niedziela, 24 maja 2015

Gorzka prawda

"Biskup i trzej królowie"
Andrew M. Greeley


Chicago to miasto gdzie wiele zagadek kryminalnych ma swój początek, niestety niektóre powstają o wiele dalej. Blackie Ryan uważa podróże za zło konieczne i unika ich, przecież większość spraw można załatwić zbytnio nie oddalając się od swego domu. Jednak kiedy siła wyższa, w osobie szefa, zwraca się z prośbą odmówić nie tylko nie wypada, lecz wręcz taka odpowiedź w ogóle nie wchodzi w grę. Obowiązki trzeba wypełniać, a gdy przy okazji są zgodne z hobby to pewne niedogodności człowiek zniesie z godnością.

Kradzież religijnego i jednocześnie historycznego skarbu zawsze budzi sensację i to raczej z kategorii tych spiskowo-plotkarskich. Kiedy więc sytuacja pozwala na uniknięcia takiego rozgłosu zainteresowani skrywają przestępstwo nie tylko dla dobra śledztwa. Blackie Ryan ma pole do popisu, wszyscy liczą na jego talent detektywistyczny i umiejętność wychodzenia z tarapatów. Relikwiarz Trzech Królów musi zostać odnaleziony, a kardynał Cronin jest przekonany, że jedynie Ryan jest w stanie tego dokonać. Katedra w Kolonii przetrwała już wiele dziejowych zawirowań, teraz musi zmierzyć się z kolejnym, a czas nie jest sprzymierzeńcem. Na razie opinia publiczna, i przede wszystkim wierni, nie są świadomi dokonania kradzieży, lecz taki stan rzeczy nie da się utrzymać zbyt długo. W dochodzenie zaangażowane jest wiele służb, każda pomoc jest mile widziana, szczególnie kiedy związana jest z kościelną hierarchią. Chicagowski biskup pomocniczy może wydawać się zbyt egzotycznym pomocnikiem, ale nie takie rzeczy działy się już w Kolonii.

Biskup Ryan szybko orientuje się, że jego wizyta nie wszystkim jest na rękę, a zaginiony relikwiarz to tylko wstęp do tego z czym musi się zmierzyć by go odnaleźć. Katedralne mury kryją wiele tajemnic, emocji i ludzkich grzechów. Osoba z zewnątrz dostrzega więcej, lecz i naraża się na niebezpieczeństwo, komuś nie podoba się prowadzone dochodzenie, zwłaszcza kierunek w jakim zmierza. Blackie i jego pomocnicy krok po kroku zbliżają się do rozwiązania, którego nikt nie spodziewa się. Dawne demony znowu dają o sobie znać i przypominają, że historia jest wieczna żywa.

W cieniu kolońskiej katedry wiele się dzieje, czasem można nie zauważyć wszystkich detali, a to one decydują o końcowym wyniku. Jednak dostrzeżenie własnych błędów pozwala wrócić na właściwą ścieżkę i znaleźć rozwiązanie, chociaż tym razem będzie raczej mieć gorzki smak.

Prawda i fikcja w książce "Biskup i trzej królowie" tworzą fundament kryminalnej zagadki, będącej pierwszą warstwą powieści, druga odkrywana jest dopiero po jakimś czasie i przez czytelników i przez bohaterów. Sensacja z dobrym humorem zawsze jest dobrym punktem wyjścia, ale nie każdy autor umie odpowiednio wykorzystać ten potencjał. Andrew M. Greeley podołał temu zadaniu, tworząc sensacyjną historię w jakiej fakty i wymyślone elementy splatają się w dochodzenie, w którym każdy szczegół jest ważny, a intuicja pozwala uniknąć pułapek zastawionych przez przeciwników. Blackie Ryan z dystansem podchodzi do świata i do siebie samego, dla niego liczy się prawda, jakakolwiek by nie była. Niecodzienny detektyw ma w sobie to "coś" co mieli jego poprzednicy - upór, tupet i przede wszystkim przekonanie, że prędzej czy później znajdzie odpowiedź na zagadkę jakiej rozwiązania podjął się.


Za możliwość przeczytanie książki dziękuję

wyd. PROMIC 

5 komentarzy:

  1. Tym razem fabuła nie wzbudziła mojego zainteresowania, więc jednak spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i powieść naprawdę jest godna polecenia, chociaż na taką nie wygląda na pierwszy rzut oka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresowałaś mnie. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń