Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukateria czwartek, 31 stycznia 2013
Energia dłoni
Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukateria sobota, 28 stycznia 2012
Codzienna magia
"Magia wiedźm"
Claire Arbelet
"Magia wiedźm" to nie księga z zaklęciami, wyjaśniona ta kwestia jest od razu na początku, w ten sposób uniknięto nieporozumień, a czytelnicy, przynajmniej w zarysie, są zorientowani czego mogą dowiedzieć się z lektury, a czego na pewno w niej nie znajdą. W końcu tytuł może wiele sugerować, nawet więcej niż tak naprawdę oznacza. podeszła do tematu czarów z humorem, lecz nie z przymrużeniem oka, przekazując wiadomości stara się zwracać uwagę na ewentualne zagrożenia bądź momenty gdy należy być ostrożnym. Wiele z zawartych informacji śmiało można potraktować w kategoriach porad lub wskazówek, mogących być użytecznymi w życiu codziennym.
Miłość i pieniądze, te dwa pojęcia najczęściej wiążemy z magią, w końcu zaklęcia i czary są pierwszym i ostatnim sposobem przychodzącym na myśl gdy chcemy pozyskać czyjeś uczucie bądź powiększyć swoje finanse, szczególnie gdy w tych dziedzinach się nam nie wiedzie. Claire nie podaje gotowych receptur, dzięki którym portfel zapewni się, a ktoś odwzajemni nasze pragnienia, wskazuje jednak ścieżki, będące pomocne w otrzymaniu to czego pragniemy. Jednakże wiedza z tego zakresu to jedynie wycinek całej zaprezentowanej tematyki, gdyż również znajdziemy informacje dotyczące oddziaływania olejków eterycznych, kamieni, barw oraz metody medytacji. Także tarot ma swój wątek, pozwalający poznać znaczenie jego kart oraz ich interpretację.
"Magia wiedźm" to swoisty poradnik z dziedzin, którymi wiele osób się interesuje, lecz rzadko kto przyznaje się do tego głośno. Dzięki tej książce można zapoznać się z aspektami nas ciekawiącymi lub uporządkować posiadaną wiedzę. Szeroki zakres opracowania pozwala na zaznajamianie się z poszczególnymi tematami odrębnie, chociaż przeczytania całości daje szerszy pogląd na słowa wiedźma i magia oraz odczarowuje je nie tylko z baśniowości, lecz również z negatywnych skojarzeń, zwyczajowo im przypisanych.
piątek, 5 sierpnia 2011
Nauka i wiara
Każdy z nas wie kim jest, skąd pochodzi, te podstawowe informacje już są znane dzieciom, ale te odpowiedzi na takie pytania mają także głębszy sens. W końcu nie tylko miejsce zamieszkania czy nazwisko nas określa, jesteśmy ludźmi, inaczej mówiąc homo sapiens, których droga ewolucji była długa, tak samo jak i innych gatunków i nie tylko ich. W końcu nim na Ziemi zaistniało życie, sama planeta musiała powstać a i to wydarzenie nie jest początkiem, ponieważ tak naprawdę narodziny Wszechświata były bodźcem do uformowania tego co nazywamy kosmosem. Jedno wydarzenie zapoczątkowało cały szereg kolejnych reakcji, wynikiem których jesteśmy między innymi i my. Nim jednak naukowe teorie i badania ukazały skąd pochodzimy i co stoi za tym, że nasz świat wygląda tak, a nie inaczej, to religia tłumaczyła akt stworzenia. Na jaki model wiary nie spojrzelibyśmy każdy z nich zawiera opowieść lub mit o powstaniu Ziemi i człowieka, a także tego co nas otacza. Oczywiście są różnice pomiędzy podejściem religijnym, a naukowym, wielu uważa, że te punkty widzenia wzajemnie się wykluczają, wręcz, iż są względem siebie w opozycji. Autor "Kodu Boga" wręcz przeciwnie - stara się przybliżyć obie ścieżki i pokazać punkty wspólne, by nie rzec te same problemy ujęte w innych słowach. Takie spojrzenie może być dla niejednego czytelnika niemożliwym do pogodzenia, ale czasem warto poznać dwie strony by przekonać się czy dotyczą tego samego medalu.
Kreacja czy ewolucja? Te dwa słowa są wyznacznikiem perspektywy z jakiej patrzymy na to co działo się i u zarania historii ziemskiej, i nie tylko, oraz na to jakie były nasze początki. Jak można takie płaszczyzny porównać, co więcej widzieć w nich to samo, lecz ujęte w innych słowach? Kod DNA i Bóg? Pierwiastki chemiczne i imię boskie? Badania naukowe i mity? Na pierwszy, drugi i kolejny rzut oka brak jakichkolwiek punktów wspólnych, jednak czytając książkę Gregga Badena możemy zaznajomić się z wynikami jego badań, czy się z nimi zgodzimy czy też wysnujemy własne wnioski to już kwestia indywidualna, lecz warto poznać inne ujęcia znanych kwestii.
"Kod Boga" porusza nie tylko tematy związane z szeroko pojętą przeszłością, lecz również z przyszłością. Współcześnie, nasza cywilizacja, opiera się na technice bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, jacy więc będziemy za kilka, kilkanaście a, nawet kilkaset lat? Co jeszcze przed nami w technologii, a co już bezpowrotnie zostało zniszczone? Jak nigdy do tej pory w dziejach dysponujemy ogromną wiedzą, ale też jak nigdy dotąd nie grozi nam tak wiele, jeżeli nie ze strony przyrody to od ludzi. Czy spojrzenie w przeszłość może pomóc w ominięciu problemów, które już są lub dopiero się pojawią? Kolejne pytania, na które autor stara się odpowiedzieć, a czytelnik może zastanowić się głębiej nad tym co czyta.
Zgadzając się czy też nie z książką "Kod Boga" warto poznać inną perspektywę, bo pozwala to przynajmniej na chwilę zastanowienia się nad tym co nas otacza i kim jesteśmy. Połączenie motywu religijnego i naukowego nie jest łatwe. Autor starał się poprzeć swoje spostrzeżenia konkretnymi przykładami, czy są one słuszne oceniamy sami, a w zamian za to dostaniemy materiał na niejedną chwilę zastanowienia się nad tym naszym początkiem.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukateria i wyd. Studio Astropsychologiiponiedziałek, 25 lipca 2011
Litery i liczby
Czy zastan
awialiście się kiedyś czy pomiędzy Waszym imieniem i nazwiskiem, a to jakim odznaczacie się charakterem zachodzi jakiś związek? Z imieniem lub imionami sprawa wydaje się prosta, w końcu każdy przynajmniej raz czytał opis co oznacza ono w danym przypadku, jacy sławni ludzie noszą lub nosili je, czasem dołączona jest też notka o cechach osobowości. Czy wierzyć bądź nie tym informacjom, to już sprawa osobista, jedni się z nimi zgadzają, inni nie. Natomiast co z nazwiskiem? Dziedziczonym po przodkach, zmienianym po ślubie lub innych powodów. A co w końcu z tym powiązaniem imienia i nazwiska oraz liczbami? Okazuje się, że każda litera ma swój odpowiednik cyfrowy, jeżeli podstawimy w miejsce liter liczby i zsumujemy je dostaniemy określoną sumę, dzięki której możemy poznać co ma nas wpływ, a wynika z kilku znaków.Numerologia to dziedzina, mająca swoje korzenie jeszcze w starożytności, wraz biegiem czasu rozwijała się i następuje to i obecnie i wchodziła w różne korelacje z innymi gałęziami nauki. Obecnie czerpie z obszaru m.in. psychologii, socjologii, bo jakby nie było życie człowieka jest na tyle pojemne, że trudno opisać je za pomocą tylko jednego środka wyrazu. Nawet w tej dziedzinie nie ma jednej odpowiedzi dotyczącej wyniku liczbowego związanego z imieniem czy nazwiskiem. Liczby indywidualne odnoszą się również do daty urodzenia, która wraz z innymi cyframi poszerzają wiedzą o tym kim możemy być i czym się charakteryzujemy. Każdy człowiek jest indywidualnością, bo na jego liczbę składa się kilka elementów, każdy z nich ważny jest z osobna i jednocześnie jako część składowa większej całości.
Zaczynając czytać książkę "Nazwisko tworzy charakter" spodziewamy się łatwych odpowiedzi, ale szybko dochodzimy do wniosku, że tak nie jest. Dlaczego? Człowiek to byt skomplikowany, na to kim jest ma wpływ wiele rzeczy, zależnych bądź nie od niego. Trudno nadać mu jedną etykietę, określającą go w całości, czy to za pomocą słów lub cyfr. Jednak warto zapoznać się z różnymi informacjami pozwalającymi spojrzeć na to co znamy z innej perspektywy. W końcu każda wiedza pozwala nam uzupełnić to co wiemy o nas samych, czasem możemy odkryć coś niespodziewanego, a czasem potwierdzenie własnych obserwacji. A czy nazwisko tworzy nasz charakter? To już do rozważenia przez każdą osobą indywidualnie, ale jakby nie było jest ono częścią spuścizny, którą dziedziczymy po przodkach i nawet gdy nie jest ono sławne z pewnością wnosi ciekawą historię w życie.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukateria oraz wyd. Studio Astropsychologii


