Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Studio Astropsychologii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Studio Astropsychologii. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 stycznia 2013

Energia dłoni



"Mudry dla ciała,umysłu i ducha" 
Gertrud Hirschi


Słowo mudra pochodzi od  sanskryckich słów "mud" oraz "ra" i oznacza w dosłownym tłumaczeniu "to, co przynosi radość", stosowana jest dla osiągnięcia harmonii duszy i ciała. Skojarzenia z Indiami wcale nie jest przypadkowe i nie odnosi się jedynie do pochodzenia językowego wyrazu, ale związane jest również z jogą. Z połączenia tych dwóch pojęć wywodzą się układy dłoni, o działaniu leczniczym i energetycznym. Każdy wie jak ważne są dłonie, ale najczęściej postrzegamy je w całkiem innych kategoriach niż ludzie zajmujący się wschodnią filozofią. Dzięki nowej perspektywie, w tym co zwyczajne, można odkryć szansę na coś nowego i dającego całkiem niespodziewane korzyści.
"Mudry dla ciała, umysłu i ducha" to zestaw sześćdziesięciu ośmiu kart, z jakich każda zawiera jedną pozycję dłoni, odpowiedniej dla konkretnej potrzeby życiowej. W pierwszym momencie ilość wydaje się zbyt duża, a układ rąk zbyt skomplikowany. Jednakże pierwsze wrażenie, w tym wypadku, jest więcej niż mylne, znajdująca się na odwrocie treść pomaga dokładnie zrozumieć cel zastosowania danej mudry. Co ważne nie tylko górne kończyny są angażowane, ale i całe ciało, chociaż duża sprawność fizyczna nie stanowi podstawy. Szczególnie w początkowej fazie pomocne są opisy, pozwalające na zbudowanie odpowiedniej atmosfery oraz przygotowaniu się do samego wykonania mudr dłońmi. Karty mogą służyć również do innych celów - jako wyrocznia, metoda medytacji, umożliwiają stworzenie afirmacji i co również warte podkreślenia - pomagają w zainicjowaniu pozytywnego myślenia. Oczywiście użytkownicy nie są pozostawieni sami sobie i skazani na metodę prób i błędów na drodze poznawania mudr, wprost przeciwnie. Podręcznik w przystępny sposób wprowadza nowicjuszy w zagadnienie, natomiast osoby już znający tę tematykę otrzymują wskazówki na dalszą drogę. Niewielka objętość "instrukcji" okazuje się ogromną zaletą, gdyż treść skupia się na tym co ważne i co pozwala na szybkie oraz skuteczne wejście w praktykę mudr.
Gertrud Hirschi dała, w dosłownym tego słowa znaczeniu, zainteresowanym bardzo inspirującą metodę, dzięki której można rozwój wewnętrzny. Dla wszystkich, chcących poszerzyć swoje horyzonty o medytację "Mudry dla ciała,umysłu i ducha" również stanowią ciekawą alternatywę. W pierwszy momencie może wydawać się, że karty stanowią jedynie chwilową rozrywkę, lecz gdy się je bliżej pozna okazują się czymś o wiele bardziej intrygującym. Nie można również nie zauważyć, że Wydawca nie zapomniał o stronie wizualnej mudr. Żywe kolory, czytelne rysunki instruktażowe oraz ilustracje cieszą oko i co najważniejsze pozostają w pamięci. Rewersy dokładnie wyjaśniają istotę układu dłoni oraz ciała, a także "podsuwają" związaną z mudrą afirmację. Sześćdziesiąt osiem pozycji dłoni daje niezwykle szeroki wachlarz wykorzystania ich w praktyce, od podstawowych do najbardziej zaawansowanych. Jeden zestaw i wiele możliwości, tak dla początkujących jak i praktyków z dużym stażem.
 



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukateria  
oraz Studiu Astropsychologii

sobota, 28 stycznia 2012

Codzienna magia

"Magia wiedźm"

Claire Arbelet


Słowo wiedźma kojarzy się mało pozytywnie, szczególnie, że określenie to pada najczęściej w kontekście epitetu, podczas kłótni bądź gdy chce się kogoś obrazić. Jakoś męski odpowiednik ma o wiele lepsze konotację, może dzięki powieściom pana Sapkowskiego, a może, że w literaturze, filmie czy też historii rzadko pada ten wyraz. Magia w tym ujęciu nie przychodzi na myśl, a jeżeli już to raczej w negatywnym ujęciu jakim jest urok i to nie z kategorii cechy osobiste. Jednak pierwsze wrażenia mogą być mylące, bo już podtytuł wskazuje co zawiera treść książki, czasem warto zagłębić się w świat, który wydaje się tak mało realny i oddalony od rzeczywistości, by poznać coś nowego.

"Magia wiedźm" to nie księga z zaklęciami, wyjaśniona ta kwestia jest od razu na początku, w ten sposób uniknięto nieporozumień, a czytelnicy, przynajmniej w zarysie, są zorientowani czego mogą dowiedzieć się z lektury, a czego na pewno w niej nie znajdą. W końcu tytuł może wiele sugerować, nawet więcej niż tak naprawdę oznacza. podeszła do tematu czarów z humorem, lecz nie z przymrużeniem oka, przekazując wiadomości stara się zwracać uwagę na ewentualne zagrożenia bądź momenty gdy należy być ostrożnym. Wiele z zawartych informacji śmiało można potraktować w kategoriach porad lub wskazówek, mogących być użytecznymi w życiu codziennym.

Miłość i pieniądze, te dwa pojęcia najczęściej wiążemy z magią, w końcu zaklęcia i czary są pierwszym i ostatnim sposobem przychodzącym na myśl gdy chcemy pozyskać czyjeś uczucie bądź powiększyć swoje finanse, szczególnie gdy w tych dziedzinach się nam nie wiedzie. Claire nie podaje gotowych receptur, dzięki którym portfel zapewni się, a ktoś odwzajemni nasze pragnienia, wskazuje jednak ścieżki, będące pomocne w otrzymaniu to czego pragniemy. Jednakże wiedza z tego zakresu to jedynie wycinek całej zaprezentowanej tematyki, gdyż również znajdziemy informacje dotyczące oddziaływania olejków eterycznych, kamieni, barw oraz metody medytacji. Także tarot ma swój wątek, pozwalający poznać znaczenie jego kart oraz ich interpretację.

"Magia wiedźm" to swoisty poradnik z dziedzin, którymi wiele osób się interesuje, lecz rzadko kto przyznaje się do tego głośno. Dzięki tej książce można zapoznać się z aspektami nas ciekawiącymi lub uporządkować posiadaną wiedzę. Szeroki zakres opracowania pozwala na zaznajamianie się z poszczególnymi tematami odrębnie, chociaż przeczytania całości daje szerszy pogląd na słowa wiedźma i magia oraz odczarowuje je nie tylko z baśniowości, lecz również z negatywnych skojarzeń, zwyczajowo im przypisanych.

Za możliwość przeczytania książki
Dziękuję portalowi nakanapie.pl

piątek, 5 sierpnia 2011

Nauka i wiara

"Kod Boga"

Każdy z nas wie kim jest, skąd pochodzi, te podstawowe informacje już są znane dzieciom, ale te odpowiedzi na takie pytania mają także głębszy sens. W końcu nie tylko miejsce zamieszkania czy nazwisko nas określa, jesteśmy ludźmi, inaczej mówiąc homo sapiens, których droga ewolucji była długa, tak samo jak i innych gatunków i nie tylko ich. W końcu nim na Ziemi zaistniało życie, sama planeta musiała powstać a i to wydarzenie nie jest początkiem, ponieważ tak naprawdę narodziny Wszechświata były bodźcem do uformowania tego co nazywamy kosmosem. Jedno wydarzenie zapoczątkowało cały szereg kolejnych reakcji, wynikiem których jesteśmy między innymi i my. Nim jednak naukowe teorie i badania ukazały skąd pochodzimy i co stoi za tym, że nasz świat wygląda tak, a nie inaczej, to religia tłumaczyła akt stworzenia. Na jaki model wiary nie spojrzelibyśmy każdy z nich zawiera opowieść lub mit o powstaniu Ziemi i człowieka, a także tego co nas otacza. Oczywiście są różnice pomiędzy podejściem religijnym, a naukowym, wielu uważa, że te punkty widzenia wzajemnie się wykluczają, wręcz, iż są względem siebie w opozycji. Autor "Kodu Boga" wręcz przeciwnie - stara się przybliżyć obie ścieżki i pokazać punkty wspólne, by nie rzec te same problemy ujęte w innych słowach. Takie spojrzenie może być dla niejednego czytelnika niemożliwym do pogodzenia, ale czasem warto poznać dwie strony by przekonać się czy dotyczą tego samego medalu.

Kreacja czy ewolucja? Te dwa słowa są wyznacznikiem perspektywy z jakiej patrzymy na to co działo się i u zarania historii ziemskiej, i nie tylko, oraz na to jakie były nasze początki. Jak można takie płaszczyzny porównać, co więcej widzieć w nich to samo, lecz ujęte w innych słowach? Kod DNA i Bóg? Pierwiastki chemiczne i imię boskie? Badania naukowe i mity? Na pierwszy, drugi i kolejny rzut oka brak jakichkolwiek punktów wspólnych, jednak czytając książkę Gregga Badena możemy zaznajomić się z wynikami jego badań, czy się z nimi zgodzimy czy też wysnujemy własne wnioski to już kwestia indywidualna, lecz warto poznać inne ujęcia znanych kwestii.

"Kod Boga" porusza nie tylko tematy związane z szeroko pojętą przeszłością, lecz również z przyszłością. Współcześnie, nasza cywilizacja, opiera się na technice bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, jacy więc będziemy za kilka, kilkanaście a, nawet kilkaset lat? Co jeszcze przed nami w technologii, a co już bezpowrotnie zostało zniszczone? Jak nigdy do tej pory w dziejach dysponujemy ogromną wiedzą, ale też jak nigdy dotąd nie grozi nam tak wiele, jeżeli nie ze strony przyrody to od ludzi. Czy spojrzenie w przeszłość może pomóc w ominięciu problemów, które już są lub dopiero się pojawią? Kolejne pytania, na które autor stara się odpowiedzieć, a czytelnik może zastanowić się głębiej nad tym co czyta.

Zgadzając się czy też nie z książką "Kod Boga" warto poznać inną perspektywę, bo pozwala to przynajmniej na chwilę zastanowienia się nad tym co nas otacza i kim jesteśmy. Połączenie motywu religijnego i naukowego nie jest łatwe. Autor starał się poprzeć swoje spostrzeżenia konkretnymi przykładami, czy są one słuszne oceniamy sami, a w zamian za to dostaniemy materiał na niejedną chwilę zastanowienia się nad tym naszym początkiem.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukateria i wyd. Studio Astropsychologii

poniedziałek, 25 lipca 2011

Litery i liczby

„Nazwisko tworzy charakter. Liczby kreatorem Twojej indywidualności”

Czy zastanawialiście się kiedyś czy pomiędzy Waszym imieniem i nazwiskiem, a to jakim odznaczacie się charakterem zachodzi jakiś związek? Z imieniem lub imionami sprawa wydaje się prosta, w końcu każdy przynajmniej raz czytał opis co oznacza ono w danym przypadku, jacy sławni ludzie noszą lub nosili je, czasem dołączona jest też notka o cechach osobowości. Czy wierzyć bądź nie tym informacjom, to już sprawa osobista, jedni się z nimi zgadzają, inni nie. Natomiast co z nazwiskiem? Dziedziczonym po przodkach, zmienianym po ślubie lub innych powodów. A co w końcu z tym powiązaniem imienia i nazwiska oraz liczbami? Okazuje się, że każda litera ma swój odpowiednik cyfrowy, jeżeli podstawimy w miejsce liter liczby i zsumujemy je dostaniemy określoną sumę, dzięki której możemy poznać co ma nas wpływ, a wynika z kilku znaków.

Numerologia to dziedzina, mająca swoje korzenie jeszcze w starożytności, wraz biegiem czasu rozwijała się i następuje to i obecnie i wchodziła w różne korelacje z innymi gałęziami nauki. Obecnie czerpie z obszaru m.in. psychologii, socjologii, bo jakby nie było życie człowieka jest na tyle pojemne, że trudno opisać je za pomocą tylko jednego środka wyrazu. Nawet w tej dziedzinie nie ma jednej odpowiedzi dotyczącej wyniku liczbowego związanego z imieniem czy nazwiskiem. Liczby indywidualne odnoszą się również do daty urodzenia, która wraz z innymi cyframi poszerzają wiedzą o tym kim możemy być i czym się charakteryzujemy. Każdy człowiek jest indywidualnością, bo na jego liczbę składa się kilka elementów, każdy z nich ważny jest z osobna i jednocześnie jako część składowa większej całości.

Zaczynając czytać książkę "Nazwisko tworzy charakter" spodziewamy się łatwych odpowiedzi, ale szybko dochodzimy do wniosku, że tak nie jest. Dlaczego? Człowiek to byt skomplikowany, na to kim jest ma wpływ wiele rzeczy, zależnych bądź nie od niego. Trudno nadać mu jedną etykietę, określającą go w całości, czy to za pomocą słów lub cyfr. Jednak warto zapoznać się z różnymi informacjami pozwalającymi spojrzeć na to co znamy z innej perspektywy. W końcu każda wiedza pozwala nam uzupełnić to co wiemy o nas samych, czasem możemy odkryć coś niespodziewanego, a czasem potwierdzenie własnych obserwacji. A czy nazwisko tworzy nasz charakter? To już do rozważenia przez każdą osobą indywidualnie, ale jakby nie było jest ono częścią spuścizny, którą dziedziczymy po przodkach i nawet gdy nie jest ono sławne z pewnością wnosi ciekawą historię w życie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Sztukateria oraz wyd. Studio Astropsychologii