poniedziałek, 29 maja 2017

Kraków z "Klątwą"



Ostatni weekend w końcu był słoneczny, więc można było wykorzystać go na ciut dłuższy wypad niż tylko po niezbędne zakupy ;) Wybór padł na Kraków, a podróży, nawet tej krótkiej nie wyobrażam sobie bez lektury :) Barbakan, Rynek,Sukiennice i Wawel to miejsca tłumnie odwiedzane, mnie również nie mogło tam zabraknąć, podobnie jak na Kazimierzu :)


























sobota, 27 maja 2017

Dziewczyna nad przepaścią

"Dziewczyna w rozsypce"
Kathleen Glasgow


Przeznaczenie nie dla wszystkich jest łaskawe, jednym dając na starcie zwyczajną codzienność, drugim wyobcowanie i samotność. Podobno jesteśmy kowalami własnego losu, ale czy z wybrakowanego materiału da się wykuć taką samą egzystencję jak z czegoś pełnowartościowego? Może i tak, lecz trzeba włożyć więcej wysiłku i jest się bardziej narażonym na rany i blizny, czasem są one bolesne i pozostawiają po sobie głębokie blizny na ciele, w umyśle i sercu.


Charlie wie o karaniu samej siebie chyba wszystko, chociaż każdego dnia odkrywa,że granice te da się przesunąć jeszcze dalej. Ma tylko lub aż siedemnaście lat i takie słowa jak samotność, ból, wyobcowanie,opuszczenie zna aż za dobrze. Nieliczne chwile szczęścia są jedynie mikroskopijnymi kroplami w oceanie zła jakiego doznała. Wielkich oczekiwań od świata nie ma, zresztą od siebie samej także nie, czego jeszcze może się spodziewać od ludzi? Na takich jak ona społeczeństwo stawia najczęściej przysłowiowy krzyżyk, oczywiście niekiedy pomoc jest, ale i ona ma swoje ciemne strony. Charlie po raz kolejny musi sama dać sobie radę, pomocna dłoń wyciągnięta w jej stronę nie jest tym czego się spodziewała, ale czy będzie umiała wykorzystać tę szansę. Wymaga to od niej ciągłej kontroli każdego swego kroku, by nie przekroczyć cienkiej linii odgradzającej ją od samounicestwienia. Nie jest to zadanie łatwe, dużo nie potrzeba by pogrążyć się znowu w otchłani, a otoczenie niczego nie ułatwia, nawet bez bagażu doświadczeń życiowych dziewczyny, prawie niewykonalne. Czy Charlie jest gotowa na walkę o siebie i powiedzenie nie wszystkiemu i każdemu kto spycha ją ku przepaści?

Chcecie radosnej lektury z niewielkimi chmurami w tle związanymi z okresem dojrzewania i wyborem drogi życiowej? To nie sięgajcie po "Dziewczynę w rozsypce", bo ta historia nie jest ani prosta, ani oczywista, a tym bardziej przewidywalna. Kathlenn Glasgow pokazała świat młodych ludzi, na widok których większość odwraca wzrok,z przeszłością mroczniejszą i boleśniejszą niż ktokolwiek mógłby przypuszczać oraz przede wszystkim samotnych pośród tłumu. Książka ta niesie w sobie obraz najczęściej ukryty w umysłach, to co widoczne,chociaż wygląda drastyczne, jest jedynie czubkiem swoistej góry lodowej, powstałej z ran jakich nikt nie powinien nigdy otrzymać, zwłaszcza gdy ma się kilkanaście lat. Autorka przedstawia bohaterów takimi jakimi są, bez jakichkolwiek upiększeń,nie tłumaczy ich postępowania, pozwala im mówić we własnym imieniu, przyznawać się do błędów, nie czyni z nich nadludzi. "Dziewczyna w rozsypce" jest tytułem oddającym doskonale jeden z motywów książki, pozostałe zazębiają się z nim, dając początek wątkom dramatycznym i aż do bólu prawdziwym, nie pozwalającym czytelnikowi na chwilę wytchnienia. Kathleen Glasgow nie idzie na skróty, nie koloryzuje na plus czy na minus, jest szczera aż do bólu, jej postacie są sobą - poranionymi przez swoje i innych wybory, chwytają się resztek nadziei, że jeszcze uda im się wyjść na prostszą, życiową ścieżkę, lecz czasem zbaczający z obranego kursu. Czytanie "Dziewczyny w rozsypce" to więcej niż emocjonalny rollercoaster, lecz jeżeli da się tej książce szansę w zamian otrzymuje się niezwykłą lekturę, o której nie da się zapomnieć. Wydawnictwo Jaguar po raz kolejny oddaje w ręce czytelników książkę jaką trzeba po prostu poznać.



Za możliwość przeczytania książki

dziękuję wydawnictwu:
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar

piątek, 26 maja 2017

"Wszystko wina kota"

W środę miała premierę najnowsza książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej "Wszystko wina kota". Tytuł ten to dwudziesta piąta książka w dorobku pisarki, tym razem z gatunku komedii, ale i wątków z innych gatunków nie brakuje w niej, co już jej jest znakiem rozpoznawczym. Dzisiejsze spotkanie odbyło się w katowickim Empiku w Silesia City Center. Rozmowa z Autorka przybliżyła nie tylko najnowszą powieść i kulisy powstawania, ale i jak wygląda od podszewki praca pisarza.
 
 
           Stosowne zaproszenie było ...                             

                                                                                    miejsce gdzie są  książki także :) 

                                           Przed spotkaniem:





                                                     Pierwsze pytania padają

          W międzyczasie chwila odprężenia
 z Anną Szafrańską - autorką "Widma grzechu"

Fotograf był, a jakże ;)

Opowiadanie o kulisach powstania książki

 Komentarz niepotrzebny ;)

Chwile z czytelniczkami i ... pewnym fotografem

 Pamiątkowe zdjęcie z częścią uczestników spotkania



Ostatni rzut oka stosik książek :)
 
Kot w sprawie swej winy składa oświadczenie:
 
Fotografia: Agnieszka Lingas-Łoniewska
 

czwartek, 25 maja 2017

Wydawnictwo Jaguar :)

Wydawnictwa co i rusz kuszą nas nowymi tytułami, każdy z nich to inna historia i bohaterowie, których historia czasem pozostaje w czytelnikach na dłużej. Na księgarskiej półce Jaguara w maju i czerwcu znajdziemy romans, fantastykę, sensację i przygodę. Młodsi i starsi znajdą na pewno coś dla siebie :)



Złoto jest w jej krwi, w jej oddechu, a nawet w jej oczach.
Lee Westfall ma silną kochającą rodzinę. Ma dom, który kocha i wiernego rumaka. Ma także najlepszego przyjaciela, którzy być może będzie być kimś ważniejszym. Lee ma także tajemnicę. Wyczuwa złoto w otaczającym ją świecie. Nawet żyły znajdujące się głęboko w ziemi, małe bryłki w strumieniu oraz złoty pył pod jej paznokciami. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, jak potężnym i niebezpiecznym darem została obdarzona. Wie, że w każdej chwili ktoś może go ktoś może odkryć…




 Marguerite Caine dzięki swoim rodzicom – wybitnym fizykom – od dziecka poznaje najśmielsze teorie naukowe. Najbardziej zdumiewający wśród nich jest najnowszy wynalazek jej matki, urządzenie nazwane Firebirdem, pozwalające na podróż do równoległych wymiarów.

Gdy ojciec Marguerite zostaje zamordowany, wszystkie poszlaki wskazują na jedną osobę – Paula Markova, błyskotliwego, ale enigmatycznego asystenta jej rodziców. Zanim dosięgnie go ramię sprawiedliwości, Paul ucieka do innego świata. Nie bierze jednak pod uwagę determinacji Marguerite.

Z pomocą Theo, drugiego asystenta rodziców, Marguerite ściga Paula poprzez różne wymiary. W każdym świecie, do którego przeskakuje, spotyka inną wersję Paula, co sprawia, że zaczyna wątpić w jego winę i przestaje dowierzać własnemu sercu. Już niebawem wplątuje się w romans równie niebezpieczny, jak i kuszący.




Są wakacje i rodzina Zuzy wyrusza w Wielką Podróż do Szwecji, zabierając przy okazji jeszcze Zośkę. Nic dziwnego, że Zuza czuje się trochę nieswojo, bo tam przecież aż się roi od dzikich zwierząt, groźnych trolli i zdziczałych pluszowych łosiów. Na dalekiej północy jej durni bracia bliźniacy planują zdobyć statek Wikingów, natomiast Zuza i Zośka są bardziej zainteresowane następcą tronu… 







Historia rodziny, która stara się przetrwać we współczesnej Syrii ogarniętej wojną domową, opowiedziana oczami czternastoletniego Adama, chłopca o niezwykłym umyśle, który przejawia symptomy zespołu Aspergera i synestezji. Pozwala mu to na przekazanie szczerej i bezpośredniej relacji z tego, jak otaczający go świat rozpada się na jego oczach.







Finał trylogii autorstwa Josepha Delaney’a, kontynuacja losów Toma, znanego z „Kronik Wardstone”.







 
Gdy Hedda odkrywa, że jest w ciąży, nie wierzy, że w ogóle mogłaby się zajmować dzieckiem. Liczby nie chcą się zgadzać. Jest młodziutka i nadal w szponach zaburzeń odżywiania, które wpływają na każdy aspekt jej codziennego życia. Nadała nawet imię chorobie – Nia. Ale dni mijają, a Hedda podejmuje decyzję: zawrze z Nią rozejm do czasu urodzenia się dziecka. Siedemnaście tygodni, sto dziewiętnaście dni, trzysta pięćdziesiąt siedem posiłków. Uda jej się, jeśli tylko będzie sobie z tym radziła dzień po dniu.





środa, 24 maja 2017

Związek dusz

"Klątwa" 
Monika Magoska-Suchar
Sylwia Dubielecka

Dobro i zło często są względne oraz zależą od punktu widzenia. Dużo nie potrzeba by szczęście zmieniło się w dramat, a tragedia w radość. Podobnie bywa z prawdą - czasem to co wydaje się nią być jedynie stanowi marną kopią, natomiast jej istota ukryta jest pod warstwą kłamstw. W tak zagmatwanym świecie  łatwo można uwierzyć w czcze obietnice i nie dostrzec tego co najważniejsze.

Ravillon to nie miejsce dla kogoś kto nie umie zadbać o siebie, na każdym kroku trzeba mieć się na baczności, jeżeli dodatkowo jest się kobietą to zagrożenie czyha wokół i dużo nie potrzeba by zostać bolesnie zranionym. Arienne trafia bezpośrednio w samo centrum prawdziwego piekła, przynajmniej tym dla niej są mroczne mury ravillońskie, chociaż miały być czymś zgoła odmiennym. Niestety by wypełnić powierzone zadanie nie może uciec, musi stawić czoła wszystkiemu temu czym pogardza i do tej pory było jej obce. Nie przypuszczała, że życie potoczy się tak, iż jeden z najpotężniejszych Mistrzów weźmie ją pod swoją pieczę, zwłaszcza,iż początkowo zgoła inaczej to wyglądało. Severo owiany jest sławą walecznego Związkowca, dla którego nie ma zadania nie do wykonania, słynie także z brutalności i wybuchowego charakteru, przyjaciół nie ma wielu, co do wrogów - tych jest dużo, lecz rzadko kto otwarcie się tym faktem afiszuje. Jednak Arienne dostrzega w nim to czego on sam nie widzi, czyżby ten nieustraszony wojownik miał inne oblicze niż wszyscy myślą? Związek niezbyt przychylnie patrzy na to co ostatnio ma miejsce w jego siedzibie, spora zasługa w tym pewnej czarodziejki i nowej podopiecznej Severa w jednej osobie. Jak na jedną, niewielką wzrostem, osóbkę sporo zamieszania wprowadziła w ponurych murach Ravillonu i to nie tylko za pomocą swych magicznych talentów. Severo i Arienne mają swoje tajemnice, są one źródłem ich decyzji, czasem nieświadomych, a czasem podejmowanych przy udziale serca z pominięciem rozsądku. Do czego doprowadzi sojusz tak niezwykłych postaci? Czy oni sami są świadomi swego przeznaczenia i ceny jaką przyjdzie zapłacić om za marzenia? Odpowiedzi znajdą tam gdzie nawet nie przypuszczają,że mogą być ukryte. Co jeszcze los szykuje dla nich los?

Nie za siedmioma górami i nie za siedmioma morzami, ale w Ravillonie ma miejsce pewne historia. Nie brak w niej magii, walki dobra ze złem, pięknych księżniczek i mężnych rycerzy, czarodziei, no i zła. Takie podsumowanie jest zbyt lukrowane, a "Klątwa" to nie opowieść wygładzona i polukrowana na różowo, w wersji dla grzecznych dzieci. Co to to nie, wręcz przeciwnie - Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka napisały opowieść w jakiej nie brakuje emocji, scen walki i namiętności. Autorki nie szczędziły wysiłku by ich postacie nie były papierowymi, jednowymiarowymi istotami, obdarzyły je nie tylko skomplikowanymi charakterami, ale i sporym zasobem sekretów, odsłanianych po trochu w najmniej spodziewanych momentach. Należy przyznać, że pisarki postarały się o atmosferę pełną tajemnic nieustannie towarzyszącą czytelnikom podczas lektury, a nie łatwo sprostać takiemu wyzwaniu, w tym przypadku odniosły pełen sukces na tym polu i nie tylko. "Klątwa" ma misterną budowę, złożoną z ogromnej liczby detali, których usytuowanie w fabule nie jest przypadkowe i odgrywa określoną rolę oraz ramy jak z oryginalnych baśni braci Grimm. Zresztą podczas lektury ma się wrażenie, iż pisarki nie tyle wzorowały się, co nawiązały do takich mistrzów literackich jak Tolkien czy też George R.R. Martin i to w doskonały sposób, bez kopiowania, za to słowami obrazując swoje fantastyczne pomysły. Sylwetki bohaterów zostały przemyślane w każdym calu, podobnie jak ich perypetie, również świat w jakim walczą, kochają się i podejmują trudne decyzje, oddany został bardzo precyzyjnie, tak, że współgra z nimi i uzupełnia całość. Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka rozegrały "Klątwę" jak partię szachów na najwyższym poziomie, dając czytającym szacha i mata, dodatkowo kilkoma ostatnimi zdaniami pozostawiając z ogromnym pragnieniem na więcej. Ravillon i jego mieszkańcy stanowią bezkonkurencyjną mieszankę w jakiej nie brak humoru, odwiecznej rozgrywki dobra ze złym, magii i przede wszystkim skomplikowanej gry uczuć oraz wojny o władzę.



Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Autorkom:
Monice Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej
oraz
wyd. Novae Res