Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Rogala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Rogala. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 marca 2026

Zapomniane zło

Nowość:

„Zdarzyło się w Bagiennym Lesie”

Małgorzata Rogala

 


Czasem to, że nie pamiętamy jakiegoś wydarzenia albo fragmentu naszego życia, wcale nie przynosi ukojenia. Wprost przeciwnie, brakuje nam pewien element układanki, nie wiemy czy nie jest on kluczem, czy też mało istotnym detalem, co budzi niepokój. Niewiedza bywa błogosławieństwem, lecz rzadko dla tych nią dotkniętych, bardziej korzystają ci, którzy korzystają z tego faktu by coś ukryć.

 

Lata mijają, a koszmary powracają raz za razem pozostawiając za sobą pytanie czego Julia nie pamięta. Odpowiedzi nadal brak, a upływ czasu nie pomaga, niepokój nie maleje. Może powrót w rodzinne strony pozwoli w końcu na wyjaśnienie tego, co wydarzyło się w przeszłości? Jednak nie wszyscy są zadowoleni z tego faktu i dają to odczuć, lecz niektórzy wolą pozostać w cieniu. Czy Bagienny Las ma więcej sekretów niż myślą jego mieszkańcy? Do tej pory niektórzy mogli czuć się bezpieczni z tym, co ukrywają, lecz teraz, gdy pojawia się Julia, która jeszcze chce poznać prawdę, pojawia się zagrożenie, jakiego nie brali pod uwagę. Do czego gotowi są posunąć się by nikt nie dotarł do wydarzeń z przeszłości? Odpowiedź znajduje się pomiędzy tym, co było i co jeszcze wydarzy się. Jedno jest pewne, dawne demony zostały zbudzone!

 

Niepokojący klimat od pierwszej do ostatniej strony. Niedopowiedzenie i coś, co powinno pozostać w pamięci, jednak niestety wciąż to jedynie fragmenty, a nie cały obraz. Czy kiedykolwiek brakujący element zostanie uzupełniony? Dodajmy jeszcze rodzaj mroku, takiego, jaki jest odczuwalny nawet w najbardziej słoneczny dzień oraz aurę tajemnicy i otrzymamy „Zdarzyło się w Bagiennym Lesie”. Kryminał i thriller ujęte w jednej historii, w której teraźniejszość połączona jest dużo mocniej z przeszłością niż zazwyczaj i z każdym kolejnym rozdziałem czytelnik odczuwa ten związek coraz mocniej. Akcja nie pędzi, to nie ta kategoria, zresztą nadmierna szybkość w tej opowieści odebrała cały klimat, niuanse rozmyłyby się, a całość wiele by straciła. Jednak Małgorzata Rogala już niejednokrotnie pokazuje jak istotne jest uchwycenie chwili, skierowanie uwagi na wybrane punkty i zadanie właściwych pytań, ale nie tylko przez bohaterów, lecz również przez czytających. Co z odpowiedziami? Na te przyjdzie właściwy moment, lecz nim nastąpi finał, zagadka nabierze kształtów przez wypełnienie kolejnymi detalami pustych pól. Istotna jest także psychologiczna strona rozbita na emocje poszczególnych postaci, które pokazane są głębiej z całą paletą doświadczeń, wspomnień, niezabliźnionych ran. „Zdarzyło się w Bagiennym Lesie” ma w sobie odczucie zagrożenia, czającego się wpierw gdzieś w umyśle, by z rozwojem wątków stać się realną groźbą. Kameralność małej miejscowości dodatkowo jeszcze zagęszcza atmosferę i wyostrza sylwetki bohaterów oraz sprawia, że podejrzenia zaczynają wyzwalać nieprzewidywalne ruchy, a od tego już krok do eskalacji. Czym skończy się konfrontacja przeszłości z teraźniejszością?


Za możliwość przeczytania książki
książki 

dziękuję:


czwartek, 16 października 2025

Cenny czas

Nowość:

„Perła czasu”

Małgorzata Rogala

 



Czasami szczegół odgrywa istotną rolę i nic nie jest kwestią przypadku. To, co dostrzegane jest przez nielicznych może całkowicie zmienić punkt spojrzenia na sprawę lub skierować uwagę w kierunku, jaki w ogóle nie był brany pod uwagę. Niby nic wielkiego, ot drobiazg, lecz właśnie często w nim tkwi niezwykła siła.



Zbieg okoliczności rzadko kiedy jest źródłem przestępstwa, chociaż mówi się, że to okazja czyni złodziejem. Z pewnością cenne zegarki, które skradzione Laurze Tynieckiej nie zostały utracone przez splot zdarzeń. Zresztą tak samo sądzi policja, lecz dochodzenie nie przynosi spodziewanych efektów. Nie tak łatwo odnaleźć coś, co na legalnym rynku sprzedaży pokaźne kwoty, a na czarnym jeszcze większe. Niejeden wiele zapłaci by móc cieszyć oczy i przede wszystkim chęć posiadania unikatowych rzeczy, jedno drugie odbywa się w tajemnicy, ze szkodą dla prawowitego właściciela. Celina Stefańska już niejednokrotnie potrafiła dostrzec związek pomiędzy zdawałoby się niepowiązanymi ze sobą informacjami. Czy i tym razem uda się znaleźć to, co łączy włamanie oraz dziwne słowa starszej pani mieszkającej niedaleko miejsca przestępstwa? Czas działa na niekorzyść policyjnego i detektywistycznego śledztwa, zacierają się tropy, a skradzione czasomierze wciąż nigdzie nie pojawiły się. Takie kradzieże nie są przypadkowe, krąg zainteresowanych wcale nie jest aż tak duży, ale może trzeba spojrzeć na tę sprawę inaczej niż do tej pory? Zwłaszcza, iż pewne fakty rzucają całkiem nowe światło na nią…



Kto może doskonale połączyć kryminalny gatunek ze światem dzieł sztuki? Małgorzata Rogala w cyklu książek o Cecylii Stefańskiej odsłania przed czytelnikami mroczne kulisy pięknych przedmiotów. Czytelnicy otrzymują nie tylko intrygującą zagadkę, lecz również interesujące informacje związane z szeroko pojętą historią sztuki. Nie można również zapomnieć o warstwie psychologicznej, do której pisarka przykłada dużą wagę, co przekłada się na sylwetki bohaterów oraz ich motywy. „Perła czasu” to kilkuwątkowa historia zbudowana wokół kradzieży unikatowych zegarków, jakie od dziesięcioleci stanowiły dziedzictwo przekazywane kolejnym pokoleniom. Już na samym początku pojawia się pytanie czy mógł to być przypadkowy łup? Odpowiedź nasuwa się bardzo szybko, lecz kolejne znaku zapytania już są tak łatwe do wyjaśnienia. Kto i dlaczego? Czy zignorowana informacja będzie przełomowa? A może do jednego rozwiązania prowadzi więcej niż jedna ścieżka? Małgorzata Rogala odkrywa przed czytającymi sieć powiązań, jakie na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego, lecz gdy przyjrzeć im się z bliska i czasem poczekać cierpliwie pokazują prawdziwe oblicze.

                                             Za możliwość przeczytania 

książki 

dziękuję:


piątek, 4 lipca 2025

Przyjaźń

Nowość:

„NajlePSI przyjaciele”

Małgorzata Rogala

 

Przyjaźń różne ma oblicza. Niektóre z nich nie doceniamy albo wręcz nie uważamy za możliwe. Jednak wbrew popularnym opiniom takie relacje mogą potrwać i zadziwić wielu swoją trwałością.

 

Babcia Zosia i Abra mieszkają w małym domu na końcu wsi. Staruszka i pies, ich przyjazny związek trwa przynosząc im radość na co dzień i uczy jak dużo mogą się nawzajem od siebie nauczyć. Takiego szczęścia nie ma Czarek, zamiast ciepłego domu, pełnej misko i przyjaciela, wie co to znaczy bezdomność, głód i samotność. Spotkanie z Abrą i jej opiekunką pokazuje mu jak może wyglądać psia egzystencja. Czy jednak będzie mu dane cieszyć się wspólnym życiem z Babcią Zosią i przyjaciółką? Dlaczego tak nagle zniknął? Nie ma go w lesie, ani we wsi, gdzie się podział? Na to pytanie jego opiekunka i Abra nie potrafią odpowiedzieć, a nie wiedzą jeszcze co jeszcze szykuje im los… Podobno prawdziwa przyjaźń przetrwa naprawdę dużo, lecz czy będzie tak w ich przypadku?

 

Psia perspektywa nie kojarzy nam się jakoś nadzwyczaj pozytywnie, ale w książce „NajlePSI przyjaciele” pozwala nam dostrzec to, co zbyt często nie doceniamy. Przyjaźń i bycie przyjacielem nie jest jedynie zarezerwowane dla ludzi, kiedy spojrzymy wokół siebie pewnie niejeden z nas zobaczy wpatrzone w nas oczy naszego pupila. Czasem to my szukamy u niego pocieszenia albo on sam to wyczuwa, a jego obecność pomaga nam przetrwać trudne chwile. Szczęśliwe wydarzenia również dzielimy z nim, natomiast czy doceniamy ten wspólnie spędzony czas? Zwłaszcza w momentach, gdy codzienność mija się z naszymi wyobrażeniami i niestety skupiamy się jedynie na negatywnych wydarzeniach? Małgorzata Rogala z psiego punktu widzenia świat, zwykłe dni, jakie bierze się za oczywistość i te, które sprawiają, iż wszystko zmienia się, niekiedy bez ostrzeżenia i na zawsze. „NajlePSI przyjaciele” jest historią dla każdego czytelnika, opowiada o uniwersalnych emocjach, bliskich nam wszystkim, a inne niż zazwyczaj optyka sprawia, że zaczynamy doceniać sprawy, wydające się nam mało ważne albo po prostu nad jakimi zbytnio nie zastanawialiśmy się. Ciepła, ale z elementami, skłaniającymi do refleksji oraz podkreślająca kim są nasi zwierzęcy towarzysze historia, w której widzimy co oznacza opieka nad nimi. Ta książeczka prostymi słowami przekazuje istotę przyjaźni, potrzebę bliskości oraz posiadania miejsca, jakie można nazwać domem.


poniedziałek, 30 czerwca 2025

Pełnia i nowe śledztwo

Nowość:

„Gosia i Tomek. 

Tajemnicze kamienie”

Małgorzata Rogala

 

Tajemnice prędzej czy później wychodzą na jaw. Naprawdę trzeba bardzo pilnować się by ktoś ich nie odkrył. Dlatego warto pamiętać, że czasem wystarczy kilka słów rzuconych nieopatrznie i już sekret przestaje nim być.

 

Niedotrzymana obietnica dobrze nie wróży zwłaszcza, kiedy miały być wakacje nad morzem, a będą gdzie indziej i to bez dziadków. Gosia i Tomek niezbyt cieszą się perspektywą lata w nieznanym miejscu, bo co niby mają robić gdzieś pośród lasów? Jak bardzo się mylili przekonują się dość szybko. Pełnia to nie nadmorska miejscowość pełna atrakcji, lecz nie można jej odmówić intrygujących zdarzeń. Czy to jedynie wyobraźnia bliźniąt czy też faktycznie coś dzieje się w okolicy? Hania i Piotrek, ich nowi znajomi, chętnie pomagają w rozwiązaniu zagadki, na jaką trafiło rodzeństwo. Co kryje się pod ogromnym kamieniem i jaki ma to związek z podsłuchaną rozmową? Teraz już czwórka samozwańczych detektywów przystępuje do pracy, a ta utrudniana jest przez dorosłych, nieświadomych, co właśnie dzieje się wokół nich. Niektórzy z nich są bacznie obserwowani, każdy krok, jaki stawiają jest skrzętnie odnotowany. Teraz pozostaje tylko poskładać tę układankę złożoną z kilku tajemnic, informacji, które nie miały dotrzeć do osób postronnych oraz z tego, co jest schowane w pewnej skrytce. Jednak nie tak łatwo zakończyć amatorskie dochodzenie jak się wydawało, ale, od czego jest pomysłowość młodych śledczych? Jaki będzie finał tej sprawy i czy faktycznie wakacje będą tak nudne jak się zapowiadały?

 

A może by tak wrócić do Pełni? Miasteczka, w którym nadspodziewanie dużo dzieje się, zwłaszcza pod względem kryminalnym. Lato jak się okazuje w tym miejscu z pewnością nie jest sezonem ogórkowym w tym zakresie, zwłaszcza, jeśli na wakacje przyjeżdża dwoje ciekawskich dzieciaków. Z daleka od wielkiego miasta i od obiecanego morza mogłoby się wydawać, iż będzie to nudny czas. Nic bardziej mylnego! Małgorzatę Rogalę znamy z kilku cykli bestsellerowych kryminałów skierowanych do dorosłych czytelników, a teraz i młodsi będą mogli poznać talent autorki kryminalnych historii. Niezależnie od wieku możemy wrócić do Pełni i przekonać się, że aura tajemnicy dalej intryguje tak jak wcześniej, a śledztwo prowadzone przez młodych detektywów wcale nie jest proste i dostarcza wielu emocji. „Gosia i Tomek. Tajemnicze kamienie” podpowiada jaki będzie motyw główny, ale jest jedynie początek kapitalnych perypetii. W jakich nie brakuje kryminalnej intrygi, zwrotów akcji i humoru. Małgorzata Rogala zadbała jak zawsze by finał był z elementem zaskoczenia, a i w trakcie rozwoju wydarzeń również nie brakuje niespodzianek. Do znanych dorosłych bohaterów dołączają młodsi, jacy poważnie traktują poszlaki, wiedzą jak obchodzić się z dowodami i przede wszystkim nigdy nie poddają się i doprowadzają śledztwo do końca, wbrew przeszkodom. Na letni czas, lecz także na każdą inną porę roku tytułowi Gosia i Tomek zapewnią ciekawą lekturę, gdzie czytelnik ma możliwość rozwiązania zagadki z książkowymi postaciami.

 

poniedziałek, 28 października 2024

Dostrzec zło

Nowość:

„Złe miejsce, zły czas”

Małgorzata Rogala

 

Zły punkt na mapie, niewłaściwy moment, nieodpowiedni ludzie. Czasem to aż nadto by stały się wierzchołkami dramatycznego trójkąta. Jeśli do tego jeszcze dołożyć emocje, niezdrowe pragnienie wyróżnienia się za wszelką cenę i chorą rywalizację przepis na tragedię gotowy. Jeśli ktoś myśli, że niezbyt często dochodzi do takiego splotu okoliczności jest w dużym błędzie.

 

Zło zawsze ma jakieś źródło, które ignoruje się, a kiedy już nabiera ono mocy bywa za późno by mu zapobiec. Oblanie kogoś farbą to przecież „tylko” chuligański wybryk, pobicie nastolatka nie jest aż tak rzadkie, ale czym innym jest już zabójstwo. Trzy różne sprawy, całkowicie odmienna jest ich waga. Wydają się nie mieć ze sobą związku, zresztą, kto by się doszukiwał w wybrykach młodzieży kryminalnego podtekstu. Szymon Pawelec wraz ze swoją partnerką prowadzą dochodzenie w sprawie śmierci jednej z mieszkanek warszawskiego osiedla. Weronika Nowacka stara się pomóc ósmoklasiście pobitemu blisko szkoły. Nastolatka Alicja przypadkowo wchodzi w posiadanie informacji o ostatnich wydarzeniach, mających miejsce w jej otoczeniu. Co prowadzi do nieprzewidzianych skutków, wydawałoby się, że kiedy już sekrety wyjdą na jaw nie są już groźne. Jednak prawda czasem ma nie tylko gorzki smak, ale też bardzo boleśnie odciska się na ludziach. Pawelec wpada na trop, lecz trudno mi przewidzieć do kogo go doprowadzi i co jeszcze po drodze odkryje. Weronika stara się pomóc uczniom, lecz niekiedy silniejszy jest strach i presja grupy. Do czego to doprowadzi?

 

Jeżeli lubicie kryminał wykraczający poza ramy gatunkowe to książki spod pióra Małgorzaty Rogali są doskonałym wyborem czytelniczym. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej książki pisarki, poruszającej tematy nie tylko będące na czasie, lecz przede wszystkim te, obok których nie powinno przechodzić się obojętnie. Wątek kryminalny w żadnym wypadku nie jest potraktowany po macoszemu, to on jest w centrum fabuły, lecz nie jest o prosta historia o zbrodni. „Złe miejsce, zły czas” to kilkuwarstwowa opowieść o tym jak szybko rodzi się zło, ewoluuje i przede wszystkim rośnie w siłę, niedoceniane przez otoczenie. Na pierwszym planie są młodzi bohaterowie, wchodzący burzliwie w dorosłość i nie do końca świadomi wagi podejmowanych decyzji oraz nieodpowiednich pobudek. Starsze postacie są tuż obok nich, na ich oczach nakręca się spirala przemocy, lecz dlaczego nie zostaje powstrzymana? To nie jedyne pytanie, jakie nasuwa się podczas czytania. Małgorzata Rogala nie daje prostych odpowiedzi, zresztą zanim one nastąpią sami sobie odpowiadamy na nie, gdyż trudno pozostać obojętnym. Jednym z szeregu atutów tej książki jest ścisłe powiązanie wątku społecznego ze stroną dochodzeniową. Ten pierwszy nie jest jedynie dodatkiem, „ozdobnikiem” czy wypełniaczem treści. Jednocześnie autorka zwraca uwagę na konkretny problem i to, co wiąże się z nim oraz jakie są jego skutki. Warto także zwrócić uwagę na tytuł, który niejednokrotnie odnosi się do fabuły. Pozostaje jeszcze zakończenie, sprawiające, iż po raz kolejny zauważamy jak często patrzymy nie dostrzegając zła dziejącego się na naszych oczach.


                                                   Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję:




niedziela, 14 lipca 2024

Tajemnica kopii

Nowość:

„Kopia doskonała”

Małgorzata Rogala

 

Dzieła sztuki rzadko kiedy nie budzą emocji. Ich piękno, oryginalność oraz oczywiście talent twórców jest podziwiany przez kolejne generacje i zapadają w pamięć. Czasem jednak wywołują niezdrowe zainteresowania i chęć posiadania na własność. Od tego już krok do mroczniejszej strony świata pięknych dzieł, tego, gdzie przelicza się je na pieniądze, jakie można zdobyć, gdy zaspokoi się niezdrowe emocje, nie patrząc na koszty. A powiedzenie cel uświęca środki nabiera przestępczego charakteru…

 

To miała być jedynie kopia, naprawdę mistrzowska, lecz nic poza tym. Dominika na to zgodziła się, lecz na wszystko, co później nastąpiło, raczej już nie. Tak przynajmniej sądzi jej babcia gdy nie może się z nią skontaktować, a już przesyłka, jaką otrzymuje niedługo potem naprawdę niepokoi starszą panią. Co wydarzyło się Lyonie? Jedno jest pewno, skradziony został obraz, jaki miała skopiować jej wnuczka. Policja prowadzi własne śledztwo, lecz Józefina zwraca się o pomoc do prywatnej detektyw. List z Francji ma drugie dno, ale czy zostało ono prawidłowo odczytane? Celina Stefańska ma za zadanie rozwikłać zagadkę zniknięcia Dominiki, w końcu to jej zawód. Jednak wyjazd zagranicę wiąże się z traumami przeszłości, a to wcale nie ułatwia pracy. Zresztą na miejscu okazuje się, że śledztwo z pewnością nie będzie należało do łatwych. Zaginiona kopistka i skradziony obraz oznaczają o wiele większe problemy niż ktokolwiek przypuszcza, zwłaszcza, że ta pierwsza i to drugie budzą zainteresowanie i rzeczywiście niebezpieczne. Komu zależy by nie odnaleziono obu i do czego posunie się ktoś, kto już pokazał, że nie zawaha się by jego plan się powiódł?

 

Nowe wydanie i równie duże emocje czytelnicze jak za pierwszym razem. „Kopia doskonała” z pewnością jest doskonałą lekturą, lecz w żadnym razie jakąkolwiek kopią. Kilka lat temu miałam przyjemność czytać tę książkę po raz pierwszy, a potem do niej wracałam kilka razy, w tym, gdy były wydawane kolejne części cyklu. Kolejny raz okazał się równie dobry jak poprzedni, chociaż mogłoby się wydawać, że przecież już znam tę historię. Nic bardziej mylnego! Dlaczego? Małgorzata Rogala naprawdę po mistrzowsku wpierw wprowadza wątki, następnie je rozwija, równocześnie zazębiając. A w końcu, kiedy jesteśmy pewni, że zakończenie jest już na wyciągnięcie ręki i co nieco jeszcze tylko pozostało od wyjaśniania okazuje się, że nic bardziej mylnego. Czas bowiem na rzeczywiście wielki finał, w jakim jest i miejsce na akcję oraz czeka na nas domknięcie wątków i spojrzenie na całość już z perspektywy rozwiązanej sprawy. „Kopia doskonała” to także nie „tylko” kryminalna zagadka, wieloelementowa, z niuansami i intrygująca, lecz także podróż do Francji, ciekawa i niezwykle plastycznie opisana. Czytelnik z jednej strony rozwiązuje kryminalną sprawę, a drugiej zwiedza pełne uroku francuskie miasta i miasteczka. Małgorzata Rogala rozpala nie tylko czytelnicze emocje suspensem, ale także daje czytelnikom okazją do poznania świata dzieł sztuki, pięknych, ale i budzących niebezpieczne emocje.


 Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję:




piątek, 26 kwietnia 2024

Mroczna Pełnia

Nowość:

„Zbrodnia przed północą”

Małgorzata Rogala

Nie tak miało być. Powinni żyć długo i szczęśliwie, tak jak to bywa w hollywoodzkich filmach, a przede wszystkim w ludzkich marzeniach. Jednak ktoś brutalnie zmienił życiowy scenariusz. Dlaczego? Kto stoi za tym, co wydarzyło się? Nic nie dzieje się bez przyczyny, a za nią kryją się emocje, mroczne, bolesne i przede wszystkim zabójcze!

Co wydarzyło się na weselnym przyjęciu na oczach gości? Nikt niczego nie zauważył, kiedy ktoś popełnił morderstwo. Jak to możliwe? Tego musi dowiedzieć się podkomisarz Monika Gniewosz. Czyżby doszło do zbrodni? Wiele na to wskazuje, że tak. Pytanie kim jest zabójca w takim razie i jaki miał motyw bądź motywy. Świeżo poślubiony mąż ofiary pochodził z Pełni, ale jego żona nie znała tutaj nikogo. Nic nie zapowiadało tragedii, chociaż czy na pewno? Zespół dochodzeniowy bierze pod lupę gości i przygląda się okolicznościom morderstwa. Gdzieś kryje się prawda, może w ludzkich sekretach? Każdy wbrew pozorom je ma, niekiedy o wiele mroczniejszy niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Jednak dotarcie do nich nie jest proste, ale kiedy uważniej policjanci zaczynają się przyglądać niepasującym do siebie fragmentom zaczynają dostrzegać niepokojące dopasowanie. Śmierć panny młodej była pomyłką czy trucizna była przeznaczona właśnie dla niej? Podkomisarz Gniewosz powinna się skupić na śledztwu, lecz niełatwo poświęcić się pracy jeśli w tym samym czasie drży się o bezpieczeństwo córki. Jak jej porwanie wpłynie na wynik dochodzenia?  Dramatyczne wydarzenia zawisły nad Pełnią…

Zbrodnia. Śledztwo. Tajemnice. Strata. Przeszłość i teraźniejszość. Tyle, aż lub tylko wystarczy by stworzyć niesamowicie klimatyczny kryminał, w którym czytelnik od samego początku czuje mrowienie i czeka, kiedy przysłowiowa bomba spadnie w dół i rozpocznie się zabójczy wyścig. A ten rozpoczyna się w chwili, kiedy wydaje się nam, że jesteśmy na niego przygotowani. Nic bardziej mylnego. Małgorzata Rogala doskonale gra postaciami, tymi znanymi i całkiem nowymi oraz oczywiście łańcuchem przyczynowo-skutkowym. Wszystko to składa się na kryminalną fabułę, w której nie ma prostych pytań, nawet to, kto zabił ma drugie dno. Zagadka zatacza coraz większe kręgi, zagarniając w nie coraz to nowe osoby i przypuszczalne motywy. Podczas lektury zdajemy sobie sprawę, iż tak naprawdę nikt i nic nie jest takie jak nam się wydawało. „Zbrodnia przed północą” jest wielowarstwową historią, w jakiej nie ma niczego przypadkowego, każde element, mniejszy czy większy, odgrywa rolę. Oddzielne wątki zdają się, na pierwszy rzut oka, nie mieć ze sobą dużo wspólnego i kierują czytelniczą uwagę w zupełnie innym kierunku, aż do momentu, gdy zaczynają opadać maski, a bohaterowie sięgają głębiej i dalej. Małgorzata Rogala jest pisarką, tworzącą książki, jakie nie czyta się raz, wraca się do nich i odkrywa kolejne niuanse rasowego kryminału, w jakim jak na dłoni widać jak niekiedy mało wiemy o ludziach wokół nas.


