Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Lira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyd. Lira. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 czerwca 2022

Wypadek czy?

„Wredny Kurdupel”

Małgorzata J. Kursa

 

Niektórzy mają wprost niewiarygodny talent do wkurzania innych i robienia sobie wrogów. Świat byłby pewnie o wiele spokojniejszy gdyby nie takie jednostki, ale jak to bywa nie ma tak dobrze. Czasem da się ich jakoś ignorować, zwłaszcza gdy nie się z nimi zbyt częstego kontaktu, lecz co mają zrobić ci nie mogący uciec? Może w końcu wziąć trzeba ostatecznie rozprawić się z takim indywiduum?

 

Wyjazd do uroczego zakątka i pomoc przyjaciółce? Dlaczego by nie? Eliza i Malwina są jak najbardziej na tak. Ma być spokojnie, odpoczynek w pięknych okolicznościach przyrody, przy okazji zwiedzanie urokliwego Roztocza, gdzie tkwi haczyk? Nigdzie, wszystko się zgadza, no prawie, nie licząc Wrednego Kurdupla. Takie pseudo nosi Barbara Mazurek, która udowadnia prawdziwość swojego pseudonimu zaraz przy pierwszym spotkaniu. Mówi się trudno i po prostu nie zwraca uwagi na taki szczegół, chyba, że jest on ofiarą wypadku i to ze skutkiem śmiertelnym. Co jak co, ale przyjaciółki mają w tym temacie całkiem inne zdanie niż można by się spodziewać. A jeśli to nie przypadek tylko zgoła coś odmiennego? Nic się przecież nie stanie gdy przyjrzą się z bliska faktom, bo coś w tej „układance” im nie pasuje. Parszywy charakter to jedno, lecz zupełnie czym innym jest morderstwo, chociaż pewnie wielu byłoby ono na rękę. Co przytrafiło się Wrednemu Kurduplowi? Malwina i Eliza krok po kroku badają tropy, plotki, gdzie ich zaprowadzą? Prawda jak zawsze jest dużo bardziej skomplikowana niż komukolwiek się wydawało!

 

Kryminał plus komedia plus wyraziste postacie dają w sumie doskonałą lekturę oraz możliwość byśmy sami poszukali rozwiązania dochodzeniowej zagadki. Małgorzata J. Kursa zadbała by czytelnicy otrzymali doskonałą rozrywkę, gdy chcemy poznać intrygującą historię oraz pogłówkować przy okazji. Humor idzie w parze z suspensem, uzupełniając się nawzajem, nie można także zapomnieć o przyjaźni, mającej już niejedno za sobą i doskonale sprawdza się tak na dobre jak i na złe. Jednak w samym centrum jest pytanie było morderstwo czy też „tylko” nieszczęśliwy wypadek. Pisarka doskonale wie jak zaciekawić czytających, gdzie podkręcić kryminalną atmosferę i jak sprawić by śmiano się głośno.  Nie da się ukryć, że „Wrednego Kurdupla” czyta się szybko, a to dlatego, że jak najszybciej chce się wiedzieć co jeszcze się wydarzy. Spokojna okolica ma do zaoferowania dużo dla spragnionych prostoty i ciszy, ale jak się okazuje równie wiele tym, którzy lubią śledcze atrakcje. Fabuła gwarantuje, iż spędzimy czas z nieszablonowymi bohaterami i przy pierwszej okazji poznamy kolejne przygody przyjaciółek detektywów amatorów, radzących się równie dobrze, jak nie lepiej, niż zawodowcy!

środa, 9 marca 2022

Piekło tajemnic

NOWOŚĆ

„Demeter”

Malwina Chojnacka

 

Prawda bywa jednocześnie  niezwykle skomplikowana i bardzo prosta. Wydaje się, że te dwie cechy wzajemnie wykluczają się, lecz w tym przypadku uzupełniają się. W jaki sposób? Droga do niej to rzadko kiedy bywa łatwa, chociaż może taka początkowo wydawać się, a kiedy już się ją odkryje okazuje się, iż sięga podstawowych emocji i odruchów. Dlaczego tak często jest niewidoczna? Strach, wstyd, ból, zazdrość, uczucie, to wszystko leży u podstaw tajemnic, jakie skrywają jej rzeczywiste oblicze.

 

Pewne zdarzenia przypadkowe dla jednych, drugim wcale takie nie wydają się. Prawie wszyscy nie widzą w śmierci pracownicy luksusowego hotelu niczego podejrzanego. Zbytnio nie dziwi także nikogo zaginięcie kolejnej dziewczyny, również zawodowo związanej z tym samym obiektem. Jednak ktoś jest zainteresowany obiema sprawami i zrobi wszystko by je wyjaśnić, chociaż nie może liczyć na jakąkolwiek pomoc. W końcu takie miejsca rządzą się swoimi prawami, znanymi jedynie wtajemniczonej i starannie wybranej grupie, dokładniej mówiąc grupie mężczyzn. Zadbał już o to Jan Rej, właściciel tego przybytku, ale nie spodziewa się, iż ktokolwiek zacznie przyglądać się jego działaniom, nie z zewnątrz, lecz od środka. Dlaczego nowa zatrudniona miałaby węszyć? Jej zależy przecież na czymś innym, umie osiągać cele i szybko zwraca na siebie uwagę Reja. Nie znała tamtych dziewczyn, różni się od nich i nie ma z nimi nic wspólnego. Co ukrywa i dlaczego pojawiła się właśnie w tym momencie? Na pewno jest zdeterminowana i ma całkiem inne zamiary niż inni sądzą. Czy uda się jej wyjaśnić, to, co inni zamiatają pod dywan? Ile jest w stanie poświęcić? Kim ona jest i do czego dąży?

 

Mrok, chłód, sekrety. Co kryje się za tymi słowami? Emocje, nie te, o których się mówi, lecz te pozostające w człowieku, głęboko zakorzenione, sprawiające ból, uzależniające przypominające o sobie w najmniej spodziewanych chwilach, niszczące wszystko co dobre. Jednak to nie wszystko, gdyż często są oznakami czegoś brutalnego, schowanego pod maskami normalności, będącego na widoku, ale niezauważanego. Malwina Chojnacka odsłania sekrety kryjące się za nimi, nie posługuje się przy tym niedomówienia, lecz fragmentami prawdy. Wpierw o niewyraźnych kształtach, nabierających nieubłaganie ostrości, takiej z kategorii ostrej, od jakiej zbyt długo, zbyt wielu, odwracało wzrok, czytelnik jednak tego nie czyni. Powiedzieć o „Demeter”, że jest intrygującym thrillerem nie oddaje nawet ułamka tego, co niesie z sobą jej lektura. Wieloosobowa narracja nie tylko pokazuje rozwój wydarzeń z więcej niż jednego punktu widzenia, ale przede wszystkim mamy okazję poznać bohaterów takimi jakimi są w rzeczywistości. Daleko im do ideałów, widać ich wady, złe wybory, pisarka pokazuje jakie tajemnice chowają, co stoi za tym kim są dzisiaj. W żadnym wypadku nie pokazują się od najlepszej strony, ale to, z czym mają do czynienia złamało już niejednego. Każdy krok jest ryzykowny, lecz nie da się ot tak zawrócić z tej drogi. Pisarka postawiła na wyrazistość postaci, będących na granicy lub nawet już za nią, i fabuły oraz klimat: prawdziwie mroczny, wprost lodowaty, gdzie sekrety są jednym z filarów całości. Sam tytuł również nie jest przypadkowy, im bardziej zagłębiamy się w lekturę tym, bardziej rozumiemy dlaczego został wybrany. 

 

Za możliwość 

przeczytania książki

dziękuję