niedziela, 11 września 2011

Całkiem niezwyczajna historia

"ona i on. całkiem zwyczajna historia"
Urszula Jarosz Jerzy Gracz


Jeżeli w tytule mam słowo "zwyczajna" to coś przekornego podszeptuje mi, że nic zwykłego mnie nie czeka, a wprost przeciwnie. A więc jaka jest Ich historia?

Ona i On spotykają się w pracy, normalna sytuacja, ale ich miejsce pracy to plan filmowy, scenarzysta i fotografka, chociaż tym razem jej obowiązki zawodowe nie dotyczą utrwalania w kadrze rzeczywistości, a nadzoru ze strony sponsora. Jego niewinny fortel by poznać Ją zadziałał, nawet lepiej niż mógł przypuszczać, zainteresowanie wzajemne pojawiło się, nawet przed podstępem. Jak widać oboje umieją ukrywać to co myślą, a pozory też stwarzać umieją, tylko czy będą chcieli je odsiać od prawdy? W środowisku, w którym się obracają nie zawsze to co prawdziwe jest widoczne dla oka, a nawet dla serca, natomiast plotki, domysły i utrzymanie "twarzy" jest na pierwszym planie. A może szykuje się inny scenariusz? Grupa ludzi skupiona na swoim zadaniu, chociaż nie stroniąca od zabawy, ale przebywanie w wąskim gronie sprzyja szybszemu poznawaniu się i zrzucaniu masek. Oboje wiedzą, że coś ich ciągnie do siebie i to nie tylko wspólne zainteresowania, sprawka dogodnego czasu i miejsca czy czegoś głębszego?

Zwyczajna niezwyczajna opowieść, to co już zdarzyło się wiele razy, jednak jest coś jeszcze co powoduje, że historia wciąga nie tylko bohaterów, lecz również czytelników. Jaki będzie jej dalszy ciąg? Ciut przewidywalny, ale kiedy nastąpi zwrot akcji, zaskakujący wszystkich? Chemia działa, wzajemne poznawanie się toruje drogę ku zacieśnianiu znajomości i ... nagle wszystko zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, z pozoru drobnostka, moment gdy ponosi klęskę i serce i rozsądek, zwyciężają za to emocje ... Tam gdzie rozum śpi budzą się demony, może słowa na wyrost, ale gdy w grę wchodzą uczucia, trudno rozstrzygać jak odbierają je inni, każdy z nas ma własny próg wrażliwości i to co dla jednego jest błahostką, dla kogoś innego jest zaporą nie do przebycia. A potem kolejna chwila i wszystko się ponownie odmienia, nie ma powrotu do punktu wyjścia, ale o krok, nawet więcej, dalej.

Jest jeszcze przeszłość, taka, która wydaje się być już za kimś, zamknięta, uporządkowana, tymczasem w najmniej odpowiednim czasie daje o sobie znać. Zmusza do ucieczki od tego czego się pragnie, gdzieś tam w głowie błąka się myśl, że traci się coś ważnego. Pomimo to brnie się dalej drogą znajomą, lecz oddalającą od bliskich ludzi. Nieporozumienie, kolejne niedomówienie, podejrzenia i punkt przełomowy.

Jak potoczyła się znajomość Jej i Jego? Była zwyczajna czy niecodzienna? Zaskakująca, warta poznania, zastanowienia się nad wartością rozmowy i cierpliwością dla drugiego człowieka. Zwykła opowieść o dwojgu ludzi, która nie jest taka jak mogłaby się wydawać na pierwszy rzut oka. Przedstawienie jej z perspektywy kobiety i mężczyzna pozwala bliżej poznać ich historię jak również emocje, które wpływają na relacje między nimi. "ona i on. całkiem zwyczajna historia" to nie tylko książka o miłości, lecz przede wszystkim o dojrzewaniu do bycia z drugim człowiekiem oraz poznawaniu siebie i swoich pragnień.





Książka przeczytana dzięki akcji "Włóczykijki"

10 komentarzy:

  1. Niby zwyczajna historia a jednak budzi zainteresowanie.Chętnie poznam dalsze jej losy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zapisana na tę książkę i mam nadzieję, że "przywłóczy" się do mnie jak najszybciej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka warta przeczytania, a "przywłóczy" się na pewno niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta akcja "Włóczykijka" to bardzo ciekawy pomysł. Kurczę, szkoda, że się do niej nie zapisałem, bo te pozycje są bardzo ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm... Miłość to nie jest ostatnio temat, do którego lgnę, ale zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem co mnie ciągnie do tej książki, ale bez względu na wszystko po prostu muszę ją dostać w swoje ręce ;) Mam nadzieję że stanie się to prędzej niż później! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno będzie wcześniej niż później :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta (nie)zwyczajność książki przyciąga:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może i książka ciekawa, ale nie przepadam za romansami - szczególnie polskimi romansami

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezwyczajnie zwyczajna, zwyczajnie niezwyczajna, tak można tylko o miłości, którą jest synonimem obu tych pojęć. Każdemu z nas wydaje się, że przezywa uczucie jedyne w swoim rodzaju, tymczasem to już gdzieś było, u kogoś innego, gdzie indziej. Życie. Ale lubię takie historie, zainteresowała mnie.

    OdpowiedzUsuń