wość przeczytania 

książki 
dziękuję:




wtorek, 25 lipca 2023

Bliskie zło

Przedpremierowo:

„Krzyk za oknem”

Małgorzata Rogala

 

Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał, nikt nic nie powiedział. Czy to możliwe? Oczywiście, że tak, lecz nie aż tak częste jak wydaje się wielu lub raczej twierdzi wielu. Łatwiej odwrócić głowę, zająć się czymś innym lub po prostu dać się opanować lękowi. Zawsze przecież ktoś inny zareaguje, a co jeśli nie? Jeżeli to ktoś nam bliski?

 

Krzyk za oknem, jeden z wielu lub wprost przeciwnie, ale przecież nie musi oznaczać czegoś dramatycznego. Pewnie ktoś inny zareaguje lub mogło się wydawać, iż przesłyszano się. Jednak dla nastoletniej Eli było to wzywanie pomocy, jakiej naprawdę Potrzebowa, a jaka nie nadeszła w porę … Dlaczego nikt nie sprawdził co dzieje się na poza ich bezpiecznymi, czteroma ścianami? Ktoś zignorował, inny mógł się bać albo był pewien, że to nic takiego, w końcu to piątkowa noc, a cisza rzadko kiedy zapada zupełnie. Ale tej nocy krzyki nie były bez powodu, gdyby zostały usłyszane byłaby szansa, iż nie dojdzie do tragedii. Teraz policja stara się odtworzyć ciąg dramatycznych zdarzeń, by móc wskazać tego, kto skrzywdził nastolatkę. Świadków nie ma, pozostały jedynie dowody, lecz czy one dadzą odpowiedzi jakich potrzebują stróże prawa? Nikt nic widział, nie słyszał, chociaż czy na pewno? Wbrew pozorom z pojedynczych wspomnień, ich fragmentów dużo można wywnioskować, a to już duży krok w dochodzeniu. Pozostaje zrobić kolejne w kierunku jakiego mało kto spodziewa się.

 

Zło wcale nie musi mieć obcej twarzy, możemy spotykać je na co dzień, witać się z nim, darzyć uczuciem, nie wyróżniać się, po prostu egzystować tuż obok nas zupełnie nierozpoznawalne. Małgorzata Rogala już niejednokrotnie pokazała czytelnikom, że tu i teraz ma miejsce zbrodnia, nie gdzieś daleko od nas, w zupełnie innym otoczeniu, tam gdzie spodziewamy się, lecz tuż przed naszymi oczami. „Krzyk za oknem” jest najwyższej jakości kryminałem z istotnym wątkiem psychologicznym, jaki nie jest nic nie znaczącym dodatkiem. Tytuł od samego początku jest zrozumiały, zresztą dotyczy nas wszystkich. Ile razy coś nas zaniepokoiło, a zostało przez nas zignorowane lub wprost przeciwnie, zareagowaliśmy w porę? Nie tylko ta kwestia jest poruszana, autorka jest naprawdę bardzo wnikliwym obserwatorem i w swoich książkach uwypukla to, co ignorujemy w codzienności, zwłaszcza w kwestach relacji rodzinnych, rówieśniczych oraz szkolnych. One są najbliższe, zdają się być doskonale znane i opanowane, to, co im zagraża jest pod kontrolą … Do momentu kiedy zaskakują nas dramatyczne fakty, bynajmniej nie takie odległe i nas nie dotyczące jak myśleliśmy. „Krzyk za oknem” zwraca uwagę na sprawy jakich chcielibyśmy uniknąć, ale i takie jakie potępiamy, lecz i im ulegamy. Zagadka kryminalna nie jest zepchnięta na bok, wokół niej rozgrywa się cała historia, to ona uwypukla to, czego nie dostrzegamy lub myślimy, iż nas nie dotyczy. Małgorzata Rogala jest mistrzynią w unaocznianiu wszystkiego tego, co prowadzi do wyrządzenia krzywdy drugiemu człowiekowi oraz do zbrodni. Bez wielkich słów, lecz z użyciem takich, które dają do myślenia i wskazują nie jedynie jak rodzi się zło, ale przede wszystkim jak zaczyna funkcjonować tuż obok nas, chociaż czasem wystarczy mały gest z naszej strony by je powstrzymać.

 

Premiera:

26 lipca

 Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję:



 

sobota, 4 marca 2023

Zabójczy pokaz

Przedpremierowo:

„Przerwany pokaz”

Małgorzata Rogala

 

Podobno nie szata zdobi człowieka, lecz człowiek ją noszący. Czy to ktoś powiedział wielbicielom mody i jej kreatorom? Za ładną fasadą nie zawsze kryje idealne wnętrze. Zbyt często skupiamy się na tym pierwszym, nie dostrzegając tego drugiego i ulegając zręcznej iluzji. Przychodzi za zapłacić czasem wysoką cenę, bywa, że i najwyższą.

 

To miał być niezapomniany pokaz i okazał się właśnie taki, lecz nie z powodu prezentowanych kreacji, a śmierci. Rodzina jest nią wstrząśnięta, nieżyjąca Regina jak się okazuje miała przed nią pewne tajemnice, ale któż ich nie ma? Z pewnością nie ta familia, niespodziewane odejście sprawia, że trafiają pod lupę nadkomisarz Michaliny Czaplińskiej i jej współpracowniczki. Zdarzenie bardzo szybko staje się dochodzeniem w sprawie o zabójstwo, nie pierwsze w tym gronie. Przed laty policjantka nie rozwiązała zagadkowego zgonu,  teraz jest już doświadczoną śledczą i dokładnie sprawdza każdy trop, a tych wcale nie jest tak mało. Komu mogło zależeć na śmierci znanej projektantki? Dlaczego została zabita właśnie w tym, nie innym dniu? No i najważniejsze – co było motywem? Michaliny wchodzi za kulisy ekskluzywnego krawiectwa oraz odkrywa rodzinne stosunki, czy to jedno z nich było przyczyną do morderstwa? Grono podejrzanych zawęża się, pytanie czy sprawca jest w nim? Jeśli tak to co, co zrobi gdy skonfrontowany ze swoim czynem?

 

Moda i jej kulisy, rodzinne i nie tylko tajemnice oraz clou czyli … zbrodnia. Czyż taki zestaw nie zapowiada się intrygująco? Jego autorką jest Małgorzata Rogala, prawdziwa mistrzyni łączenie sztuki, psychologii i kryminału w pasjonujące historie, od których naprawdę trudno oderwać się. Najnowsza powieść wciąga od pierwszych zdań i nie pozostawia złudzeń, że spędzimy z nią doskonały czas na czytaniu. „Przerwany pokaz” jest doskonale skrojony, wprost idealny by się w nim zatopić i strona po stronie śledzić zabójczą, dosłownie, intrygę. Każdy detal liczy się, jedne z nich mogą nas zwieść, drugie doprowadzić do rozwiązania, nie podanego na tacy, lecz skrywającego się pod maskami oraz przemyślanymi w każdym szczególe złudzeniami. Czytelnik otrzymuje kryminalne emocje, jakie nawet po zakończeniu szybko nie opadają, co dla znających twórczość pisarki jest oczywiste. Dopracowany ciąg zdarzeń manewrują po labiryncie ludzkich oczekiwań, wspomnień, strachu i przede wszystkim dążeniu do celów, niekiedy po przysłowiowych trupach. Małgorzata Rogala mistrzowsko dyryguje wątkami oraz bohaterami, ukazując ich z różnorodnych stron, nie możemy być pewni co jeszcze zostanie odsłonięte i kiedy oraz jaki będzie to miało wpływ na całość. Jedno jest za to pewne - misternie zbudowana kryminalna zagadka, złożona z niejednej tajemnicy, pozornie niezwiązanych ze sobą spraw oraz ludzi, zaskoczy czytających wielokrotnie. Niuanse wprowadzą w świat mody, nie tej szybkiej, jednorazowej, ale ponadczasowej, która jest sztuką. Taki sam jest „Przerwany pokaz”, nie na raz, lecz idealnie nadający się do czytelniczych powrotów.

 

Premiera:
8 marca
 
Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję