piątek, 11 listopada 2022

Ich tajemnice

Nowość:

„Zaślepiony”

Nadia Grim

Tajemnice intrygują, a powiew świeżości kusi. Ci, którzy zdobyli już prawie wszystko rzadko kiedy tym się zadowalają. Zawsze coś nowego przyciągnie ich uwagę, a od tego już krok by zaryzykować to, co już jest dostało łatkę codzienności, nie ekscytującej i odłożonego na półkę z napisem „to już moje”. Poczucie bycia łowcą bywa bardzo uzależniające … a może powód jest zupełnie inny? Mając wiele czasem nie ma się tego, czego się pragnie tak naprawdę.

 

Sukces jest czymś oczywistym dla Leo, zdobywa to, czego pragnie. Jane poznaje przypadkowo, młoda kobieta różni się od tych spotykanych przez niego na co dzień. Walczy o to, co dla niej ważne, ale chce pozostać w cieniu, wśród innych, którzy chcą błyszczeć tym bardziej zwraca uwagę. Nikt nie spodziewa się, że wyniknie z tego znajomość zaskakująca swoim rozwojem. Wydaje się, że właśnie bajka o Kopciuszku dzieje się w rzeczywistości. Czy na pewno? Leo porzucił wieloletnią narzeczoną i ożenił się z niedawno poznaną Jane, poza uczuciem nie łączy ich nic, ale właśnie z jego powodu zmienili tak dużo w swoim życiu. Teraz powinni cieszyć się szczęściem i sobą, ale gdy nie zna się kogoś dobrze czy to możliwe? Wzajemna fascynacja to jedno, tajemnice ma każdy, lecz wiele z nich niesie z sobą z zapowiedź burzy, takiej po jakiej pozostają zgliszcza, ruiny, chociaż ci, którzy ją przetrwają wiedzą co jest ważne i w końcu mają szansę na zbudowanie tego, czego zawsze pragnęli. Czy Leo i Jane ją dostaną od losu?

 

Dwoje ludzi z różnych światów, wielkie miasto, spotkanie, które nie powinno mieć dalszego ciągu i właśnie ona czyli znajomość kontynuowana aż do chwili gdy większość filmów i powieści kończy się, ale to, co najciekawsze dopiero wydarzy się. W tej książce nic i nikt nie jest takie jak moglibyśmy się spodziewać oraz jak z dużą pewnością siebie zakładamy. Nadia Grim przypuszczenia czytelników odwraca przeciwko nim, wywołując „Zaślepionym” ogromne emocje. Z pozoru wydawałoby się, że to prosta historia, ale już po kilku stronach coś zaczyna nam podpowiadać, że czeka nas skomplikowany splot wątków i nie mylimy się. Dostajemy lekturę całkowicie nieprzewidywalną, nie bajkową, chociaż tło jak najbardziej mogłoby podpowiadać, że „żyli długo i szczęśliwie” nastąpi szybko. Najważniejsze następuje właśnie gdy wszystko już zdaje się być wiadome, bo sekrety dopiero dają o sobie znać. Zaczynają rzucać mroczniejszy cień na dotychczasowe szczęście, czasem pojawiają się pytania, jakie nie zostały zadane wcześniej. Autorka między innymi z ich pomocą zbudowała fabułę, w jakiej zaskoczenie pokazuje ile może mieć kolorów, od tych ciepłych po najzimniejsze. Pojawia się ono niejednokrotnie i za każdym razem pokazuje jak wiele niedostrzegany w najbliższych, aż do chwili kiedy nagle nas to uderza z całą siłą. W „Zaślepionym” mamy miłość, pojawiającą się nagle, szaleńczą, rzucającą wyzwanie wszystkiemu i wszystkim, ale jak się okazuje mającej także inne oblicze, pokazujące się kiedy pojawiają się pytania oraz odpowiedzi, którym nie każdy umiałby stawić czoła.

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję:

 

wtorek, 8 listopada 2022

Zwodnicza melodia

Przedpremierowo:

„Kołysanka”

Maciej Siembieda

 

Historię można dzielić według różnorodnych kategorii, jest ta pamiętana, potwierdzona niezbitymi faktami i celebrowana oraz ta nieznana, zapomniana, zza kulis dająca o sobie znać i czasem wychodząca na światło dzienne niespodziewanie, burząca zastany porządek.

 

Powojenne lata zazwyczaj obfitują w wydarzenia, łatwo ginące w odmętach porządków czynionych po dziejowej pożodze. Niektóre z tych, jakie przetrwały stają się tajemnicami lub częścią sekretnej schedy pokoleniowej, ale w końcu przychodzi moment kiedy ujawniają swoje istnienie, chociaż do odsłonięcia oblicza jest jeszcze daleko. Co może kryć się w opolskich Kopicach, że prokurator Jakub Kania, mający na swoim koncie sukcesy w śledztwach historycznych odwiedza właśnie tę miejscowość? Może odpowiedź zna tutejsza gwiazda lokalnej sceny politycznej Iwona Kern? Jej postać jest intrygująca jak się okazuje z wielu powodów, tak samo jak i gruzy magnackiej rezydencji, której życie właścicieli było równie interesujące. W przeszłości kryje się pytanie, a odpowiedź gdzie? Jak się okazuje przed Kanią dochodzenie sięgające nie tylko głęboko w to, co już miało miejsce, lecz i teraźniejszość, obu nie powinno się ignorować, zwłaszcza gdy w tle jest polityka, może mniejszego kalibru, ale o tym samych cechach co ta duża większa. Prawie dwa wieki temu Karol Godula zrobił karierę jak z amerykańskiego snu, jego wychowance Joannie przypadła natomiast rola prawdziwego kopciuszka, kopickie ruiny może kryją coś więcej niż legendy o nich. Zadanie Jakuba wiąże się z nimi oraz pewnym zapisem nutowym, jaki znalazł się w kręgu zainteresowania pewnych służb w latach czterdziestych. Czy prokurator stoi przed przełomowym odkryciem? Co jeśli zdobędzie wiedzę o dużo większą niż przypuszczał? Niektórzy z uśmiechem na ustach i z przyjaźnie wyciągnięta dłonią nie zawahają się zadać bardzo celnego ciosu …

 

Niech nikogo nie zwiedzie tytuł najnowszej książki Macieja Siembiedy. Wbrew pozorom daleko mu do spokojnej, dziecięcej, wieczornej, piosenki, za to ma melodię, w której nie brakuje mocnych akordów, intrygujących nut oraz przede wszystkim tajemnicy, wciąż dającej o sobie znać, lecz i nieustannie przybierającej kolejne maski. „Kołysanka” jest wirtuozerską powieścią, w jakiej spotyka się przeszłość z teraźniejszością, pomiędzy fikcją i faktami zacierają się granice, jedno i drugie wydaje się równie rzeczywiste. Przemyślana intryga staje się prawdziwie pajęczą siecią, oplatającą wszystko i wszystkich, zaskakując przewrotnością. Jednak i wcześniej wielokrotnie autor podchwytliwie kieruje czytelników w kręte uliczki ludzkich planów oraz będących ich wynikiem poczynań. Spodziewajcie się po lekturze nieoczekiwanych zwrotów akcji, oczywiście w momencie gdy nikt nie podejrzewa, że będą miały miejsce. Widać w „Kołysance” dbałość o detale oraz budowania z nich prawdziwego majstersztyku fabularnego, który wciąga z każdym krokiem silniej gdy zagłębiamy się w jego nieodgadnioną otchłań. Naturalnie pozostają jeszcze sami bohaterowie, realne postacie historyczne oraz wykreowane w pisarskiej wyobraźni, na równi chowające zagadki w zanadrzu i odsłaniające je w punkcie kiedy już zdawało się czytającym, iż przejrzeli zamysł pisarza. Dodatkową gratką jest oparcie po części fabuły o prawdziwe osoby, których losy idealnie pasują do przebojowego hitu kinowego, ale napisało je tylko lub aż życie. „Kołysanka” Macieja Siembiedy jest książką z rodzaju nieodkładalnych, jeśli zaczniecie czytanie nie będziecie chcieli zrobić jakiejkolwiek przerwy aż do jej zakończenia. To nie są słowa na wyrost, lecz poparte praktyką czyli właśnie nieodłożeniem aż do poznania finału.

 

 

PREMIERA
9 listopada
 
 
 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję:
 

 

niedziela, 6 listopada 2022

Hydrozagadka

Przedpremierowo:

„Hydropolis”

Zygmunt Miłoszewski

 

Czy prawda rzeczywiście nią jest? A jeśli jedynie udaje, że nią jest? Jak przekonać się co faktycznie dzieje się wokół nas kiedy zaczynamy wątpić w to, co nam mówią i co sami widzimy? Takie pytania nie dla wszystkich są na rękę, natomiast odpowiedzi mogą wywołać rewolucję. Co się wydarzy gdy ktoś będzie zadawał te pierwsze i szukał tych drugich?

 

Leonard, zwany Elkiem, zna tylko Hydropolis, podwodną kolonię jakich jest kilka, ale jak na razie ta konkretna jest jego domem. Wszystko co jest poza nią stanowi zagrożenie, bezpieczeństwo gwarantuje jedynie ona oraz zasady, które chronią kolonistów przed zagrożeniem. Życie toczy się w codziennym rytmie wyznaczanym przez szkołę, treningi oraz zwyczajną rodzinną codzienność. Tak jak on egzystują wszyscy, ale już nie każdy mieszkaniec jest tak zainteresowany swoim otoczeniem. Im baczniej obserwuje to, co dzieje wokół niego tym o więcej ograniczeń dostrzega, tak jak pozostali musi z nimi żyć, ale czy chce? Coraz baczniej zaczyna się przyglądać miejscu oraz ludziom, nie dla niego pokorne godzenie się z tym, co reszta uznaje za normalne. Pewna informacja nie daje mu spokoju i sprawia, że decyduje się na czyn niewyobrażalny dla kogokolwiek. Niebezpieczeństwo grozi jedynie jemu czy całej kolonii? Gdzie go zaprowadzi ciekawość i pragnienie poznania prawdy?

 

Poznajcie „Hydropolis”, nową odsłonę twórczości Zygmunta Miłoszewskiego, równie intrygującą, nieprzewidywalną i przede wszystkim skierowaną do czytelników młodszych oraz starszych. Każda grupa wiekowa znajdzie w niej więcej niż tylko „coś” dla siebie. Podobno pisanie dla młodego odbiorcy jest trudniejsze i zgadzam się z tym w pełni. Przy tej konkretnej lekturze nie ma się wrażenia jakichkolwiek uproszczeń w opowiadanej historii, omijania jakiś tematów czy w ogóle nie poruszania ich. Wprost przeciwnie, fabuła jest tak skonstruowana by jednocześnie spleść kilka motywów, co daje nieograniczone pole do popisu dla wyobraźni twórcy, a czytelnikom książkę, zaskakującą pod względem wydarzeń oraz splotu kreujących ją okoliczności. Jednak najważniejsza jest sama opowieść, a ta wciąga od samego początku każdym elementem od drugiego plany poczynając na bohaterach i ich perypetiach kończąc. „Hydropolis” ma to, na co wszyscy czekamy czyli poszukiwanie prawdy, bunt wobec zastanej rzeczywistości oraz zagadki w liczbie mnogiej, sięgające tak przeszłości jak i przyszłości oraz clou – teraźniejszość, która stawia pod znakiem zapytania dosłownie wszystko. Zygmunt Miłoszewski oddał w ręce czytających pierwszą część prawdziwie bestsellerowej trylogii podczas czytania, której wraz z bohaterami poznajemy podwodną oazę, w jakiej kryje się niejeden sekret i gdzie do odkrycia są odpowiedzi na pytania, których zadanie jest niezwykle niebezpieczne.

 

  

Premiera:

9 listopada

 

 

sobota, 5 listopada 2022

Kiedy opadną maski

Przedpremierowo:

„Oblicze gangstera”

Anna Wolf

 

Podobno rodziny nie wybiera się i najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciach. Nie wszystkie są cukierkowo słodkie na pokaz, niejednej daleko do ideału, są również takie, gdzie nic takie na jakie wygląda. Skomplikowane więzy pokrewieństwa czasem rodzą się tam gdzie nikt nie spodziewa się i z wyboru oraz są silniejsze niż komukolwiek wydaje się. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tej siły i na co się porywają gdy rzucają wyzwanie takiej wspólnocie!

 

Cena za wiarę w drugą osobę może być naprawdę wysoka. Kirył nie przejmuje się tym, w tej chwili dla niego liczy się tylko by odnaleźć kogoś, jest w stanie zrobić dla Raisy wszystko. Nie powstrzyma go nic, nie jest ważna odległość i przeszkody, jedynie ogranicza go czas. Dziewczyna zniknęła, nie ma śladu po niej, tak jakby nie istniała, ale to nieprawda. Pamięć o wspólnych chwilach jest cenna, lecz nadszedł moment by stworzyli razem nowe. Jednak ktoś krzyżuje te plany i myśli, że znalazł słabą stronę Kiryła. Czyżby się pomylił? Zadarł z kimś o nazwisku Tarasow, co oznacza kłopoty, o wiele większe niż przypuszczał. Kiedy jest się gotowym zaryzykować wszystkim, rozgrywka wkracza w na nowy poziom, liczy się jedynie ona, ta która jest jedynym światłem tam gdzie rządzi mrok. Jednak czy nie jest już za późno na ratunek?

 

Bliżej im do diabłów niż do aniołów, zwłaszcza, że piekło nie jest im obce, swoim bliskim nieba by przychylili. W ich świecie zasady są proste, bo oni je tworzą, a każdy kto je złamie musi się liczyć z tym, że nie zostanie bezkarny. Rodzina Tarasow powraca, bo nikt nie będzie zakłócał jej spokoju. Anna Wolf przedstawia nowego członka znanej już familii, równie szalonego zwłaszcza gdy chodzi o najbliższych. „Oblicze gangstera” to mieszanka akcji, emocji i sensacji czyli wszystkiego tego, co sprawia, że podczas czytania czas zbyt szybko płynie oraz zdecydowanie po finale mamy ochotę na ciąg dalszy. Obfitująca w tajemnice fabuła intryguje i stawia przed bohaterami nie lada wyzwania jakiem sprostać samemu jest prawie niewykonalne, ale z rodzinnym wsparciem da się pokonać każdą przeszkodę. Autorka skupiając się na nowych postaciach nie zapomina by w ich historię wpleść losy znanych bohaterów. Takie połączenie gwarantuje z jednej strony zupełnie nowe wątki, a z drugiej pozwala kontynuować już te wcześniej zapoczątkowane. W „Obliczu gangstera” nie ma miejsca na nudę, zbyt dużo dzieje się, bohaterowie dbają o to, by czytelnicy wraz z nimi szukali odpowiedzi co kryje się za sekretami, tymi dawnymi jak i teraźniejszości. Nie zapominają również o uczuciach, nie uważają ich za słabość, wiedzą jak cenna jest miłość i nie wahają się przed niczym by przetrwała najgorsze.

 

Premiera:
9 listopada
  
Za możliwość przeczytania książki
dziękuję