niedziela, 26 lutego 2017

Śmierć kroczy za nią

"Już mnie nie oszukasz"
Harlan Coben


Kłamstwo nie zawsze ma krótkie nogi, czasem jego żywot jest bardzo długi, nikt nawet nie podejrzewa, że w ogóle zaistniało, doskonale pasuje do rzeczywistości, niczym się nie zdradzając swej obecności. Prawda bywa zbyt skomplikowana i dobrze zakamuflowana pod tym co ma ją udawać i jedynie splot okoliczności sprawia, że ktoś przypadkowo zaczyna się baczniej przyglądać temu co uważano za pewnik. Potem już jak domek z kart zaczyna się walić wszystko co było uważane za dobrze znane i prawdziwe, a bliskim opadają maski i nic nie już takie jak było.

Kiedy w krótkim czasie żegna się dwie najbliższe osoby załamanie nie jest niczym dziwnym, ale niektórzy jeszcze muszą zmierzyć się ze skutkami własnych decyzji, które ściągają na nich społeczne odium. Maya Stern właśnie pochowała męża, odeszła z armii i jeszcze jest w żałobie po śmierci siostry. Jak na jednego człowieka to zbyt dużo, lecz kobieta nie może pozwolić sobie na pokazanie słabości, przecież musi być oparciem dla dwuletniej córeczki i doskonale zdaje sobie sprawę, że wielu czeka by okazała jak nią to wszystko wstrząsnęło. Ma za sobą karierę zawodowego żołnierza, naznaczyła ona ją mocniej niż ktokolwiek przypuszcza, zmaganie się z wojenną traumą to tylko jeden z jej problemów i jak się okazuje wcale nie największy. Kiedy na nagraniu z domowej kamery zauważa niedawno zamordowanego męża nie chce uwierzyć, iż to jedynie wytwór pokaleczonego ostatnimi wydarzeniami umysłu. Co kryje się za tym nagraniem? Kto może być jego autorem i w jakim celu zostało spreparowane? Do tego wszystkiego śledztwo w sprawie zabójstwa Joego Burketta, męża Mayi, jeszcze nie jest zakończone, a ona wciąż musi odpowiadać na pytania detektywa Kierce`a. Stern nie zamierza czekać bezczynnie na rozwój wydarzeń, co więcej rozpoczyna własne dochodzenie, nie sprzyja ono uzyskaniu równowagi w życiu  i poświęceniu uwagi dziecku. Musi też pamiętać, że Burkettowie to potężna siła, która kieruje się własnym kodeksem postępowania oraz zasadami i każdy je naruszający powinien liczyć się z konsekwencjami. Ale kapitan Stern już rzuciła im wyzwanie, a tym samym zburzyła szansę na spokojną egzystencję swoją i córeczki. Dlaczego to zrobiła? Jaki ma plan i co za rolę wybrała w nim dla siebie? Wydaje się, że śmierć kroczy tuż za nią, czy tak jest w rzeczywistości?

Wydawałoby się, że schemat "Już mnie nie oszukasz" jest sztampowy - silna kobieta na skraju załamania nerwowego, kilka kroków dzieli ją od poddania się, ale walczy o odzyskanie równowagi i przede wszystkim o prawdę. Pomysł spotykany często, wielu autorów mierzyło się z nim z różnym skutkiem, tym razem stawił mu czoła Harlan Coben, oczywiście na własnych warunkach i w swoim stylu. Fabuła rozwija się z rozdziału na rozdziału, składa się z wielu warstw, a z odkryciem każdej kolejnej zmienia się postrzeganie nie tylko poszczególnych postaci, ale i wydarzeń, w których brali udział. Autor podrzuca tropy, ale i zaciera ślady, dodatkowo wprowadza rzeczywiste wątki do akcji książki. Jedna strona "Już mnie nie oszukasz" ma charakter sensacyjny, natomiast druga mocno wchodzi w aspekty etyczno-moralne, obie łączą się w jeden motyw, obecny cały czas i nigdy nie schodzący w cień. Maya Stern jako główna bohaterka zostaje wyposażona w wiele twarzy, wprost jest sinusoidą emocjonalną, zawiera w sobie przeciwstawne cechy - od niezłomności po kruchość, z wszystkimi pośrednimi uczuciami. Na niej opiera się ciężar całej książki, ona wprost ją tworzy, Harlan Coben od niej zaczyna i na niej kończy historię, w jakiej zbrodnia zatacza pełne koło i skłania do refleksji co do swych źródeł. Pozostaje jeszcze finał, raczej do tej pory niespotykany u tego autora, lecz dobrze kończący całą historię.




            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
   dziękuję 
 
  wyd. Albatros

piątek, 24 lutego 2017

Zapowiedzi wydawnictwa Novae Res

Doczekaliśmy piątku, większość z nas ma przed sobą dwa dni wolnego, więc pewnie jakieś lub bardzo konkretne lektury są już na oku. A kolejne ciekawe książki już zapowiadają swoje pojawienie się, jest na co czekać ;)


Zapowiedzi wydawnictwa Novae Res:



Jestem diabłem. Sam tak stwierdzisz, gdy dowiesz się, co zrobiłem.

Siedemnastoletnia Sonia, dziewczyna z dobrego i bogatego domu, zostaje oskarżona o zabójstwo brata bliźniaka. Odurzony alkoholem i narkotykami chłopak zastaje ją podczas erotycznej randki on-line, a następnie wypada z balkonu, skręcając sobie kark. Zrozpaczeni rodzice usiłują ratować przynajmniej ostatnie ze swoich dzieci i za kwotę dwóch milionów złotych wynajmują kancelarię Kuby Sobańskiego oraz jego wspólniczki Sandry. Tymczasem z kliniki odwykowej wychodzi dawna dziewczyna Kuby, Julia – obecnie pisarska celebrytka, autorka bestsellerowej książki „Sypiałam z Rzeźnikiem Niewiniątek”.








Wiek XXIII. Trwa wieczna, bezsensowna, krwawa wojna, przyczyny której nikt już nie pamięta. Johnny – doświadczony, choć młody żołnierz – przenoszony jest nieustannie z frontu na front. Ranny w jednej z bitew trafia do szpitala. Nie spodziewa się, że spotka tam miłość swego życia – tajemniczą, niewinną i uroczą Suzie, która całkowicie zawładnie jego sercem i rozumem. Losy tego intensywnie doznawanego uczucia staną się początkiem lawiny wstrząsających, makabrycznych i surrealistycznych wypadków.









Arienne, młoda czarodziejka, szukając schronienia przed grożącym jej niebezpieczeństwem, postanawia zaufać Przeznaczeniu. Uzbrojona jedynie w magiczne umiejętności oraz kobiecą intuicję i spryt, przybywa do siedziby Związku – bractwa rządzonego twardą męską ręką, gdzie nie ma miejsca dla inteligentnych, uzdolnionych kobiet, takich jak ona. Zmuszona znosić liczne upokorzenia ze strony bezwstydnych Związkowców, Arienne wchodzi pod protektorat jednego z najsilniejszych i najgroźniejszych z nich. Nie spodziewa się jednak, że za sprawą intrygującego czarnowłosego mężczyzny cały jej plan się skomplikuje, zaś Los wyznaczy im wspólną misję.







Polska tłumaczka Paulina przybywa do USA na rozmowy z wydawcą. Ku swojemu zaskoczeniu na lotnisku zostaje dość brutalnie zatrzymana przez ochronę. Na miejsce przybywa agent FBI, który po krótkim przesłuchaniu zwalnia ją, wyjaśniając lakonicznie, że została wzięta za kogoś innego. Irytacja miesza się w umyśle młodej Polki z ciekawością. Kim jest kobieta, z którą ją pomylono, a którą interesuje się FBI? Paulina nie wie jeszcze, że wkrótce otrzyma odpowiedź na to pytanie, a z chwilą, gdy ją pozna, zmieni się nie tylko charakter jej pobytu w Stanach, ale także całe jej życie.







Czasem twoje życie musi się wykoleić, żeby potem znowu nabrało rozpędu.

Marzena Wierzba jest popularną pisarką, której rytm życia wyznacza pisanie kolejnych pretensjonalnych, przeerotyzowanych książek.

Nagle jej uporządkowany świat zaczyna się rozpadać. Mąż, szanowany notariusz, angażuje się w romans z młodą kobietą, syn zaskakuje ją niekonwencjonalnymi wyborami, a w dodatku pisarka pada ofiarą psychofanki. Suma złych doświadczeń sprawia jednak, że Marzena, zamiast się ostatecznie załamać, podejmuje walkę z przeciwnościami losu. Aby dodać sobie animuszu, zaczyna wymyślać optymistyczne sentencje i zapisywać je na różowych karteczkach, a następnie umieszczać na Facebooku. Fakt, że zostaje z tego powodu nazwana „Coelho w spódnicy”, martwi ją tylko na początku, a smutek skutecznie rozwiewa liczba lajków, udostępnień i pełnych zachwytu komentarzy wiernych fanek.

Ostatecznym celem i ideałem Marzeny staje się Suka - tytułowa bohaterka jej najnowszej powieści erotycznej. 


Ostatnie dni gorącego lata 1939 roku w Łomży. Mieszkańcy miasta i jego okolic z niepokojem przyjmują informację o wybuchu międzynarodowego konfliktu. Jedenastego września, po kilku dniach walk nad Narwią, hitlerowcy zajmują Łomżę, by wkrótce oddać ją Sowietom. Nowe władze szybko wprowadzają swoje porządki.

W ten sposób historia wkracza w życie wszystkich członków wielokulturowej, w większości polsko-żydowskiej społeczności. Weryfikuje ich plany – te najbliższe, i te dalsze. W okupacyjnej rzeczywistości trzeba się szybko odnaleźć. Nie wszyscy jednak pozostają wierni wyznawanym wartościom. Wielu przyjdzie za to zapłacić wysoką cenę… 





Była kobietą, a kobietom nie wybacza się tego, co mężczyznom na ogół uchodzi na sucho.

Kiedy osiemnastoletnia Ewa zostaje wydana za starszego o dwadzieścia lat owdowiałego małżonka swojej starszej siostry, nikt nie ma wątpliwości, że ten zaaprobowany przez jej okrutnego ojca związek nie przyniesie dziewczynie nic dobrego. Szwagier, ojciec trójki dzieci, niecieszący się wśród towarzystwa dobrą opinią, nie budzi w niej jednak odrazy, lecz jako przyszły mąż niesie nadzieję na wyczekiwaną przez lata poprawę losu dziecka niechcianego i odtrącanego przez własnych rodziców tylko dlatego, że nie urodziło się chłopcem. Zahukana i poniewierana ostatnia córka mecenasa Więckowskiego zostaje panią we dworze i jest uwielbiana przez męża, który – podobnie jak ona – pragnie pogrzebać przeszłość na cmentarzu i odciąć się od nielubianego teścia. Dwór wznoszący się od lat na końcu alei starych topoli kryje jednak stare tajemnice, które nie pozwalają zapomnieć o tym, co było.


 

Cezar po zakończeniu konsulatu udaje się wraz z legionami do Galii, aby objąć namiestnictwo. Wojna wisi na włosku. Galvan, pragnąc zapewnić sobie silną pozycję wśród celtyckich plemion, poślubia córkę wodza Swebów, Ariowista. Sytuacja komplikuje się, gdy Cezar wypowiada Ariowistowi wojnę. Galvan musi opowiedzieć się za lub przeciw wojnie z Rzymianami. Jest rozdarty między obowiązkiem nałożonym na niego przez Scatah a lojalnością wobec plemienia, które nie chce mieszać się w konflikt z Cezarem. Podczas gdy brzemię władzy staje się coraz cięższe, Galvan musi podjąć decyzję, która może kosztować życie zarówno jego, jak i jego najbliższych. 






Czasem badania genetyczne są przyczyną katastrofy, a nie przełomu.
Kiedy w Mieście Krokodyli dochodzi do krwawego stłumienia pokojowej konferencji asymilacyjnej, nikt jeszcze nie podejrzewa, do czego doprowadzi konflikt między Miastem Krokodyli a Twierdzą Kimerydu. Organizatorce konferencji, Annie Guiteerez, antropolog z Uniwersytetu Krokodyli, udaje się zbiec z samego centrum zamieszek i uratowana przez strażnika wąwozu Tyrsa Mollinę, pół człowieka, pół raptora, trafia do rezydencji burmistrza Twierdzy – Teobalda. W obliczu niedawnej rzezi i wiszącej w powietrzu rewolucji nawet zatajenie prawdziwego powodu przybycia pani profesor do Twierdzy Kimerydu wydaje się nieistotnym szczegółem. Na jaw wychodzą bowiem znacznie bardziej przerażające fakty, sprawiające, że żadne z miast Afryki Południowo-Wschodniej nie może dłużej pozostać obojętne wobec krzywdzących wpływów Europy i hegemonii cesarza Brytanika. Usilna chęć przypodobania się Cesarstwu Europy nagle gaśnie zastąpiona determinacją i pragnieniem odzyskania autonomii kraju Złocistych Piasków.



Niewyjaśnione zdarzenia, paranormalne zjawiska, nadnaturalne zdolności – a może jedynie usterka, drobna wada w mechanizmie?

Co może łączyć prostego drwala z prowincji, profesjonalnego zabójcę na zlecenie, zwyczajnego, nudnego księgowego, zakochaną młodą dziewczynę i renomowanego psychologa z szesnastoletnim stażem?

Wszyscy bohaterowie „Usterki” prowadzą normalny, spokojny żywot – jednak tylko do czasu. Kiedy w ich otoczeniu zaczynają dziać się rzeczy, które trudno wytłumaczyć, gdy coraz częściej doświadczają dziwnych stanów i spotykają osoby wywracające ich poukładany świat do góry nogami, przestają być pewni czegokolwiek. A już na pewno tego, że wszystko, absolutnie wszystko, da się racjonalnie wyjaśnić.







czwartek, 23 lutego 2017

Detektyw Klara Schulz

"Nowe śledztwa Klary Schulz.
Tajemnica Nathaniela"
Nadia Szagdaj


Gdy raz się zajrzy śmierci w oczy świat już zawsze będzie oglądany z innej perspektywy niż dotychczas. Nie da się zapomnieć tej chwili, w której życie zaczyna się wymykać, a ból spleciony ze strachem to jedynie co się czuje. Potem ten moment powraca i trzeba nauczyć się na nowo jak patrzeć w przyszłość bez lęku i oglądania się za siebie. Łatwo się pogrążyć w tym co najgorsze, o wiele trudniej pozostawić za sobą zło i wyjść na przeciw temu co dopiero będzie.

Samobójstwa prostytutek nie stanowią dla policji priorytetu, tyle innych spraw o większej wadze zaprząta uwagę stróżów prawa. Ale szef wrocławskiej policji Gabriel Hübschner nie traktuje tych zgonów standardowo, poświęca im swoją uwagę, bo coś nie daje mu spokoju. Nikt inny oprócz niego nie widzi w nich niczego więcej niż śmierci z własnej ręki biednych kobiet, przecież brak jakichkolwiek śladów "pomocy" drugiej osoby w zejściu z tego świata. Cóż, w końcu zajęcie ofiar raczej nie sprzyja długiej egzystencji, lecz Hübschner nie przyjmuje do wiadomości tak prostego wyjaśnienia. Intuicja detektywa nie pozwala mu zostawić śledztwa w rękach podwładnych, pomimo ich opinii w tym temacie. Może opinia Klary Schulz pozwoli na ostatnie wydarzenia rzucić nowe światło? Jednak problem w tym, że ona nie zamierza zajmować się niczym, co mogłoby przypomnieć jej o tym czego niedawno doświadczyła. O mało co nie zginęła w strzelaninie, a skutki odczuwa do tej pory. Ale czy pani detektyw będzie umiała się powstrzymać by nie uczestniczyć w dochodzeniu? Szczególnie kiedy dotknie jej ono prawie osobiście? Pani Schulz ma talent do rozwiązywania zagadek kryminalnych i kilka już dużych sukcesów na koncie w zawodzie zarezerwowanym dla mężczyzn. Jej opinia i doświadczenie mogą pomóc policji, pytanie tylko czy odważy się znowu wkroczyć na drogę, gdzie zbrodnia jest czym zwyczajnym? Zima roku tysiąc dziewięćset trzynastego we Wrocławiu jest nie jedynie mroźna, lecz również bardzo krwawa i skrywa wiele tajemnic.

Co może mieć wspólnego utalentowana i skromna panna Inge z paniami z półświatka? Czyżby to jedynie zbieg okoliczności? Niektórzy dostrzegają więcej niż inni, lecz nie tak łatwo poprzeć swoje przypuszczenia dowodami, o ile w ogóle one istnieją.

Trzy K, Kindern, Küche, Kirche, dzieci, kuchnia, kościół. Te kilka słów na pewno nie charakteryzuje Klary Schulz, głównej bohaterki serii o wrocławskiej pani detektyw z początku dwudziestego wieku. Nadia Szagdaj wkomponowała tytułową postać w epokę w wspaniały sposób, tak, iż czytelnik nie ma przed sobą współczesnej kobiety "upchniętej" na siłę w przeszłości, lecz kogoś kto wyróżnia się tym co sobą reprezentuje na tle sobie współczesnych, ale jest też po części dzieckiem swoich czasów. "Nowe śledztwa Klary Schulz. Tajemnica Nathaniela" jest kryminałem w pełnym tego słowa znaczeniu, smaczku dodaje tło, jakim jest Wrocław w u schyłku belle epoque, dodatkowo wzbogacony fotografiami i wieloma detalami historyczno-społecznymi. Suspens przeplata się z życiem głównej bohaterki lub raczej jedno z drugim zazębia się co nakręca atmosferę pełną napięcia i jest doskonałym punktem wyjścia dla kolejnych wątków. Oczywiście podczas lektury łatwo nasuwa się porównanie do innego bohatera kryminalnych historii czyli komisarza Mocka, lecz postać Klary Schulz jest w pełni autonomiczna i nie stanowi kopii, kalki czy też odwzorowania, tak  samo jak i jej śledztwa. "Nowe śledztwa Klary Schulz. Tajemnica Nathaniela" zaskakuje i pozwala czytelnikom zagłębić się w kryminalny świat Wrocławia z początku ubiegłego stulecia, znajome miejsca nabierają  całkiem nowych barw, podobnie jak i ludzie, wydający się na pierwszy rzut całkowicie inni od nas, lecz gdy ich poznamy trochę zaskakująco są nam znajomi. Książka Nadii Szagdaj to wspaniała kryminalna zagadka, w której słowo retro nabiera całkiem nowego smaku.


Za możliwość przeczytania książki 

dziękuję portalowi

Czytajmy Polskich Autorów

oraz 

wyd. Bukowy Las
 

środa, 22 lutego 2017

Rozterki mola książkowego

Przepisu na wydłużenie doby nie znam, jeżeli ktoś ma takowy chętnie go poznam, szczególnie, że ostatnio jeszcze więcej ciekawych lektur pojawia się. Każdy mól książkowy nieraz powtarzał sobie jeszcze jeden rozdział ... i tak do końca książki. A prawdziwy dramat spada na człowieka, gdy siła wyższa (patrz przystanek, na którym trzeba wysiąść) pojawia się w momencie kiedy przerwanie czytania następuje w najbardziej intrygującym momencie książki. Cóż poradzić czasem trzeba przeboleć rozłąkę z wciągającą historią. Na osłodę codziennych rozterek czytelniczych podrzucam kilka tytułów z nowości wydawnictwa Czarna Owca ;)




Urocza historia pewnej sukienki, która niespodziewanie odmieniła życie kilku obcych sobie kobiet.
Wyśniona sukienka połączy ścieżki całego zastępu barwnych postaci, od modelki z amerykańskiego Południa, przez hollywoodzką diwę debiutującą na Broadwayu, po bezrobotną absolwentkę, prowadzącą wyśnione życie w mediach społecznościowych.
Choć kolejne bohaterki noszą ją często tylko przez chwilę, niepostrzeżenie odmienia życie każdej z nich.










Nie stracić siły, motywacji i optymizmu w obliczu trudnych doświadczeń i coraz to nowych wyzwań – czy to w ogóle możliwe? Ciesząca się światowym uznaniem projektantka gier Jane McGonigal udowadnia, że tak. Gdy w 2009 roku doznała poważnego wstrząśnienia mózgu, wydawało się, że to koniec. Dręczyły ją lęki, depresja i myśli samobójcze, nie mogła pracować, a nawet wstać z łóżka. Na szczęście wieloletnie doświadczenia zawodowe nie poszły na marne – McGonigal zmieniła proces dochodzenia do zdrowia w grę budującą psychiczną odporność. Proste ćwiczenia motywacyjne stały się częścią większego projektu, prowadzonego we współpracy z amerykańskim Narodowym Instytutem Zdrowia.
Do tej pory wydawało ci się, że granie w gry to strata czasu? Nic bardziej mylnego! Autorka „Superbetter” przekonuje nas, że taka aktywność zmienia nasze reakcje na stres, wyzwania i ból. Obudzenie w sobie gracza w realnym życiu oznacza uruchomienie zasobów optymizmu, kreatywności, odwagi i determinacji. Gra warta świeczki!
Ćwicz umiejętności gracza ­– zdolność do kontrolowania własnej uwagi, pozyskiwania nowych sojuszników i motywowania samego siebie i zacznij spełniać swoje marzenia.  
Spróbuj, przecież to tylko gra.




"Większość rozwodów jest zbyteczna" - wyrokuje Eva-Maria Zurhorst, która dzięki doświadczeniom zebranym podczas terapii licznych związków doskonale zna frustracje i problemy wielu par. Stanowczo rozprawia się z iluzją, jaką żywi wielu ludzi nieszczęśliwych w swoich związkach, że z następnym partnerem wszystko ułoży się o wiele lepiej. Partnerstwo to według niej wymagająca, lecz opłacalna droga rozwoju dwojga ludzi.
Głęboki związek i miłość są możliwe nawet tam, gdzie zgasł ostatni promyk nadziei. Przytaczając przykłady ze swojej praktyki, wskazuje przyczyny rozczarowania, złości i frustracji pozostałych po pierwszych chwilach szczęścia. Małżeństwo rozpoczyna się dopiero wtedy - twierdzi - gdy partnerzy spadają z "siódmego nieba" do życia codziennego, gdy pojawiają się trudności i wyzwanie: jak zachować tolerancję i szacunek dla człowieka, z którym dzielimy życie.




Narodziny syna Elizabeth i Georgeʼa Warleggana pogłębiają konflikt między Poldarkami a Warlegganami. Kiedy Morwenna Chynoweth, guwernantka syna Elizabeth z pierwszego małżeństwa, zakochuje się w Drakeʼu Carnie, bracie Demelzy, pojawia się nowy punkt zapalny, a rywalizacja i wrogość między Rossem a Georgeʼem wybuchają z nową siłą, nabierając wyjątkowej ostrości.










 "Kato-tata" odsłania tabu, dotyka wrażliwego ciała wykorzystywanego dziecka, które nie szuka nigdzie pomocy a jątrzące rany nie goją się i roznoszą w nieskończoność, również na ciele i duszy dorosłej kobiety. Niechętnie rozmawiamy o molestowaniu dzieci, a już na pewno za wszelką cenę unikamy odnośników do osobistych doświadczeń naszych rozmówców, jakby bojąc się, że niechcący poruszone wspomnienia zaczną cuchnąć. Dlatego tak ważne jest, żeby to dziecko zaczęło krzyczeć, żeby wykrzyczało z siebie tę traumę, poczucie winy i strach. W "Kato-tacie" dziecko właśnie krzyczy, prostym, zwykłym językiem, wypranym z zawiłości literackiego stylu. Dopóki ten niezrozumiały ból siedzi cicho, dziecko będzie nadal cierpieć, choćby miało sto lat.
Jeśli wyobrazimy sobie "Niedole cnoty" Sade`a w połączeniu z "Malowanym ptakiem" Kosińskiego przeniesione na Dolny Śląsk w realia lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych - możemy w przybliżeniu określić "Kato-tatę". Czytając tę książkę schodzimy do piekła i zastanawiamy się ile takich piekieł znajduje się w naszym najbliższym otoczeniu.




Dramatyczna opowieść kobiety molestowanej w dzieciństwie. Kontynuacja bestselleru „Kato-tata”. „Monidło” to dalszy ciąg autentycznych wspomnień autorki przedstawionych w książce „Kato-tata. Nie-pamiętnik”. Jak wpłynęło molestowanie małej dziewczynki przez ojca i horror, jaki przeżyła w rodzinnym domu na jej dorosłe życie? Ile upokorzeń i złego traktowania od męża, teściów, rodziców i innych musiała jeszcze doznać? Historia mrocznego dzieciństwa się powtórzyła, gdyż jak twierdzi Halszka: Ofiara jest zawsze ta sama, tylko kaci się zmieniają.







Opowiadania ze zbioru To co utraciłyśmy w ogniu nie oszczędzają czytelnika – kobiety, które w proteście przeciwko przemocy domowej dobrowolnie wstępują na stosy; uczennica wyrywająca sobie rzęsy i paznokcie; słynny argentyński seryjny morderca z początków XX wieku, objawiający się po blisko stu latach przewodnikowi turystycznemu;  żyjący w internetowym świecie hikikomori, którzy tracą poczucie rzeczywistości; trójka dzieci odwiedzająca opuszczony dom; prokurator próbująca rozwikłać sprawę śmierci dwóch nastolatków, którzy utonęli w zatrutych wodach rzeki Riachuelo. A to tylko fragment bogatej rzeczywistości zarysowanej przez Marianę Enríquez z perspektywy chłodnego obserwatora.
Budzące dreszcze grozy opowieści to tylko jedno oblicze skondensowanej prozy Argentynki. Strach to zaledwie pretekst do zbadania innych kwestii, takich jak poczucie winy, patriarchat czy historia. Horror jest tu próbą opisu codziennej obcości i odchyleń od normy.
Piorunująca mieszanka kobiecego punktu widzenia, południowoamerykańskiego folkloru i naturalistycznych opisów to idealna propozycja zarówno dla miłośników niepokojących tajemnic, jak i niezłomnych tropicieli problemów społecznych.

wtorek, 21 lutego 2017

Pomiędzy prawdą i pozorami

"Rzeźnik"
Tony Parsons


Dochodzenie do prawdy czasem wydaje się dość łatwe. Dowody świadczą przeciwko komuś, wszystko wydaje się jasne, podszepty intuicji odsuwane są na dalszy plan. Liczy się to co namacalne, cała reszta to przypuszczenia w najlepszym przypadku, a w najgorszym - insynuacje zaciemniające rzeczywisty obraz sytuacji. Ale nie tak łatwo odróżnić jedno od drugie oraz co ważniejsze, pozory czasem są wydają realniejsze od prawdziwego przebiegu wydarzeń. O pomyłkę bardzo łatwo, niestety nie zawsze będzie dane ją naprawić, zwłaszcza gdy dotyczy człowieka. Co jest prawdą, co zręcznym oszustwem i gdzie w tym wszystkim miejsce na szczerość?

Noworoczny poranek w ekskluzywnej dzielnicy raczej nie zaczyna się od znalezienia czterech ciał, a jakby tego było mało to jeszcze wątek zaginięcia kilkuletniego chłopca dochodzi do śledztwa. Detektyw Max Wolfe zdaje sobie sprawę, że szczególnie ostatni element to wyścig z czasem, każda godzina jest cenna, im więcej czasu upłynie tym mniejsze szanse na to by dziecko odnaleziono żywe. No i sprawa samego morderstwa również nie jest rutynowa, jeżeli w tym temacie w ogóle takiego słowa można użyć. Ofiary były znane opinii publicznej, ich zdjęcia ze wspólnie spędzanych chwil często gościły w różnych mediach. Piękni, bogaci i szczęśliwi, dlaczego zabito ich i to w tak bestialski sposób? Narzędzie przypomina pewną zbrodnię sprzed lat, lecz czy rozwiązanie miałoby być tak proste? Nikt przy zdrowych zmysłach nie łączyłby tych morderstw, jednak Wolfe`owi nie daje spokoju podobieństwo. Dochodzenie przynosi efekty, ale wciąż brak informacji co stało się z porwanym chłopcem i jedynym ocalałym, a im bliżej śledczy przyglądają się obrazowi bezproblemowej rodziny tym wyraźniej widać pewne rysy. Co faktycznie było motywem i kto zabił? Przecież zamordowani nikomu nie narazili się, nikt raczej nie był ich wrogiem, byli lubiani i podziwiani, prawdziwi ludzie sukcesu, więc dlaczego oni?

Prawda wydaje się być na wyciągnięcie ręki, ale czy faktycznie nią jest? Co naprawdę wydarzyło się w luksusowej rezydencji? Max Wolfe nie spocznie dopóki nie dostanie odpowiedzi na te i kilka jeszcze pytań, nawet jeżeli cena będzie bardzo wysoka i bolesna.

Zagadka kryminalna szybko wydaje się rozwiązana, pozostaje jeszcze kwestia motywów sprawcy, ale czy nie za szybko wszystko się potoczyło? W "Rzeźniku" Tony`iego Parsona takiego pytanie jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ autor zaczyna rozgrywkę z czytelnikami prawie na samym początku, podsuwając tropy, wskazując ślady, ale i pozostawiając w niepewności, gdyż jeszcze bardzo wiele pozostało do odkrycia. Z jednej strony brutalna zbrodnia, z drugiej zaginione dziecko, a pomiędzy tymi dwoma zdarzeniami policjanci, którzy muszą w sieci pozorów, wiarygodnych dowodów i podejrzeń wybrać odpowiednią ścieżkę jaka powiedzie ich do sprawcy. Jednak nic nie jest proste, chociaż wszystko wskazywałby na to, lecz pewne detale każą się zastanawiać i podważać to co wydaje się oczywiste. Gdzieś kryje się prawda, czy jest ona taka na jaką wygląda? Autor prowadzi czytelnika i swoich bohaterów krętymi drogami podsuwając jedne ślady i jednocześnie podważając inne. "Tytułowy "Rzeźnik" to jedna z postaci, która powinna wzbudzać określony rodzaj emocji, jednak gdzieś w głowie budzi się podejrzenie, że przedstawiona wersja wydarzeń może mieć alternatywny przebieg, tylko czy znajdą się dowody na jej poparcie? Tony Parsons lawiruje pomiędzy warstwą obyczajową oraz kryminalną, tak by utrzymać napięcie i w odpowiednich momentach fabuły przyśpieszyć jej bieg. U podstaw motywu jest coś czego nikt nie podejrzewa, lecz nim wszystkie sekrety zostaną odkryte policjanci poznają co kryje się za szczęściem na pokaz.



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
   Dziękuję 
 
  wyd. Albatros