Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie Trójka E-pik marzec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie Trójka E-pik marzec. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 marca 2013

Bo liczy się tylko interes ...

„Wszystkie chwyty dozwolone”

Liz Fielding
Kiedy ktoś chce odebrać Ci to co dla Ciebie najważniejsze co zrobisz? Pogodzisz się z losem czy będziesz walczyć by utrzymać to co Twoje? Łatwo jest oczywiście mówić o czymś, trudniej jest zrobić to, bo w teorii wszystko wygląda świetnie, a w praktyce? Tu już bywa różnie, czasem z górki, a czasem jak pod nią, jednak gdy nam czymś zależy nie zniechęcamy się. Krok po kroku, mniejszym lub większym, dążymy do tego, by to co nasze nie zostało nam wyrwane z rąk. Podobno w miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone, a gdy sprawa dotyczy rodzinnego dziedzictwa …?
W biznesie nie liczą się sentymenty, najważniejszy jest zysk czyli mówiąc wprost i bez ogródek: pieniądze. Emocje są jedynie dopuszczalne wtedy kiedy stawką jest odpowiedni interes. Jest jeszcze jedna zasada – nie łączy się uczuć z pracą. India doskonale zna te hasła, ale jak do tej pory nie musiała sprawdzać ich prawdziwości w realnym życiu. Teraz jednakże wszystko zmieniło się, a raczej może się zmienić. Przestarzały zapis jest w stanie odebrać jej rodzinie to co dla niej najważniejsze – firmę, która dla kobiety dawno przestała być tylko i wyłącznie zerami na koncie firmowym. Dla Flory i Romany rodzinne imperium to także coś więcej niż jedynie obowiązkiem, obie stoją murem za siostrą i jej planem obrony tego, czemu poświęciły ostatnich kilka lat swego życia. Dlaczego mają oddać komuś to czego ktoś inny nie docenia? Niall, Bram i Jordan stoją po przeciwnej stronie barykady i mają całkowicie odmienne zdanie niż ich przeciwniczki. W końcu umowy są po to by je realizować, a ludzie w nich liczą się najmniej. Biznes to biznes, no i w końcu druga strona nie zostanie z niczym tylko z ogromnym wynagrodzeniem, więc gdzie tu niesprawiedliwość? 
Wojna została wypowiedziana! Czas wytoczyć działa i przystąpić do ataku …
Romana jest piękną kobietą, ale za burzą loków i olśniewającym uśmiechem kryje się doskonały fachowiec. Doskonale zna się na tym czym się zajmuje i poświęca temu więcej niż tylko osiem godzin, ale dla Nialla nie jest to takie oczywiste. Jego zadaniem jest obserwacja, podobne zadanie mają pozostali dwaj Farraday`owie. Flora dyktuje trendy i jest odpowiedzialna za kreatywną stronę biznesu, chociaż Bram nie wierzy w jej talent. A jakie jest zadanie Indii? Utrzymanie rodzinnej marki na rynku oraz jej rozwój, trochę za mało i zbyt lakoniczne obowiązki jak dla Jordana. Dokładna analiza i chłodna ocena przedsięwzięć sióstr Claibourne ma być podstawą decyzji trzech panów Farraday`ów, chociaż przecież wiadomo, że wszystko rozbija się o zysk, przecież o to chodzi w biznesie, czyż nie? A ci panowie doskonale znają się na nim i nic nie może zmienić ich decyzji, która już została podjęta. Cała rozgrywka to jedynie przeciąganie w czasie tego co nieuchronne czyli przejęcia władzy w staroświeckiej firmie. Czasem łatwiej jest jednak coś powiedzieć niż zrobić i przekonują się o tym oba obozy. Każdy miał swój precyzyjny plan, który nie przewidywał porażki, a jedynym dopuszczalnym jego efektem było zwycięstwo. Nic innego nie było, nie jest i nie może być brane pod uwagę … Wszystkie sposoby osiągnięcia celu są przecież dopuszczone na wojnie i w … właśnie w czym?
„Wszystkie chwyty dozwolone” to nie sensacja i nie thriller, ale życie to przecież nie tylko zbrodnie i śledztwa. Liz Fielding jest autorką historii w jakiej główną rolę odgrywają emocje, czyli to z czym każdy ma styczność na co dzień. Wydaje się, że nie ma nic łatwiejszego niż napisanie opowieści o uczuciach, raz, dwa i kolejna książka gotowa. Jednak w przypadku tego konkretnego tytułu okazuje się, iż z tego, co wydaje się najbanalniejszym tematem pod słońcem, można stworzyć ciekawe i wciągające opowiadanie. Perypetie trzech sióstr okazują się wcale nie schematyczne, jak mogłoby się wydawać, a autorka umiała prosty wzór ukazać od interesującej strony. Czasem warto oddać się lekturze podczas jakiej można uśmiechnąć się, zawitać w egzotyczne miejsca i spędzić chwile na uroczystych galach. Taka wycieczka do świata wcale nie aż tak odległego, lecz i też niezbyt znanego z codzienności, sprawdza się nie tylko dla relaksu.




