czwartek, 5 marca 2026

Tam gdzie jest nadzieja

Nowość:

„Rosą pisane”

Urszula Gajdowska

 

Nim po burzy zaświeci słońce czasem mija trochę czasu. Niektórzy niepewnie patrzą w niebo i wypatrują ciemnych chmur, a cienie biorą za znak, że zaraz lunie. Dopiero po dłuższej chwili są w stanie spojrzeć w górę bez obaw. Jeśli ktoś poda im parasol zaniepokojenie ustępuje, bo niekiedy wystarczy pomocna dłoń by uwierzyć w lepszą przyszłość.

 

Azyl daje schronienie wszystkim tym, którzy tego potrzebują. Zwierzętom, ale również ludziom. Edyta zna to uczucie bezradności, wie aż za dobrze jak smakuje strach i jak dużym wyzwaniem jest nadzieja, że w końcu jest bezpieczna. Jej dzieci także poznały emocje, jakie nie powinny być ich udziałem. Na skraju Puszczy Knyszyńskiej mają swój nowy dom, gdzie także schronienie znalazły zwierzęta, które również zostały skrzywdzone przez ludzi. Eryk i Weronika stworzyli miejsce, gdzie wszyscy potrzebujący mogą zaleczyć swoje rany, poczuć co znaczy spokój i otrzymać przede wszystkim pomoc oraz dach nad głową. Edyta wraz z bratem i jego żoną mają ręce pełne roboty, ale dla kobiety to lek na lęki związane z przeszłością, do jakiej klucz wciąż ma w rękach jej były mąż. Ona nie chce komplikacji i jakichkolwiek rewolucji w swoim i jej dzieci życiu. Jednak spotkanie z Dawidem nie pozostaje bez echa. Ten mężczyzna stara się pogrzebać własne demony, a Azyl stwarza warunki by to, co było przestało kłaść się cieniem na teraźniejszości. Tych dwoje ma więcej ze sobą wspólnego niż sądzą, ale nie tak łatwo zapomnieć o wcale nie tak dawnych wydarzeniach i zaufać jeszcze raz…

 

Czasem trzeba grać życiowymi kartami, jakie nie do końca wybraliśmy sami i stawiać czoła rzeczywistości dalekiej od tej, jakiej pragnęliśmy. „Rosą pisane” nie są prostą opowieścią o nowych początkach, odnajdywaniu siebie i z hollywoodzkim szczęśliwym zakończeniem, chociaż te wątki jak najbardziej są obecne, lecz dużo bardziej pogłębione niż zazwyczaj, opisane bardzo osobiście i równocześnie z różnych perspektyw. Urszula Gajdowska pisze o trudnych momentach i okresach w życiu z naciskiem na ukazanie szerszego kontekstu, gdyż dosięgają one nie tylko pojedynczych ludzi, lecz i ich bliskich. Bohaterowie dostają głos, by własnymi słowami przekazali swoją historię i pokazali poszukiwania drogi do przyszłości, gdzie nie ma już dawnego raniącego mroku. „Rosą pisane” jest książką, w jakiej jak na dłoni widać ile znaczy okazana pomoc i wsparcie, oferowane z uwagi na własne doświadczenia oraz po prostu ludzką solidarność. Autorka przeplata jasne i mroczniejsze życiowe strony oraz łączy je z losami postaci, po przejściach, z przeszłością, jednak walczący, niekiedy dosłownie, o spokój i niezgadzający się na zło wokół siebie. Puszcza Knyszyńska jest doskonałym tłem dla historii o ludziach, jacy właśnie otwierają nowy rozdział i stawiają czoła temu, co rani boleśnie, ale nie zawsze widocznie.


Za możliwość przeczytania książki
książki 

dziękuję: