczne nie tylko z tym, co myśli ona, ale i z pozostałymi członkami. Jednak nie jest tak źle kiedy ma się oddane przyjaciółki, wymarzone zwierzęcego powiernika oraz babcię, która zawsze stoi murem za wnuczką. Zresztą nestorka familii wprowadza do egzystencji swoich bliskich wiele zamieszanie i to tylko z powodu braku zdecydowania się co do własnego wieku, lecz i swej ekscentryczności. Można by oszaleć od tej karuzeli humorów i wydarzeń, lecz tyle się dzieje, że warto walczyć o swoje marzenia i z pomocą bliskich osób postawić na swoim.

Pierwsza książka Anne Goscinny pozwoliła na przypomnienie ile radości sprawiała mi lektura zwariowanych przygód Mikołajka. Jego dziewczęca i współczesna odpowiedniczka w osobie Lukrecji w żadnym razie nie jest i nie była kopią, ale ma w sobie cechy, jakie kiedyś przyciągały mnie do postaci stworzonej przez Rene Goscinnego. Zresztą do jego książek wracam niekiedy i teraz, wbrew pozorom nie są one odpowiednie dla młodszych czytelników. Podobnie rzecz ma się z książkami Anne Goscinny i jej bohaterami, których wiek jest bardzo zróżnicowany i tak samo różnorodne są ich charaktery. Lżejsza pierwsza warstwa nadaje całej opowieści lekkości, kolejna już zawierają poważniejsze od poszukiwania swojej drogi życiowej tolerancji po pokazanie siły rodzinnych więzów oraz jak odmienne może ona przybierać formy. „Lukrecja stawia na swoim” czyta się szybko, lecz przekaz jej autorki pozostaje w czytelniku, jest on spójny i jasny. Humorystyczne zdarzenia, żartobliwy ton dialogów oraz same postacie, zilustrowane słowami i rysunkami sprawiają, że nie jest to jednorazowa przygoda, lecz książka do jakiej można wracać wielokrotnie. Ponadczasowość i poruszana tematyka są podstawą historii, jakiej odbiorcami może być każdy, bez względu na wiek i płeć. Rodzinno-przyjacielska składanka ma w sobie czar i przede wszystkim urok lektury, rozbawiającej i przekazującej ważne treści bez moralizatorstwa, ale przy pomocy nieschematycznych przykładów. To, co kiedyś przyciągnęło mnie do Mikołajka odnalazłam w postaci Lukrecji oraz jej zwariowanych bliskich.




Za możliwość przeczytania ksiażki Dziękuję

 


wtorek, 7 stycznia 2020

Zapowiedź

PREMIERA:

29 stycznia


Cześć, to ja, Lulu! Podobno weszłam w „trudny wiek”…

Wiecie, co to znaczy? Ja też nie. 
Ale ostatnio moja mama zaczęła mnie strasznie denerwować. Znacie to? 
Z moimi przyjaciółkami Karoliną, Aliną i Pauliną 
też czasem się pokłócę, ale nigdy nie trwa to długo. 
Nie umiemy się do siebie nie odzywać 
– jesteśmy na to zbyt gadatliwe!

W domu to co innego. 
Mama zabrania mi przekłuć uszy, 
ojczym wtrąca się w moje zadania domowe, 
a brat wymądrza się sprzed konsoli, rozwalając zombiaki. 
Do tego wszystkiego moja zwariowana babcia postanowiła się… zaręczyć!

Oszaleć można! 
Ale zobaczycie, że jeszcze postawię na swoim.

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Klątwa


„Lucyfer”, 
„Gabriel”, 
„Devlin”
Jennifer L. Armentrout

Każdy dom ma swoje tajemnice, jeden mniejsze, drugi większe, ale są również takie, które są wprost zbudowane z sekretów. To one są spoiwem cegieł, wplecione są w jego historię i towarzyszą kolejnym pokoleniom domowników. Nie da się od nich uwolnić, zapomnieć o nich lub je zignorować. Niekiedy przenikają także do rodzinnych więzi, podkopując ich korzenie i żerując na jej członkach.

Mieć świat u swych stóp to dla braci de Vincent codzienność, biorą z życia garściami i to, na co maja ochotę bez pytania kogokolwiek o zgodę. Nie boją się nikogo, nie dbają co mówią o nich inni, są drapieżnikami, wytrawnymi łowcami i … ciąży nad nimi klątwa. Zdają się nią nie przejmować tak samo jak i wszystkim innym, po prostu są sobą i zdobywają wszystko co tylko zapragną, nawet jeśli jest to zabawka na krótki czas. Za nimi ciągną się skandale, plotki, ich rodzina od bardzo wielu dekad jest żywą legendą, to, co wydaje się niewiarygodne jak najbardziej może się w ich przypadku okazać prawdą. Nie wiadomo co jest zręcznym kłamstwem, a co realne, nawet oni do końca tego nie wiedzą. Nikt nie jest przy nich bezpieczny, zwłaszcza kobiety, ale Julia, Nikki i Rosie rzuciły przeznaczeniu wyzwanie, chociaż czy świadomie? Każda z nich ma w sobie to „coś” co nie pozwala Lucianowi, Gabrielowi i Devlinowi przejść obojętnie, chociaż doskonale mają w pamięci słowa swej przodkini. Czy będą w stanie ochronić to, co czują oraz te, które sprawiły, że nic nie jest już takie jak wcześniej, chociaż nie było to ich zamiarem? Śmierć lubi gościć w domu rodu de Vincent, a ostatnio robi to dość często, czy krążące pogłoski są prawdziwe? Co faktycznie miało i ma miejsce w luksusowych murach, że tyle zła, bólu i cierpienia jest wyczuwalne? Niewyjaśnione zdarzenia wydają się przesiąkać każdy skrawek tego budynku, ale czy również skaziły jego mieszkańców? Julia, Rosie i Nikki przekonają się co znaczy czar de Vincentów oraz z czym zmagają się gdy ciekawskie spojrzenia pozostają daleko za nimi. Sekrety niekiedy są ogromnym ciężarem, który jest się zmuszonym dzielić jedynie w gronie najbliższych, a nawet oni nie zawsze wiedzą ile on waży. Czy rodzinne zagadki zagrożą po raz kolejny de Vincentom?

Niezwykłe Nowy Orlean jako tło zapowiada, że historie, osadzone w tym właśnie miejscu będą miały w sobie co najmniej nutę jego uroku oraz gorącej atmosfery. Jennifer L. Armentrout doskonale wykorzystała niezwykły urok miasta wplatając go w historię, w której nie brak emocji, mrocznego kuszenia i zakazanych owoców. Trylogia o braciach de Vincent to prawdziwy rollercoaster, w jakim uczucia stopniowo wznoszą się coraz wyżej by w niespodziewanym momencie runąć w dół pociągając bohaterów i czytelników z sobą, a zaraz potem znowu piąć się do kolejnego szczytu. Pisarka w każdym tomie odsłania część tajemnic, lecz to jedynie fragment większej całości, niesamowitej w każdym calu. Z jednej strony są skomplikowane uczucia, pełne wzlotów i upadków, z drugiej zabójcze wprost tajemnice, zdające się niczym trujący bluszcz oplatać każdy wątek i zatruwać to, co dobre swoim jadem. A w samym środku znajdują się postacie, mające za sobą przeszłość z wieloma znakami zapytania i jeszcze bardziej niepewną przyszłość. Pisarka poprowadziła kolejne tomy tak, by nie były swoimi kalkami, ale łączył je wspólny motyw oraz stanowiły swoje dopełnienie. Jennifer L. Armentrout nie boi się odważnego kreowania bohaterów, tworzeniu ich na zasadzie kontrastu, pozostawienia w historiach z ich udziałem niedopowiedzeń. Podobnie jest również z osią akcji, w jakiej nie brak mroku, grozy oraz kryminalnych detali.

niedziela, 5 stycznia 2020

Ciekawa premiera

Ciekawa niedawna premiera:


Pewnej nocy czterdziestoletni Jakub wyskakuje z dziewiątego piętra wieżowca w Krakowie. Zostawia list pożegnalny ze zdjęciem pięknej dziewczyny. Być może jest to Zuza, o której Kuba napisał: „Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moje życie straciło sens”.
Co tak naprawdę skłoniło mężczyznę do samobójstwa? Kim jest Zuza i co się z nią stało? Jaki związek z tym wszystkim mają budzące grozę filmy znalezione w smartfonie Jakuba? Odpowiedzi na te pytania próbuje znaleźć Kris, przyjaciel Kuby z dzieciństwa. Kris jest zawodowym żołnierzem, ale daleko mu do typowego bohatera, który samotnie stawia czoło złemu światu – kiepsko strzela, ma nadciśnienie i początki nadwagi. Tymczasem prywatne śledztwo, w którym pomaga mu dwójka nastolatków, prowadzi go do zaskakujących odkryć…
W tym obfitującym w humor kryminale autor podrzuca czytelnikowi różne tropy, sprowadzając go często na manowce. Tytułowa powódź nieubłaganie zbliża się do miasta…
  

Fragment tutaj

sobota, 4 stycznia 2020

Zapowiedź

Zapowiedź:

12 lutego




Autorka bestsellerowego "Rhysa" 
powraca z pierwszym tomem serii o motocyklistach!

Nikki Preston postanawia uciec od obłudy, 
która na co dzień ją otacza. 

W tym celu dziewczyna przyjeżdża do miasteczka Prescott, w którym przed laty spędzała wakacje. 
Chce zamieszkać w domu odziedziczonym po dziadkach.
Jej entuzjazm szybko gaśnie, gdy dowiaduje się, 
że tereny otaczające posiadłość zostały wykupione
 i obecnie są własnością klubu motocyklowego Sinners&Reapers. 
Klubu, którego wiceprezesem jest koszmar jej dzieciństwa – Paxton Hays.
Paxton i jego klubowi bracia pojawili się w miasteczku, 
żeby założyć tam swój oddział i rozkręcić nowy interes. 
Aby wszystko poszło zgodnie z planem, 
potrzebują terenów należących do Nikki. 
Dla Paxtona klub oraz bracia są najważniejsi, 
nikt ani nic tego nie zmieni, a już z pewnością nie dziewczyna, która zalazła mu za skórę, kiedy jeszcze byli dziećmi.
Ale czy na pewno?

piątek, 3 stycznia 2020

Człowiek człowiekowi bestią


„Bestia. 
Przebudzenie Lizzie Danton”
L.A. Fiore

Czasem zło zdaje się być niedostrzegane, natomiast piętnuje się obronę przed nim. Dlaczego tak się dzieje? To pierwsze bywa zwodnicze i pokazuje całkiem inne oblicze – maskę, jaką się oczekuje, aż do momentu gdy jest już za późno. Natomiast drugie zbyt często jest desperackie, nie dba o pozory i jest jedynie odpowiedzią na atak, jaki wielu pomija wzrokiem lub odwraca od niego głowę. Ocenianie i wydawanie wyroków jest łatwiejsze niż wyciagnięcie pomocnej dłoni i przeciwstawienie się przemocy. Niekiedy sprawiedliwość przybiera przewrotną formę … ofiara staje się sędzią i katem w jednej osobie …

Mrok bywa dobrą zasłoną dla prawdy, tej niechcianej i naruszającej w to, co chcą ludzie uwierzyć. Brochan doskonale wie o tym i już dawno nauczył się, że życie na własnych zasadach wcale nie jest boleśniejsze od tego według praw kogoś innego. Ból można zadać na tysiące sposobów, dzień za dniem, rok za rokiem, aż ktoś przerwie ten brutalny łańcuch. Jednak pozostają po nim ślady. Lizzie również zna ich ciężar, ale radzi sobie z nim nie odżegnując się od ciemności, lecz ją akceptując jako swoją część. Pokazuje jej oblicze na swoich obrazach, poruszających i nie pozwalających o sobie zapomnieć. Tych dwoje spotyka się i dostrzega w sobie nawzajem to, co jest skrywane przed większością ludzi, jednak nie tak prosto odrzucić swoje nawyki i spojrzeć na siebie oraz drugą osobę z całkiem innej perspektywy. Czasem najprostsze gesty są najtrudniejsze i wymagają decyzji, na które nie jest się gotowym.

Mroczna ballada o miłości, nie cukierkowo smakującej, lecz wymagającej dojrzałości i dostrzeżeniu w człowieku jego duszy oraz historii, a nie tylko powierzchowności oraz tego, co sądzi o nim otoczenie. Jeżeli chcecie poznać całkowicie nieszablonową powieść o uczuciach L.A. Fiore właśnie taką oddała w ręce czytelników. W „Bestii. Przebudzenie Lizzie Danton” jest wiele mroku, lecz ma on wiele odcieni, nie zawsze jest złowrogi, bywa schronieniem, daje siłę i stanowi tarczę. Zło i dobro odkrywają w tym tytule całkiem nieoczekiwane oblicza, maski zostają zrzucone,  bohaterowie zaskakują na każdym kroku. Pisarka postawiła na silne emocje, które nie pozostawiają nikogo obojętnym na historię postaci, jakie poznały zło od podszewki i nauczyły się, że najboleśniejsze rany zadają ci, którzy powinni być najbliższymi ludźmi oraz chronić. Słodko-gorzka oraz mroczno-jasna jest opowieść jaką snuje L.A. Fiore, ma wytrawny smak oraz intrygujące zwroty akcji, z jednej strony zdaje się mieć w sobie coś z baśni, ale tych prawdziwych – nie złagodzonych wersji serwowanych na co dzień, ale z drugiej także pełnokrwistego thrillera. Fabuła opiera się mocnych kontrastach, sprawiając, że „Bestia. Przebudzenie Lizzie Danton” wyłamuje się ze schematów obyczajowych książek, granica pomiędzy złem i dobrem nie zaciera się, to, co wydaje się jednym staje się drugim i na odwrót. A pomiędzy tym jest miłość, prawie nierzeczywista, ale jak najbardziej realna, czasem raniąca, wymagająca i jednocześnie pozwalająca pozostać sobą, dająca wsparcie, wcale nie zdarzająca się często i będąca lekiem na przeszłość oraz pozwalająca spojrzeć z nowej perspektywy w przyszłość. Dwuosobowa narracja pozwala poznać lepiej bohaterów, ich motywy, kim są naprawdę i dlaczego stali tymi ludźmi, którymi są obecnie. Jeśli do tego dodać piękno szkockiego krajobrazu otrzymujemy opowieść jaka może wywołać gęsią skórkę i dreszcze nawet, chociaż temperatura lektury jest wysoka.

czwartek, 2 stycznia 2020

"Bezlitosna siła" powraca w styczniu





Już 15 stycznia będzie miała premiera 
najnowsza książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej z bestsellerowej serii "Bezlitosna siła". 
W trzecim tomie czytelnicy będą mieli okazję poznać Saturna, 
równie intrygującego bohatera 
jak Kastor i Polluks!



Są rany, które nigdy się nie zagoją.
I są takie blizny, które uleczyć może tylko miłość...
Konrad Klajzer zebrał od życia wystarczająco wiele ciosów. 
To, że wyszedł na ludzi, 
zawdzięcza wyłącznie przybranej siostrze Anicie i jej mężowi, słynnemu wśród zawodników MMA Kastorowi.

Inez pod okiem dziewczyn z fundacji FemiHelp 
dźwiga się z traumatycznych przeżyć,
 które naznaczyły ją na zawsze. 
Blizny ma nie tylko na przedramionach, 
które skrywa pod długimi rękawami niezależnie od pogody. Znacznie poważniejsze rany nosi w sercu.

Jego uratowały walki. 
Na ringu zmienia się w niezwyciężonego Saturna. 
Poza nim ma jedną słabość. 
Ją.

Ona dopiero co odzyskała psychiczną równowagę.
Ich związek, zdaniem przyjaciół, nie jest najlepszym pomysłem. 
A jednak rozumieją się bez słów. 
Bo oboje przeszli przez piekło, a mimo to przetrwali.

Okaleczeni przez życie, mogą pomóc sobie nawzajem. 
Tylko czy będą potrafili uporać się z demonami przeszłości? 
W końcu są takie rany, które nigdy się nie zagoją…


Wcześniejsze tomy "Bezlitosnej siły":


 Recenzja tutaj

Fragment recenzji:
 
Dramatyczne zwroty akcji, emocjonalny huragan i przede wszystkim ludzie, którzy noszą maski by móc codziennie walczyć z demonami, jakie szaleją w ich wnętrzu, dając im wyjść z siebie podczas walk stanowią oś fabuły. Jednak jest w nich także pragnienie ciszy oraz spokoju i te momenty są podczas wspólnych chwil Kostka i Anity, nie ma w nich nic oczywistego, są dla nich oboje czymś czego się spodziewali. To nie naiwna opowiastka z łatwo przewidywalnym końcem, a pełnokrwisty dramat, wypełnionymi niełatwymi emocjami, raniącymi, lecz i siły, czasem bezlitosnej.  Każdy z bohaterów ma swoją historię,  naznaczającej ich bliznami jakie już zawsze będą w nich, nie zawsze widoczne, ale im głębiej skryte tym boleśniejsze. 



Recenzja tutaj 

Fragment recenzji:

Bohaterowie nie tylko odznaczają się skomplikowanymi charakterami, lecz przede wszystkim są ludźmi, którzy widzieli więcej niż większość jest w stanie sobie wyobrazić, każde z nich radzi sobie w inny sposób z przeżyciami z przeszłości. Jedni uważają je za swoiste piętno, drudzy wykorzystują bolesne doświadczenia tak, by inni już nie musieli tego doświadczyć co oni. Jednak rzeczywistość nie składa się z oczywistych i gotowych rozwiązań, zwłaszcza tam gdzie spotyka się wściekłość z miłością. Te dwa uczucia, wydają się nie pasować zupełnie do siebie, ale to one właśnie definiują bohaterów, stawiających codziennie czoła swoim demonom, niekiedy uginający się pod ich ciosami, lecz podnoszący się i z determinacją dążący do celu. Nie tak łatwo zaufać i odsłonić się przed drugim człowiekiem najmroczniejsze tajemnice, tak samo trudno jest wybrać całkiem nową drogę, której początkiem jest szczerość i prawda, jakakolwiek by ona nie była.