Za możliwość 
przeczytania książki
dziękuję wyd. Mira

czwartek, 21 marca 2013

Wciąż aktualna klasyka

"Duma i uprzedzenie"
Jane Austen


Lista BBC to wiele ponadczasowych lektur, chociaż niektóre tytuły zamieniłabym na inne, ale wiadomo, że każdy ma swoje preferencje i "dogodzenie" każdemu jest niemożliwe. Co najmniej kilka pozycji jest bezspornych, a wśród nich "Duma i uprzedzenie" Jane Austen, dla części znana właśnie z telewizyjnej adaptacji lub kinowej ekranizacji. Jednakże wszystko zaczęło się od książkowej wersji wydanej w tysiąc osiemset trzynastym roku czyli równo dwieście lat temu, która nie straciła na aktualności pomimo upływu czasu. Jak się okazuje ludzie aż tak bardzo nie zmienili się na przestrzeni dwóch wieków jak można by przypuszczać, oczywiście obyczaje przeszły rewolucję, mniejszą bądź większą, lecz pewne cechy nadal nie są rzadkością. Wbrew pozorom aż tak bardzo nie różnimy się od postaci książkowych, niejednego Pana Benneta czy też Pana Darcy`iego spotkaliśmy w swoim życiu, a kobiety takie jak Panie Bennet czy też Lady Katarzyna de Bourgh również nie są unikatami. Co więc ma w sobie "Duma i uprzedzenie", że nadal tak chętnie jest czytana?

Podobno rodziny się nie wybiera, bo jeżeli by istniała taka możliwość to Elżbieta Bennet zamieniałaby część swojej i to nieraz. Cztery siostry, w tym trzy młodsze, rodzicielka, mająca na uwadze jak się wydaje jeden cel w życiu - zamążpójście córek i ojciec, który stara się jakoś przeżyć w tym familijnym chaosie. A to jedynie codzienność, mająca nabrać jeszcze większych rumieńców za sprawą nowo przybyłych kawalerów - Bingleya i Darcy`iego. Jakby tego było mało do Meryton, pobliskiego miasteczka, przybywa pułk milicji, czyli ... kolejni, ewentualni, kandydaci do rąk panien Bennet. Na tym nie koniec kłopotów, bo właściwa akcja dopiero nabiera rumieńców, emocje zaczynają brać górę nad rozsądkiem, uczucie zaczynają kiełkować, a tytułowe - duma i uprzedzenia ujawniają się w pełnej krasie. Panny Bennet znajdują się w centrum zainteresowania, czasem większego niż chciałyby i czasem przyjmowanego aż nazbyt chętnie. Nie wszyscy są zadowoleni z takiej sytuacji, niektórzy widzą więcej niż inni powinni dostrzec, w szczególności Elżbieta zdaje sobie sprawę co faktycznie ma miejsce. Niestety nie wszystko toczy się tak jakby to życzyłaby sobie Pani Bennet, ale niekiedy szczęście, bądź raczej czyjaś pomocna dłoń i zasobna kieszeń, pozwalają zażegnać kłopoty. Czy Darcy faktycznie jest tak dumny jak widzi go Lizzy, a ona tak uprzedzona jak wydaje się jemu? Okazji nie zabraknie by mogli się o tym przekonać ...

O "Dumie i uprzedzeniu" można pisać długo, wielu znajdzie w tek książce coś dla siebie, na pewno nie brak w niej dobrej obserwacji charakterów ludzkich, wad i zalet oraz detali, pozostających wciąż aktualnych. Romans czy powieść społeczno - obyczajowa wyszła spod pióra Jane Austen? Na pewno uczucia grają dużą rolę, one są osią fabuły, lecz detale związane z obyczajowością są równie ważne. Oba elementy splatają się tworząc barwną mozaikę w jakiej również swoje miejsce ma humor, satyra oraz celne spostrzeżenia dotyczące ludzi. Klasyka, wcale nie z przymrużeniem z oka, w jakiej odbija się człowiek taki jaki był, jest i pewnie będzie.


czwartek, 14 marca 2013

Miłość wszystko wybaczy?

