sobota, 22 kwietnia 2017

W cieniu kryje się prawda

"Łowca cieni"
Donato Carrisi


Zło jest zasadą, dobro wyjątkiem od niego. To pierwsze ma mroczny urok i chociaż nie powinno, silniej przyciąga uwagę ludzi niż cokolwiek innego, fascynuje sobą i pozostaje w pamięci na długo, czasem na zawsze. Jedni oddają mu się we władanie, inni tropią ich by uchronić nieświadomą większość przed zagrożeniem, którego nikt do końca nie pojmuje nim go nie doświadczy. Zło jest zasadą, dobro wyjątkiem, niekiedy koszt zaistnienia tego drugiego wymaga ofiar.

Ktoś brutalnie morduje zakochaną parą, nie jest to pierwsze zbrodnia w historii Rzymu, w końcu jego powstanie zostało naznaczone zabójstwem, ale czasy się zmieniły i łatwiej wywołać strach, chociaż towarzyszy mu także niezdrowa ciekawość. Policja dokłada wszelkich starań by nie przeoczyć żadnego śladu, nawet najmniejszy detal może pomóc ująć sprawcę. Penitencjariusz Marcus także interesuje się tym morderstwem, dostał polecenie by przyjrzeć się tej sprawie. Jego zadanie jest takie jak zawsze - dostrzec anomalię, pójść jej śladem i dotrzeć do zbrodniarza, tylko lub aż tyle. Kolejne ofiary, którym odebrano życie w taki sam sposób nie są dla niego zaskoczeniem, jak zawsze czas nie sprzyja ani jemu, ani policjantom, a opinia publiczna informowana jest na bieżąco co do wyników oficjalnego dochodzenia i oczekuje jak najszybszego ujęcia zabójcy. Sandra Vega również zauważa coś co umknęło innym i co może być pchnąć pracę jej współpracowników do przodu, lecz nie spodziewa się do czego ją to doprowadzi. Seryjny morderca nie zaprzestaje swej zbrodniczej działalności, Marcus i Sandra docierają do faktów jakie każą im spojrzeć na ostatnie wydarzenia z innej perspektywy. Odkrywają także mroczne okoliczności towarzyszące śmierci ofiar, okazuje się, iż zbrodnie wzbudzają zainteresowanie pewnej grupy, wykorzystującej je do własnych celów. Jaki związek z tym wszystkim ma Trybunał Dusz? Dlaczego zwierzchnikom Marcusa tak zależało by to właśnie on zaangażował się w wyjaśnienie tych morderstw? Penitencjariusz ma jeszcze jedno nie zakończone śledztwo, ale utkwiło ono w martwym punkcie i pozostawiło w nim nieodparte wrażenie, że coś ważnego umknęło mu. Teraz jednak musi doprowadzić do końca sprawę zabójcy z Rzymu, bo w niej kryje się o wiele więcej niż się spodziewał.

Druga odsłona śledczych umiejętności watykańskiego detektywa dorównuje pierwszemu tomowi i nie traci nic z mrocznego klimatu, nawet jest on jeszcze mocniej odczuwalny podczas lektury. "Łowca cieni" to misternie poprowadzona intryga, z wieloma obliczami zła i nieoczekiwanymi zwrotami w fabule. Donato Carrisi wiedzie czytelników po meandrach ludzkiej psychiki, zwłaszcza po jej ciemnych zaułkach, odsłaniając to co jednocześnie wywołuje strach i fascynuje. Rzym znowu staje się areną zbrodni oraz działań tajnej i pełnej sekretów organizacji śledczej, której przedstawiciel jest równie tajemniczy jak jego mocodawcy. Autor łączy sacrum z profanum w specyficzny danse macabre, a za tło służy Wieczne Miasto, świadek zła od tysiącleci i jednocześnie miejsce niezliczonych zbrodni. W "Łowcy cieni" każdy detal się liczy, nie ma "ślepych uliczek", wszystko ma znaczenie w ostatecznym rozrachunku, chociaż czy Donato Donato Carrisi już jest gotowy by ujawnić go swym postaciom i czytelnikom? Dobro jest wyjątkiem, zło zasadą, lecz czy ta prawda nie jest zbyt prosta?



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
      dziękuję 
 
                          wyd. Albatros

piątek, 21 kwietnia 2017

Zwyczajna sława

"Dobrze ci tak!"
Tammara Webber


Kiedy jest się pięknym, młodym, bogatym i na dodatek sławnym można do woli korzystać z wszelkich uroków życia. Dodatkowo jeśli Hollywood leży Ci u stóp, wejścia do wszystkich klubów stoją otworem, a na imprezach masz status najbardziej pożądanego gościa to raczej nie grzeszysz skromnością. Rozsądek także jakoś najczęściej nadaje w niesłyszalnej tonacji, podobnie jak poczucie odpowiedzialności, do czego to prowadzi? Niektórzy odpowiadają sobie na to pytanie dopiero wtedy kiedy zostają zmuszeni do stawienia czoła swoim czynom i chcąc nie chcąc do zadość uczynienia im. Jednak spojrzenie na siebie z innego punktu widzenia niż do tej pory to już całkiem inna historia.

Tak jakoś wyszło, że nowe Porsche Reida Alexandra miało aż nazbyt krótki żywot i zakończyło go w czyimś domu. Wypadki nie są niczym niezwykłym, ale ten konkretny młodego gwiazdora kosztował więcej niż przypuszczał, bo oprócz zniszczenia najnowszej zabawki okazał się mieć dość przykre dalsze konsekwencje. Dori jest przeciwieństwem Reida, zamiast imprezowania pomaga innym, w jej planach na przyszłość są studia na prestiżowym uniwersytecie i dalsze projekty społeczne. Tak różnych osób jak ta dwójka łatwo nie da się znaleźć, każde z nich szybko wyrabia sobie zdanie o sobie nawzajem, lecz to co ich dzieli nie jest ważne, liczy się przecież wspólny cel. Ten ostatni dla Reida jest tylko punktem do odhaczenia, Dori natomiast jest zaangażowana w ten projekt całą sobą i nic oraz nikt nie przeszkodzi jej w jego realizacji. Jak pogodzić ogień z wodą? Może jest to niewykonalne? Paparazzi już zwietrzyli gorący temat, bo nic się lepiej nie sprzedaje niż skandalista w nienaturalnym dla siebie otoczeniu. Ostatnio trochę nazbierało się występków w kartotece plotkarsko-bulwarowej Reida Alexandra, ktoś taki jak on musi dbać co o nim się pisze, sława nie jest dana raz na zawsze i wbrew pozorom dużo nie potrzeba by uwielbienie fanów przerodziło się w coś odwrotnego. Aspekt wychowawczy i moralny ważny jest dla opinii publicznej, ale czy gwiazdor wyniesie jakąś nauczkę z niedawnych wydarzeń? Na razie zapowiada się, że zależy mu tylko na utwierdzeniu Dori w opinii o sobie - tej powierzchownej i nie zależy mu na niczym i nikim. Ale czy to prawda? Każde z nich skrywa pewne tajemnice i doskonale gra swoją rolę, czasem nieświadomie, lecz w końcu nadchodzi moment, iż liczą się prawdziwe uczucia, zaskakujące i wprowadzające całkiem nowy element w wzajemnych relacjach. Co będzie dalej? Dori nie jest hollywoodzką gwiazdą, a Reid chyba nawet nie pamięta jak wygląda zwyczajne życie. Tych dwoje nie przygotowało się na taki scenariusz jaki właśnie rozgrywa się z ich udziałem ...

New lub young adult rządzą się swoimi prawami, znanymi i powielanymi, ale Tammara Webber umiejętnie łączy podstawy gatunku z swoim pomysłem na fabułę. "Dobrze ci tak!" zawiera w sobie dużo humoru, lecz pod prostą zdawałoby się historią kryją się wątki o wiele poważniejsze. Skonfrontowanie odmiennych charakterów jest dobrym punktem wyjścia, jednak to dopiero początek, potem już jest o wiele trudniej, wyważenie lżejszych momentów z dramatyczniejszymi to sztuka, która nie wszystkim twórcom udaje się. Tammara Webber z wyczuciem połączyła jedno z drugim, tak by czytelnik nie odczuł moralizatorskiego tonu, w jego miejsce ukazane są emocje i postępowanie postaci jak najbardziej realne. Część bohaterów pojawiła się w innych tomach, lecz "Dobrze ci tak!" to w dużej mierze odrębna opowieść z nawiązaniami  do wcześniejszych części, które nie przeszkadzają w lekturze bez ich znajomości. Motyw dojrzewania i konfrontacji z własną przeszłością również bardzo łatwo wyolbrzymić, ale i w tym aspekcie Tammara Webber zachowała umiar, chociaż oba te wątki zawierają trudne tematy, są one wyważone i połączone w całość z pozostałymi elementami.






Za możliwość przeczytania książki

dziękuję wydawnictwu:
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar

środa, 19 kwietnia 2017

Stosik z wydawnictwa Jaguar


Tym razem zawitały do mnie książki z wydawnictwa Jaguar, już nie mogę się doczekać kiedy rozpocznę ich lekturę :) Zapowiada się świetny czas z czytaniem w tle.





 "Król węży" Jeff Zentner


"Świat bez ciebie" Tammara Webber


"Zapach domów innych ludzi" 
Bonnie-Due Hitchcock


"Dziewczyna w rozsypce" Kathleen Glasgow


"Dom kamienia Garnet" Amy Ewing


wtorek, 18 kwietnia 2017

Zło rodzi się w cieniu

"Trybunał dusz"
Donato Carrisi


Zło wcale nie jest rzadkością, wbrew pozorom jest spotykane bardzo często, ale dostrzegamy je wtedy jeżeli bezpośrednio lub pośrednio dotyka nas albo kogoś nam bliskiego. Dobro, wydające się być powszechne wcale takim nie jest, lecz w ludzkiej naturze jest zauważanie tego co dogodniejsze, a reagowanie na to co uwiera dopiero wtedy gdy staje się to uciążliwe bądź bolesne. Niestety w takiej sytuacji rzadko kiedy udaje się zapobiegnąć rodzącemu się złu, człowiek raczej skupia się na jego tropieniu mając nadzieję, iż może uda się je w końcu doścignąć i zdusić, ale najczęściej niestety nie w zarodku, lecz w pełnym rozkwicie.

Zniknięcie młodej kobiety nie jest niczym niezwykłym w dzisiejszych czasach, dla policji nie jest to jakiś wyjątkowy przypadek, po prostu jeden z wielu podobnych. Natomiast penitencjariusz zauważa coś co umknęło wszystkim innym, zresztą nie tylko w tej sprawie, zadanie Markusa to szukanie anomalii i włączanie jej do prowadzonego śledztwa. Nikt, poza bardzo wąskim gronem nie wie, że ktoś zajmuje się pewnymi sprawami oprócz policji. Markus musi działać tak by pozostać niezauważonym, ale ma do swej dyspozycji najlepsze archiwum kryminalne na świecie oraz swój niezwykły talent. Jedno i drugie musi mu wystarczyć by rozwiązać sprawę zaginięcia Lary oraz wyjaśnić kwestię pewnego pacjenta pogrążonego w śpiączce, będącego równocześnie podejrzanym w serii morderstw. Dwa odrębne dochodzenia, które są prowadzone równocześnie, każde jest ważne i wymaga czasu jakiego penitencjariusz nie ma zbyt wiele. Liczą się szczegóły, pominięte przez prawie wszystkich, bo ujawniają prawdziwe oblicze przestępstw, a nie iluzję stworzoną przez zbrodniarza. W detalach wychodzą na jaw fakty, prowadzące do sedna, lecz ktoś zaczyna grać rolę sędziego, a ofiary stają się katami, Markus jest zmuszony zająć się również poszukiwaniem tego kto zdradził tajemnice podobnych do niego. Jednakże czy nie jest to za dużo jak na jedną osobę? Odpowiedzialność spoczywająca na jego barkach ma ogromny ciężar, ważą się ludzkie losy i przede wszystkim kolejne życia. Poruszanie się w cieniu grozi tym, iż w końcu przekroczy się granicę pomiędzy dobrem i złem, bo jedno z nich jest wyjątkiem, a drugie zasadą. Gdzieś w Rzymie więziona jest porwana Lara, w szpitalu przebywa podejrzany, a Markus zapuszcza się coraz dalej w labiryncie stworzonym z sekretów, niezauważalnych dla większości zbrodniczych niuansów, niepokojących wspomnień i zdrady kogoś takiego jak on sam.

Sekretna formacja, zbrodnie, śledztwo i więcej niż nietypowy detektyw. Jakby tego było mało, dochodzą tajemnice oraz Rzym spowity w wiecznym półmroku, rozświetlanym jedynie od czasu czasu przez światło, przenikające kościelne witraże. "Trybunał dusz" jest kryminałem zbudowanym z wielu warstw, odkrywanych podczas zagłębiania się w lekturę. Dodatkowo kilka planów czasów oraz wątków, sprawiających wrażenie całkowicie odrębnych, lecz od początku z wyczuwalną nutą głębszych powiązań, sprawia, że czytelnik staje się z obserwatora myśliwym, tropiącym kolejne ślady i podążającym za zbrodniarzami jak za zwierzyną. Donato Carrisi jest prawdziwym mistrzem w kreowaniu atmosfery niepokoju i zaskakujących sekretów oraz podsuwaniu iluzorycznych tropów. "Trybunał dusz" nie posiada słabych punktów, fabuła jest przemyślana w każdym calu, nie ma w niej nieważnych szczegółów, opiera się na kolejnych zagadkach, dodatkowo pełnych znaków zapytania, z odpowiedziami udzielanymi w najmniej spodziewanych momentach. Ostatnia tajemnica zostaje wyjaśniona w ostatnich zdaniach, co dodatkowo dodaje niepowtarzalnego smaku całej lekturze i rzuca na całość całkiem nowe światło.



            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
      dziękuję 
 
                             wyd. Albatros

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Co nowego w wydawnictwie IV Strona


Święta powoli dobiegają końca, dla mnie były ciut zaczytane, szkoda, że nie potrwają dłużej. Ale już niedługo długi weekend, więc czasu na lekturę może znowu będzie więcej, a z nowości jest co wybierać. Tym razem kilka nowości, które już opuściły lub niedługo wyjdą w świat z wydawnictwa IV Strona :)





Podczas porannego programu na żywo do studia telewizyjnego wkracza uzbrojony mężczyzna. Bierze zakładników, zabija jednego z nich, a następnie odczytuje bezsensowne oświadczenie i popełnia samobójstwo.
Był zwyczajnym człowiekiem – mężem, ojcem i dobrze prosperującym przedsiębiorcą.
Co popchnęło go do tego czynu? Czy był zwykłym szaleńcem, czy też człowiekiem realizującym precyzyjny plan? Psycholog Zygmunt Rozłucki i dziennikarka Karolina Janczewska – świadkowie tego wydarzenia – postanawiają odpowiedzieć na te pytania, kręcąc reportaż. Ich podróż śladami zamachowca niespodziewanie zamieni się w śledztwo dotyczące tajemniczej śmierci sprzed lat. Czy zdołają rozwiązać zagadkę z przeszłości? Czas goni, a od wyniku ich poszukiwań zależeć może życie kilku całkiem niewinnych młodych ludzi.




Bardziej wybuchowa niż proch strzelniczy!
Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, w których dżiny wciąż parają się czarami. Lud Miraji coraz mocniej występuje przeciwko tyranii Sułtana. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk nie jest ani magiczna, ani mistyczna – to zabita deskami dziura, którą nastoletnia Amani pragnie opuścić przy najbliższej okazji.
Buntowniczka wierzy, że dzięki talentowi w posługiwaniu się bronią, uda jej się uciec spod opieki despotycznego wuja. Podczas zawodów strzeleckich poznaje Jina – tajemniczego i przystojnego cudzoziemca, który może jej pomóc w realizacji planów. Amani nie przepuszcza jednak, że jedna, ryzykowana decyzja, sprawi, że będzie musiała uciekać przed armią Sułtana, ramię w ramię ze zbiegiem oskarżonym o zdradę stanu.



Wszyscy kiedyś opuścimy rodzinne gniazdo, żeby rozwinąć skrzydła. Czasami lot bywa trudny i wydaje się, że zabraknie nam sił. Ale każdy wędrowny ptak w końcu znajduje drogę do domu.
Malwina nigdy nie czuła się tak samotna. Nagła śmierć ojca, problemy z matką i konieczność stawienia czoła niespodziewanym wyzwaniom przewracają jej świat do góry nogami. Na szczęście każdy medal ma dwie strony – życiowe zmiany to także okazja do poznania samej siebie. Wkrótce mieszkanka bloku przy ulicy Kwiatowej przekona się, co tak naprawdę jest dla niej ważne i czy w trudnych chwilach może liczyć na przyjaciół. Czy uda jej się pokonać problemy i zawirowania? Czy odnajdzie się w nowej życiowej roli?








Cmentarz Centralny w Wiedniu – jedna z największych nekropolii w Europie. Tu przecinają się ścieżki artystów, intelektualistów oraz komisarz Anny Lindholm.
Tajemnicza kobieta prosi Annę o pomoc. W pracowni rzeźbiarskiej jej wnuka odnaleziono ciało modelki. Ofiara na tle szkarłatnej plamy krwi przypomina przepiękną rzeźbę… Wydaje się, że to artysta uśmiercił swoją muzę. Czy w gąszczu wskazówek uda się wyłuskać te, które powiodą do sprawcy? Poszukiwania stają się coraz trudniejsze, a śmierć czai się wszędzie…
Ostatnie śledztwo komisarz Anny Lindholm rozegra się w mieście, którego mieszkańcy zwykli mawiać „jeżeli miłość jest Francuzką, to śmierć musi być wiedeńczykiem”.





Co byś zrobił mając tylko chwilę, żeby uratować swoje życie, a zegar już zaczął odliczanie?
Trzy minuty
Nessa, Megan i Anto wiedzą, że pewnego dnia znajdą się w przerażającej krainie, do której zostaną Wezwani.​
Dwie minuty
Na nieznanym terenie ruszą za nimi bezwzględni łowcy, którzy zrobią wszystko, by ich dopaść i zabić.
Minuta
A Nessa nie może biegać. Czy mimo poraż​enia nóg ma szansę na przeżycie, kiedy przyjdzie pora jej Wezwania?
Czas ucieka…






niedziela, 16 kwietnia 2017

Tylko i nie tylko ...

"Tylko kochanka"
Hanna Cygler


Urokliwa i luksusowa Marbella, piękne San Francisco, a po drodze Hamburg oraz wiele innych miejsc odległych od niewielkiego Gniewa. Lena przebyła długą drogę i niczego nie żałuje, no może ostatnie wydarzenia podkopują jej pewność siebie, lecz nie pokazuje tego nikomu. Do tej pory wydawało się, że jest w czepku urodzona, bo jak inaczej wytłumaczyć jej sukcesy? Zwiedziła kawał świata i to nie w klasie turystycznej, do tego jest piękna i jeszcze zgromadziła pokaźny majątek. Otoczenie jakoś mniej dostrzega cienie towarzyszące Lenie, chociaż to może wynik tego, że ona nigdy nie skarży się? Prze wciąż do przodu, nie przejmując się plotkami na swój temat i po prostu realizuje to co sobie zaplanowała. Willa Historia to jedna z ostatnich pamiątek ze "świetlanej" i to wcale nie tak odległej przeszłości, teraźniejszość jest mniej miła - długi i języki bliższych oraz dalszych znajomych dają się w znaki kobiecie. Jakub jest gościem w jej pensjonacie i szybko przekonuje się, że właścicielka jest bardzo intrygującą osobą i wyróżnia się pośród innych mieszkańców Gniewa. Jeszcze niedawno on sam był londyńskim prawnikiem, co więc robi właśnie w tym miasteczku? Na razie jest świadkiem tego jak Lena próbuje rozwikłać prawdziwy węzeł gordyjski, który ją raczej swoim pojawieniem zaskoczył. Kim jest ta kobieta, nie pasująca zbytnio do tej okolicy, lecz wbrew wszystkiemu dalej w niej pozostająca? Dlaczego jemu właśnie zwierza się, no i z jakiego powodu on dzieli się z nią swoimi przeżyciami?

Lena nigdy nie pozwoliła by przerosła ją sytuacja, zawsze przekuwała niepowodzenie w kolejną szansę i była zwyciężczynią. Jak będzie teraz gdy wydaje się, że jej dobra passa przeminęła? Zawsze pozostaje jeszcze pewne zaproszenie ...

Raz na górze, raz na dole, życie bywa przewrotne i dostarcza człowiekowi niespodzianek. Lena i Jakub, bohaterowie książki "Tylko kochanka" mogą powiedzieć wiele o lepszych i gorszych momentach w swej egzystencji. Hanna Cygler połączyła w jedną opowieść kilka historii, które chociaż odrębne zazębiają się z sobą tworząc niezwykłą mozaikę ludzkich losów. Niewielki pensjonat okazuje się czymś więcej niż tylko biznesem i miejscem do spania, w nim zaczyna się i kończy książka, a pomiędzy jednym i drugim tytułowa kochanka i jej gość konfrontują się nie tylko ze swoją przeszłością oraz jej skutkami, ale i sobą samymi. Dwoje ludzi jakim nieobce są wielkie metropolie w niewielkim Gniewie znajdują czas dla siebie i dla kogoś jeszcze, dzielą się wydarzeniami ze swej przeszłości i starają się ogarnąć skutki swych decyzji. "Tylko kochanka" to nie historia o tej "drugiej", chociaż ta rola odgrywa swoją rolę, to książka o kolejach losu kilkorga ludzi, a w szczególności dwojga z nich, ich wzlotach i gorszych momentach oraz niespodziewanych szansach. Autorka także włączyła do fabuły motyw emigranckiej egzystencji, tego co rzadko jest zauważane przez tych, którzy pozostali kraju - oderwanie od korzeni i rodziny oraz trudny powrót do punktów, jakie w międzyczasie uległy zmianom i nie przypominają już kraju dzieciństwa bądź młodości.




Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis

sobota, 15 kwietnia 2017

Zaufaj sobie Karolino

"Zaufaj mi, Karolino"
Alina Białowąs


Rany zadane przez bliską osobę i rozczarowanie nią nie są łatwe do zapomnienia, tak samo jak utrata zaufania do własnych możliwości w osądach innych. Trudno jest się odciąć od tego co było i z nadzieją patrzeć w przyszłość, chociaż wydawało się, że wystarczy zamknąć za sobą drzwi do przeszłości by znowu wszystko było takie jak wcześniej. Jednak zranione uczucia wymagają czasu na uleczenie, tak samo jak odzyskanie dawnej pewności siebie i przekonania, że jeszcze wszystko przed, a nie za nami.

To co najgorsze Karolina ma za sobą, ale wspomnienia wciąż powracają i otwierają świeże rany. Rozwód miał być ostatnim rozdziałem w jej małżeństwie i jednocześnie pierwszym w dalszym życiu. Ale czy da się od razu zapomnieć o doświadczonym dramacie? Bliscy troszczą się o nią, wspierają, lecz koszmar wciąż powraca, wystarczy chwila i znowu pojawiają się niechciane obrazy przed oczyma, a w uszach brzmią bolesne słowa. Ile czasu potrwa jeszcze ta sytuacja? Karolina pragnie odzyskać spokój i znowu być tą samą dziewczyną co kiedyś oraz patrzeć optymistycznie na świat. Najbliższa przyjaciółka stoi wiernie u jej boku i dzień za dniem wyciąga pomocną dłoń, lecz ma za wroga ludzką pamięć, atakującą w najmniej spodziewanym momencie. Jakby tego było mało na horyzoncie pojawia się Rafał, niespełniona szkolna miłość. Karolina nie zdradziła się nigdy ze swoimi uczuciami, teraz on znowu wkracza do jej życia. Nie jest Filipem, lecz trudno zaufać mężczyźnie, z którym wiązało się pewne nadzieje, a później się je utraciło. Czyżby nadeszła szansa na rozwinięcie czegoś o czymś się marzyło dawno temu? Jednak wiąże się z okazaniem zaufania, a w zachowaniu Rafała coś nie daje Karolinie spokoju. Niepewność nie pozwala na szczerość, rozterki narastają, bliscy zadają pytania, czy Rafał jest tym samym chłopakiem co kiedyś? Nie tak dawno kobieta pomyliła się w osądzie i zapłaciła wysoką cenę, czy i teraz daje się zwieść pozorom i nie zważa na sygnały ostrzegawcze? A może źle odczytuje gesty mężczyzny?

Ucieczka od wspomnień nie zawsze jest możliwa, stawienie im czoła wymaga siły i samozaparcia. Czasem brakuje na jedno i drugie siły, ale niektórzy w końcu uwalniają się od tego co ich rani, chociaż nie zapominają doświadczonej krzywdy, blizny po niej są ostrzeżeniem i równocześnie świadectwem, że to co najgorsze już za nimi. Zaufanie sobie jest równie trudne jak i innym.

Jakiś czas temu miałam okazję przeczytania historię o wcześniejszych losach tytułowej bohaterki "Zaufaj mi, Karolino" i pozostała mi ona w pamięci pomimo upływu czasu. Byłam ciekawa co dalej z tytułową postacią, niedawno dostałam od Aliny Białowąs możliwość kontynuacji lektury i byłam pewna, że dostarczy ona wielu emocji i nie zawiodłam się. Nawet więcej, dalszy ciąg opowieści o Karolinie był równie dobry jak pierwsza część, a może nawet lepszy. Autorka nie wyposaża swojej bohaterki w nadzwyczajny optymizm, nie czyni z niej nagle super-woman czy też siłaczki, ale za to przedstawia rzeczywistą osobę - zranioną, starającą się jakoś iść do przodu i potykającą się na nowej drodze. "Zaufaj mi, Karolino" wbrew pozorom nie jest powieścią epatującą smutkiem, emocje odczuwane przez poszczególne postacie mają swoje uzasadnienie i są adekwatne do opisywanych sytuacji. Tytuł nie zawsze odzwierciedla fabułę, lecz w przypadku tej książki dobrany jest idealnie i podczas czytania odnajdujemy go niejednokrotnie, skłania on także do refleksji nad przedstawionymi wątkami. Dzięki głównej bohaterce poznajemy siłę kompleksów i jak mogą wpłynąć na życiowe wybory, dostrzegamy również  co znaczy wsparcie w najgorszych chwilach i wiara w drugiego człowieka, zwłaszcza wtedy gdy on sam nie widzi przysłowiowego światełka w tunelu. Historia Karoliny jeszcze nie dobiegła końca, otwierają się przed nią nowe możliwości, jednak czy przeszłość zostawiła już za sobą? Alina Białowąs napisała wnikliwy portret kobiety, którą być może zna każdy z nas - pragnącej zapomnieć o tym co było, walczącej z bolesnymi ranami z przeszłości, pragnącej szczęścia, lecz patrzącej z podejrzliwością na kogoś, kto daje obietnicę na spełnienie marzeń, gdyż zadra w sercu i umyśle wciąż tkwi. Jak potoczą się dalsze losy Karoliny? Jestem ich ciekawa i trzymam za nią kciuki ...


Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorce - Alinie Białowąs
oraz
wyd. Replika

czwartek, 13 kwietnia 2017

Tajemnicza paczka

Kryminały uwielbiam, zresztą chyba nie ma gatunku literackiego, z którym mi nie po drodze czytelniczo. Lektury z tajemnicami w tle także są w moim guście literackim, z niespodzianek gustuję jedynie w tych z kategorii książki. A dzisiaj wszystkie te trzy elementy połączyły się w jedno czyli w zaskakującą przesyłkę od wydawnictwa Albatros. Taką siurpryzę witam chętnie i z uśmiechem od ucha do ucha :D

Najnowsza książka 
Alex Marwood "Najmroczniejszy sekret"
już u mnie, a premiera 10 maja














Wcześniejsze książki Alex Marwood:

"Zabójca z sąsiedztwa",
recenzja  tutaj

"Dziewczyny, które zabiły Chloe"
recenzja tutaj

środa, 12 kwietnia 2017

Cień przeszłości

"Nadmorski ogród"
Deborah Lawrenson


Każda historia musi mieć początek i koniec, niektóre finał mają długo po tym nim się rozpoczęły. Nie każda z osób ją tworzących dostrzega te dwa punkty, czasem nie są nawet świadomi, że biorą w niej udział i jaką rolę im wyznaczono. Miłość, gniew i honor przybierają różne twarze i są o wiele silniejsze niż ktokolwiek mógłby przypuszczać, bywa tak, iż dają o sobie znać długo po tym gdy zaistniały po raz pierwszy. Pewne wydarzenia wiążą ze sobą ludzi na zawsze bez ich wiedzy i zgody ...

Marthe nigdy nie przypuszczała, że życie tak się potoczy. Gdy w wieku kilkunastu lat straciła wzrok musiała zmierzyć się z całkiem nową rzeczywistością i ogromnym lękiem. Kilka lat później los uśmiechnął się do niej, lecz wojna znowu zachwiała jej światem. Bezpieczeństwo okazało się nie tak trwałe jak myślała, znani jej ludzie podjęli się bardzo trudnego zadania, narażając wszystkich dookoła. Marthe, chociaż nic nie widziała, była dobrym słuchaczem, nie chciała stać z boku, ale w czym mogła pomóc niewidoma dziewczyna? Niedostrzegane umiejętności w końcu zostają zauważone, jednak wiąże się to z ogromny ryzykiem, w razie jakiejkolwiek wpadki wróg nie potraktuje jej łagodniej od innych. Nikt nie miałby za złe gdyby pozostała na uboczu, lecz ona decyduje się wejść do gry, która na każdym  kroku grozi śmiercią. Walka ma różne oblicza i poddaje człowieka próbom, Iris nie jest żołnierzem, ale bierze udział w Drugiej Wojnie Światowej, stoi w cieniu, jako oficer wywiadu kieruje ludzi prosto w stronę bezwzględnego przeciwnika. W takich okolicznościach osobiste sprawy schodzą na dalszy plan, lecz czy można oszukać serce? Cień tajemnicy towarzyszy młodej kobiecie nieustannie, zniekształca wiele, każe wątpić w każdego, rani i nie pozwala dotrzeć do prawdy. Miłość ma gorzki smak, szczególnie kiedy nie wie się co stało się z ukochanym człowiekiem. Ellie zna rozpacz i żałobę od podszewki, teraz ma nadzieję, iż to co najgorsze jest już za nią. Piękny tropikalny ogród czeka by przywróciła mu dawno zapomniany blask, ale ma on w sobie także jakąś ciemną nutę, a może ktoś jeszcze jest nią naznaczony? Nowy znajomy podsuwa projektantce ogrodów ślady, dla niej są one niczym więcej niż jedynie ciekawostkami, jednakże dla kogoś są śladami wiodącymi w przeszłość. Co kryje się w zapuszczonym ogrodzie i szkicu twarzy mężczyzny, który nie miał prawa powstać właśnie teraz?

Trzy opowieści, dwie rozgrywające się w przeszłości, jedna współcześnie, kilka kobiet jako główne bohaterki. Każdy wątek porusza i zapada w pamięć, ale dopiero gdy zostanie przeczytane ostatnie zdanie w pełni ukazuje się niezwykła historia, zapoczątkowana kilkadziesiąt lat wcześniej z kulminacją w tym samym miejscu gdzie doszło kiedyś do dramatycznego zakrętu losu, który odbił się dalekim echem. Deborah Lawrenson w każdej części nie szczędzi emocji, żongluje sekretami i domysłami, a postacie wychodzące spod jej pióra przyciągają uwagę, ich sylwetki zostały nakreślone bardzo wyraziście. Tropikalna wyspa, pola lawendy i deszczowy Londyn lat czterdziestych są tłem dla niezwykłych kobiet, stawiających czoła tragediom i sekretom. W pewnym momencie wszystkie muszą wybrać drogę jaką podążą, chociaż nie mają żadnej pewności czy jest ona właściwa i co znajduje się na jej końcu. Opowieści mają odmienny klimat, tak samo różnią się charaktery ich bohaterów, lecz dzięki tej różnorodności powstała niezwykła saga o kobietach u progu czegoś czego się nie spodziewały i co dotknie je mocniej niż ktokolwiek przypuszcza. "Nadmorski pejzaż" jest książką w jakie dramat przeplata się z nadzieją, a miłość i przyjaźń zostają wystawione na bolesne próby.




            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
              dziękuję 
 
                                          wyd. Albatros

wtorek, 11 kwietnia 2017

Stosik i premiera "Grzechu"

Powiem krótki oto stosik i za niedługo książki w nim znajdujące się będą czytane. Pani Listonosz oraz panowie Kurierzy znowu zawitali w moje skromne progi.


 

"Ciężkie próby" Linda Nagata
wyd. Rebis 

"Łowca cienie" Donato Carrisi
wyd. Albatros

"Ludzie doskonali" Peter James
wyd. Albatros

"Krąg niewinnych" Valentin Musso
wyd. Albatros

"Trybunał dusz" Donato Carrisi
wyd. Albatros
 

Dzisiaj ma także premiera najnowsza książka
Niny Majeskiej-Brown "Grzechy",
której recenzja wczoraj ukazała się 
na blogu:
 

Audiobook czyta przez Magda Schejbal:
 


A poniżej trailer:



poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Grzechy

         Przedpremierowo


"Grzech"
Nina Majewska-Brown


Przeszłość prędzej czy później da o sobie znać. Można próbować o niej zapomnieć, starać się zepchnąć wspomnienia w jak najdalsze zakamarki pamięci, a ona i tak uderzy w najmniej spodziewanym momencie w najsłabszy punkt, potem znowu człowiek musi zmierzyć się z tym co już było oraz wciąż zrani dotkliwie. Czy da się uwolnić od jej brzemienia? Ale może to ludzie sami wracając do pewnych wydarzeń nie pozwalając zabliźnić się starym ranom i wymierzają sobie karę się za coś co jest grzechem tylko w ich mniemaniu?

Z daleka od hałasu stolicy Ola pragnie odpocząć, sielska wiejska okolica dobrze prezentuje się na ekranie komputera i zachęca do odwiedzin. Zresztą nie tylko to kieruje kobietą, w tym konkretnym miejscu ma pewną sprawę do załatwienia i nie zamierza dłużej zwlekać. Oczywiście afiszowanie się z nieurlopowym celem wyjazdu nie wchodzi w grę, wszystko musi pozostanie jej tajemnicą. Wakacje rozpoczynają się inaczej niż Ola sobie zaplanowała, ale nic ją nie powstrzyma, nawet prośby córki. Powoli realizuje swój scenariusz, chociaż pewne incydenty zakłócają jego założenia, na przykład morderstwo w tak hermetycznym środowisku jest czymś niespodziewanym i wzbudza lęk oraz różnorodne domysły. Kto i dlaczego zabił Teresę, żyjącą wraz z rodziną na dziedziczonej od pokoleń ojcowiźnie? Nie tak wszystko miało  przebiegać, zagrożenie staje się realne, chociaż nie ma konkretnej twarzy. Najlepszym rozwiązaniem byłby powrót do Warszawy, ale gdy jest się o krok od tego czego się pragnęło od lat trudno zrezygnować. Jeszcze tylko dzień, dwa i wszystko się wyjaśni, a później ... no właśnie czy będzie później?

Urokliwe jezioro, piękne lasy i wieś podobna do innych, w której mieszkańcy żyją podobnie jak gdzie indziej. Ale spokój jest tylko pozorny, pod zwyczajnością kłębią się niewypowiedziane emocje i niedopuszczane do głosu pragnienia. Gorące lato, znani nieznani sąsiedzi oraz rodzinne więzi, jednocześnie krępujące i naciągane do granic możliwości. Co może wydarzyć się w takich okolicznościach? "Grzech" Niny Majewskiej-Brown odpowiada na to pytanie w bardzo sugestywny sposób historią, w jakiej nie brak tajemnicy, zawiedzionych nadziei, zbrodni i brutalnej prawdy. Wzajemne związki kilkorga bohaterów powoli się zazębiają, chociaż początkowo nic nie zapowiada, że cokolwiek ich połączy. Spirala napięcia nakręcana jest powoli, ale nieustannie, nie ma chwili na złapanie oddechu, pomiędzy wierszami czai się nieokreślony niepokój, coś musi się wydarzyć. Emocjonalny tygiel podgrzewany jest do czerwoności, jedynie pewne niuanse zakłócają ciszę przed burzą. Najpierw pojawia się jedna ciemna chmura na jasnym do tej pory nieboskłonie, potem druga, w końcu uderza ostrzegawczy piorun, lecz jest już za późno by zapobiec zbrodniczej zawierusze. Autorka niezwykle obrazowo odtwarza cały łańcuch przyczynowy prowadzący do finału, niespodziewanego i prowokującego nowe pytania. "Grzech" nie jest jeszcze jednym kryminałem, bliżej mu do thrillera psychologicznego, rozgrywającego się wpierw w umysłach postaci, później przenoszonych na ich relacje z innymi i w końcu odzwierciedlonych w czynach. Podczas lektury trzeba być przygotowanym na fabułę, ukazującą ludzi takimi jakimi są - od przysłowiowej podszewki, w szczególności z wadami i tym co denerwuje nas u bliźnich oraz stawiania czoło temu co chcielibyśmy nie dostrzegać lub zapomnieć.






Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis

niedziela, 9 kwietnia 2017

Co nowego w wydawnictwie Novae Res

Rzadko zdarza się dzień kiedy nie czytam i tak jest od dawna. Każdy moment jest dobry na lekturę, nawet ten kiedy w tłumie pasażerów książkę mam pomiędzy ręką i uchwytem, w końcu w balansowaniu na zakrętach osiągnęłam mistrzostwo ;) Ale przy tej liczbie ciekawych książek ukazujących się, i bez możliwości wydłużenia doby, pozostaje łapanie każdej okazji kiedy da się zagłębić w lekturę.

Tym razem prezentuję nowości wydawnictwa Novae Res:

Ofiara została przyjęta!

Obisław, najmłodszy syn sołtysa Drewki, jako dziecko przeznaczony został do nauki profesji szamana. Profesji potrzebnej i poważanej wśród mieszkańców pogańskiej Osady Siedmiu Jezior, która pewnego dnia została zrównana z ziemią przez niosących misję chrystianizacyjną braci Zakonu Krzyżackiego. Obisław musiał odnaleźć się w nieznanym sobie świecie, którego porządku nie rozumiał, i w nowej religii, którą mu narzucono. Jako człowiek o wielu talentach potrafił wypracować sobie drogę do względnie bezpiecznego i szczęśliwego życia. Jednak każdego dnia coś mówiło mu, że nie taki los jest mu pisany. Czy bohaterowi udało się wypełnić swoje przeznaczenie?

Opowieść o ostatnim szamanie Pomorza jest opowieścią o końcu pełnego legend rozdziału w historii tej krainy, o którym nie wolno nam zapomnieć. 


 Do czego posunie się kobieta, żeby zrozumieć mężczyzn?

Poznajcie historię Kiki, która chce zrozumieć mężczyzn. Żeby to zrobić, nie studiuje książek psychologicznych ani nie ogląda programów dokumentalnych, ale zakłada konto na SeeMe, tajemniczym portalu randkowym…

Tomek, Antek, Radek, Marek… To tylko kilka z wielu imion, których właściciele przewijają się przez karty książki i życie bohaterki. Opisywany przez Kikę świat jest niezwykle barwny, a każdy kolejny bohater zaskakuje bardziej niż jego poprzednik. Kłamstwa, które wychodzą na jaw, ludzkie problemy, którym trzeba stawić czoła… Wszystko to okraszone jest niezwykłą narracją z perspektywy bohaterki, która zwykle krótko i bez ogródek opisuje kolejne znajomości.


Cel: opisać niewypowiedziane.

„Nikt mi nie powiedział, że nowotwór jest jak trucizna i że nawet jeśli działa powoli, to bardzo sprawnie i systematycznie. Że krok po kroku, komórka po komórce zajmuje cały organizm, że niszczy… Niszczy tak, że człowiek zostaje już tylko samym cierpieniem”.
Moja mama jest aniołem to pełen tęsknoty, skrajnych emocji, sugestywnych opisów oraz bolesnych i pięknych wspomnień pamiętnik córki cierpiącej po stracie ukochanej matki. Rozgoryczona w poczuciu życiowej niesprawiedliwości podejmuje się opowiedzenia historii własnej rodziny – od diagnozy do odejścia M. Bez znieczulenia, z niebywałą precyzją i odwagą opisuje, jak mięsak bezlitośnie trawi ciało jej matki, łamiąc przy tym serca wszystkich, dla których była ważna. Jak „oswoić” śmierć? Jak pogodzić się z wyrokiem? Jak poradzić sobie bez najbliższej osoby, gdy okazuje się, że świat kręci się dalej? Pisząc, autorka poszukuje odpowiedzi na te i inne pytania…  





Dramat „Nocni goście” przedstawia historię strajku okupacyjnego w stanie wojennym w największym zakładzie pracy na warszawskiej Pradze Południe.

Okres stanu wojennego. Pracownicy największego zakładu pracy na warszawskiej Pradze Południe organizują strajk w celu uwolnienia swoich internowanych kolegów. Przewodzi mu Roman Dobromierski. Konfrontacja z milicją i ZOMO staje się nieuchronna. Czy zręczne zagrania i mediacje przewodniczącego komitetu strajkowego pozwolą uniknąć rozlewu krwi? 





Na wyspie u wybrzeży Europy, niewidniejącej na żadnej z oficjalnych map, mieści się siedziba Uniwersytetu głoszącego doktrynę rewolucji. Końcem czerwca Rafael, wzorem pozostałych studentów, szykuje się do opuszczenia wyspy na czas wakacji. Wtedy spotyka Kersten – niezrównoważoną studentkę, która informuje go, że został powołany w szeregi Bractwa Sprawiedliwych – tajemnej organizacji działającej wewnątrz Uniwersytetu.

W bractwie działają różne i nieprzeniknione siły. Rafael nie dość, że lekceważy zakazy zwierzchności, to jeszcze zagłębia się w tajemnicę tragicznej śmierci swojego brata…









Nie chciałbyś doświadczyć, ale z chęcią o tym przeczytasz.

Lola to dziewczyna u progu dorosłości, tuż przed maturą, która po próbie samobójczej trafia do szpitala psychiatrycznego. Wydarzenie to staje się początkiem i przyczyną wielkich, aczkolwiek stopniowych zmian w jej osobowości.









Układ grecki, który na zawsze zmienił bieg wielu historii.

Październik 1944 roku. Do Grecji na potajemne spotkanie przybywają przywódcy aliantów i Reichsführer-SS. Tam Himmler, świadomy nieuchronnego rychłego końca wojny, wtajemnicza ich w pewien plan. W wyniku wieloletnich badań i doświadczeń możliwe jest stworzenie człowieka o dowolnie wybranych cechach. Daje to niemal nieograniczone możliwości wpływania na dzieje świata. Nagle oczom zebranych ukazują się dwa naczynia z zanurzonymi w wodzie noworodkami. Wielcy przywódcy podejmują grę o to, kto otrzyma niezwykłą nagrodę. Czy bracia zostaną marionetkami w rękach wielkiego układu?


 

 

Książka o dzisiejszym kryzysie męskości – młodych mężczyznach, którzy obawiają się ryzykować, stają się wygodniccy i zamykają w świecie gier, internetu i mediów społecznościowych.

Kiedy Berno traci wszystko, do czego przywykł – kobietę, pracę i niezależność
finansową – postanawia odkryć, czego naprawdę pragnie. Podążając za wskazówkami coacha Jakuba Wernera, dokonuje introspekcji i uświadamia sobie, że od dawna drzemała w nim pokusa przygotowania i popełnienia widowiskowej zbrodni…





Nie każda droga jest prosta – najtrudniej pozostać wiernym temu, co czyni z nas dobrego człowieka.

Młody ksiądz Marek kocha Boga, ludzi i bycie duszpasterzem. Jest silny w swej wierze oraz ufny w ideały, gotów w pełni oddać się boskim nakazom. Nie podobają mu się natomiast niektóre z tych ustanowionych przez Kościół, chce mówić głośno o złych wyborach kapłanów i decyzjach biskupów, a nawet Watykanu. Wierzy w ideę życia w ubóstwie, aktywne kapłaństwo; stara się postępować w zgodzie z wiarą, przykazaniami, sumieniem i moralnością. Kiedy w parafii, w której zostaje proboszczem, dochodzi do strasznych wydarzeń, Marek nie zamierza podporządkować się naciskom. Jednak prawda okazuje się ponad jego siły. 



Magiczne bransolety z czasów średniowiecza, zaginiona kuzynka, która odnajduje się w domu dawnego znajomego i Daniel, tajemniczy Ukrainiec, który… zginął kilka lat temu.

Rok 2014. W Chełmie trwają poszukiwania grobu zmarłego dokładnie 750 lat temu Daniela Romanowicza. Do międzynarodowej ekipy naukowców dołącza prof. Justyna
Jankowska-Meyer z Instytutu Archeologii w Warszawie oraz pochodzący z Ukrainy archeolog Daniel Waszczenko.

Kim naprawdę jest ten przystojny mężczyzna, intrygujący wytatuowaną na przedramieniu magiczną bransoletą Wikingów? Czy profesor Meyer, szanowana matka i żona, naukowiec o ustabilizowanej pozycji zawodowej poradzi sobie z eksplozją
niespodziewanego uczucia do tajemniczego Słowianina z Kijowa?

Jedno jest pewne. Już niedługo jej spokojne dotąd życie zmieni się nie do poznania…


sobota, 8 kwietnia 2017

Śmiercionośna natura

"Wirus Judasza"
James Rollins


Nie na darmo pewne sprawy są nieujawniane, wręcz pogrzebane tak by nikt nigdy do nich nie dotarł. Jednak człowiek jest istotą, która wbrew rozsądkowi często kieruje się ciekawością, nie zważając na znaki ostrzegawcze podąża tam gdzie powinien. Kiedy już się przekona, że ściągnął nie tylko na siebie, lecz i innych, niebezpieczeństwo stara się zapobiec tragedii, ale czasem może być na to za późno. Pozostaje wtedy desperacka walka o przetrwanie, a jej wynik jest więcej niż niepewny ...

Morskie głębie kryją w sobie wiele sekretów, niektóre z nich okazują się być groźne, wprost zabójcze. Lisa Cummings wie o tym nie od dziś, lecz to z czym ma do czynienia na wyspie Bożego Narodzenia nie jest jedynie lokalną epidemią. Razem z grupą naukowców, oprócz doraźnej pomocy chorym, ma za zadanie dotrzeć do źródła zakażenia i znaleźć lekarstwo na zarazę. Nie jest to łatwe i wymaga ciągłych badań, a czas dla cierpiących nie jest sprzymierzeńcem. Zresztą nie tylko ona zajmuje się tym problemem, komuś także zależy by poznać pochodzenie choroby, chociaż jego pobudki nie są raczej z gatunku pozytywnych. Organizacja Gildia ma swoje cele i Lisa przekonała się, że realizuje je bardzo precyzyjnie, bez oglądania się na jakiekolwiek koszty, po stronie ludzi również. Monk Kokkalis także zdaje sobie sprawę i nie zamierza pozwolić na to by przeciwnik zyskał przewagę i dyktował warunki, podobnie zresztą jak pozostali członkowie elitarnego oddziału Sigmy. Niestety tym razem działają osobno, zajmując się wydawałoby się całkiem odrębnymi zadaniami. Gray Pierce działa pod ogromną presją, zdarzało mu się to już wielokrotnie, lecz tym razem stawką nie jest jedynie bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych, na dodatek trudno mu określić kto jest wrogiem, kto przyjacielem i komu wolno zaufać. Jedynym pewnikiem jest postać Marco Polo, którego podróż sprzed kilku wieków wydaje się być związana z wybuchem epidemii na wyspie Bożego Narodzenia. Odpowiedzi należy szukać jednocześnie na kilku płaszczyznach i oddalonych od siebie punktach Ziemi. Przypuszczenie i fakty prowadzą do zaskakujących wniosków, ale to dopiero początek swoistego maratonu w jakim kolejne etapy wyznaczane są przez starodawną tajemnicę i współczesne zło.

Książki autorstwa Jamesa Rollinsa biorę w ciemno, oczywiście wiem czego mam się spodziewać - akcji, akcji i jeszcze raz akcji, ale najważniejszy jest motyw - intrygujący i podążający bardzo krętymi ścieżkami. Recepta zawsze jest podobna, historia jako źródło, do tego fakty naukowe i to co najważniejsze czyli nieograniczona wyobraźnia oraz wyraziści bohaterowie. "Wirus Judasza" zawiera w sobie wszystkie te elementy więc można by powiedzieć, że nic nowego, ale jeżeli przepis jest sprawdzony to zaszaleć można z pomysłem na fabułę i to po raz kolejny udało się Jamesowi Rollinsowi. Podróż w egzotyczne miejsca to tylko jeden z wielu detali uatrakcyjniające lekturę, Waszyngton, Watykan, Wietnam to jedynie kilka "miejscówek, ale liczy się przede wszystkim intryga, łącząca prawdę z fikcją tak, iż trudno odgadnąć gdzie kończy się jedna, a zaczyna druga. Autor zadbał by tak jak zawsze ciąg wydarzeń był nie tylko logiczny i zaskakujący, lecz i miał szybkie tempo, a kilka wątków, rozsianych po całym globie sprawia, że nuda czytelnikowi nie grozi. "Wirus Judasza" jest mieszanką sensacji, przygody i spojrzenia na historię oraz naukę z nowej perspektywy, co w efekcie końcowym daje intrygującą opowieść o charakterze thrillera naukowego. James Rollins po raz kolejny pokazał, iż w łączeniu niemożliwego z tym co znane jest mistrzem i potrafi łączyć ze sobą całkowicie wydawałoby się niepasujące do siebie składniki w powieść intrygującą i gwarantującą zainteresowanie odbiorców.



            
                    Za możliwość przeczytania książki 

    


      dziękuję 

 
                             wyd. Albatros