środa, 4 stycznia 2017

Sposób na zimię ;)

Zimę mamy co roku, ale jakoś ogromną fanką tej pory nigdy nie byłam, przyjmuję ją po prostu z tak zwanym dobrodziejstwem inwentarza. Po kolejnym z jej strony przypomnieniu, że króluje nie tylko w kalendarzu, lecz i na dworze, nie pozostało nic innego niż zagrzebać się po pracy pod ciepłym kocem i z kubkiem gorącej herbaty oraz dobrymi książkami :)

Lektury na najbliższy czas:




Yann Martel "Wysokie Góry Portugalii"
wyd. Albatros
Lee Child "Sto milionów dolarów"
wyd. Albatros
Nora Roberts "Obsesja"
wyd. Edipresse Polska
David Baldacci "W pułapce pamięci"
wyd. Dolnośląskie

12 komentarzy:

  1. Ooo, tak, to zdecydowanie jeden z najbardziej pozytywnych aspektów zimy - czytanie pod kocykiem z herbatką.
    Życzę miłego czytania!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również życzę wspaniałych lektur zimą i nie tylko :)

      Usuń
  2. Najchętniej nie wychodziłabym spod koca:) I wystarczyłby mi Child :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Child, kocyk i jeszcze kilku autorów ;) I zima nie taka straszna :D

      Usuń
  3. "Wysokie Góry Portugalii" też już mam. Będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie skończyłam i powiem tylko jest inna, ale jak w najbardziej pozytywnym znaczeniu :)

      Usuń
  4. Taką ''receptę'' na zimę, to ja mogę stale mogę sobie fundować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pogoda w Polsce podobno kiepskawa z tego, co widzę w tv i w sieci. U mnie w Wiedniu dużo lepiej, choc idealnie też nie jest. Tak, dobra książka to jedyny sposób, żeby przetrwać + ciepły kocyk i kubek dobrej herbaty.

    OdpowiedzUsuń