„Zwolnij kochanie …”
Anna Rybkowska

Co można zrobić w imię miłości? A może pytanie powinno brzmieć czy są jakieś granice w tej grze, gdzie podobno wszystkie chwyty są dozwolone? Jak daleko można posunąć się by zdobyć lub utrzymać uczucie? Gdzie przebiega granica pomiędzy miłością a obsesją? Na te znaki zapytania każdy odpowiada sobie sam. Każde uczucie jest inne, każdy człowiek odczuwa inaczej i tylko jedno jest wspólne – decyzje podejmowane w imię miłości zawsze mają wpływ na to jak będą wyglądać dalsze życiowe ścieżki …

Co czuje się kiedy otwierając oczy nie poznajesz nikogo i niczego wokół siebie, nawet własnej osoby? Obce jest wszystko i wszyscy, nic nie jest znajome, żadne skojarzenia nie pojawia się i brakuje jakichkolwiek wspomnień? Jak zareagować gdy ktoś mówi, że jest naszym ukochanym, a nam wydaje się, że widzimy go po raz pierwszy? Czy miłość i oddanie zdoła pokonać taką przeszkodę? Pamięć to rzecz ulotna, ale co z sercem i intuicją? Co podpowiadają gdy umysł nadal odmawia dostępu do przeszłości? Nell wie tyle o tym co było co przekazuje jej Ben oraz lekarze, z fragmentów musi ułożyć mozaikę, jaką jest jej życie. Każda godzina, każdy dzień, to walka o siebie, o to kim się jest i o życie – tylko jakie ono było?     Ważną rolę odgrywał w nim mężczyzna i ich uczucie, ale i to znikło , lecz czy bezpowrotnie? Ben chwyta się każdego sposobu by ono wróciło do Nell i zrobił więcej niż kobieta mogłaby przypuszczać, a nawet jeszcze więcej. Miłość, to słowo jakie stało się celem życia Bena, dla ukochanej gotów poświęcić jest wszystko, dał temu już nieraz dowód i nie zamierza poddawać się. Dla niego w tej kwestii nie ma rzeczy niemożliwych, a amnezja wcale nie jest najtrudniejszą przeszkodą z jaką musi się zmierzyć. Niektórzy widzą w nim kogoś jeszcze oprócz zakochanego męża, ale czy to możliwe? Co może on ukrywać? Nell zazdrości wielu, jest czego? Co skrywa jej pamięć? Jaka jest prawda o niej i o nim? Jedno jest pewne, słowo miłość nieraz padało pomiędzy nimi i połączyło ich losy – nierozerwalnie? Jak z tego co mówią inni i z okruchów własnej pamięci stworzyć obraz tego co faktycznie wydarzyło się? A może brak wspomnieć to znak by nie wracać do przeszłości i wybrać przyszłość, bez zagłębiania się w to co już było i nie wróci?

Ona, on, wielkie uczucie, historia stara jak świat, lecz czy aby na pewno? „Zwolnij kochanie …” to nie kolejna opowieść jedynie o miłości albo inaczej to nie tylko opowieść o niej, to w równym stopniu portret emocji jak i ludzi, jacy są w stanie przekroczyć wszelkie granice, nawet życia i śmierci, by zdobyć ją. Anna Rybkowska przedstawia swoich bohaterów w świetle, w którym widać ich wszystkie zalety i wady, szczególnie te drugie nie są skrywane w cieniu miłości, jaka wcale nie wszystko wybacza. Słowem na M usprawiedliwia się wiele, ale gdzie przebiega cienka linia pomiędzy tym co jeszcze jest walką o uczucia a zbrodnią na nich? „Zwolnij kochanie …” to panorama niełatwych emocji, destrukcyjnych, ale i dających siłę do tego co wydaje się niemożliwe. Upadki, wzloty i ludzie, dla jakich najważniejsza jest miłość, mająca wiele twarzy, nie zawsze pięknych, czasem brutalnych i odpychających, lecz zawsze silna i nie pozwalająca zepchnąć się na dalszy plan … Miłość ci wszystko wybaczy? Miłość tak pięknie tłumaczy zdradę i kłamstwo i grzech ... ?



 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję Wydawnictwu Lucky