środa, 5 maja 2021

Zapowiedź: "Mała zielarnia w Paryżu"

 Zapowiedź

 


 

Mała zielarnia w Paryżu to opowieść o poszukiwaniu własnego ja, o miłości i utraconych pragnieniach, a także o rodzinnych relacjach i więzi między dwoma kobietami, które połączyły podobne doświadczenia. To historia o sile kobiet, które potrafią przetrwać nawet największą tragedię i wyjść z niej obronną ręką. Opowieść wyjątkowa i ciepła jak filiżanka ziołowej herbaty wypita o wschodzie słońca.

Po śmierci męża świat Violi rozpada się na tysiące kawałków. W jednej krótkiej chwili jej życie traci sens. Bohaterka wpada w czarną otchłań depresji, a jej myśli ponownie nawiedzają obrazy z przeszłości. Światełkiem w tunelu okazuje się powrót do Paryża, gdzie spędziła kilka lat, studiując naturopatię. Kiedy przed laty podczas spaceru paryskimi uliczkami natrafiła na starą zielarnię, nie miała pojęcia, jak bardzo to miejsce i jej właścicielka Gisèle odmienią jej życie... i to dwukrotnie. Tym razem Viola stawia wszystko na jedną kartę. Postanawia wyruszyć w podróż do wnętrza swojej duszy i zacząć wszystko od nowa.

Narracja, wzbogacona prawdziwymi recepturami ziołowych herbat, mieszanek leczniczych i olejków eterycznych oraz kartami irydologicznymi, sprawia, że jest to powieść z elementami poradnika.

 

 

wtorek, 4 maja 2021

Kobieta na rozdrożu

"Femme fatale"

Katarzyna Nowakowska

 

Człowiek podobno uczy się na błędach tylko ile ich potrzeba  by zdobył niezbędną wiedzę? Jednych zdaje się ta lekcja omijać, natomiast inni powtarzają ją co najmniej kilkukrotnie, chociaż czy rzeczywiście są one tym za, co się je bierze? Czasem bez nich człowiek wybrałby wcale nie najlepszy dla siebie kierunek.

 

Niektórzy mają szczęście by wpadać kłopoty pomimo, że starają się trzymać od nich z daleka. Julia należy właśnie do takich osób, ale teraz ma szansę na nowy rozdział w życiu, tak zawodowym jak i osobistym, chociaż to drugie nie tak łatwo daje o sobie zapomnieć. Jednak wyjazd do Paryża może być dla niej nowym rozdziałem na obu tych płaszczyznach. Młoda, dynamiczna i przed wszystkim zdolna kobieta umie sobie radzić z wyzwaniami, nawet jeśli ona sama nie do końca docenia się. Jej nowy szef ma podobne zdanie i zdaje się doceniać coś więcej niż tylko te zalety i odkrywa przed Julią uroki francuskiej stolicy i nie jedynie one. Gaspard jest uroczy, przystojny i przede wszystkim traktuje dziewczynę tak jak poprzedni mężczyzna nie umiał. A może nie chciał? Rozstanie z Jamesem pozostawiło ją w rozsypce, ale Paryż dał nowe siły i świetne perspektywy. Tyle, że przeszłość znowu daje o sobie znać. Czy nowa Julia będzie umiała wybrać? Nie jest tym samym człowiekiem, można by ją nazwać nawet femme fatale, lecz czy faktycznie tak jest? Jaką podejmie decyzję?

 

Piękna kobieta, dwaj rywalizujący o nią mężczyźnie, a w tle niesamowity Paryż. Co może wyniknąć z takiej sytuacji gdy doda się do tego gorące uczucia i kontrastowe osobowości? Na pewno fabułę w jakiej będzie iskrzyć i nieraz dojdzie do nagłego zwrotu akcji. Siła dobrej książki to bohaterowie, wymykający się prostym schematom, umiejący zaskoczyć i opowiadający ciekawą historię. Postacie z „Femme fatale” są ludźmi z krwi i kości, mają swoje zalety, ale również wady, jedno i drugie tworzy intrygującą składankę ludzkich pragnień, motywów i impulsów do działania. Katarzyna Nowakowska odważnie kreśli wątki, pokazuje jak wpływają na nas uczucie, czego mogą być źródłem i gdzie czasem przebiega granica pomiędzy tym, co było i co będzie. Drugi tom kontynuuje historię, lecz także wprowadza nowe wątki, jakie twórczo rozwijają wątek tego, co dzieje się pomiędzy postaciami, a wydarzenia nabierają jeszcze gorętszych barw. Tym razem troje bohaterów pokazuje, że proste zasady i założenia nie mają racji bytu, gdy na drodze stają sekrety. Prawda bywa bolesna i czasem prowadzi do tego, czego chciało się uniknąć za wszelką cenę. „Femme fatale” to nie jedynie opowieść o pożądaniu, ale i dojrzewaniu do trudnych decyzji oraz stawiania czoła tym, którzy łatwo wydają sądy, krzywdzące i dalekie od rzeczywistości. Pisarka odsłania przed czytającymi świat glamour, wielkich pieniędzy, luksusu, lecz przede wszystkim świat w jakim pozory i zręczne iluzje umieją zasłonić to, co najważniejsze czyli prawdziwego człowieka.

 

 

 

 Za możliwość przeczytania 
książki dziękuję:
 
 
 

 

 

 

 

niedziela, 2 maja 2021

Obietnica

„Blade”

Anna Wolf

 

Obietnic dotrzymuje się, nawet jeśli wydają się dokuczliwym obowiązkiem. Jednak czasem okazuje się, że za danym słowem kryje się coś więcej niż było oczekiwane. Co przyniesie przyjacielska przysięga i próba wcielenia jej w życie? Może zmiany jakich nikt nie miał w planach? Coś, co w ogóle nie było brane pod uwagę i będzie nieoczekiwaną szansą.

 

Strach nie jest niczym niezwykłym, rzadko kiedy dostrzegamy go u innych, ale u niektórych zauważalny bywa od razu. Connie jakoś próbuje poukładać swoje sprawy, nie pokazać po sobie co jest za nią i zbudować przyszłość. Znajomość z kimś takim jak Blade jest na końcu jej listy do zrobienia. Całkowicie odmienne zdanie w tym temacie ma on i raczej nie zamierza się przejmować obiekcjami dziewczyny. Problem w tym, że to, coś więcej niż niechęć, widać po niej prawdziwy lęk. We wspomnieniach brata była całkiem inna niż teraz. Jego obowiązkiem jest zaopiekowaniem się nią, jego definicja pomocy jest daleka od tej jaką zaakceptowałaby ona. Okoliczności sprzyjają jemu, Connie natomiast musi pewne kwestie przemyśleć. Pozostaje coś jeszcze poza przyrzeczeniem, czego nie nikt nie przewidział tylko czy uczucie pomiędzy nimi da im to, czego pragną? Blade zawsze był wolnym duchem, szanował jedynie zasady bractwa, ono było dla niego domem i rodziną. Jednak czy i dla niej będzie to odpowiednie miejsce? To, co dla niego jest oczywiste ona widzi całkiem inaczej i nie ma zamiaru podporządkować się komukolwiek. Jaka więc przyszłość przed nimi rysuje się?

 

Przeszłość, nie dająca o sobie zapomnieć i dwoje ludzi, jacy zostali połączeni przez przysięgę. Taki początek pozwala na ciekawy rozwój fabuły i Anna Wolf wykorzystała go w pełni, dając równocześnie punkt wspólny dla kolejnych tomów cyklu. Premierowa porcja perypetii spod znaku Storm Riders jest historią bohaterów, która jest barwna i pełna emocji. Na znanym już tle toczą się losy nowych postaci, nie brakuje w nich trudnych decyzji, złych doświadczeń i wspomnień, wszystko to rzutuje na teraźniejszość. Autorka z jednej strony od kulis pokazuje drugi plan, w jakim można przypuszczać, iż kryją się wątki następnych części, z drugiej w centrum uwagi stawia główne osoby tego tomu. To one są sterują akcji, nadają jej tempa oraz kolorytu oraz przyciągają zainteresowanie czytających. Oczywiście ważnym elementem są również uczucia, nie tylko miłość, ale także strach i niepewność. Anna Wolf nie wygładza świata bohaterów, nie pokazuje go tylko od pozytywnej strony, nie ukrywa brutalności, oni są w jego samym środku, poznali jego złe strony, lecz chcą też poznać co dobrego oferuje. Na tym aspekcie skupia się „Blade”, nie brak w nim trudnych decyzji, wyborów pomiędzy tym, co się planowało, a co przynosi z sobą życie. Pisarka konsekwentnie odsłania przed czytającymi mroczniejsze i jaśniejsze oblicza postaci oraz to, co stoi za tym kim są.

 

 

Za możliwość
przeczytania książki
                                                                    dziękuję:

 

 

sobota, 1 maja 2021

Koniec i początek

„Tracker`s end”

Chantal Fernando

 

Niekiedy dużo czasu nie potrzeba by kogoś dostrzec, ale by coś wynikło z tego faktu już tak.

 

Dwoje nie do pary, nie mający wspólnych zainteresowań, celów, jedynie grono przyjaciół, dzięki, którym  co jakiś czas spotykają się. Czy to dużo? Raczej mało, ale wciąż wpadają się na siebie. Lana i Tracker różnią się podejściem do życia, do związków, tak naprawdę chyba podejściem do świata. Problem w tym, że nie są sobie obojętni, ale czy warto pakować się w uczucie, mogące przynieść tylko złamane serce i ból? Ona tę lekcję przeżyła więcej niż raz i dobrze ją zapamiętała. A on? No, cóż Tracker nie kryje się z tym kim jest i przede wszystkim jaki jest, lubi kobiece towarzystwo i to w liczbie mnogiej. Gdzie tkwi haczyk? Chemia to nie wszystko co oboje do siebie czują, lecz wątpliwości jest dużo. Może czas by je po prostu odsunąć i cieszyć tym, co wydaje się tak kuszące? W końcu oboje są dorosłymi ludźmi, jakim trudno oderwać od siebie oczy, a przyjaciele kibicują im, bo chyba bardziej do siebie pasują niż sądzili. Jednak każdy z nich ma za sobą przeszłość, jaka lubi dawać o sobie znać oczywiście w najmniej spodziewanej chwili. Obydwoje jak się okazują są dość porywczy, a gdy w grę wchodzą uczucia trudno jest postępować logicznie, zwłaszcza jeśli wokoło wiele atrakcyjnych kobiet. Szczerość podobno jest najlepsza tylko czasem jakoś czeka na odpowiedni moment, nie nadchodzący w odpowiednim momencie. Czy ta dwójka ma przyszłość przed sobą? Bywa, że myli się pożądanie z miłością, jak jest w ich przypadku?  Niekiedy jednak połączenie jednego z drugim bywa początkiem interesującej znajomości, chociaż czy da się przewidzieć co przyniesie z sobą?

 

W przypadku serii motyw przewodni bywa dużym wyzwaniem, jeśli jest odpowiedni już na wstępie to pozyskuje szerokie grono czytelników, lecz także staje się wyzwaniem. Dlaczego? W kolejnych częściach będzie musiał sprostać oczekiwaniom i jednocześnie stać się punktem wyjścia dla nowej historii, co najmniej równie interesującej jak poprzednie części. Dodatkowo jeśli jest on jest popularny to trzeba naprawdę postarać się by książki miały w sobie to „coś” wyróżniające je spośród innych. W przypadku cyklu Wind Dragons, autorstwa Chantal Fernando, te zasady jak najbardziej zostały wcielone w życie i to z sukcesem. Trzeci tom jak najbardziej jest ciekawy, a tło jaki tworzy klub motocyklowy bywa interesującym źródłem dla wątków, jednakże na pierwszym planie są uczuciowe perypetie głównych bohaterów. Pisarka postawiła na silne osobowości, mające to i owo w zanadrzu, oraz na już znane postacie, wnoszące zapowiedź kolejnego interesującego rozwoju wydarzeń w następnym tomie. Jednak to poboczny temat, w centrum uwagi znajduje się para, dostarczająca wielu powodów by nie ociągać się z czytaniem. Lana i Turner nie są kopią bohaterów z wcześniejszych tomów, autorka umiejętnie podkreśliła ich indywidualne cechy i wplotła je w kanwę historii. Tak samo zresztą jak i motyw serii pozwolił na dodanie co nieco barw do i tak kolorowej opowieści. Chantal Fernando  nie zawiodła trzecią książką cyklu, co więcej już wzbudziła ciekawość następną.

 

 

 

Za możliwość
przeczytania książki
                                                                    dziękuję:

 

 

środa, 28 kwietnia 2021

Zapowiedź: "Nieskończone bicie serca"

 ZAPOWIEDŹ:


 

Ylenie i Aleks byli parą. Na drodze do ich szczęścia stanęła nieuleczalna choroba i niespodziewana śmierć. Kiedy chłopak zginął w wypadku samochodowym, dziewczynie przeszczepiono jego serce. Ylenie próbuje poukładać swój świat na nowo, ale bolesna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć        kontaktuje się z nią tajemnicza Giorgia. Dlaczego nowa przyjaciółka zna losy tych dwojga i tajemnice zmarłego chłopaka?


Ylenie próbuje odnaleźć się na nowo w świecie bez Aleksa. Dziewczyna nawiązuje liczne relacje, w których brak emocjonalnego zaangażowania. Bliskością fizyczną próbuje wypełnić pustkę po ukochanym. Niespodziewanie pisze do niej nieznajoma i prosi o spotkanie. O bie nastolatki są w podobnym wieku, obie stoczyły też walkę o swoje zdrowie. Giorgia przeszła operację przeszczepu rogówek. Czy dziewczyny zbliżą się do siebie? W końcu łączą je wspólne, trudne doświadczenia…

Giorgia wyznaje, że miewa wizje, które z pewnością dotyczą Aleksa. Internetowe śledztwo utwierdziło ją w tym przekonaniu. W yjątkowe przeczucia i widzenia, jakie miewa nowa przyjaciółka Ylenie, odkrywają wiele niejasności w sprawie śmierci chłopaka. Znalezione przez dziewczyny dowody, które zdobywają dzięki wizjom Giorgii, doprowadzają je do brutalnej i przerażającej prawdy o podziemnym świecie handlu narządami. Od tej chwili grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo.

„Nieskończone bicie serca” to historia przyjaźni nastolatek o bujnej wyobraźni. Ylenie i Giorgia są ciekawe świata, przepełnione chęcią życia. Pomimo ciężkich doświadczeń ciągle marzą oraz pragną nowych przygód. Chcą kochać i być kochane. Jak skończy się dla dziewczyn śledztwo w sprawie śmierci Aleksa? I czy to prawda, że miłość może pokonać śmierć?

 

wtorek, 27 kwietnia 2021

Następna ofiara

"Ty będziesz następna”

Jennifer Hillier

 

Przeszłość, obojętnie jaka byłaby, zawsze towarzyszy nam w teraźniejszości i ma wpływ na przyszłość. Niekiedy nie dostrzegamy związku pomiędzy tymi trzema planami czasowymi, bywa, jednak, że doskonali widzimy jak jedno wpływa na drugie. Nie da się uciec od tego, co było, to jedynie kwestia czasu gdy da znać o sobie wszystko to, od czego uciekamy.

 

Nie tak dawno Georgina Shaw była obiecującą młodą kobietą, która miała świat u swych stóp. Tak ją widział świat, ale teraz jest dla niego wyrzutkiem, wcielonym złem. Co doprowadziło do tego? Kilkanaście lat wcześniej zaginęła najlepsza przyjaciółka Geo, nie znaleziono ciała, nie było wiadomo co stało się z dziewczyną. Teraz zagadka sprzed lat zdaje się być wyjaśniona. Kolejna ofiara Dusiciela ze Sweetbay została ujawniona, jak to możliwe, że nikt o niej nie wiedział? No właśnie, dla kogoś nie była to tajemnica, lecz nie została ujawniona przez czternaście długich lat. Kaiser Brody jest osobiście zainteresowany tą sprawą, znał ofiarę i tę, która ukrywała wiedzę o zbrodni. Dlaczego to zrobiła? To jedna z zagadek, która chce wyjaśnić, lecz inne również tego wymagają. Ktoś morduje zgodnie z modus operandi Dusiciela, czyżby to on za tym stał, po tym jak przez lata ukrywał się jako zbieg? Pozostaje jeszcze sprawa Georginy i tego, co wydarzyło się pewnej nocy, poszlaki to jedna, lecz prawda rzadko kiedy jest prosta. W tym przypadku niewiadomych jest dużo, tak samo jak i bolesnych sekretów oraz błędów, jakie mszczą się po latach.

 

Wydawałoby się, że już na samym początku książki autorka podaje na tacy zakończenie. Co więc może czekać czytelnika dalej? Dużo, a nawet jeszcze więcej. Jennifer Hillier stawia na mocny suspens i postacie, jakie wydawałoby się, że ocena jest jednoznaczna. Wiadomo przecież kim są ofiary i kto jest winny, chociaż czy na pewno? Po pozorach łatwo oceniać, a jeśli wszystko to, co zdaje się nam, iż wiemy jest całkowicie inne? Ma drugie dno? Łatwo kogoś ocenić, wskazać winnego, lecz co jeśli nie jest do końca ani katem, ani ofiarą? Niemniej intrygujące są związki przeszłości i teraźniejszości, sięganie coraz głębiej i dalej, odkrywanie kolejnych detali, karzących zastanowić się co faktycznie miało i ma miejsce. Autorka każdy wątek dokładnie przemyślała, odsłania po kawałku szczegóły historii, w jakiej oczywistość zastępowana jest przez coraz liczniejsze znaki zapytania i niewiadome. Czy istnieje morderstwo doskonałe? Tak, do momentu gdy sprawca nie zostanie złapany, lecz co się dzieje w międzyczasie? Na to odpowiedź czytający znajdą w „Ty będziesz następna”, ale również na wszystkie podjęte tematy. Jennifer Hillier stopniowo rozwija suspens, niekiedy zdarza się jej dość okrężną drogą docierać do sedna, ale właśnie w tym jeden z wielu kryminalnych uroków jej powieści. W żadnym razie nie ma pójścia na łatwiznę w tej książce, wprost przeciwnie, żonglowanie emocjami i tajemnicami sprawia, że bardzo szybko orientujemy się, iż podczas czytanie zostaniemy nieraz zaskoczeni, a zwroty akcji mogą dużo zmienić w punkcie widzenia postaci. Od jednoznaczności pisarka ucieka od samego początku i jak najbardziej jej się to udaje. W zamian oferuje lekturę, w której i detal i ogół ma znaczenie na każdym kroku, gdyż wszystko ma swój początek i koniec, nic dzieje się bez powodu, chociaż tak może się wydawać. Czasem po prostu prawda została skrzętnie schowana w najdalszym zakątku pamięci, co nie znaczy o jej zapomnieniu.

 

 

 

 




Książkę przeczytałam dzięki 
uprzejmości
Wydawnictwu MUZA

 

 

niedziela, 25 kwietnia 2021

Siła uczuć

„Siła przetrwania”

Linda Szańska

/

Agnieszka Lingas-Łoniewska

Anna Szafrańska

 

Niektórzy muszą przetrwać, wbrew temu, co dzieje się wokół nich i przede wszystkim z nimi. Po tym nie są już tacy, jak byli przed chwilą, żyją, oddychają, ale są naznaczeni. Czym? Bólem, wspomnieniami i czasem obietnicami danymi sobie samym, ale mającymi chronić innych. Samotność pozwala na przetrwanie, lecz odbiera tak wiele …

 

Bliskość drugiego człowieka bywa czasem niebezpieczna, przywołuje wspomnienia, obnaża lęki i sprawia, że człowiek zaczyna pragnąć tego, co jest poza jego zasięgiem. Czy na pewno te najskrytsze marzenia, jakiej pojawiły się są niemożliwe do spełnienia? Daniel nie bez przyczyny nazywany jest Diabłem, niejednemu już zgotował piekło, sam zresztą zna to miejsce doskonale, lepiej niż by pragnął. Ewa nie chce wracać do tego, co było, ale nie umie też zapomnieć o mężczyźnie jaki wywołuje w niej emocje, których nie chce. Oboje zbyt dużo przeszli, on wie, że emocje w jego świecie oznaczają słabość i będą wykorzystane brutalnie przeciwko niemu, natomiast ona ma własne powody by nie dopuszczać do siebie myśli o nim. Jednak nie tak łatwo wciąż zaprzeczać, iż nic między nimi nie ma. Co jeśli jedno z nich podejmie ryzyko? Czy drugie będzie na tyle rozsądne by powiedzieć nie? A może wcale to niepotrzebne, bo miłość wcale nie jest zakazanym owocem? Demony przeszłości zniszczyły już wielu, ale tych dwoje zna je doskonale, byli już w raju i chyba czas na odnalezienie drogi do niego.

 

Agnieszka Lingas-Łoniewska i Anna Szafrańska połączyły literackie siły i w efekcie tego jakiś czas temu mieliśmy okazję poznać pierwszy tom cyklu, a niedawno ukazała się druga część. „Siła przetrwania” ma w sobie te elementy, które już zyskały ogromne uznanie czytelników w twórczości obu pisarek, praca w duecie połączyły to, co najlepsze. Od kontynuacji zawsze oczekuje więcej i autorki podarowały to czytelnikom i to jeszcze z nawiązką. Postacie częściowo już poznaliśmy, ale teraz nadszedł czas by na pierwszym planie pojawili się ci, którzy ostatnio dali się już poznać, lecz stali nieco z boku.  Ewa i Diabeł, kuszona i kuszący, tak było w raju, stara historia, w nowej wszystko zdarzyć się może, chociaż i tak wiele już miało miejsce. Bohaterowie, którzy wiedzą czym jest ból, skrzętnie ukrywają tajemnice i wiedzą, że przeszłość to wcale nie zamknięty rozdział. Do tego motyw, jaki dla wielu wydaje się prosty i nieskomplikowany, lecz jeśli ma nie razić sztucznością, banalnością i oddawać klimat wymaga poznania realiów, poświęcenia czasu by wejść w temat. Autorki potraktowały tak zwany „research” poważnie, co widać w szczegółach, połączyły swój pomysł z rzeczywistością, starannie zacierając ślady pomiędzy fikcją i prawdą. Efektem jest dopracowana historia, intrygująca od samego początku po koniec czyli epilog, jaki nie tylko zaostrza apetyt na więcej, lecz zapisujący w pamięci przypomnienie by sięgnąć po kolejny tom tak szybko jak będzie to możliwe. Jednak wcześniej czeka nas lektura w nie brakuje bolesnych sekretów, intrygujących zwrotów akcji i przede wszystkim pełnokrwistych bohaterów, umiejących postawić wszystko na jedną kartę i wytrwać w swojej decyzje, chociaż życie nie szczędzi im wątpliwości czy dobrze postąpili.

 

Za możliwość
przeczytanie książki
dziękuję: