Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Kojro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Kojro. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 marca 2012

Finlandia od mitycznej strony

"Strażnicy Sampo. Miecz"
Timo Parvela


Finlandia jest jednocześnie znana i nieznana, to co wiemy o tym państwie to najczęściej bardzo powierzchowne informacje. Historia i kultura to już obszar raczej dla zainteresowanych, a mitologia owiana jest mgłą tajemnicy - przynajmniej dla większości. Bardzo często kraj ten wlicza się w Skandynawię, ale warto podkreślać jego odrębność i pokusić się na bliższy kontakt z nim. Opłaca zagłębić się w to co mniej oczywiste i pozostające na uboczu głównego prądu by poznać intrygujący świat.

Co może wydarzyć się podczas zakończenia roku szkolnego? Raczej nic ciekawego, bo gwoździem programu i tak jest rozdanie świadectw oraz finał w postaci wyczekiwanych wakacji. Czasem ten upragniony moment przyćmiewa incydent, mający o wiele bardziej dalekosiężne skutki. Kiedy niewinny żart zamienia się w ciąg zaskakujących wydarzeń, których korzenie sięgają głęboko w przeszłość, a to co mityczne zaczyna przenikać do codzienności nagle przestaje być nudno i przewidywalnie. Mówi się, że muzyka ma niezwykłą siłę, wręcz magiczną moc, jednak gdy metafora staje się rzeczywistością musi za tym kryć się coś potężnego. Ahti i Ilmari nawet nie zdawali sobie sprawy, że mniej lub bardziej niewinny psikus, przerodzi się w coś więcej niż chwilę śmiechu. Psota jakich wiele ma ta dwójka na koncie jest początkiem nowego rozdziału w ich życiu, a kluczem jest dawna melodia i słowa pieśni. Kto mógł przypuszczać, że dobrze znana treść nie jest jedynie zbiorem wyrazów? Misja, którą mają do wykonania wydaje się być nierzeczywista, w końcu kto uwierzyłby legendzie? Może jest w niej ziarenko albo dwa prawdy? Świat wydaje się taki sam jakim był jeszcze kilka godzin wcześnie, ale jakiś głos podpowiada, iż to co wydarzyło się rano to nawet jeszcze nie wstęp do czegoś o wiele potężniejszego i mroczniejszego. Czy to co dzieje się na Ziemi przewidziała starożytna przepowiednia? Chciwość to nie tylko domena ludzi, a zemsta w wykonaniu bogów ma niszczycielską moc, a po przeciwnej stronie jest tylko trójka nastolatków ...

By stworzyć intrygującą opowieść czasem warto sięgnąć po to co już było czyli mity, znane historie wbrew pozorom mogą stać się źródłem nowego wątku. Finlandzkie przekazy może nie są tak popularne jak legendarna Valhalla, jednakże gdy się pozna się Hisanów, Kalevalę, Vainamoinena i Louhi przed czytelnikiem otwiera się świat intrygujący, w którym niewykonalne staje się jak najbardziej możliwe, a baśń przeplata się z codziennością. Nie można również zapomnieć o nietuzinkowych bohaterach, realnych i tych, skrywających sekrety. "Strażnicy Sampo.Miecz" początkowo może wydać się przewidywalne, lecz fabuła szybko wyprowadza czytających z błędu, bo zwrotów akcji jest wiele, a każdy z nich to także nowy znak zapytania co do dalszego jej kierunku. Dobro i zło, ludzie i bogowie, przeszłość i przyszłość, stare i nowe, wszystko to odciska swój ślad, tworząc barwną sagę spod znaku przygody i tajemnicy.


Za możliwość przeczytanie książki dziękuję


poniedziałek, 23 maja 2011

To co w życiu najważniejsze

"Harjunpaa i kapłan zła"

"Harjunpaa i kapłan zła" to nie historia tylko i wyłącznie sensacyjna, gdzie najważniejsze jest dochodzenie, a wszystko pozostałe tylko uzupełnia jego tło. Książka ta to coś więcej niż kolejna opowieść o zbrodni i karze, to studium trzech ludzi, których ścieżki spotkały się ze sobą mniej lub bardziej przypadkowo. Każdy z bohaterów pokazany jest wielowymiarowo, ze szczególnym zaznaczeniem tego co go ukształtowało i co wpływa na niego obecnie.
Mikko Moisio, pisarz, ojciec, ofiara przemocy domowej w dzieciństwie i w życiu dorosłym. To czego doświadczył jako dziecko miało swą kontynuację w życiu dorosłym. Jako kilkulatek był bezsilny wobec tego co się działo w jego domu rodzinnym, jako osobą dorosła doświadczył tego samego, jednak po raz kolejny nie uzyskał pomocy. To sprawca, a raczej sprawczyni liczyła się dla tych, którzy powinni umieć rozróżnić krzywdzonego od krzywdzącego.
Timo Harjunpaa policjant wydziału kryminalnego, dla którego śmierć i zbrodnia powinny być codziennością, lecz nie są. Stara się dotrzeć do prawdy, nawet wtedy gdy wydaje się ona oczywista. To co pozwala mu zapomnieć o złu go otaczającym to rodzina, dzięki niej umie odciąć się od obrazów, które w każdym momencie mogą go wciągnąć w swoje mroczne wnętrze.
Gnom, wyznawca kultu Macierzy, w imię i z rozkazu, której morduje, a raczej zbawia miasto - Helsinki. Nie ważne czy jest mężczyzną czy kobietą, najważniejsza jest misja. To ona jest jego sensem i celem życia.
Troje bohaterów, trzy drogi życiowe, których ścieżki po raz pierwszy stykają się w metrze - nie w pojęciu środka komunikacji, lecz miejsca zbrodni. Początkowo tylko sprawca wie co tak naprawdę wydarzyło się na jednym z peronów. Policjant staje u jej progu, szukając jej pośród setek obrazów, a świadek nawet nie zdaje sobie sprawy co tak naprawdę widział. Tak samo jak nie był świadomy bólu, którego doświadczał jego syn ze strony osoby, która jego też skrzywdziła. Czy nie mógł tego zauważyć, czy nie było żadnych sygnałów, a może nie chciał dojrzeć tego by po raz kolejny wspomnienia nie zraniły go? Łatwo jest wskazać właściwą drogę gdy ma się wszystko podane przed oczy, jednak gdy dysponuje się tylko fragmentami zdarzeń trudniej złożyć w z nich prawdziwy obraz. Autor nie wskazuje winnych, relacjonuje tylko ciąg sytuacji, które występując jedno po drugim, są jednocześnie początkiem czegoś nowego i kontynuacją tego co było. Syn Mikki powtarza jego historię, tak jak wcześniej ojciec i siostra doświadcza przemocy ze strony matki, nie prosi głośno o pomoc, czeka aż ktoś mu jej udzieli. W takim momencie spotyka ludzi, którzy wydają się rozumieć go i chociaż intuicja ostrzega, to ważniejsza jest obietnica pomocy.
Oglądając kolejny film sensacyjny lub czytając kryminał wydaje się, że odkrycie, iż zabójca ma na swoim koncie więcej niż jedną zbrodnię przychodzi policji szybko i łatwo. Jednak w rzeczywistości powiązanie kilku zabójstw z jedną osobą nie jest proste i właśnie taką droga podąża autor. Nie skupia się na samym akcie morderstwa, ale na sprawcy i motywach, które nim kierowały. Krok po kroku ukazuje prace policji i poczynania mordercy, a pomiędzy tym jest wpleciony wątek Mikko Moisio, nieświadomego świadka i niedoszłej ofiary. Życie trzech ludzi splotły się na stacji metra, ale nie tylko ich, także chłopca, szukającego pomocy i dziewczyny, która jako jedyna umiała przeciwstawić się złu.
W klasycznym kryminale oś akcji to poszukiwanie mordercy lub sposobu dokonywania zbrodni, w książce "Harjunpaa i kapłan zła" to jeden z wątków, równie ważne jak przedstawienie historii przemocy domowej i oparcia jakie daje rodzina. Każdy z bohaterów jest ukazany przez ten wycinek swojego życia, mający na niego największy wpływ. To co daje siłę i jest jednocześnie największą słabością, gdy tego zabraknie.


Książka została przekazana przez wydawnictwo KOJRO, 
za co dziękuję.

czwartek, 19 maja 2011

Krzysie i komputery

"Krzysio Raper i szalony komputer"


"Krzysio Raper i szalony komputer" to przesympatyczna książka, sądząc po tytule dla dzieci. Jednak szybko przekonałam się, że to opowiadanie to coś więcej niż kolejna opowiastka, o której szybko się zapomina. Po pierwsze nie jest tylko dla dzieci, lecz dla wszystkich, bez względu na wiek. Historia ma kilku bohaterów - tytułowego Krzysia, jego przyjaciółkę Julcię, ciotkę Wandę, sąsiada - Pana Górskiego i nastoletniego idola młodzieży Kubę Płatka. Każda postać jest przedstawiona z humorem, z pokazaniem jasnych i ciemnych stron ich charakterów. Tytułowy Krzysio od momentu gdy dostał komputer rzadko wychodzi z pokoju, zapomina o przyjaciółce, opiekującej się nim ciotce, można powiedzieć o całym świecie zewnętrznym. Teraz dla niego istnieją tylko gry komputerowe, to co widzi w nich przenosi w świat rzeczywisty. Nie martwi to jego ciotki Wandy, wręcz przeciwnie żyje ona w błogim przeświadczeniu, że odgłosy dochodzące z pokoju chłopca świadczą o jego pasji poetyckiej ... Nie dostrzega niczego dziwnego w niecodziennym zachowaniu swego podopiecznego, nawet cieszy z jego nowego zajęcia. Nie chcąc mu przeszkadzać wybiera się na piknik,jednak gdy wraca mieszkanie przypomina pole bitwy i to przegranej. Dopiero wtedy zauważa, że z Krzysiem dzieje się coś złego. Wraz z sąsiadem odkrywają przyczynę bałaganu - niedawno podarowany chłopcu komputer. Kiedy nie pomaga odebrania kabla zasilającego sprzęt komputerowy, a miły do tej pory chłopiec, zaczyna przypominać potworka jedynym wyjściem pozostaje oddanie komputera Panu Górskiemu. Niestety, także i on nie pozostaje długo odporny na urok komputera i bardzo szybko zaczyna przypominać Krzysia. Jednak udaje się uratować starszego Pana przed strasznym urządzeniem nim pochłoną go gry komputerowe. Tymczasem to nie koniec jeszcze kłopotów rodziny Raperów, teraz trzeba odzyskać przyjaźń Julci, a nie będzie to łatwe, bo dziewczynka ma nowego przyjaciela - idola Kubę Płatka. Po wielu przygodach, do których zostaje wciągnięta nawet babcia Kuby, Julcia Motylek znowu zostaje przyjaciółką Krzysia.
Historia dziesięcioletniego chłopca i jego otoczenia w zabawny sposób przedstawia uzależnienie od wirtualnego świata. Nie ma w nim moralizatorstwa, są za to sympatyczne dialogi. Opiekunowie są sportretowani z przymrużeniem oka, ze swoimi wadami i zaletami, podobnie jak i młodsze pokolenie. Czasem wystarczy proste opowiadanie by przedstawić poważny problem w przystępny sposób. Książka z humorem pokazuje jak wszyscy ulegamy komputerowemu szaleństwo i co możemy stracić gdy zbytnio nami zawładnie.

Książka została przekazana przez wydawnictwo KOJRO, za co dziękuję.