piątek, 3 lutego 2012

Uczeń Stracharza

"Zemsta czarownicy"
Joseph Delaney
Siódmy syn siódmego syna kończy trzynaście lat, wiek może nie imponujący, ale oznacza duże zmiany w życiu Thomasa Warda. Niełatwo wyżywić rodzinę z gospodarstwa rolnego, dlatego każdy z braci, poza najstarszym, utrzymuje się nie z pracy na roli, ale z innych zajęć, najmłodszy jako ostatni opuszcza progi domu rodzinnego. Pięcioro rodzeństwa znalazło swe miejsce w szerokim świecie, teraz czas na Thomasa, jego przyszłością ma być żywot Stracharza ... Co za zawód, a raczej sposób na życie? Ano taki jak każdy inny, tylko że otoczony atmosferą tabu, z jednej strony przedstawicieli tejże profesji omija się szerokim łukiem, z drugiej jedynie oni mogą pomóc w walce z siłami nieczystymi tudzież wszelkimi czarami i duchami. Dla nastolatka, który do tej pory najdalej podróżował do pobliskiego miasteczka rozpoczęcie okresu próbnego u Stracharza wiążę się z całkowitą zmianą stylu życia.


Jednak nim zacznie naukę tego rzemiosła czeka go kilka prób, nic nadzwyczajnego dla starego wyjadacza, ale dla Thoma są one dość przerażające, w końcu spędzenie samemu nocy w nawiedzonym domu nie należy do przyjemnych zajęć. Podobno co nas nie zabije to nas wzmocni i zasada wydaje się sprawdzać, chłopiec wychodzi z próby zwycięsko i przyszłość zaczyna wyglądać może nie różowo, ale na pewno jaśniej. Gdyby wiedział co go czeka w najbliższym dniach ... Boginowie, czarownice, duchy, to i pewnie jeszcze kilka tajemnic kryje się w przydomowych ogrodach Stracharza. Także dom nie jest wolny od nadnaturalnych istot, ale one, a szczególnie jedna, są przyjazne i gotowe pomóc w najgorszych tarapatach.

Ile razy ktoś ostrzega przed popełnieniem błędu kogoś, a ten i tak je robi pomimo przestróg? Nie inaczej jest w przypadku młodego adepta, którego kłopoty lubią, po części z powodu strachu przed niepowodzeniem, a po części z powodu zauważaniu w ludziach tylko dobrych stron. Szybko przekona się, że pomoc nie zawsze jest bezinteresowna, spełnienie danych obietnic może okazać się niebezpieczne nie tylko dla tego kto je złożył, lecz i dla otoczenia.

"Zemsta czarownicy" ma w sobie elementy opowieści o duchach, grozy i fantastycznej, a także przygodowej. Jednocześnie znajomy krajobraz angielskiej wsi, jednak momentami zaskakujący detalami raczej z innej bajki. Autor oparł historię o dwóch głównych bohaterów, jednakże w miarę rozwoju akcji, kilka jeszcze postaci zaczyna zaciekawiać bądź tajemnicami, które chowają w zanadrzu, bądź też jak potoczy się ich przyszłość. Stracharz i siódmy syna siódmego syna, mistrz i uczeń oraz zajęcie, mające w sobie coś z czarów, trochę z wiary i wiele cech nadnaturalnych. Główny wątek przypisany jest do Thomasa, lecz nie byłby on tak interesujący gdyby nie powiązano go z innymi osobami, których wpływ na chłopca jest widoczny, chociaż część łączących ich nici pozostaje jeszcze w ukryciu. Polowanie na czarownice, demony uwięzione w pobliżu domu, przebiegłe wiedźmy, rodzinne sekrety, mroczna zapowiedź przyszłości, to wszystko wchodzi w skład opowiadanie Josepha Delaneya - wydawałoby się, że apokaliptyczną historię serwuje się czytelnikom, jednak to tylko jedno oblicze książki, drugie zawiera przesłanie, że to co dopiero ma mieć miejsce nie jest jeszcze przesądzone ... Wszystko zależy jak ktoś zachowa się w podczas nadchodzących wydarzeń, wprawdzie niebezpieczeństwo czyha z wielu stron, ale również pomocnej dłoni też można się spodziewać.




Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukateria
oraz
wyd. Jaguar

7 komentarzy:

  1. Zaintrygowałaś mnie tą recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam w planach od czasu kiedy przeczytałam fragment w magazynie Nowa Fantastyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. patrząc na okładkę nigdy nie zdecydowałabym się na tę książkę, lecz dzięki twej recenzji widzę, że ominęłoby mnie coś naprawdę ciekawego, dlatego zapisuje sobie tę pozycje do listy ,,chce przeczytać''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego okładki są dla mnie drugo/trzeciorzędne ;)

      Usuń
  4. Tak, okładka nie za specjalna ale treść mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jak okładka, ale treść ważna :)

      Usuń
  5. Zdecydowanie moje klimaty :D Będę musiała się za nią rozejrzeć, bo podoba mi się takie połączenie fantastyki, przygody, grozy !!!!

    OdpowiedzUsuń