Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd.NieZwykłe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd.NieZwykłe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 stycznia 2022

Mistrzowska rozgrywka

„Żelazna zagrywka”

Agata Polte

 

Niektóre długi mogą odbić się dotkliwą czkawką kiedy przychodzi do ich spłacenia, chociaż wcale na to nie zapowiadało się gdy były zaciągane. Niehonorowym jest ich nie zwracać, to nie wchodzi w grę, co więc pozostaje? Dotrzymanie danego słowa, w końcu się ono rzekło … tyle, że zrozumieć można je różnie!

 

Plan wcale nie był prosty, lecz jeśli powiedzie się Rosalin zyska to nad czym jej zależy. A jeśli nie uda się go zrealizować? No cóż zbyt dobrze wie co ją czeka. Nik ma proste zadanie do wykonanie, nic przecież trudnego w odnalezieniu kogoś, zwłaszcza młodej kobiety, która do tej pory nie sprawiała kłopotów. Nie takie rzeczy ma na swoim zawodowym koncie. Tyle, że Rosa jest więcej niż zdeterminowana, a on musi zwrócić dług honorowy. Te dwa aspekty dosyć mocno mogą skomplikować prostą sprawę i oczywiście tak dokładnie dzieje się. Nie tak miała potoczyć się ta rozgrywka, scenariusz nie zawierał żadnych pułapek i podstępów. Niestety kiedy ktoś jest zdeterminowany staje się bardzo nieprzewidywalnym przeciwnikiem, Nik o tym wie, Rose jeszcze nie. Obydwoje nie wiedzą jeszcze jednego, ich spotkanie będzie miało skutki, których nie brali pod uwagę. Spłacenie niektórych długów cale nie kończy sprawy, zwłaszcza jeśli dotyczy dwójki ludzi dostających od losu nieoczekiwaną szansę!

 

Kolejna porcja perypetii bohaterów, jacy spotykają się w dość niezwyczajnych okolicznościach, lecz jak się okazuje są one doskonałym wstępem do znajomości, w jakiej nie zabraknie podstępu, rzucanych nawzajem wyzwań i przede wszystkim tego, co w ogóle nie było brane pod uwagę. Agata Polte pokazała już niejednokrotnie, że bezbłędnie łączy modny motyw z trudniejszymi aspektami, nadając mu własny styl, nie tylko rozpoznawalny, ale przede wszystkim oferujący czytelnikom dobrze spędzone chwile z książką. W cyklu Żelazne serca poznajemy bohaterów, znajdujących się w sytuacji bez wyjścia, poza jednym oczywiście, kto jednak powiedział, że wybiorą właśnie je? Początek nie zapowiada komplikacji, one nie muszą mieć wstępu gdyż pojawiają się od razu i jak się przekonujemy podczas czytania do samego końca towarzysząc postaciom, o różnym charakterze oraz natężeniu. Nie da się również ukryć, że lektura wciąga od samego początku i pozostaje tak do końca, co stoi za tym? Na pewno szybka akcja, nie brak w niej sensacyjnych elementów, szybkiego tempa, zwrotów. Oczywiście składa się na ciekawą historię i sam motyw, ciekawie przez pisarkę zaprezentowany oraz autorsko zinterpretowany po raz kolejny, co nie znaczy, że tylko skopiowany i wykorzystany. Wątki również mają jak najbardziej mają w sukcesie swój udział o to w końcu niemały, zaskakująco rozwijające się i współgrające z pozostałymi elementami. No i czas na bohaterów, wyrazistych, z tupetem, sięgającymi po to, co uważają za właściwe dla siebie, z poczuciem humoru oraz łączących wcześniejsze części z obecnymi, taki w sposób, że ten kto poznał je wcześniej otrzymuje bonus, a pozostali nie czują się zagubieni ich pojawieniem się. Co więcej kuszący by przeczytać poprzednie tomy. Podsumowując „Żelazna zagrywka” zapewnia czytelniczą rozrywkę, lecz pod tą warstwą kryje się jeszcze jedna o sile, jaką dają nam inni ludzie oraz niespodziewanych splotach okoliczności mogących zmienić dużo a, czasem  i wszystko.

 

 

Za możliwość
przeczytania książki dziękuję:

 

 

sobota, 6 marca 2021

Gra o życie


„Rosyjski zabójca”

Anna Zaires

Charmaine Pauls

 

Nie wszyscy wierzą w przypadki, chociaż i one się zdarzają, czasem są punktem wyjścia do historii, w jakiej niemożliwe jest jak najbardziej realne. Stają się również początkiem niezwykłej rozgrywki, w której zasady ustalają ci, jakich się najmniej o to podejrzewa. Pozostawianie w cieniu i nieujawnianie swojej wiedzy bywa nie tylko ruchem strategicznym, lecz niekiedy pomaga utrzymać się przy życiu, dosłownie i nie w przenośni.

 

Pozory mogą mylić, dają się im zwieść nawet zawodowcy, wyczuwający oszustwa z daleka. Mina jest tylko skromną kelnerką, jedną z wielu budapesztańskich knajpach, ale pewnej nocy ma pecha, chociaż miała nadzieję, iż uda się jej jakość uniknąć konsekwencji bycia w nieodpowiedniej chwili w miejscu dość niefortunnym. Kolejne godziny przynoszą zaskakujący zwrot akcji w życiu dziewczyny. Czy na tym koniec? Tak myśleli rosyjscy zawodowi zabójcy i ona sama. Jednak jak się okazało to dopiero wstęp do ich znajomości, w jakim kierunku się rozwinie? No cóż, kiedy już wiadomo, iż miało się do czynienia z iluzją i czuje się człowiek oszukany trudno oczekiwać ciepłych uczuć, ale w przypadku Miny i Yana sprzeczne uczucia, jak się okazuje, są podstawą znajomości. Co dalej? To wiedzą obydwoje, lecz czy rzeczywiście do tego dojdzie? Pewność siebie i brak litości jest podstawą w fachu jakim się parają, także błyskawiczne reagowanie na każdą zmianę. Okoliczności im nie sprzyjają, wszyscy wokoło są wrogami, nawet oni sami, co więc z tym, co dzieje się między nimi? W ich świecie nie ma miejsca na słabość, zdradę i uczucia, chociaż czy nie ma wyjątków od tej zasady? Coś jeszcze im zagraża, pewien sekret, jeszcze bardziej groźny i tylko jedno z nich ma świadomość jego istnienia i niszczącej siły.

 

Zawodowi zabójcy, tacy, którzy nie wahają się przed naciśnięciem spustu lub gdy w ten czy inny sposób pozbawiają człowieka życia. To jedynie kolejne zadanie, taka praca. Nie ma miejsca dla emocji, wahania lub robienia kroku w niewłaściwym kierunku. Ale czy również miłość jest zakazana? Duet pisarski Anna Zaires i Charmaine Pauls osadziły akcję swojej powieści w otoczeniu gdzie trudno o romantyczność, a jedynym uczuciem, przychodzącym na myśl, jest strach. Autorki połączyły dwa całkowicie sprzeczne historie – sensacyjną i obyczajową, w całość za pomocą bohaterów, pasujących do obu gatunków. Pomysł na taką mieszankę nie jest nowy, lecz jeśli się go twórczo rozwinie to efektem może być intrygująca lektura. „Rosyjski zabójca” jak najbardziej ma w sobie to „coś” i to w licznie mnogiej, sprawiające, że czyta się tę książkę nie tylko szybko, ale i z zainteresowaniem. Pisarki skupiły się na obu motywach opowieści, zazębiając je w odpowiednich miejscach, lecz również dając im wybrzmieć w całkowicie samodzielnych scenach. Dodały też do niej humor, zwroty akcji w odpowiednich momentach oraz kilka tajemnic, jakie ujawniają się w kolejnych rozdziałach, chociaż nie od razu poznajemy ich znaczenie. Umiejętne wykorzystanie kontrastowej tematyki widoczne jest w fabule na każdym kroku, z dwóch odrębnych opowieści powstała jedna, spójna i ciekawa.

  

Za przeczytanie książki

dziękuję: