wtorek, 13 czerwca 2017

Czerwcowe spotkania autorskie i nie tylko

Spotkania autorskie są doskonałą okazją by poznać autora naszych ulubionych książek, dowiedzieć się co nieco o nich samym oraz o lekturach, które nas interesują.  W czerwcu jest okazja by poznać kilku twórców, może uda się porozmawiać?


Wydawnictwo Rebis zaprasza na cykl spotkań z Rafałem Dębskim, autorem między innymi "Ramienia Perseusza":



20 czerwca o godz. 17.00
w Księgarni Bookbook w Gdańsku,
(ul. Miszewskiego 16)

22 czerwca o godz. 17.00
w Księgarni Bookbook w Tczewie,
(ul. Żwirki 25 lok. 10)

27 czerwca o godz. 17.00
w Księgarni Bookbook w Elblągu,
(ul. Grunwaldzka 29)

Trasa łódzka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej:




20 czerwca 2017
MBP w Wieruszowie ul. 19 stycznia 7/8 godz. 16.30
GBP w Strzelcach Wielkich ul. Częstochowska 7, godz. 19.30


21 czerwca 2017
GBP w Strzałkowie ul. Kopernika 2 a, godz.16.30
GBP w Sędziejowicach ul. Wieluńska 7, godz. 19.30


22 czerwca 2017
MiGBP w Szadku ul. Prusinowska 4, 16.30
MBP Łódź-Bałuty FB nr 19 ul. Wodnika 7, godz. 19.00




Przywracając pamięć
                                         
o Januszu Grabiańskim






Muzeum – Zamek Górków w Szamotułach zorganizowało wystawę zatytułowaną Wirtuoz ilustracji – rzecz o Januszu Grabiańskim.

W otwarciu wystawy 3 czerwca br. wzięła udział Joanna Grabiańska – żona artysty.

Janusz Grabiański urodził się w Szamotułach w 1929 roku, zmarł w Warszawie w 1976 roku. Światową karierę artystyczną rozpoczął właśnie w Iskrach – jeszcze jako student Akademii Sztuk Pięknych. Przez kilkanaście lat projektował dla nas okładki książek i wykonywał ilustracje, m.in. był twórcą opracowania graficznego serii „Naokoło świata”. Wiele jego prac do dziś zachowało się w kolekcji Iskier.

Część z nich można obejrzeć na wystawie w Szamotułach, która potrwa do 31 sierpnia.*


Więcej informacji o wystawie tutaj

 
*Materiały udostępnione przez wydawnictwo Iskry
 

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Życiowa szansa

"Doskonała pomyłka"
Katie Agnew


Każda rodzina ma swoje sekrety, mniejsze bądź większe, lżejszego lub poważniejszego kalibru, ale zawsze coś kryje się w zanadrzu. Czasem ich ciężar niosą ci, którzy nawet niosą świadomi, że one w ogóle są gdzieś głęboko schowane w pamięci bliskich. Kiedy w końcu wychodzą na jaw bywa, iż niosą z sobą bolesne oczyszczenie i dają możliwość wejścia na całkiem nową życiową ścieżkę.

Bycie czarną owcą jest zabawne do pewnego momentu, potem jest już to męczące, lecz tę rolę nie tak łatwo odrzucić, zwłaszcza gdy nie ma się pomysłu czym innym można by zająć się. Lady Sophia Beamount-Brown ma niewiarygodną wprawę w wpadaniu w kłopoty, wprost osiągnęła w tej dziedzinie mistrzostwo, a prasa "kibicuje" jej i szeroko opisuje kolejne tarapaty w jakie się wpakowała. Tak naprawdę Sophia ma dość bycia naczelną skandalistką, ale jakoś do tej pory dobre chęci młodej kobiety przynosiły odwrotny i na dodatek opłakany skutek. Rodzice nie chcą mieć z nią nic wspólnego i kategorycznie odcięli się od niej, jedynie babcia zawsze ją rozumiała. Lady Matilda Beamount-Perry, wielka gwiazda filmowa dostrzegała w swej wnuczce to co inni ignorowali, była przy niej w trudnych chwilach, teraz potrzebuje pomocy Sophie jak nigdy wcześniej. Staruszka miała niezwykłe życie, lecz u jego schyłku ma jedno pragnienie - jeszcze raz zobaczyć swój naszyjnik z pereł. Nie tak łatwo jednak spełnić życzenie lady Tildy, gdyż nie wiadomo gdzie on jest, a zdjęcia sprzed lat to jedyne co po nim pozostało, oprócz wspomnień z nim związanych oczywiście. Do tej pory Sophie nie podejrzewała siebie, że kiedykolwiek aż tak zaangażuje się w cokolwiek, lecz sprawa rodzinnego klejnotu jest dla niej czymś więcej niż tylko spełnienie zachcianki starszej kobiety. Wprost przeciwnie dzięki niemu i historiom z nim związanym dziewczyna zaczyna prywatne dochodzenie, a to co odkrywa zaskakuje ją i to bardzo. Ale najważniejszego wciąż jeszcze nie wie - kto obecnie posiada drogocenną biżuterię i dlaczego zniknęła ona z rodziny Beamount`ów? Zresztą perły te mają jeszcze więcej tajemnic i moc jakiej nikt po nich nie spodziewa się. Od kilkudziesięciu lat towarzyszą kobietom w przełomowych chwilach życia, kiedy ból i nadzieja wskazują nową życiową ścieżkę. Czy wieczna imprezowiczka ulegnie ich magii? Może w końcu da sobie szansę?

Przedwojenny przepych, powojenne cierpienie, hollywoodzka sława, wielka kariera, wielkie uczucia i naszyjnik z sześćdziesięciu siedem pereł wyłowionych u brzegów Japonii. Klejnot jakich mało powstał z ludzkich marzeń i miłości, ma ogromną wartość i to nie jedynie wyrażoną w pieniądzach, to co najważniejsze kryje się w wspomnieniach, których jest źródłem. Katie Agnew przy pomocy biżuterii opowiedziała historię kilku kobiet na przestrzeni prawie ośmiu dekad, w której nie zabrakło miłości, sławy, ogromnego bólu i równie dużego szczęścia oraz rodzinnych sekretów. "Doskonała pomyłka" jest niezwykłą sagą rodzinną, odsłaniającą przed czytelnikami arystokratyczną Anglię u schyłku potęgi imperium, Japonię jaka została zmieciona przez wojenny chaos, słoneczną Kalifornię w złotej erze Hollywood oraz współczesny świat jednocześnie odległy od tego wszystkiego i bliski dzięki wspomnieniom. Autorka wplata przeszłość w teraźniejsze wydarzenia przy pomocy między innymi listów, odsłaniających co nieco z tego co już miało miejsce i co wpłynęło na obecną sytuację w jakiej obecnie znaleźli się bohaterowie. "Doskonała pomyłka" opowiada o skomplikowanych związkach rodzinnych, popełnianiu błędów, podejmowaniu trudnych decyzji oraz odpowiedzialności za nie i próbie zadośćuczynienia.


               Za możliwość przeczytania  
        dziękuję:
 

niedziela, 11 czerwca 2017

Kryminał na lato

A może by tak kryminalnie rozpocząć lato? Oczywiście mam na myśli książki z gatunku sensacyjnych, które czasem podnoszą adrenalinę, pozwalają wcielić się w detektywa, no i przede wszystkim intrygują. Jako, że towarzyszą mi od zawsze, nie zabraknie ich wśród letnich lektur, szczególnie, iż wiele ciekawych tytułów pojawiło się lub lada moment znajdzie się w księgarniach.

W  wydawnictwie Oficynka znalazłam kilka interesujących tytułów:
 

Tomasz Horn rozpoczyna nową pracę. Jego pierwszym zadaniem jest zrelacjonowanie wydarzenia na skalę światową – ponownego pochówku odnalezionych po latach poszukiwań szczątków wielkiego astronoma Mikołaja Kopernika. Dziennikarz z ochotą podejmuje się napisania relacji i… znów pakuje się w kłopoty. We Fromborku okazuje się bowiem, że ktoś próbuje ukraść to, co z Kopernika pozostało, a gdy mu się to nie udaje, wiesza się w areszcie.
Jaka tajemnica wiąże się z Kopernikiem? Kto stoi za śmiercią złodzieja i innymi podejrzanymi wydarzeniami? Horn i jego pomocnicy nie ustają w poszukiwaniu niebezpiecznej prawdy.








Izabela Zawilska ma na pozór wszystko, o czym marzą kobiety: urodę, talent, sławę, pieniądze i rzesze adoratorów. Ukoronowaniem jej dotychczasowej kariery ma być rola Ofelii w Hamlecie, którego premiera w warszawskim teatrze Iluzja zbliża się wielkimi krokami. I gdy wydaje się, że aktorka dotarła na sam szczyt, w jej życiu zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Kobieta otrzymuje listy z pogróżkami i makabryczne przesyłki, a kilkakrotnie tylko cudem udaje jej się uniknąć śmierci w ewidentnie zaaranżowanych wypadkach.
Nieufnie nastawiona do gwiazdy Pola początkowo nie chce angażować się w jej problemy, sądząc, że kobiecie chodzi o autoreklamę. Doznaje jednak wstrząsu, gdy artystka naprawdę ginie pod swoim domem w brutalnej strzelaninie. Tym bardziej że za śmiercią Zawilskiej idą kolejne… Powodowana wyrzutami sumienia, dziennikarka rzuca się w wir nowego śledztwa.





Dwie nauczycielki postanawiają odpocząć w urokliwej leśniczówce koło Olsztynka. Zdeterminowane, by spędzić przyjemnie czas na zbieraniu grzybów, czytaniu i leniuchowaniu, wyruszają na wakacyjną wyprawę. Jednak zamiast grzybów znajdują w lesie… zwłoki. Od tego momentu ich urlop przeradza się w pasmo niespodziewanych wypadków, zapętleń akcji i poszukiwań. Bohaterki postanawiają bowiem samodzielnie złapać mordercę.










 

Theophilus – nekromanta i członek tajemniczego zakonu dokonuje rytualnych morderstw masonów. Jego tropem podążają detektyw Pudliński, łysy i krępy indywidualista, który oprócz strzałów z glocka wystrzeliwuje z siebie ostre i cięte dźwięki saksofonu tenorowego podczas jazzowych improwizacji, copywriter Aleksander, dla którego ściganie zbrodniarza stało się obsesją, i dziennikarka Magda. Kim jest bezwzględny morderca i co nim kieruje?

sobota, 10 czerwca 2017

W cieniu murów

"Katedra w Barcelonie"
Ildefonso Falcones


Wszystko kiedyś miało swój początek, czasem bardzo dramatyczny i odbijający się jeszcze długo po nim. Jednym to podcina skrzydła, innym dodaje sił by walczyć o lepsze jutro. Takie historie giną w zawierusze dziejowej, nie pozostaje po nich ślad, kolejne pokolenia dostrzegają najczęściej jedynie materialne świadectwa przeszłości, lecz nad ich twórcami rzadko kto się pochyla, szczególnie gdy pozostają anonimowi. Gdyby mury mogły mówić, opowiedziałyby wiele fascynujących historii, jedna z nich ukryta jest w Katedrze Santa Maria del Mar.

Barcelona dla kogoś takiego jak Bernat Estanyol jest rajem, tam może zdobyć to czego nie ma w miejscu jakie zawsze uważał za swój dom. Za pragnienie spokojnego życia u boku żony i syna cała trójka zapłaciła wysoką cenę. Brutalne prawo, i przede wszystkim ludzka nikczemność, odebrało im wszystko, rujnując przyszłość oraz zmuszając do ucieczki tam gdzie być może uda się schronić i zdobyć to co został odebrane w okrutny sposób. Bernat nie chce dużo, najważniejszy jest jego syn, dla niego pragnie wolności i bezpiecznej egzystencji. Ale miasto w jakim pokładał swoje nadzieje starszy Estanyol nie jest łaskawe. Losy Arnau również nie należą do łatwych, od chwili swych narodzin, a nawet wcześniej, towarzyszą mu tragiczne wydarzenia. Spokój ma tylko w murach budowanej katedry, tam jest szczęśliwy i dostaje pomoc, której odmówiono mu gdzie indziej. Wśród robotników czuje, że odnalazł coś co nigdy nie było mu dane, zresztą nie on jeden. Nie mając nic pomaga komuś, kto potrzebuje rodziny i opieki tak  samo jak on, lecz nigdy nie miał szczęścia być kochanym przez Bernata Estanyola. W cieniu monumentalnego kościoła Arnau zmienia się z chłopca w młodego mężczyznę, odważnego i walczącego o ideały jakie zaszczepił w nim ojciec. Zdobywa to o czym nigdy nie marzył, lecz cena jest wysoka, czy nie zaprzeda dla przywilejów swoich zasad? Niejeden na jego miejscu odwróciłby się od korzeni i zapomniał kim kiedyś był, ale młody Estanyol zbyt dużo widział i jeszcze więcej doświadczył. Walczył od zawsze, bo wrogowie nigdy nie przestali go ścigać, każde zwycięstwo okupione jest bólem i nie trwa wiecznie ... Katedra Santa Maria del Mar to coś więcej niż świątynia, szczególnie dla Arnau Estanyola, w jej cieniu przeżył najlepsze chwile i najgorsze ...

W cieniu monumentalnego kościoła wiele wydarzyło się, niedaleko jego murów niejeden zapłakał gorzkimi łzami, ale i cieszył się z tego co osiągnął. Kamienie, z którego został zbudowany były świadkiem niezwykłych aktów odwagi i podstępnych zdrad, wielkiej miłości i nienawiści trwającej przez dekady. Ildefonso Falcones swoją powieścią zaprasza nas do świata jaki dawno temu przeminął, lecz pozostawił po sobie świadectwa, czasem ukryte i odsłaniane w takich książkach właśnie jak "Katedra w Barcelonie". W tej historii odnajdzie czytelnik wielobarwny fresk o życiu naznaczonym przez niespokojne czasy, ale i ludzką chciwość, kłamstwa i zemstę, lecz widać wyraźnie na nim ogromne szczęście, chociaż okupione bólem i przede wszystkim pragnienie wolności, od tego ostatniego wszystko się zaczęło i na nim się kończy. To jeszcze nie wszystkie wątki tej pięknej opowieści, znalazło się w nim także miejsce na karierę od ubogiego tragarza do arystokratycznych tytułów, z tłem w postaci inkwizycyjnego trybunału i płonących stosów. Autor w niezwykle sugestywny sposób oddał klimat epoki wraz z jej niuansami i często pomijanymi szczegółami, dzięki nim podczas lektury czytający przenoszą się do czternastowiecznej Hiszpanii i Barcelony oraz widzą je oczami bohaterów. "Katedra w Barcelonie" jest po części sagą rodzinną, w której nie brakuje skomplikowanych związków rodzinnych, ale także zapisem przyjaźni i walki w jej imię o drugiego człowieka. Ildefonso Falcones z ogromnym wyczuciem połączył fakty historyczne ze stroną fabularną tworząc prawdziwą epopeję ludzkich losów na tle burzliwych czasów.




            
                    Za możliwość przeczytania książki 

    


       dziękuję 
              wydawnictwu Albatros

 
        

piątek, 9 czerwca 2017

Podsumowanie maja

Tym razem podsumowanie miesiąca "'lekko" spóźnione, ale ostatnio wiele się działo, a czas płynął jeszcze szybciej niż zwykle. Maj w planach miał być obszerniejszy pod względem lektur, lecz co nieco nie udało się zrealizować. Dziewiętnaście książek przeczytanych, dwanaście recenzji ukazało się, w sumie opublikowałam dwadzieścia siedem postów. Trzymajcie kciuki by czerwiec był lepszy :)

Recenzje majowe:

Wendy Walker, wyd. Czarna Owca

Amy Ewing, wyd. Jaguar

Niwen, wyd. Jaguar 

Alex Marwood, wyd. Albatros

Jo Nesbo, wyd. Dolnośląskie 

Jeff Zentner, wyd. Jaguar 

Bonnie-Sue Hitchcok, wyd. Jaguar 

Daniel Koziarski, wyd. Novae Res

Graham Masterton, wyd. Albatros 

RomualdKaczmaek, wyd. Parma Press 

Monika Magoska-Suchar, Sylwia Dubieniecka, wyd. Novae Res

Kathleen Glasgow, wyd. Jaguar 

 

czwartek, 8 czerwca 2017

Kryminał z złotej ery

"Travis McGee. 
Przebiegła i ruda"
John D. MacDonald


Czasem człowiek musi pójść na ustępstwo, nie od swoich zasad, ale od głosu intuicji. Niestety niezależność ma swoją cenę i trzeba niekiedy zrobić coś by dalej móc się nią cieszyć. Jak się ma szczęście to szybko wraca się na dobrze znaną ścieżkę i to bez uszczerbku, lecz nie zawsze bywa tak prosto. Pomaganie innym nie jest łatwą pracą i wiąże się z dużym ryzykiem, zwłaszcza gdy ma się do czynienia z sławą i blichtrem.

Hollywood rządzi się swoimi prawami, podlega im każdy w fabryce snów, zwłaszcza ci okupujący górne "półki" muszą uważać by z niej nie zostać zrzuconym. Nowa sprawa, którą ma zająć się Travis McGee, związana jest właśnie ze światem filmowym, a dokładniej rzecz biorąc z pewną sławną aktorką. Chwila, no raczej więcej, zapomnienia i pozycja gwiazdy może być zagrożona. Jakiś czas temu Lysa Dean odłożyła na bok surowy, hollywoodzki, kodeks i po prostu zrobiła to na co miała ochotę. Nie wzięła oczywiście pod uwagę, że nawet najbardziej ustronne miejsca mogą zainteresować kogoś niepowołanego, od tego już krok by ujawnić coś co miało pozostać w ukryciu. W takim właśnie momencie niezbędna jest pomoc Travisa McGee, dyskretna i co najważniejsze skutecznie zażegnująca kłopoty. Sprawa wcale nie należy do kategorii wagi piórkowej, wręcz przeciwnie niepowodzenie oznacza zniszczenie reputacji i kariery Lysy Dean oraz widoków na piąte małżeństwo. Wyzwanie spore, ale McGee nie z takimi sprawami sobie radził, kto jak nie on wytropi szantażystę i skutecznie załatwi problem? Gdyby tylko wszystko było takie nieskomplikowane, lecz nie jest, no i ten cień przeczucia, iż czeka Travisa o wiele więcej niż się spodziewa. Szybko okazuje się, że intuicja dobrze mu podpowiadała, ale pierwsza niespodzianka nie jest taka zła, Dana Holtzer to kompetentna asystentka i mało ją zdziwi, tak samo jak jej nowego, tymczasowego, szefa. Zresztą najważniejsze jest odzyskanie kompromitujących fotografii nim dostaną się w niepowołane ręce. Wystarczy tylko znaleźć ich autora, potem będzie z górki, przynajmniej taki jest plan A. Problem jednak w tym, iż wcale nie tak prosto odkryć jego tożsamość, zresztą czy ona nie wyjaśni wszystko? Przed McGee dość kręta droga do wyjaśnienia wszystkich znaków zapytania i co najgorsze krwawa ...

Niekiedy sprawy rozwijają się w niepożądanym kierunku i wbrew sobie człowiek podąża drogą na jaką w innych okolicznościach by nawet nie spojrzał. Ale uczciwość i chęć dotrzymania umowy nie pozwalają mu na wycofanie się, Travis nie jest aż tak dobroduszny i naiwny jak może się wydawać. Niektórzy przekonają się o tym kiedy nie spodziewają się tego.

Leniwa wakacyjna atmosfera na początku książki to jedynie pozory, bo kryjąca się za nimi historia jest rasowym kryminałem w klimacie jego złotej ery. John D. MacDonald w Polsce nie jest tak znany jak w Stanach Zjednoczonych, jednak "Przebiegła i ruda" jest wspaniałą forpocztą dla twórczości tego autora, afakt, że Stephen King i Lee Child należą do grona czytelników pisarza to dodatkowy bonus. Jednak siła tego tytułu kryje się w fabule, przemyślanej i oddanej bardzo lekkim piórem, ma ona w sobie także humor sytuacyjny wpleciony w sensacyjny motyw. Główny bohater bez trudu na swych barkach dźwiga prawie całą odpowiedzialność za przebieg akcji i czyni to w sposób niewymuszony, w starym dobrym stylu. John D. MacDonald jest twórcą ponadczasowym, postacie które stworzył, tak samo jak powieści wciąż zachwycają, w końcu outsider, kierujący się zasadami spoza głównego nurtu, lekko cyniczny, ale ratujący damy,i nie tylko, w potrzebie nie starzeje się nigdy. "Przebiegła i ruda" wciąga niesamowicie i kolejna porcja perypetii w takim style byłaby więcej niż mile widziana.



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
              dziękuję 
 
        

środa, 7 czerwca 2017

Co nowego w wydawnictwie Albatros

Wakacje i urlopy dopiero przed większością z nas, ale nic nie stoi na przeszkodzie by wybrać ciekawe lektury na letnie dni. Niektórzy sięgają po ambitniejsze pozycje, inni wybierają kryminalne historie, a powieści o emocjach i historyczne również należą do żelaznego kanonu na lato. 

Wydawnictwo Albatros kusi szerokim wachlarzem nowości i zapowiedzi na czerwiec:


Jak można ocalić kogoś, kto jest martwy?
 
„Thriller z wartką akcją, który okazuje się świetną lekturą. Idealny dla fanów powieści Lee Childa” The Sun
 
Na pustyni w Arizonie rozbija się samolot. Kiedy Salomon Creed wydostaje się z wraku, w głowie ma tylko jedno: musi uratować mężczyznę, który znajduje się w niebezpieczeństwie.
 
W miejscowości znajdującej się w pobliżu miasta o nazwie Redemption Holly Coronado uczestniczy w pogrzebie swojego męża, mężczyzny młodego i silnego. Czy jego śmierć rzeczywiście była nieszczęśliwym wypadkiem czy może czymś o wiele straszniejszym?
 
Tylko jeden człowiek może odkryć prawdę i jest nim Salomon Creed. Po spotkaniu z Holly, Creed wie, że musi zrobić wszystko, by ujawnić mroczne, skrywane przez dziesięciolecia tajemnice, które na zawsze mogą zmienić życie mieszkańców miasteczka. 
 
 
Cora jest niewolnicą w trzecim pokoleniu na plantacji bawełny w stanie Georgia i należy do najniższej kasty. Jej życie nie jest łatwe, a będzie jeszcze gorzej, bo lada moment z dziecka stanie się kobietą. Kiedy Ceasar, przybyły z Wirginni najświeższy nabytek plantatorów, opowiada jej o podziemnej kolei, oboje decydują się zaryzykować ucieczkę. Po piętach depcze im pościg, a schwytanie oznacza los gorszy od śmierci...

Tytułowa kolej podziemna to określenie stworzonej przez abolicjonistów sieci przerzutowej zbiegłych czarnych niewolników z południowych stanów Ameryki głównie na północ do Kanady, a także do Meksyku. Na ten skomplikowany system ucieczkowy składały się drogi, tunele, szlaki, bezpieczne kryjówki, ale też ludzie - przewodnicy, sponsorzy, zarówno organizacje, jak i społeczności. Nazewnictwo kolejowe tworzyło tajny kod, jakim posługiwali
się uciekinierzy i abolicjoniści. Do sekretnego języka dochodził też system tajnych znaków graficznych. Kolej podziemna jednoczyła czarnych i białych w walce o wolność, godność i prawa człowieka.


Ben różni się od większości ludzi. Niezdolny, by kontrolować swoje pędzące myśli, z zaangażowaniem oddaje się pasjom i obsesjom, które całkowicie go pochłaniają. Kino, motocykle, ciekawostki z życia prezydenta Stanów Zjednoczonych i Diana Hotchkiss, kobieta, której Ben nigdy nie będzie miał. To właśnie wokół tych rzeczy skupia się jego uwaga Bena.
 
Kiedy Diana zostaje znaleziona martwa na progu swojego apartamentu, nieszczęśliwie zakochany w niej Ben postanawia zapolować na tego, który odebrał mu ukochaną. Szybko odkrywa, że kobieta, którą darzył tak wielkim uczuciem, prowadziła podwójne życie, a teraz ktoś robi wszystko, by Ben nie poznał jej nielegalnych interesów. 
 
 
 
 Wzruszająca opowieść o nieprzemijającej miłości, cierpieniu i walce o szczęście, która przeniesie was wprost do pełnej słońca Grecji, przywodząc na myśl najpiękniejsze wspomnienia z wakacji.

Raz w tygodniu Ellie otrzymuje pocztówkę z Grecji. Zawsze bez adresu zwrotnego i nazwiska nadawcy i zawsze podpisaną literą A. Błękit morza, złoto piaszczystych plaż oraz biel greckich domków tworzą urzekającą mozaikę kolorów, która wnosi w niezbyt interesujące życie Ellie nieco radości. Po pół roku ku jej rozczarowaniu pocztówki przestają przychodzić. W skomponowanym przez nią kolażu dostrzega pewną wskazówkę. Chcąc dowiedzieć się, kim jest tajemniczy nadawca, Ellie postanawia wybrać się na wakacje do Grecji.

W dniu wyjazdu do Aten Ellie otrzymuje pocztą zagadkowy notes, który przedstawia losy podróżującego po Grecji nadawcy pocztówek. Poruszająca, zaskakująca, a czasem wręcz mroczna opowieść pozwala kobiecie nie tylko zwiedzić ten piękny kraj, poznając jego kulturę i mieszkańców, ale też znów zapragnąć żyć pełną piersią.
 
 
 W życiu liczy się tylko kilka chwil. W życiu dziewiętnastoletniego Franka Mackeya takim przełomowym momentem okazuje się niedoszłe spotkanie z ukochaną dziewczyną, Rosie Daly. Wspólnie planowali uciec z Dublina i szukać lepszej przyszłości w Anglii. Ale Rosie nie pojawiła się w umówionym miejscu u wylotu uliczki Faithful Place – zostawiła jedynie list, z którego wynikało, że postanowiła uciec sama. Potem wszelki słuch o niej zaginął. Wydarzenie to położyło się cieniem na życiu nastolatka. Dwie dekady później Frank pracuje jako detektyw w wydziale operacji tajnych policji. W przeznaczonym do rozbiórki domu na Faithful Place robotnicy znajdują walizkę należącą do Rosie. Frank podejrzewa, że dziewczyna mogła wcale nie opuścić Irlandii. Z pomocą brata przeszukuje budynek i odkrywa makabryczne znalezisko…
 
 
 
Załamana poronieniem i oddalającą się wizją macierzyństwa, młoda rzeźbiarka, Grania Ryan, porzuca Nowy Jork i życiowego partnera, Matta. Po 10 latach nieobecności powraca do Irlandii, do rodzinnego domu położonego nad smaganą wichrami zatoką Dunworley. Pewnego dnia podczas spaceru brzegiem morza widzi stojącą na krawędzi klifu dziewczynkę o rudych włosach ubraną w koszulę nocną. Jak zahipnotyzowana obserwuje trwające w bezruchu dziecko, sprawiające wrażenie, jakby nie zdawało sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Dość szybko pomiędzy Granią a osieroconą przez matkę ośmioletnią Aurorą Lisle zawiązuje się przyjaźń – na tyle silna, by ojciec Aurory powierzył jej opiekę nad małą. Fakt ten bardzo niepokoi matkę Granii, Kathleen, która przestrzega córkę przed zawieraniem bliższych znajomości z członkami rodziny Lisle’ów. Ze starych listów obejmujących okres prawie 100 lat oraz opowieści Kathleen Grania – która wcześniej nie zdawała sobie sprawy ze związków łączących jej matkę, babkę i prababkę z rodziną Lisle’ów – dowiaduje się o swoich korzeniach, o zawikłanych losach obu irlandzkich rodzin, gdzie miłość przeplatała się z tragedią. Ale to nie Grania, lecz obdarzona wielką przenikliwością i apetytem na życie Aurora, zdejmie klątwę ciążącą na przyszłości.  


Jak daleko byś się posunął, żeby ochronić to, co kochasz?
 
Płatny zabójca, dziennikarz na tropie wielkiej afery, rozpadająca się rodzina, mordowani członkowie zarządu spółki i kopalnia w Laponii wypluwająca toksyczne sekrety, które mogą ich wszystkich zniszczyć.

Styczniowy mróz sprawia, że życie w Helsinkach zwalnia. Ale nie w przypadku Jannego Vuori. Jego życie wyraźnie nabiera tempa. Po pierwsze, pojawia się ojciec, który zniknął przed trzydziestu laty; po drugie, otrzymuje anonimowy e-mail, który budzi  w nim – dziennikarzu z krwi i kości – potrzebę tropienia. Potrzebę tak silną, że Janne jest gotowy zaryzykować utratę najbliższej osoby, a nawet własnego życia.
 
 
Ally D'Aplièse przygotowuje się właśnie do udziału w jednym z najbardziej niebezpiecznych wyścigów jachtów na świecie, gdy otrzymuje wstrząsającą wiadomość o nagłej i bardzo tajemniczej śmierci swojego adopcyjnego ojca. Dziewczyna rezygnuje ze startu w zawodach i jedzie do położonego nad Jeziorem Genewskim urokliwego zamku, gdzie ma się spotkać z osieroconymi przez Pa Salta pozostałymi córkami. Na miejscu okazuje się, że bajecznie bogaty ojciec zostawił córkom w spadku zaszyfrowane wskazówki, które pozwolą im poznać historię ich pochodzenia.

Ally postanawia skorzystać z rady zmarłego ojca i odnaleźć własne korzenie. W tym celu wyrusza do mroźnej Norwegii, gdzie dowiaduje się o Annie Landvik, żyjącej przeszło sto lat temu dziewczynie z małej wioski w górach, która otrzymała szansę wyjazdu do Christianii, aby śpiewać na premierze poematu Henrika Ibsena „Peer Gynt”. Informacje na temat Anny rodzą w głowie Ally pytania dotyczące przeszłości Pa Salta, w tym również to najważniejsze: co się stało z siódmą siostrą?

wtorek, 6 czerwca 2017

Kryminalna terapia

"Terapeutka"
Bernadeta Prandzioch


O najgorszych chwilach w życiu można próbować zapomnieć, zepchnąć je w najdalszy kąt umysłu i próbować żyć tak jakby w ogóle nie miały miejsca. Ale w najmniej oczekiwanym momencie powraca to co zraniło dotkliwie i zmieniło tak wiele, dodatkowo komplikując i trudną codzienność. Jak postąpić gdy każdy wybór wydaje się niewłaściwy i wymaga odsłonięcia się? Czy da się jednocześnie ukryć przeszłość i nie zaprzepaścić przyszłości? Odpowiedzi na te pytania wymagają czegoś więcej niż tylko odwagi - stawienia czoła własnymi cudzym demonom.

Śmierć dziecka zawsze wstrząsa ludźmi, nie jest łatwo przejść nad nią do porządku dziennego, zwłaszcza w takich okolicznościach z jakimi spotkała się Marta Szarycka. Z racji zawodu kobiety powinna obie lepiej niż inny poradzić z tą sytuacją, w końcu jest psychologiem. Ale jak zapomnieć o zwłokach kilkulatka porzuconych w ogrodzie tuż obok gabinetu gdzie się pracuje? Ten widok tak szybko nie da się wymazać z pamięci, szczególnie, że komuś zależy by terapeutka nie zapomniała o tym tragicznym zdarzeniu. Pierwsza wiadomość burzy kruchą równowagę Marty, pragnącej pozostać na uboczu prowadzonego śledztwa, lecz ktoś ma wobec niej inne plany. Dlaczego została wybrana właśnie ona? Przypadek czy działanie celowe? Kolejne e-maile wprowadzają jeszcze większy zamęt w życiu Szaryckiej, włączając ją do dochodzenia i zmuszając do sięgnięcia w jej przeszłość. Ile można zdradzić by pomóc policji i równocześnie chronić siebie? Codzienna praca wymaga od Marty pełnego profesjonalizmu, ma służyć pomocą tym, którzy nie radzą sobie z własnym życiem, ale wciąż powracają niechciane wspomnienia i wątpliwości. Szczerość wydaje się jedyną, słuszną drogą by pomóc policjantom, jednak czy to wystarczy by uchronić przed krzywdą niewinne dzieci? Emocje nie są dobrym doradcą, zwłaszcza gdy mają źródło w dramatycznych doświadczeniach, zaciemniają i tak mroczny obraz, w jakim trudno dostrzec szczegóły, a te mogą podpowiedzieć odpowiedź na najważniejsze pytanie.

Granicą pomiędzy przeszłością i przyszłością jest teraźniejszość, to od niej zależy czy w końcu pozostawimy tę pierwszą za sobą i damy szansę tej drugiej. Ale niekiedy trzeba stawić czoła wszystkim trzem naraz by zwyciężyć zło.

Listopadowa aura z lodowatym deszczem, drzewami ogołoconymi z liści i martwymi ogrodami doskonale nadaje się jako tło dla kryminału. Zbrodnia staje się bardziej namacalna w takim entourage`u, lecz jednocześnie skrywa swoje prawdziwe oblicze, a gdy do tego dodać mocną kreską nakreśloną bohaterkę główną to czytelnicy otrzymują nieszablonową historię, w której nie ma miejsca na prostą prawdę. "Terapeutka" ma w sobie klimat kryminalnej opowieści noir, ale zbytnim uproszczeniem byłaby taka klasyfikacja. Autorka obnaża pozory, uczucia, kruchość psychiki i łatwość manipulowania emocjami człowieka, dodając do tych elementów policyjne dochodzenie i zaangażowanie osobiste otrzymamy niezły początek intrygującego kryminału. Jednak nie każdy potrafi wykorzystać taki potencjał, wystarczy chwila nieuwagi by suspens zamienił się w przewidywalną fabułę. W "Terapeutce" wykorzystano każdy najmniejszy detal by książka nie tylko intrygowała, lecz i skłaniała do zadawania sobie pytania -co dalej? 



Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis


poniedziałek, 5 czerwca 2017

Spotkanie autorskie z Wojciechem Rogalą

Już niedługo odbędzie się spotkanie autorskie z Wojciechem Rogalą, autorem książki - reportażu "Witamy w białej Afryce", wydanej nakładem wydawnictwa Muza. 

Szczegóły:
poniedziałek 19 czerwca, godzina 19Faktyczny Dom Kulturyul. Gałczyńskiego 12, Warszawa
Spotkanie poprowadzi Justyna Dżbik-Kluge.





6%  -  taki  odsetek mieszkańców Namibii  stanowi ludność  biała.

Dlaczego jadąc przez pustynię Namibii docieramy do miast , których architektura przypomina miejscowości uzdrowiskowe Dolnego Śląska? Dlaczego włączając radio słyszymy audycje w języku niemieckim? Co sprawia, że miasta namibijskie są czyste, bez śladów graffiti? Dlaczego niemal każdy biały ma przy sobie broń? Dlaczego urzędowy język angielski jest mową ojczystą dla zaledwie 1% ludności.
Z rozmów autora z potomkami niemieckich kolonistów, mieszkających w Namibii od kilku pokoleń, Afrykanerami, którzy osiedlali się tutaj  już od XIX wieku oraz z dumnymi Bastardami, wyłania się współczesny obraz tego kraju.
Namibia uzyskała niepodległość  w 1990 roku i od tej pory  każda zmiana władzy następuje zgodnie z zasadami demokracji, w powszechnych i uczciwych wyborach, co stanowi swoisty ewenement wśród krajów afrykańskich.
Dzięki wnikliwości i wrażliwości autora poznajemy nie tylko dramatyczną  historię kraju i jego mieszkańców, ale też niezwykłą  przyrodę i różnorodność krajobrazów  -  piękne morskie wybrzeże, sięgającą  oceanu pustynię i zieleń aż po horyzont.



Wojciech Rogala – wrocławianin, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z wykształcenia geograf, z pasji podróżnik i bibliofil. Prywatnie zwiedził ponad 60 krajów, w tym 34 pozaeuropejskie. Autostopem przejechał ponad 43 000 kilometrów. W centrum jego podróżniczych zainteresowań od lat znajduje się Afryka. Książka „Witamy w białej Afryce” to rezultat  wizyt autora w Namibii oraz innych państwach południowej Afryki.

niedziela, 4 czerwca 2017

Wyniki konkursu




Nadszedł moment by ogłosić wyniki konkursu, który ogłosiłam w maju. Zadaniem konkursowym było podzielenie się informacją:

 Z którym, znanym z literatury, detektywem chcielibyście prowadzić śledztwo, gdzie ono mogłoby mieć miejsce i dlaczego właśnie dokonaliście takiego wyboru?

Nagrodą są 2 książki ufundowane przez wydawnictwo 
Novae Res "Rekonstrukcje" Jana Rychtera.


A oto zwyciężczynie: 
 



Gratuluję i proszę o przesłanie na mój mail: kmpessel@gmail.com 
danych do wysyłki nagród.


Recenzja "Rekonstrukcji" tutaj :) 

Zachęcam do przeczytania książki i recenzji.

 

sobota, 3 czerwca 2017

Diabeł w własnej osobie

"Spowiedź diabła"
Adrian Bednarek


Może spotkaliście go gdzieś na deptaku albo w restauracyjnym ogródku na rynku miasta,które nie kojarzy się z niczym tym, co zżera go od środka. Na pierwszy rzut oka wyróżnia się z tłumu młodych ludzi, lecz nie w negatywny sposób, wprost przeciwnie. Bardzo prawdopodobne, że cieszylibyście się gdyby był Waszym znajomym, dobra zabawa byłaby gwarantowana w jego towarzystwie. Widzielibyście w nim świetnie zapowiadającego się młodego mężczyznę, który ma przed sobą pełną sukcesów przyszłość. Jednak na tym idealnym portrecie jest rysa, nawet więcej - pęknięcie, niewidoczne dla większości, ale aż nadto zauważalne i przede wszystkim odczuwale przez tego kto jest na nim odmalowany. Za każdym razem gdy daje o sobie znać ta skaza budzi się coś co powinno pozostać w ukryciu lub w ogóle nie zaistnieć. Potem znowu wszystko wraca do normy, do czasu!

Jedno spojrzenie i on już wie, tylko ta, żadna inna. Ona jest doskonała, taka jak powinna być, lecz finał nie nastąpi od razu, każdy szczegół tego co się wydarzy musi zostać skrupulatnie zaplanowany, nic nie powinno być pozostawione przypadkowi. Kuba wyznacza sobie precyzyjne cele i dąży do nich doskonale przemyślaną ścieżką. Zdaje sobie sprawę ile jest do stracenia gdy decyduje się spełnić spalające go pragnienie, ale ryzyko to jeszcze jeden bodziec dodający smaku wyzwaniu jakiemu chce stawić czoło. Nikt nie domyśla się jakie myśli zaprzątają umysł tego mężczyzny lub raczej dali się zwieść grze pozorów jak wielu przed nimi, on jest w niej mistrzem. Imprezy, związek z piękną dziewczyną i studia na renomowanym kierunku, wydają się wszystkim co zaprząta uwagę tego dwudziestoparolatka. Co innego mogłoby być jeszcze ważne w takim wieku? Nic, w końcu młodość ma swoje prawa, ale niektórzy, poza tym co uważa się za zwyczajne i normalne, mają w zanadrzu jeszcze inne "zajęcia", a ich świat jest bardziej skomplikowany niż ktokolwiek przypuszcza. Co jakiś czas zapraszany jest do niego gość, długo nie zagrzewa w nim miejsca, lecz ślad po nim długo jest pamiętany. Jakub nie jest zwyczajnym młodym mężczyzną i nie chodzi tu o luksusowe mieszkanie, świetny samochód i egzystencję, jakiej zazdrości mu niejeden. To po części decorum, nie odzwierciedlające jego charakteru. Nieliczni jacy poznali prawdziwą twarz mężczyzny, nie zapomną jej nigdy, chociaż to ostatnie ma bardzo krótki okres trwania i kończy się równie nagle jak się rozpoczęło. Potem Kubie pozostają wspomnienia, nie ma ich nikt więcej poza nim. nie chwali się swoimi osiągnięciami, ale jest z nich dumny. One wystarczą, na jakiś czas ...

Raj można sobie stworzyć jeszcze za życia, lecz nie każdy wie jak się do niego dostać. Niektórzy otrzymują zaproszenie, jednorazowe, niepowtarzalne i nieoczekiwane, ale tylko dla jednej ze stron. Później ktoś inny zostaną zaproszeni do poznania ... diabła osobiście!

Debiuty budzą mieszane uczucia, oczekuje się po nich bardzo wiele, lecz i patrzy się na nie czasem z pobłażaniem. Często budzą zdziwienie kiedy okazują się dorównywać twórcom mającym na swym koncie co nieco i więcej. Adrian Bednarek ze "Spowiedzią diabła" jest właśnie takim autorem, nie są to słowa na wyrost, wprost przeciwnie, jedynie informacja z tyłu okładki jest dowodem debiutu. Już od pierwszych stron czuje się, że czeka nas lektura nie tak łatwa do zaszufladkowania i zaskakująca. Thriller? Kryminał? Czy pamiętnik? Z każdego gatunku wzięto to co w nim istotne i połączono w historię w jakiej prowadzona jest wyrafinowana oraz jednocześnie zabójcza gra pozorów. Adrian Bednarek zadbał by zapewnić czytelnikowi emocje i nie pozwolić mu na zbyt łatwe szafowanie ocenami. Czarny kolor to czarny, ale wcale nie jest tak jednoznacznym określeniem barwy jak wydawało się do tej pory, zwłaszcza gdy pozna się bohaterów "Spowiedzi diabła". Dopracowana w szczegółach fabuła wiedzie czytających przez meandry umysłu człowieka, którego nikt nie chciałby poznać osobiście, lecz fascynującego na swój mroczny sposób i budzącego sprzeczne uczucia. Autor od początku do końca jest konsekwentny w prowadzeniu motywu, nie oznacza to wcale, że wątki są przewidywalne - odwrotnie zaskakują kierunkiem rozwoju i przede wszystkim finałem.
Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję




czwartek, 1 czerwca 2017

Dzień Dziecka

Z okazji Dnia Dziecka życzę wszystkim - mniej i bardziej dorosłym Dzieciom wszystkiego co najlepsze i przede wszystkim zachowania przynajmniej odrobiny, jak nie więcej, dziecięcej wrażliwości, radości i otwartości na świat.

Fot. znaleziona w internecie

środa, 31 maja 2017

Spotkania,spotkania, spotkania :)

Już niedługo szykuje się kilka ciekawych spotkań autorskich, może komuś z Was uda się dotrzeć na nie i porozmawiać z Autorkami. Takie chwile warto przeżyć,pozostają po nich wspomnienia i ... zdjęcia :)