niedziela, 26 października 2014

Targi, targi ... i po targach




Targi, targi i po targach czyli:



Expo Kraków


 Stoisko Novae Res


 z Agnieszką Lingas-Łoniewską

 
Premiera "Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna"


Expo Kraków i krakowskie smoki :)

 

Do zobaczenia ...

 Rynek i Wawel na do widzenia





piątek, 24 października 2014

Już jutro ...

Już jutro ... czyli



po pierwsze Kraków i Targi Książki
 
 


po drugie spotkanie autorskie z Agnieszką Lingas-Łoniewską


 po trzecie premiera książki 
"Szukaj mnie wśród lawendy. Zuzanna"


środa, 22 października 2014

Irlandzkie tajemnice


"Tajemnica morskiej latarni"
Santa Montefiore

Tajemnice kuszą by odkryć ich istotę, poznać to, co tak pilnie w sobie skrywają. Podobnie jest z przeszłością, w której tkwią niewiadome.


Czasem okazuje się, że poznanie prawdy pozwala wreszcie na ujrzenie tego, co najważniejsze w odpowiednim świetle.

Connemara dla bywalczyni londyńskich salonów i imprez to obcy świat. Surowość przyrody, nieznani ludzie i przede wszystkim rodzina, ukrywana przez lata jak wstydliwy sekret, dla Ellen stanowią zagadkę z jaką musi zmierzyć się dzień dobry podczas swojej ucieczki. Jeszcze przed momentem wydawało się kobiecie, że Irlandia jest najlepszym miejscem by ukryć się przed matką, znajomymi, wszystkim czym żyła do tej pory. Jednak z bliska rzeczywistość przedstawia się o wiele mniej optymistycznie niż wydało się w Londynie, chociaż może to jedynie pozory? Peg jest przeciwieństwem swojej siostry, tak samo jak jej dom, podejście do życia i do nieznanej siostrzenicy. Mały domek nad skrajem oceanu daje obietnicę nie spełnioną przez londyńską rezydencję i apartamenty, dziki krajobraz wokół niego zdaje się współgrać z charakterem nowo przybyłej. Nieujarzmiona przyroda nie przeraża jej, wręcz przeciwnie wydaje się znajoma oraz pozwala odciąć się od problemów, w tle widać starą latarnię morską, która wydaję się przyciągać Ellen. Nie tak dawno temu budowla ta była świadkiem tajemniczej śmierci Caitlin Macuasland, która położyła się mrocznym cieniem na kilku osobach i to nie tylko z powodu żałoby. Gość zdaje się dostrzegać więcej niż stali mieszkańcy, a może to jedynie zauroczenie miejscem i mężczyzną tak innym od dotychczasowo poznanych? 

Reszta recenzji tutaj

poniedziałek, 20 października 2014

Stosik przedtargowy

Targi Książki w Krakowie tuż, tuż, 
ale nim nadejdzie książkowe szaleństwo 
coś ze stosikowego świata:





Jordi Sierra I Fabia "Pięć dni w październiku", wyd.Albatros
Melvin R. Starr "Ślad atramentu", wyd. Promic
Tomasz Sekielski "Sejf 3", wyd. rebis
Rick Yancey "Klątwa Wendigo", wyd. Jaguar
Paweł Majka "Dzielnica obiecana", wyd. Insignis oraz dlaLejdis.pl
Deborah McKinlay "Cała nadzieja w Paryżu", wyd. Feeria i dlaLejdis.pl
Tamo Hoag "W proch i pył", wyd.Mira

sobota, 18 października 2014

Dotyk ognia

"Pierwszy 
dotyk ognia"
Jeaniene Frost


Wampiry są wszędzie, królują w książkach, filmach, serialach, prasie. Najsłynniejszy oczywiście to Dracula, ale jego postać wraz pobratymcami wydaje się już co najmniej lekko zużyty. Ile bowiem można czytać o krwiopijcach lub ich oglądać?

A może pytanie powinno brzmieć jak wykorzystać znanego i oklepanego bohatera tak by wzbudzić zainteresowanie? Wydaje się, że Jeaniene Frost pomysł ma i to na więcej niż jedna historię.

Vlad Tepesh to legenda, powiedzieć, że żyjąca nie byłoby ani kłamstwem ani prawdą. Zna go cały świat, ale pod nazwiskiem Dracula. Tak ten od wampirów, krwi i jeszcze paru elementów składowych jak na przykład ogromnego okrucieństwa i równie wielkiego ego. To jednak tylko image stworzony najpierw przez Brama Stokera, później przez jemu mniej lub bardziej podobnych. Rzeczywistość jest o wiele bardziej skomplikowana i ... znacznie ciekawsza. Przekonuje się o tym Leila, wcale nie przez przypadek, ale kiedy śmierć zagląda Ci w oczy zrobisz wszystko, nawet wezwiesz na pomoc mit. Zresztą ten konkretny okazuje się nad wyraz prawdziwy i pomocny. Ale to dopiero początek znajomości i poznawania tajemnic dostępnych dla nielicznych, sięgających swymi korzeniami daleko w przeszłość. Jednak najważniejsza jest przyszłość, a ta może być zaistnieć dzięki teraźniejszości. Leila dzięki niecodziennym zdolnościom potrafi pomóc potężnemu wampirowi, cena jaką zapłaci za to jest wysoka, lecz kto potrafiłby odmówić legendzie? Jest jeszcze jeden haczyk w tej sytuacji - broń okazuje się obosieczna, niezwykłe zdolności stanowią jednocześnie błogosławieństwo i przekleństwo, ich posiadaczka wydaje się być jedynie zabawką w rękach nieśmiertelnych. Chociaż czy na pewno?

Resztę recenzji do przeczytania tutaj


Za możliwość przeczytania książki dziękuję        portalowi dlaLejdis.pl

czwartek, 16 października 2014

Pomoc bibliotece

Dziesięć bibliotek z największą liczbą glosów 
zostanie wyremontowanych przez PEKAES,
przy współpracy z Kulczyk Foundation i zaczytani.org

Piszę o tej akcji ponieważ jedną z bibliotek, biorących udział,
 jest filia nr 1 Miejskiej Biblioteki Publicznej 
w Siemianowicach Śląskich. 


Niewiele potrzeba by oddać głos, wystarczy:

- wejść na stronę:

http://www.pekaespomaga.pl

- wybrać Filię nr 1 w Siemianowicach Śląskich


- zagłosować

- potwierdzić swój głos klikając w link, 
który otrzymacie na swoją skrzynkę mailową 
po oddaniu głosu

Głosować można codziennie by zwiększyć szansę 
Filii nr 1 w Siemianowicach Śląskich

Głosowanie trwa od 15 paździenika do 5 listopada

Za wszystkie głosy dziękuję :)

szczegóły na stronie www.pekaespomaga.pl

wtorek, 14 października 2014

Apokalipsa po wrocławsku

"Po moim trupie"
Magdalena Owczarek


Horror komediowy ... Czym to się je? Horror wiadomo, komedia również, ale jako gatunek literacki brzmi dość egzotycznie. Wbrew jednak pozorom autorka umiejętnie połączyła dwa motywy, a punktami kluczowymi okazało się miejsce oraz główna bohaterka.

Wrocław ma wiele uroku oraz zakątków wartych odwiedzenia, ale kiedy patrzy się na miasto z okna kawalerki w wieżowcu to perspektywa jest nieco inna. Szczególnie kiedy na dole pojawiły się najprawdziwsze zombie czyli żywe trupy i wcale nie mają usposobienia miłego oraz ciapowatego jak Czesio z pewnej kreskówki. Wręcz przeciwnie, istoty grasujące po świecie, bo wrocławskie okolice wcale nie są ich jedynym terenem polowań, są krwiożercze, mięsożerne i człowiek jest dla nich świetną przystawką, daniem głównym i deserem. Karolina wiele widziała, a własna rodzina zahartowała ją na wszelkie sytuacje typu hard core, no prawie, ponieważ zombie epidemia jest jedyna w swoim rodzaju i wymyka się wszelkim regułom poza jedną - jeżeli chcesz przeżyć to unikaj ekspresowo człapiących z mózgiem jak galaretka. Łatwiej jednak to powiedzieć niż zrealizować, w końcu nawet w takich okolicznościach trzeba jeść, a zapasy nie są wieczne, pod warunkiem, że się je oczywiście w ogóle posiada. Po prostu trzeba spojrzeć głupiej prawdzie w w oczy i wyjść z bezpiecznego mieszkanka w miasto. Te z pozoru tylko sprawia wrażenie przyjacielsko opustoszałego, szybciej niż później okazuje się, iż trzeba wiać, ponieważ za rogiem, zza zakrętu, a nawet z naprzeciwka pędzi zombie zagrożenie, a jego zamiary wcale nie są z kategorii towarzyskiej. Gdzie może być bezpiecznie?  Jaka dzielnica to ziemia obiecana? Park Szczytnicki czy też może Stare Miasto daje szansę na przeżycie kolejnego dnia? Zresztą czasem szczęście sprzyja, chociaż raczej to chichot losu, i zyskuje się sprzymierzeńców w najmniej spodziewanym miejscu. Na dodatek zostaje się Księżniczką oraz zadziwia się siebie samego, zresztą innych także. Jak się bawić to na całego! Koniec świata nie jest taki zły, oczywiście pod warunkiem, że wybrało się Wrocław i przyjęło się do wiadomości, iż zdanie - po moim trupie - jest aż nazbyt realne ...

Horror komediowy? Jeżeli w wydaniu takim jak w książce Magdaleny Owczarek to poproszę o więcej. Po pierwsze główna bohaterka - Karolina vel Księżniczka, można by powiedzieć jedyna w swoim rodzaju, ale byłby to banał, lepiej określić ją jako pyskatą, nie zawsze asertywną dziewczynę, którą wprost kochają kłopoty, a ona im nie odmawia, chociażby zdrowy rozsądek krzyczał dużymi literami NIE, NIE IDŹ TAM I NIE RÓB TEGO!! Pozostałe postacie są dla niej tłem, nieco ciapowatym, ale uzupełniającym doskonale swoimi pomysłami jej perypetie. Pod zabawną warstwą można dostrzec całkiem inne oblicze opowieści "Po moim trupie", ale nawet skupienie się na horrorowo - komediowej warstwie daje ciekawy czas spędzony z interesującą lekturą. A w razie apokalipsy zombie będzie wiadomo gdzie najlepiej się znaleźć i przede wszystkim z kim ...

Za możliwość przeczytania książki
dziękuję 
portalowi CPA i wyd. Novae res

niedziela, 12 października 2014

Elitarna zagadka

"Elita"
Dominik W. Rettinger


Władza, pieniądze, sława, pierwsze strony gazet, miejsce w newsach telewizyjnych oraz na portalach internetowych. To o nich mówią wszyscy, blichtr i przepych są ich codziennością, tak samo jak wystawne przyjęcia, zakupy u znanych projektantów oraz pogaduszki w najmodniejszych miejscach. Elita, jedno słowo i wiele znaczeń, wybrańcy losu, chociaż czasem bardzo aktywnie pomagali swemu przeznaczeniu by właśnie podążyło tą, a nie inną ścieżką. Szczyt należy do nich, ale wystarczy chwila nieuwagi lub czyjaś "pomoc" by z niego spaść ...

Wbrew pozorom bycie na świeczniku wymaga od człowieka zimnej krwi albo posiadania oddanych przyjaciółek, które bez chwili wahania odłożą na później trening  z osobistym trenerem, sesję z guru lub wizytę w SPA. Niestety sielanka w dzisiejszych czasach to jedynie wypadkowa wizji fotografa i efektów rodem z photoshopa, a Konstancin świetnie wpisuje się w te ramy. Większość znajomych Ewy należy nie tylko do konstancinskiej śmietanki, ale jest częścią polskiej elity. Wydawać by się mogło, że w takim gronie znajomych spokój jest zagwarantowany, a dni płyną leniwie od imprezy do imprezy, czasem jedynie przerywane realizacją nowego pomysłu na życie. Nic bardziej błędnego, szczególnie po tym jak kobieta jest świadkiem morderstwa i sama o mało co nie jest kolejną ofiarą. Taka sytuacja dla większości byłaby ostrzeżeniem przed szukaniem odpowiedzi na pytania, na które powinna znaleźć odpowiedź policja. Jednak Ewa zamierza wyjaśnić tę sprawę na własną rękę, niezawodne psiapsiółki, brat dziennikarz śledczy oraz pyskata córka to może niezbyt dobrowa drużyna śledcza, lecz jedyna na jaką może liczyć. Morderca nie zamierza również odpuścić niespodziewanemu świadkowi, zresztą ma on do ukrycia o wiele więcej niż jedno zabójstwo. Ale nie tylko tym żyje Konstancin i pobliska Warszawa, afera za afera wstrząsa posadami egzystencji elit. Za pięknymi fasadami rezydencji i w ściśle strzeżonych biurowcach trwa niekończąca się gra gdzie stawką są milionowe interesy. Skandale raczej bywają niemile widziane, no chyba, że są elementem rozgrywki, wytrawni gracze wiedzą kiedy powinien on się pojawić i kogo dotyczyć. Jedynie naiwni myślą, iż plotki i afery pojawiają się same ... Kiedy więc na scenę wchodzi niemiecki milioner, i to w takiej chwili, podgrzewa się atmosfera podejrzeń i wzajemnych oskarżeń. Ktoś zręcznie manipuluje zza kulis graczami i nie jedynie nimi. Jaką rolę do odegrania ma Ewa, jednocześnie będąca w samym centrum wydareń i trochę na uboczu? Kim jest Maximilian? Tym za kogo uważają go wszyscy czy też jest ... o wiele bardziej niebezpiecznym mężcZyzną niż sądzą wszyscy?

Świat rodem z plotkarskich portali, kolorowych magazynów i pierwszych stron gazet, piękne kobiety, milionerzy oraz kryminalna zagadka. Ta ostatnia wcale nie zajmuje ostatniego miejsca w książce Dominika Rettingera, wręcz przeciwnie to ona właśnie jest osią akcji "Elity", raczej nie do końca czarnego, lecz na pewno z dużą dawką humoru lub wręcz satyrycznego posmaku. Rozpoczynając lekturę miałam właśnie przed oczyma ten urywek z okładkowego opisu, ale jak się szybko okazało noir został zastąpiony nieco jaśniejszą barwą i wcale nie zaszkodziło to fabule. Konstancin jako miejsce zbrodni, a prominenci podejrzanymi? Dlaczego by nie? Trzeba przyznać autorowi, że intryga kryminalna jest naprawdę intrygująca, a umieszczenie jej w wyższych sferach okazało się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Jednak najważniejsi są bohaterowie, ci grają swoje role doskonale, czytelnik więc poznaje higl-life od kulis, a główna bohaterka okazuje się prawdziwym czarnym koniem książki. "Elita" swoją atmosferą przypominała mi w wielu momentach powieści naszej mistrzyni kryminału - Joanny Chmielewskiej, humorystycznymi dialogami oraz scenami, co stanowi kolejną jej zaletę. 

Powieść z kluczem? To już zadanie dla każdego czytającego z osobna, szczególnie, że pewne podobieństwa wcale nie są przypadkowe ...


Za możliwość
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

piątek, 10 października 2014

Konkurs z serią 14



WYGRAJ LAPTOP , TABLET, CZYTNIK E-BOOKÓW LUB KARTY PREZENTOWE DO EMPIKU!!!

Aby wygrać jedną z nagród, kup książkę, zrób zdjęcie z książką Monument w miejscu,
które uważasz za najlepsze schronienie (niekoniecznie podczas katastrofy)
i prześlij na adres marketing@rebis.com.pl


Monument 14 Odcięci od świata.jpgMonument 14 Niebo w ogniu.jpg Monument_14_Wsciekly_wiatr.jpg

Regulamin konkursu dostępny na www.empik.com

środa, 8 października 2014

Tajemnica księgi

"Ewangelia krwi"
James Rollins
Rebecca Cantrell


Przeszłość skrywa wiele tajemnic, a to, co wydaje się znane często ma drugie oblicze, dostrzegane przez nielicznych i dobrze chronione przed ogółem. Fakty i prawda to nie to samo, chociaż wydają się tożsame, czasem jedno przeczy drugiemu, ale nieliczni dostrzegają tę różnicę. Kiedy już się je zauważy trudno odwrócić głowę i udawać, że nic się nie wydarzyło. Zresztą czy w ogóle będzie dany powrót do codzienności?

Potężne mury były świadkiem oporu, niezłomnej wiary i masowej śmierci, nawet dwa tysiące lat później nie pozwalają zapomnieć o tym dramacie. To, co powszechnie wiadomo jest jedynie ułamkiem prawdy. Archeolog Erin Granger zostaje wezwana do starożytnej twierdzy by na miejscu zbadać nie oczekiwane znalezisko, jakie ujrzało światło dzienne. Doświadczenie naukowe i te zdobyte podczas licznych wykopalisk nie przygotowały ją nawet w części na to, co zobaczyła i przeżyła już w pierwszych chwilach. Już niewielki skrawek ujawnionego sekretu zaszokował panią naukowiec, a jej dopiero co poznany towarzysz w ogóle zdaje się nie przyjmować do wiadomości tego, czego był właśnie świadkiem. Wycofanie się nie wchodzi w grę, mogą jedynie chociaż trochę zaufać tajemniczemu zakonnikowi, chociaż wiąże się powierzeniem tego, co najcenniejsze w dość niepewne ręce. Przeszłość okazuje się całkiem inna od tej z lekcji historii, ale czy na pewno? Gdyby przyjrzeć się pewnym symbolom dociekliwiej to okazują się one mieć drugie oblicze, jednocześnie sekretne jak i nawiązujące do znanych wszystkim wydarzeń ...

Bezcenny skarb - księga spisana krwią Chrystusa kusi by ją odnaleźć. Od wieków ludzie, i nie tylko oni, stawali i ginęli w jej obronie oraz przez chęć zawładnięcia nią. Teraz być może nadszedł czas by w końcu dowiedział się o niej ogół. Jednak ktoś działa zza kulis i nie cofnie się przed niczym, ma tylko jeden cel, niezmienny od stuleci i całkowicie przeciwny od tego, który przyświeca Erin i jej towarzyszom. Od pustynnej Masady, przez mroźny Petersburg aż po monumetalny Rzym wiedzie droga poszukiwaczy i ich wrogów. Na każdym kroku czai się zdrada, zło, a w tle toczy się odwieczna walka światła i mroku, dobra i zła oraz przebaczenia i grzechu ...

"Ewangelia krwi" to przede wszystkim akcja, sensacja oraz swobodne podejście do historii i dwóch całkiem wydawałoby się przeciwnych tematów - religii oraz ... wampirów. Co więc może wyniknąć z takich korzeni? Jak dla mnie dość nietuzinkowa książka, chociaż niektórych może odstraszyć porównanie z jej obwoluty do "Kodu da Vinci", już lepiej brzmi przyrównanie do filmowo-komiksowego Indiany Jonesa. Jednak tak naprawdę autorzy korzystają jedynie z podobnych zaczątków pomysłów, ale ich rozwój podąża w całkiem innych kierunkach. James Rollins i Rebeca Cantrell sięgają do legendarnych postaci, faktów historycznych oraz symboli religijnych, ale nie stawiają na zaszokowanie czytelnika, a raczej na obudzenie jego ciekawości. Motywem przewodnim jest tajemnica, okazuje się, że sięga ona głęboko w przeszłość, ma wiele twarzy i do końca pozostaje nieodkryta. "Ewangelia krwi" wciąga, nie pozwala się oderwać się od czytania, zaskakuje, podsuwa alternatywne obrazy znanych wydarzeń historycznych, sugeruje, że świat nie do końca jest taki za jakiego go uważamy. Rollins i Cantrell w swojej książce nie idą drogą skandalu, w zamian intrygują i proponują poszukiwanie, ale nie skarbu, lecz czegoś o wiele bardziej drogocennego. Szybkie tempo, zwroty akcji, postacie rodem z legend i dorównujący im zwyczajni bohaterowie, starożytna księga i równie wiekowy sekret, gwarantują dobrze spożytkowany czas z książka .




            
          Za możliwość przeczytania książki 
                             Dziękuję 
             wyd. Albatros A. Kuryłowicz


niedziela, 5 października 2014

Horyzont zdarzeń

"Parabellum. 
Horyzont zdarzeń"
Remigiusz Mróz


Miesiąc, tylko i aż. Trzydziestego pierwszego sierpnia była nadzieja, że wojna nie wybuchnie, dzień później bomby spadły na polską ziemię. Miesiąc później już nic nie było takie jak kilka tygodni wcześniej. Spustoszenie oraz śmierć zawitały na dobre, a wojenna pożoga już zdążyła pozostawić głębokie rany w ludziach i ziemi. Niektórych czeka prawdziwa odyseja wśród wrogów i czającej się zdrady ...

Uciec jak najdalej od zagrożenia, w jakie dla wielu wydaje się jeszcze nie dowierza i sądzi, że jest możliwe do przezwyciężenia. Jednak Staszek i Maria decydują się na podróż, która wydaje się z góry skazana na niepowodzenie. Dwoje młodych ludzi zamierza dotrzeć do Francji, dla nich synonimu wolności i bezpieczeństwa. Bronek nie bierze pod uwagę ucieczki, jako żołnierz ma tylko jeden plan - bronić ojczyzny. Ale to, co wydawało się tak oczywiste jeszcze parę dni, tygodni wcześniej, okazuje się obecnie mało aktualne lub wręcz przebrzmiałą iluzją. Nie można się już cofnąć, raz obraną ścieżką podąża się ku celowi, który wydaje się jedynym stałym punkcie w otoczeniu gdzie nie można być niczego i przede wszystkim nikogo pewnym. Jedynie upór pozwala wciąż iść do przodu, chociaż czasem wydaje się, że wszystko stracone. Walka o każdy dzień zbliża bardziej niż cokolwiek innego, dorównuje jej jedynie chęć wzięcia odwetu za splamiony honor. Jedno i drugie jest udziałem jest Staszka i Marii, ścigają się nie tylko z wojną, lecz także z osobistym wrogiem, który nie odpuści dopóki nie spotka się z nimi. Bronek musi stawić czoła własnym błędom oraz odpowiedzialności za innych. Co ich czeka gdy osiągną swój horyzont zdarzeń? Dadzą się wciągnąć w wir wydarzeń czy będą w stanie wyrwać z jego mrocznych odmętów i przekroczyć granicę jaką postawiła przed nimi historia, przeszłość i ludzie?

Druga część perypetii bohaterów znanych z "Parabellum. Prędkość ucieczki" jest równie dynamiczna jak pierwsza i nie brakuje w niej wątków zaskakujących. Mogłoby się wydawać, że w książce,gdzie tło stanowią fakty historyczne, łatwo przewidzieć rozwój wydarzeń. Nic bardziej mylnego, postacie wykreowane przez Remigiusza Mroza są częścią historii, lecz jest ona punktem wyjścia do opowieści w jakiej główną rolę odgrywają ludzkie charaktery, podjęte decyzje i splot okoliczności. Fabuła pełna jest akcji i niespodziewanych zwrotów, a czytelnik śledzi ruchy dwóch grup bohaterów, tak różnych jak miejsca gdzie się znajdują, ale ze wspólnym mianownikiem - wojną. Z jednej strony losy cywilów, z drugiej żołnierzy, jedni i drudzy stają przed trudnymi wyborami, stawiają czoła teraźniejszości na którą nie byli przygotowani oraz podejmują się ryzykownych zadań. "Parabellum. Horyzont zdarzeń" to nie jedynie udana kontynuacja wątków z pierwszej części, ale i odrębny fragment większej całości. Drugi tom zawiera nowe ścieżki jakimi podążają Maria, Staszek i Bronek, odsłaniają część tajemnic, lecz oraz sygnalizuje zapowiedź, że jeszcze bardzo wiele i przed nimi i czytelnikami. Wielka historia stanowi integralny składnik przygód bohaterów, lecz oni nie są jedynie pionkami, raczej jej pełnoprawnymi partnerami. Jak dalej potoczą się ich losy? Na pewno niestandardowo i z zawrotną prędkością ucieczki przed wrogami, znanymi i nieznanymi, aż po horyzont.

                    Za możliwość przeczytania książki dziękuję:

     


piątek, 3 października 2014

"Grzeczna dziewczynka"

Mój egzemplarz książki Aliny Białowąs 
"Grzeczna dziewczynka" 
z dedykacją od Autorki oraz kilka słów z recenzji na okładce :)


 




Recenzja tutaj

Zapraszam do lektury

środa, 1 października 2014

Nowości i zapowiedzi



Październik przywitał nas wspaniałą pogodą 
i piękną złotą jesienią - jak z kart książek. 
Wydawnictwa przygotowały również dużo wspaniałych lektur:


Czy można zapomnieć o przeszłości, o stracie zaufania, o niedotrzymanych obietnicach, wreszcie o zdradzie? Każdy zasługuje na drugą szansę, czy takim dobrodziejstwem Zuzanna obdarzy Roberta? A może nie tak łatwo zamknąć karty przeszłości i napisać nową opowieść o wspólnej przyszłości? Piękna Dalmacja Południowa, malowniczy Półwysep Pelješac, trzy siostry, trzy historie, trzy miłości. Zuzanna to pierwszy tom trylogii o uczuciach, o tym jak życie jest ulotne, o tym jak łatwo zniszczyć wszystko to, co w nim cenne i jak potem trudno to odzyskać.
Zuzanna, Zofia i Gabriela.
Trzy historie kobiet w gorących chorwackich klimatach. Daj się porwać emocjom i urzec krajobrazom południowej Dalmacji



Kolejne, trzecie już spotkanie ze średniowiecznym medykiem, Hugh z Singelton. 
John Wycliff, rektor Canterbury Hall, mistrz i przyjaciel Hugh, zostaje obrabowany. Łupem złodzieja pada 20 najcenniejszych ksiąg z biblioteki tego wybitnego uczonego. Kto dopuścił się tak niecnego postępku? Tylko Hugh może pomóc rozwikłać tę zagadkę. Na polecenie Lorda Gilberta wyrusza do Okfsordu. Towarzyszy mu jego ukochana i Arthur, oddany służący lorda. Mroczne charaktery, ludzkie namiętności i żądza władzy… im bliżej rozwikłania tajemnicy, tym bardziej niebezpiecznie. Jednak dobro i miłość powinny ostatecznie zatriumfować.
 Czy można ocalić miłość, kiedy świat wokół płonie? Jak wziąć w ramiona dziecko, kiedy ręce ma się unurzane we krwi? Latem 1939 roku Zosia marzyła o lepszym życiu. O tym, by się na dobre wyrwać z biedy warszawskiego Powiśla, zdobyć wykształcenie i spokojną przyszłość. Prawie się jej udało. Prawie. Ostatecznie jednak wszystko poszło nie tak. I to nie tylko za sprawą wojny, która zastała ją w majątku ziemskim na Wołyniu, do którego wkrótce wtargnęli Sowieci. Przede wszystkim podjęła jedną złą decyzję, która zaważyła na całym jej życiu.  Może to skutek klątwy rzuconej na nią jeszcze przed wojną? Zosia przeciwstawia się złu, uzbrojona jedynie w miłość. Do swojej córki, do wypróbowanych przyjaciół i… do tajemniczego mężczyzny o oczach anioła, którego wojna zamieniła w demonicznego mściciela. Czy to wystarczy, by wygrać i rozwiązać zagadkę przeznaczenia? A jeśli tak, to czy można cofnąć fatum? I jaka jest tego cena?

Z tymi pytaniami, w ogniu płonącej Warszawy, w uścisku powojennego terroru, w cieniu rodzinnych tragedii, w gorączce uczuć i labiryntach raczkującego kapitalizmu, zmierzyć się  będzie musiała nie tylko Zosia, ale także jej córka, a potem wnuczka. Znalezienie właściwej odpowiedzi zajmie im siedemdziesiąt pięć lat.


 Młoda Amerykanka, Isabel Archer, przybywa do Europy żądna przygód i wrażeń. Odziedziczywszy spory majątek, przekonana, że dokładnie rozumie sens ludzkich poczynań, odtrąca trzech konkurentów, aby poślubić czwartego – bezwzględnego obłudnika. Jednak nie tylko perypetie miłosne są treścią książki – najważniejszy jest proces dojrzewania bohaterki w atmosferze findesieclowej Europy, okupiony utratą niewinności i złudzeń. 
 Zbigniew Religa w jedynej tak długiej i szczerej rozmowie  z dziennikarzem opowiedział o swoim życiu. O obfitujących w momentami dramatyczne zwroty akcji przygotowaniach do pierwszego udanego przeszczepu serca w Polsce. Zdradził, jak wpadł w politykę. A także szczerze wyznał o swoich nałogach. Mówił również o walce z chorobą  i nieuchronnej śmierci.
To opowieść o człowieku, który na przekór wszystkiemu postanowił spełnić swoje marzenie. Mógł wygodnie żyć w Stanach Zjednoczonych, ale wrócił  ze stażu do kraju. Doprowadził do pierwszego przeszczepu, pomógł  stworzyć sztuczne komory serca i zbudował zespół, który pracuje nad realizacją jego największego marzenia: sztucznym sercem.Historia spisana przez Jana Osieckiego pomogła stworzyć scenariusz filmu Bogowie opowiadającego historię profesora Zbigniewa Religi.

Mariette, nauczycielka w gimnazjum i żona narcystycznego polityka, jest poniżana przez męża i szykanowana przez uczniów. W końcu nie wytrzymuje i posuwa się o krok za daleko... Millie, dwudziestotrzylatka, pracuje dorywczo jako sekretarka. Ma samotne, bezbarwne życie. Kiedy w jej kamienicy wybucha pożar, skacze z okna...
Pan Mike załamał się po porzuceniu przez ukochaną i stracie domu. Mieszka na ulicy. Pewnego ranka zostaje napadnięty i pobity...
Mariette, Millie i Mike sięgają dna. Wtedy tajemniczy mężczyzna, Jean zaprasza ich do swojej Pracowni, gdzie – jak twierdzi – dokonuje cudów.
Ale czy można podnieść się bez pokonania własnych demonów? Iść do przodu, kłamiąc sobie i innym? Mieszkańcy Pracowni będą musieli zaakceptować swoje ciemne strony. Tymczasem Jean wciąga ich w coraz bardziej niebezpieczną grę…

 Dziewiętnastowieczny Londyn staje się miejscem krwawej rozgrywki pomiędzy gwiazdą literatury a obłąkanym mordercą.

Wiktoriański skandalista, Thomas De Quincey, autor śmiałych Wyznań angielskiego opiumisty, wydaje w 1854 roku trzecią część eseju zatytułowanego Morderstwo jako jedna ze sztuk pięknych. Opisuje w nim autentyczne, bestialskie morderstwa, popełnione w 1811 roku w Londynie, które sparaliżowały strachem mieszkańców stolicy i całej Anglii.

W tym samym roku, mieszkający na co dzień w Edynburgu De Quincey zostaje zwabiony do Londynu obietnicą rozwiązania zagadki z przeszłości. W czasie jego pobytu w stolicy dochodzi do serii zbrodni wzorowanych na tych, które bardzo szczegółowo opisał, przewyższających jednak literackie pierwowzory potwornością. Ich sprawca, świetnie wyszkolony i pozbawiony zahamowań, znajdujący się poza wszelkimi podejrzeniami mistrz kamuflażu, robi wszystko, żeby podejrzenie padło na pisarza − nie jest to trudne, bo nazywany powszechnie opiumistą De Quincey jest uzależnionym od narkotyków ekscentrykiem.
Powieść kryminalna z bestsellerowej serii C.J. Sansoma, osadzona w Anglii w I połowie XVI wieku u schyłku rządów Henryka VIII Tudora. Jej bohaterem i równocześnie narratorem jest prawnik i detektyw Matthew Shardlake.

poniedziałek, 29 września 2014

Zło

"Kaiken"
Jean-Christophe Grange


Mrok, chłód, krew i zło, które otaczają i osaczają człowieka, nie ma od nich ucieczki, one po prostu są i tylko czasem usuwają się w cień by zaatakować znowu, w najmniej spodziewanym momencie. Olśniewający Paryż i jego okolice to iluzja, prawdziwe oblicze tego miasta skrywa się w cieniu zabytków i smukłej Wieży Eiffla, i nie ma w nim nic z atrakcji z turystycznych przewodników. Zagrożenie i zbrodnia wcale nie są czymś niezwykłym, wręcz przeciwnie, a policja stara się robić dobrą minę do złej gry ...

Kiedy poznałeś najgorsze strony życia od podszewki, a potem miałeś szczęście zobaczyć jego jaśniejszą stronę to zrobisz wszystko by nikt z twoich bliskich nie zaznał chociaż ułamka tej ciemności jakiej doświadczyłeś. Wiesz doskonale, że bardzo cienka granica oddziela codzienność od mrocznej rzeczywistości, która raz poznana nigdy nie da o sobie zapomnieć.

Olivier Passan zna doskonale świat, gdzie nawet w południe dostrzega się mroczne cienie sygnalizujące zbrodnię. Jako policjant od lat mierzy się ze złem tkwiącym w ludziach i ich czynach, zaznał go także w swojej przeszłości. Stróż prawa jakim się stał wciąż tropi przestępców, nie pozwala sobie na przerwę, czasem nawet zbliża się niebezpiecznie blisko do linii jakiej przekroczenie oznacza, iż stanie się jednym z tych, których ściga. Ale czy cel nie uświęca środków? Zwłaszcza kiedy ofiarami zwyrodnialca są kobiety i ich nienarodzone dzieci? Passan sam jest ojcem i dla swych synów zrobiłby wszystko, rodzina jest dla niego ostoją, jakiej nie plami się informacjami o tym, co dzieje się w czasie pracy. Zresztą zgodnie z kodeksem samurajów należy bronić niewinnych i przeciwstawiać się złu, jego  zasady pozwalają trzymać się ścieżki prowadącej poprzez cierpienie, śmierć i niesprawiedliwość oraz samemu nie pogrążyć się w mrocznej stronie swojej osobowości.

Jak długo można balansować pomiędzy większym i mniejszym złem? Ostatnie śledztwo wystawia na próbę Oliviera i zasady jakimi kieruje się od tak dawna. Litera prawa to teoria, z rzeczywistością mająca mało wspólnego, a morderca nie daje o sobie zapomnieć. Każde kolejne zabójstwo to osobista przegrana Passana, zapach śmierci zaczyna towarzyszyć mu w każdej minucie. Kto komu depcze po piętach? Policja zabójcy czy zabójca policji? Czy Passan za bardo zbliżył się do rozwiązania makabrycznej rozgrywki, a może coś mu umyka i to od dłuższego czasu? Skupiając się na szczegółach i demonach z przeszłości nie dostrzega sekretów w swoim najbliższym otoczeniu.

Mordercza gra wymaga poświęcenia wszystkiego, życie za życie, krew za krew, śmierć za śmierć ...

Kryminał w jakim tło stanowi japońska-francuska mieszanka kulturowa od początku nie pozwala się łudzić, że podział na dobrych i złych nie oznacza, że dobro i zło będzie łatwe do odróżnienia. Autor nie stawia na proste podziały i intrygę podaną na talerzu, serwuje za to czytelnikom niebanalną zagadkę w jakiej główną rolę odgrywa fascynacja Japonią i jej zwyczajami oraz to jak wpływa na ludzi. Jean-Christophe Grange nie ukazuje świata w jasnych kolorach, wręcz przeciwnie, jego postacie noszą w sobie ból i zmagają się z bliznami z przeszłości, wciąż przypominającymi o tym co miało miejsce. Od samego początku odczuwalne jest realne zagrożenie wciąż przybierajace na sile i noszące różne maski. Kiedy już wydaje się, że rozwiązanie tajemnicy jest już na wyciagnięcie ręki, okazuje się, iż pod tym, co widoczne, toczy się jeszcze jedna gra. Nic nie jest w niej oczywiste i powiedziane wprost, każde wydarzenie można odczytać różnie, w zależności od okoliczności. "Kaiken" to historia, która obnaża najgorsze strony ludzkiej natury, a śmierć to jedynie ostatni akord w melodii, niosącej w sobie niszczącą siłę rozpoznawalną dopiero na samym końcu.

            
          Za możliwość przeczytania książki 
                             Dziękuję 
             wyd. Albatros A. Kuryłowicz


czwartek, 25 września 2014

Jesienny stosik


Pierwszy jesienny stosik lektur:




Od góry:

Dominik W. Rettinger "Elita", 
wyd. MIRA

Anna J. Szepielak "Wspomnienia w kolorze sepii", 
Wydawnictwo Nasza Księgarnia i CPA

Jean-Christophe Grange "Kaiken", 
wyd. Albatros

Bernard Minier "Nie gaś światła", księgarnie Matras

wtorek, 23 września 2014

Oblicza miłości

"Grzeczna dziewczynka"
Alina Białowąs


Zaufać własnej nadziei czy zdaniu postronnych, nawet jeżeli są najbliższymi? Przecież nikt nie przeżyje życia za nas, sami wybieramy ścieżkę jaką chcemy kroczyć i ponosimy odpowiedzialność za swoje wybory. Czasem podstawą decyzji jest pragnienie by w końcu mieć to, co jest udziałem innych. W takiej sytuacji wszelkie minusy są pomijane, liczy się bowiem upragniony cel, a gdy już zostanie osiągnięty marzenia zostają skonfrontowane z rzeczywistością ...

Miłość ma różne oblicza, czasem bije od niej blask, a czasem zawiera mroczniejsze tony, bywa spełnieniem snów, ale i przynosi niespodzianki. Nie da się jej zaplanować, chociaż niektórzy sądzą, że łatwo ją wpasować ustalone ramy. Przynosi, lecz zdarza się, iż rozczarowuje. Pozostawia wspomnienia, osładzające gorzkie chwile, ale i sama może być źródłem bólu. Niekiedy jej iluzja bywa tak prawdziwa, że trudno ją odróżnić od prawdy ...
Karolina wie jak smakuje gdy trwa i długich godzinach po jej odejściu. Na co dzień widzi ją z bliska i z daleka, przypatruje jej się, tęskni za nią, pragnie. Jednak nie robi pierwszego kroku, jak do tej pory powstrzymywała ją przeszłość, lecz teraźniejszość kusi spełnieniem marzeń. Filip jest człowiekiem, pojawiającym się w odpowiednim miejscu i czasie, tak jakby był odpowiedzią na niewypowiedziane prośby do losu. Takiej szansy się nie odrzuca, szczególnie, że pozwala ona wierzyć, iż w końcu i Karolina będzie taka jak inni. Dlaczego Miśka, mama i babcia dostrzegają coś innego niż ona? Co złego w tym, że ktoś chce kochać i być kochanym? Zrozumieć takie marzenie, gdy samemu zna się smak miłości, nie powinno być trudne, a jednak jest. Dlaczego? Każdy ma swoje zdanie, a Karolina wie co jest dla niej ważne i czego nie chce odrzucić ...

"Grzeczna dziewczynka" to nie opowieść łatwa, jaką po przeczytaniu odkłada się na półkę i wraca się do niej gdy potrzebuje się relaksu albo zapomina bardzo szybko. Alina Białowąs daje czytelnikowi do rąk opowieść w jakiej nie ma prostych emocji, są za to uczucia skomplikowane, stopniowo narastające, aż w kulminacji wybuchające i niszczące to, co było fałszywe. Każda strona to element panoramy, w której główną rolę odgrywa miłość, bywa ona i prawdziwa i iluzoryczna, dająca siłę, lecz i pozbawiająca instynktu samozachowawczego. Jak ćma do ognia przyciąga, nie uśmierca, ale parzy w najmniej spodziewanym momencie. Autorka nie daje prostych odpowiedzi, czytający są świadkami dojrzewania i szukania własnej ścieżki życiowej oraz ceny za ucieczkę od brania odpowiedzialności za własną egzystencję. "Grzeczna dziewczynka" to prawdziwy dramat utkany z relacji rodzinnych, związków kobiet i mężczyzn oraz pragnienia bycia kochanym. Bohaterów oplata sieć wzajemnych oczekiwań, dopasowania się do innych oraz ustępstw by zachować miłość. Łatwo się w nią zaplątać tak, że wydaje się, iż ucieczka z niej będzie uważana za porażkę. Zresztą nawet później wciąż jej pozostałości tkwią w człowieku i przypominają o tym, co było. "Grzeczna dziewczynka" jest historią o dziecku, dziewczynie, kobiecie, poznającej miłość, nie tylko do mężczyzny, lecz także wobec bliskich i przede wszystkim do siebie samej. Kiedy wydaje się, że niebo runęło na głowę nie dostrzega się niczego poza utraconymi marzeniami, pomocne dłonie wydają się nieść ból, ale grzeczne dziewczynki w końcu dorastają i nie odtrącają ich ...


Za możliwość przeczytania książki 
                                        dziękuje autorce:
                                         Alinie Białowąs

niedziela, 21 września 2014

Moda czy styl?

"Francuski szyk! 
Zostań własną stylistką"
Isabelle Thomas
Frederique Veysset


Moda czasem może wydawać się dyktatem, zresztą często słynnych projektantów określa się mianem dyktatorów. W końcu to oni  decydują czy nosi się wzory w paski cy też krata jest królową sezonu, a granat jest nowym czarnym. A potem następuje kolejna rewolucja, której są autorami i zabawa zaczyna się od nowa. Jednak szyk to coś więcej niż podążanie za sezonowymi trendami oraz zdobywaniem najnowszego "must have", a jego paryska wersja wydaje się dostępna tylko dla nielicznych. Jak więc wypracować lub też dodać sobie stylu, niepowtarzalnego, lecz rozpoznawanego zawsze i wszędzie? Odpowiedź nie jest ani łatwa, ani prosta i zależy od każdej z nas.

Cztery pory roku, cztery okazje by zmienić swoją garderobę i co najmniej cztery momenty kiedy nie trzeba wpadać w panikę, ponieważ w szafie nie ma niczego odpowiedniego. Pod jednym warunkiem - zawartość to nie ciuchy pod tytułem hity jednego sezonu, ale takie, które zawsze pozwolą wyglądać ich właścicielce dobrze i szykownie. Nie oznacza to, iż dżinsy są zakazane, buty sportowe również nie znajdują się na czarnej liście, zresztą jak się okazuje mało jest rzeczy, podpadających pod kategorię niestylowe. Autorzy rozprawiają się z wieloma mitami i od razu odpowiadają na potencjalne zarzuty konkretnymi przykładami. "Francuski szyk! Zostań własną stylistką" to nie tylko zbiór porad, a bardziej przewodnik po modzie i dla tych zaawansowanych i dla całkowitych nowicjuszy. Isabelle Thomas i Frederique Veysset "zdradzają" szczegóły ubiorów, od całkowitych podstaw po niuanse, pozwalające stworzyć lub dopracować indywidualny styl. Każda część garderoby zostaje omówiona wraz ze wskazówkami doboru i odpowiednimi dodatkami.

Moda jest dla wszystkich, nie tylko dla wybrańców o idealnych wymiarach i wcale od nich nie zależy czy będzie się wyglądać szykownie. Można nią się bawić i nie trzeba wydawać wiele by osiągnąć efekt jak z kolorowych magazynów. Jednak jest to możliwe pod kilkoma warunkami, a jednym z nich jest wybór pomiędzy tym co jest chwilowe, a tym co faktycznie sprzyja sylwetce i pozwala wyróżnić się  tłumu podobnie ubranych. Jedni mają wrodzony styl, inni go wypracowują latami, więc wymówka, że nie jest możliwy do osiągnięcia nie ma racji bytu. Obecnie moda jest bardzo eklektyczna i czasem wydaje się, że wszystko co założymy będzie w zgodzie z trendami, ale nawet "żelazne" pozycje mogą okazać się zwodnicze, a uznane marki wcale nie gwarantują jakości i szyku.

"Francuski szyk! Zostań własną stylistką" to przewodnik nie po świecie mody, lecz po świecie stylu. Jak się okazuje nie są one jednym i tym samym, utożsamianie ich ze sobą jest błędem. Za pomocą zdjęć oraz wywiadów z projektantami autorki odkrywają sekrety stylu Francuzek, demaskują mity i przede wszystkim radzą czym warto zainteresować się by po otwarciu szafy nie padło hasło "nie mam w co się ubrać". Wygląd zewnętrzny liczy się i zaprzeczanie tej prawdzie nic nie da, ale nie oznacza to, iż trzeba ślepo podążać za trendami. Styl czerpie pomysły z mody, a moda ze stylu, jednak tylko ten pierwszy jest stały i uzupełniany przez detale sezonowe przetrwa lata. "Francuski szyk! Zostań własną stylistką" to nie jest biblia stylu, a bardziej kompedium czy też niezbędnik dla każdej kobiety, która chciałaby zmienić swoją garderobę lub podpatrzyć ciekawe pomysły na jej uatrakcyjnienie. Zawarte porady można traktować śmiertelnie poważnie i stosować się do nich od początku do końca, ale autorki raczej nie to miały na myśli. Starają się nakierować swoje odbiorczynie na to by same odkryły swój styl, a wskazówki mają posłużyć jako kierunkowskazy na tej drodze. "Francuski szyk! Zostań własną stylistką" nie jest jednorazową lekturą, powracanie do rad zawartych w niej pewnie niejednokrotnie będzie bardzo pomocne i może pozwoli wybrnąć z ubraniowego kryzysu.




Za możliwość przeczytania książki 

czwartek, 18 września 2014

Urok czarownicy

"Sekret czarownicy"
Anna Klejzerowicz


Nie za siedmioma górami, nie za siedmioma lasami i wcale nie dawno temu pewna chatka zyskała nową lokatorkę. Od tego czasu wiele czarów zadziałało,a może to wcale nie one, a uczynki płynące z serca? Jednak jakiś urok musiał być rzucony, jeżeli nie przez ludzi to przez los. Smutek pozostał jedynie rzadko powracającym wspomnieniem, za to z dobrych chwil, tych krótszych i dłuższych, została zbudowana rodzina. Jej członkowie połączeni magiczną siłą uczuć wciąż wspierają się nawzajem i  jednego od zawsze byli pewni - miłość zawsze zwycięża ...

Uroki kryją wiele tajemnic, na pierwszy i drugi rzut oka wydają się całkiem zwyczajne, ot kolejna wioska oddalona o dużego miasta, zagubiona między polami i lasami. Małgosia ma całkiem inne zdanie n ten temat, dostrzega wokół siebie piękno natury, sekrety ukryte w najmniej spodziewanych miejscach i niezwykłych ludzi, którzy przechowują w swej pamięci historię tych ziem. Przypadkowe odkrycie krypty w pobliskim kościele splata się z życiem młodej pani weterynarz. Chociaż jedno z drugim wydaje się całkowicie ze sobą niezwiązane  to łączy je ktoś, kto pojawia się w snach Małgorzaty. Przeszłość okazuje się nad wyraz ciekawa, wręcz intrygująca i przyciąga jak magnes mieszkańców Uroków. Wielu widzi w znalezisku zapowiedź skarbu, nieliczni dostrzegają w nim tajemnicę sprzed wieków, a tylko jedna osoba wie, że krypta skrywa więcej niż grób tajemniczego rycerza. Dawne legendy wydają się odpowiadać na pytania zadawane przez badaczy, lecz czy można wierzyć ludowym bajaniom i pamięci starych ludzi? W dzisiejszym świecie liczą się przede wszystkim fakty i namacalne dowody, nie ma w nim miejsca na intuicję, sny, wiarę, że prawdziwa miłość przetrwa wieki. Nie można żyć w oderwaniu od rzeczywistości, nawet jeżeli chciałoby się, Małgosia zdaję sobie sprawę, iż właśnie znajduje się na rozdrożu. Kusi ją to, co nieodkryte, nowe i tajemnicze, tak różne od przewidywalnej codzienności. Czy trzeba podążać utartymi ścieżkami i spełniać oczekiwania innych? Co z marzeniami i przyszłością, która miała być całkiem inna? Walka o to,co dopiero ma być jest trudna, to, co już było jest bardziej atrakcyjne i zdaje się rzucać czar na panią weterynarz. Magia? Być może ... Ale ktoś doszukuje się czegoś co nie miało jeszcze miejsca. Wystarczy niewiele by utracić coś ważnego, pogubić się jest łatwo, jak odnaleźć prawidłową drogę? Co wybierze Małgosia? Chociaż czy w ogóle musi dokonać wyboru?

"Sekret czarownicy" to już trzecie spotkanie z mieszkańcami Uroków, równie ciekawe jak wcześniejsze i niosące nową porcję sekretów. Czas płynie nieubłaganie, bohaterowie dojrzewają, zmieniają się, lecz najważniejsza jest wciąż magiczna siła więzi rodzinnych, zrodzonych nie z krwi, lecz z potrzeby serca. Główna bohaterka nie jest już małą dziewczynką, ale wciąż ma w sobie dawny czar, podobnie jak jej najbliżsi. Czytelnicy tym razem zgłębiają tajemniczą przeszłość i obfitującą w niespodzianki teraźniejszość. Anna Klejzerowicz czaruje czytelnika opowieścią wielowątkową, w jakiej splata się to,co już było, jest i być może dopiero będzie. "Sekret czarownicy" jest historią, która pod warstwą zwyczajności kryje pełną emocji i refleksji fabułę. Podczas lektury czytający spotykają fikcję opartą na legendach, skarb, będący blisko, lecz dostrzegany dopiero w momencie, kiedy do głosu dochodzi serce i czarownice, jakie, jeżeli ma się szczęście, można napotkać we własnym otoczeniu. Kolejne spotkanie z Małgosią było równie wspaniałe jak dwa wcześniejsze, bohaterka nie jest jedynie  postacią z książki, ale człowiekiem z krwi i kości. Jeszcze nie tak dawno dziewczynka, potem nastolatka, a teraz młoda kobieta, dokonująca życiowych wyborów i szukająca swego miejsca na ziemi, będącej częścią niej samej.  

Każda czarownica ma swoje sekrety, nie ujawni ich nikomu, lecz można je poznać gdy jest się otwartym na innych i świat ...

Za możliwość przeczytania książki
dziękuję portalowi:
 





wtorek, 16 września 2014

Przeznaczenie sieroty

"Most przeznaczenia"
Francine Rivers


Mosty łączą nie zawsze tylko dwa brzegi, czasem pozwalają także na spotkanie osób, które w innych okolicznościach nigdy by się ze sobą nie zetknęli. Bywa, że z takiego przypadkowego spotkania rodzi się więź łącząca już na zawsze ludzi, mocniejsza niż wydaje się na pierwszy rzut oka.

Uczucia to delikatna i skomplikowana kwestia, niewłaściwie zrozumiane sprawiają ból i są źródłem błędnych decyzji. Abra codziennie zmaga się ze swoją przeszłością, chociaż ma dopiero siedemnaście lat wie co to odrzucenie. Jej rodzice nie są nimi, jej siostra również nie jest nią, w ogóle rodzina to puste słowo. Kiedyś było inaczej przede wszystkim była matka, towarzyszył jej ojciec i brat. Nagle to życie skończyło się, zabrakło opiekunki, gotowej oddać własne życie za malutką istotkę znalezioną przypadkowo przy moście. Od tego momentu nic już nie było takie jak wcześniej, pustka w sercu wciąż przypomina, o tych którzy ją zapełniali, a później odeszli. Haven wciąż wydaje się wypominać Abrze to, o czym chce zapomnieć, nikt kto ją zna zdaje się nie dostrzegać jej bólu. Jednak są i tacy widzący w niej kogoś więcej i obiecujący spełnienie marzeń. Jak nie zaufać propozycji nie do odrzucenia? Wreszcie to Abra będzie w centrum zainteresowania, zdobędzie uznanie i co najważniejsze miłość. Wystarczy, że odrzuci zasady i podąży za głosem serca ...


Reszta recenzji do przeczytania tutaj


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi dlaLejdis.pl

niedziela, 14 września 2014

Stosik





Od góry:

Remigiusz Mróz "Parabellum. Horyzont zdarzeń", 
Instytut Wydawniczy Erica

Anna Klejzerowicz "Sekret czarownicy",
CPA i wyd. Zyska i S-ka

Michał Bardel "Zbrodnia i wina",
CPA i wyd. Znak

James Rollins, Rebecca Cantrell
wyd. Albatros

Elżbieta Cherezińska "Niewidzialna korona",
wyd. Zysk i S-ka