niedziela, 20 sierpnia 2017

Upadek

"Siracusa"
Delia Ephron


Jedno kłamstwo to nic wielkiego przecież, każdy minął się przynajmniej raz z prawda, szczególnie, ze ta druga nie zawsze jest atrakcyjna lub pomocna. Drugie kłamstwo przychodzi łatwiej, po części jest wynikiem to co już zostało powiedziane, po drugie znowu zaistniałą potrzeba lub chęć ubarwienia bądź zaciemnienia rzeczywistego obrazu sytuacji. Kolejne kłamstwo nie robi już różnicy, a cała reszta to pochodna,czasem zmieniająca się w lawinę niszczącą coś co wydawało się trwałe.

Wakacje, wypoczynek, spokój i poznawanie nowego. Czas, na który czeka się cały rok. Taylor dokładnie wie co chce zobaczyć i w jakiej kolejności, przypadek nie leży w jej naturze, oczywiście Lizzie ma własny pogląd w temacie urlopu, ale co roku znajdują konsensus zadowalający je oraz ich mężów. Nie inaczej jest i teraz, pod włoskim niebem zdaje się czekać beztroska i spełnienie oczekiwań każdego z osobna i wszystkich razem. Jednak czy da się pogodzić odmienne pragnienia i przede wszystkim charaktery? Stare zadry w wzajemnych stosunkach dają o sobie znać coraz mocniej, każda godzina w wspólnym gronie zdaje się ujawniać nowe rysy, szybko zmieniające się w pęknięcia. Finn ma własne plany, w których żona i córka nie są na pierwszym miejscu, a Michael stara się robić dobrą minę do gry w jakiej nie zamierzał uczestniczyć. Co dobrego może wyniknąć z tak sprzecznych interesów? Pozostaje jeszcze Snow, dziecko, wydające się jedynie pionkiem, ale czy tak jest faktycznie? Jednocześnie jest w centrum zainteresowana i ignorowana, przecież jest jedenastolatką w świecie dorosłych, dopiero wchodząca do kręgu dorosłych. Jednak niekiedy zagrożenie przychodzi z najmniej oczekiwanej strony, a kłamstwo będzie wyjściem z sytuacji jakiej nikt się nie spodziewał.

Wysmakowany w każdym detalu dramat i thriller w jednym, z klimatem po jak z filmów Woody`iego Allena i tych typowo nowojorskich, jak i rozgrywających się w Europie. Zresztą bohaterowie także dobrze wpisywaliby się w scenariusz allenowski, neurotyczni, będący w związkach, lecz jednocześnie samotni. W pierwszej chwili nic nie zapowiada tragedii, ale to szybko się zmienia, zaczyna się czaić coś nieokreślonego, lecz wyczuwalnie prowadzącego do upadku, pytanie tylko czyjego. Wakacyjna atmosfera podszyta jest napięciem, które wciąż iskrzy, zarzewia konfliktów pojawiają się nieustannie, łączą się, aż następuję punkt kulminacyjny, jednakże całkowicie odmienny od spodziewanego. Delia Ephron niczego nie podaje wprost, nie stosuje też oczywistych niedopowiedzeń, raczej pozostawia pewien margines do interpretacji i oceny czytelnikom. Zastosowanie kilku punktów widzenia zmienia optykę czytających na łańcuch wydarzeń, mających miejsce. Nie ma jednej perspektywy, są za to obserwacje i emocje kilku osób, różniące się pomiędzy sobą, naznaczone osobistymi refleksjami. Każda z postaci wydaje się podążać własną ścieżką od dawna, a wspólne wakacje jedynie uwydatniają różnice ich dzielące. To co zaczyna się niewinnie ma dalekosiężne skutki, również odmienne od przewidywanych. "Siracusa" jest wielowarstwową powieścią w jakiej pisarka bierze pod lupę nie jeden temat, lecz kilka, małżeństwo, rodzina, przyjaźń, rodzicielstwo, każdy z nich byłby tematem na osobną historię, ale Delia Ephron mistrzowsko kumuluje je w jedną, gęstą, opowieść. Kondensacja wątków sprawia, iż w książce nie ma fragmentów mniej ważnych, liczy się każda myśl i detal, wszystko co spotyka bohaterów lub czego są inicjatorami ma prędzej czy później znaczenie. Dlaczego runęła piękna fasada? Kto jest winien? A może pytanie powinno brzmieć co faktycznie zdarzyło się w tytułowych Syrakuzach? Trwają one od wieku, zrujnowane, odnawiane, intrygujące dla jednych, rozczarowuje dla innych, lecz przede wszystkim stające się punktem gdzie upadają jedne mity i rodzą się nowe.


  Za możliwość przeczytanie książki
dziękuję
BooSenso 
oraz
wydawnictwu WAB


sobota, 19 sierpnia 2017

Stosik urlopowy

Długo nie było stosiku, czas więc na urlopowe lektury. Jak to ze mną bywa będzie suspens, dawka emocji, fabularyzowane fakty i thriller. Jeszcze tydzień umiarkowanego lenistwa, a po powrocie do pracy wróci czytanie w drodze do i z biura ;)



 Anna Szafrańska "Grzech pierworodny"
wyd. Novae Res i portal CPA
  
Delia Ephron "Siracusa", 
wyd. WAB oraz BookSenso

Joe Carter "Tajnika", 
wyd. Edipresse i BookSenso
 
Emmy Abrahamson 
"Jak się zakochać w facecie, który mieszka w krzakach"
wyd. Rebis

Danuta Pytlak "Powiem ci, kim jesteś"
wyd. Novae Res

Marisha Pessl "Nocny film"
wyd. Albatros

piątek, 18 sierpnia 2017

Wyniki konkursu





Nadszedł czas na ogłoszenie wyniku konkursu, w którym wygraną były 2 egzemplarze książki - mojego pierwszego patronatu - "Pędzle w kieliszku", wydanej nakładem wyd. Novae Res. 

Tym razem wybór był prosty :) 

Gratuluję i proszę Zwyciężczynie o kontakt na e-mail: kmpessel@gmail.com


Zwyciężczynie:

Gosia
 i 
Edyta 
 

czwartek, 17 sierpnia 2017

Niewygodna prawda

"Zdrada"
S.J. Parris


Dużo nie potrzeba by wywołać niepokój, wystarczy kilka słów rzuconych w odpowiednim momencie na podatny grunt. Szybko pojawia się nieufność, przypuszczenia i plotki, a od tego już krok do podejrzewania wszystkich wokoło i podejmowania decyzji pod wpływem emocji, nie rozsądku. W takiej atmosferze trudno jest dociec co jest prawdą, co kłamstwem i komu jest na rękę wywołany chaos. Śledztwo wymaga wtedy sprytu i znajomości ludzkiej natury oraz przede wszystkim ostrożności, bo nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto sprzymierzeńcem.

Dyplomacja nie jest łatwym kawałkiem chleba, zwłaszcza gdy jest się byłem mnichem i człowiek nie kryje się ze swymi poglądami, mocno kontrowersyjnymi. Giordano Bruno musi zmagać się z takimi problemami na co dzień, co więcej jego "poza zawodowa" działalność też najczęściej nie przysparza mu przyjaciół. Ma szczęście do pojawiania się w miejscach gdzie jego umiejętności obserwacji, kojarzenia faktów i szukania odpowiedzi na pytania, są bardzo przydatne. Wyjazd do portowego Plymouth nie zapowiada się zbytnio ekscytująco, lecz Bruno nie narzeka, spokój nie jest czymś na co by narzekał. Niestety okazuje się, że śledcze talenty jak najbardziej przydadzą się i to nie byle komu - sam sir Francis Drake potrzebuje pomocy w pewnym delikatnej sprawie. U progu wypłynięcia floty jej królewskiej mości królowej Elżbiety dochodzi do niepokojących wydarzeń na okręcie dowódcy. Śmierć w takim momencie jest wodą na młyn do szerzenia zabobonów i podsycania strachu marynarzy, co źle wróży planom Drake`a. Wszelkie kroki podjęte w celu wyjaśnienia tego co zaszło muszą być więcej niż ostrożne, szczególnie gdy jest się cudzoziemcem i na dodatek nie tylko zgon członka załogi spędza sen z powiek najpotężniejszych ludzi w Anglii. Czy zmarły targnął się na swoje życie czy też było to morderstwo? Jedno i drugie jest kłopotliwe, lecz zbrodnia oznacza, iż morderca może jeszcze zaatakować, no i dlaczego właśnie zabił tę, a nie inną osobę? Może ma to związek z pewnym tajemniczym tekstem sprzed wieków? Giordano nie ma zbyt dużo czasu na szukanie odpowiedzi, one są potrzebne szybko, a Plymouth ma wiele mrocznych zaułków jakie są niebezpieczne dla obcych ...

Tajemnicza śmierć, której towarzyszy dużo plotek, przypuszczeń i przede wszystkim atmosfera przesądów, a do tego wszystkiego przygotowania do wielkiej wyprawy sir Francisa Drake`a oraz cień królowej Elżbiety I oraz Giordano Bruno jako detektyw. Czy można chcieć więcej? Autorka dodaje jeszcze do tego sporo sekretów, oddaną w detalach epokę elżbietańską i dochodzenie z wieloma znakami zapytania. Nieszablonowy detektyw przedziera się przez gąszcz kłamstw, niedopowiedzeń, strachu, tuż obok podążamy jako czytelnicy, gdyż S.J. Parris pisze bardzo plastycznym językiem, pozwalającym łatwo wyobrazić sobie otoczenie, w którym poruszają się postacie. "Zdrada" to świetny przykład historycznego kryminału, w jakim zadbano o realia, ale stanowią one tło, nie przytłaczają i nie są wprowadzane na siłę, płynnie łączą się z suspensem, a ten wiąże się z faktami i osobami jak najbardziej rzeczywistymi. Pisarka jednak nie poprzestaje na tym, wprowadza także wątek dysputy filozoficznej oraz tajemnicy, która ujawniona mogłaby wstrząsnąć nie tylko posadami Anglii, lecz i całego chrześcijańskiego świata. Podczas lektury "Zdrady" niejednokrotnie zostaniemy zwiedzeni na manowce, portowe uliczki Plymouth kryją wiele sekretów, niektóre z nich są wprost mordercze. Prawda niekiedy musi pozostać w ukryciu w imię wyższych celów, nawet gdy mogłaby zmienić świat ...

            
                    Za możliwość przeczytania książki 
    
                                 dziękuję 
 
                             wyd. Albatros

wtorek, 15 sierpnia 2017

Poniedziałek w Wrocławiu

Pierwszy dzień urlopu upłynął pod znakiem wypadu do Wrocławia. Pierwszym przystankiem, nie licząc dworca autobusowego, było wrocławskie zoo, miało być głównym punktem programu, ale jak się okazało podzieliło podium z innymi miejscami ;)


Obserwacje z kolejki do Afrykarium


"Podglądactwo"






Tropiki





Na zewnątrz tez jest ciekawie

 













 Chwila odpoczynku w cieniu Hali Stulecia



 Wrocław bez Krasnali?
Nie ma mowy!





 


 


















 W drodze na Ostrów Tumski, 
po małej wpadce z pomyłką w wyborze tramwaju








Trochę schodów + winda 
i jesteśmy na wieży Katedry 
pw. św. Jana Chrzciciela









Wrocławski Elemelek :)


Z powrotem na ziemi :)



 


   I znowu w górze,
  tym razem na piechotę czyli 200 schodów x 2 ;)
Wieża widokowa
Bazyliki Mniejszej
pw. św. Elżbiety



Następnym razem 
będziemy na mostku Pokutnic
                                Na razie podziwiam z daleka




                                Miała być "złota godzina",
                                 ale aparat się rozładował,
                            więc przyszedł czas na komórkę
                             i jakoś na zdjęciu nie widać 
                               piękna wieczornego światła.


                       
                           Odpoczynek w cieniu i z widokiem

                                             Do widzenia

lub raczej dobranoc :)