Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcus Emerson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marcus Emerson. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 listopada 2023

Gra o wszystko

Przedpremierowo:

„Dziennik Youtubera. 

Raj dla graczy”

Marcus Emerson

 

Czego nie robi się w imię przyjaźni, nawet jeśli nie jest się przekonanym do tego i tak właściwie chciałoby się zrezygnować. No cóż czasem trzeba po prostu podjąć wyzwanie i grać zespołowo, chociaż kto powiedział, że nie da się własnych zasad wprowadzić? Co z tego wyniknie? Tego nie da się do końca przewidzieć, ale jedno jest pewne, nudno nie będzie!

 

Zespołowe gry nie zawsze przebiegają tak jak się tego oczekuje, lecz może okazać się, że wynik będzie całkiem ciekawy. Oczywiście Davy Spencer wraz z przyjaciółmi już niejednokrotnie bawili się w ten sposób, ale teraz to trochę więcej niż jedynie rozrywka. Może uda się spełnić pewne marzenie, nawet dość konkretne oraz pomóc przyjacielowi. Jednak jak to bywa z dobrymi chęciami nie zawsze wszystko układa się zgodnie z planem, a jeśli bierze w tym udział Davy to należy się liczyć z pewnymi komplikacjami. Zwycięstwo w dwudniowym turnieju gier video zdaje się pewne, zwłaszcza, że paczka przyjaciół ma odpowiednie doświadczenie. Cały kłopot w tym, co zwykle zawodzi czyli dobrych chęciach i problemach, które dopadają człowieka w najmniej spodziewanym momencie. Tym razem sprawa jest poważniejsza, ale kto jak nie pewien chłopiec z kumplami stawi im czoła? Wygrają czy przegrają?  Do tej pory udawało im się pokonywać różnorodne przeszkody, lecz tym razem sprawa jest poważniejsza, ale co jak co, Davy nigdy nie poddaje się!

 

Nowa porcja perypetii niezrównanego bohatera książek Marcusa Emersona jest równie dobra jak poprzednie. Utrzymana w podobnym tonie jak wcześniejsze części przedstawia dalsze szalone przygody Davy`iego, któremu daleko do spokojnego i grzecznego chłopca, ale nie da mu się odmówić pewności siebie oraz niezrównanego talentu wpadania w tarapaty. Marcus Emerson z humorem przemyca jak zawsze nutkę dydaktyczną, nie wprost, a pomiędzy wierszami oraz wplatając ją w akcję książki. Głównemu bohaterowi daleko do ideału i to nie zmieniło się, ale dzięki temu wciąż może służyć jako wprost doskonały przykład jak nie postępować i jak naprawiać błędy – niekiedy mało konwencjonalnie. Autor, używając tekstu, ilustracji oraz komiksu nadaje opowiadanej historii jeszcze większego dynamizmu, chociaż kolejnych wydarzeń z pewnością nie należy do spokojnych. Jednakże bez trudu młodsi i starsi czytelnicy zauważą to, co najważniejsze czyli wartość przyjaźni, jak łatwo popełnia się błędy i trudno je naprawia. „Dziennik Youtubera. Raj dla graczy” jest ciekawą lekturą pełną dynamizmu, czasami ukazującą rzeczywistość oraz postacie w trochę krzywym zwierciadle, ale każdorazowo umiejącą zwrócić uwagę na istotne sprawy w interesujący sposób.

 

 Premiera:

08.11.20223

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

 

 

 

         

niedziela, 15 października 2023

3, 2, 1... zaczyna się

Przedpremierowo:

„Dziennik wojownika Ninja 2. Atak piratów”

Marcus Emerson

 

Bycie nowym uczniem ma swoje zalety i wady, Chase Cooper poznał jedno i drugie. W dość krótkim czasie brał udział w kilku wydarzeniach, na jakie trudno być przygotowanym, kiedy dzieją się tam, gdzie prawie nikt nas nie zna to już zaczyna to zakrawać na szaleństwo. Szkolna rzeczywistość w Buchanon nie jest inna od tej znanej mu, lecz patrząc na to z drugiej strony… No cóż trzeba przyznać, że w nie każdej placówce oświatowej działają Ninja i to dość zauważalnie. Na tym nie koniec, ale dopiero początek przygód Chase`a, bo na ich brak raczej nie powinien narzekać. Dopiero co nawiązał pierwsze znajomości i oswoił się z nowym miejsce, a tu szykuje się nowa heca. Tym razem z piratami. Jaki związek mają z klanem wojowników, którym przewodzi Cooper? To okaże się bardzo szybko i nie będzie bez koniczności pokazania czym jest prawdziwa odwaga oraz wystąpieniu przeciwko oszustwu. Niełatwe jest życie nowego ucznia i wojownika klanu Ninja!

 

Jaka powinna być literatura dla młodszych czytelników? Odpowiedzi jest tyle ile osób, które mają z nią do czynienia. Z pewnością ścieżka jaką wybrał Marcus Emerson wyróżnia go spośród innych autorów, co jest ogromną zaletą i pozwala zwrócić na jego twórczość uwagę. Połączenie tekstu i ilustracji plus szybkiej akcji jest świetna podstawą pod samą opowiadaną historię. W niej jak zawsze jest dużo perypetii głównych bohaterów zaaranżowanych z ogromną wyobraźnią bez granic jak się wydaje. Nastoletnia perspektywa narracji tworzy pomost pomiędzy postaciami i czytającymi, ale nie jedynie nimi. Każdy kto sięgnie po „Dziennik wojownika Ninja 2. Atak piratów” dostanie lekturę pełną szalonych przygód, szkolnej realiów, w jakich chociaż z przymrużeniem oka poruszane są istotne kwestie oraz przyjacielskich relacji. Marcus Emerson tworzy raz za razem fabułę, zamykającą się w takiej objętości by łatwo ją było poznać w dość krótkim czasie. Nie dzieje się to w żadnym razie szkodzie dla niej, wprost przeciwnie, skupienie się na opowieści daje w końcowym wyniku wciągającej i po prostu książki przy jakiej doskonale spędza się czas. Jeśli do tego dodać humor, naprawdę dobrze wykreowane postacie oraz umiejscowienie ich w dobrze znanym wszystkim otoczeniu, lecz z dużą dawką pomysłowo zaaranżowanych zdarzeń to otrzymamy wartościową pozycję do czytania.

 

 

Premiera:

18.10.2023

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

sobota, 20 maja 2023

Mam plan!


Nowość:

„Dziennik Youtubera. 

Sorry, nie będę przepraszał”

Marcus Emerson

 

Zostać gwiazdą Internetu wcale nie jest tak łatwo. Jednak niektórzy nie rezygnują ze swoich marzeń i wciąż obmyślają nowy plan by stać się sławnym . Wytrwałość, pomysłowość oraz trzeźwo myślący przyjaciele są niezwykle pomocni, ale czy to wystarczy gdy pojawi się konkurencja?

Każdy dzień jest dobry by odnieść sukces. Davy próbuje tego codziennie, jak to bywa u niego, skutek nie jest może taki jakiego pragnie, ale grunt, że wierzy w siebie. Grono oddanych przyjaciół stara się wspierać go w coraz to nowych pomysłach, często mających dość nieoczekiwany finał. Pojawianie się nowego ucznia nie jest niczym nowym, a zainteresowanie Davy`m powinno być mu na rękę, w przecież miło jest mieć fana, czyż nie? Gorzej gdy staje się on konkurentem jaki płata psikusy i to komu?! Davy ma własny plan jak wyjść z tej sytuacji z twarzą oraz odpowiednio zaznaczyć swoją obecność. Tyle, że jak to bywa nic nie idzie po jego myśli, no i jeszcze Gabe z coraz to nowymi  żartami. Jednak od czego jest kreatywność przyszłego króla youtube`a? Czy tym razem pójdzie tak jak tego on chce?

 

Davy powraca i jak zawsze jest niepoprawny oraz skupiony na swoim celu. Kolejna porcja jego przygód po raz kolejny to dobra lektura dla młodszych i starszych. Marcus Emerson kontynuuje serię w takim samym klimacie jak poprzednie części, stawiając na humor i dydaktykę w jednym, lecz bez jakiegokolwiek nachalnego moralizatorstwa. Kolejne przygody głównego bohatera doskonale obrazują przyczyny i skutki nierozważnych zachowań. Dużą rolę odgrywa połączenie komiksu oraz tekstu, uzupełniające się nawzajem i płynnie przechodzące jedno w drugie. Mogłoby się wydawać, że tytułowa postać nie zmienia się, lecz to jedynie pozory, powoli dorasta na oczach czytelników, tak samo jak drugoplanowe osoby. Przyjaźń, rodzina, szkoła nie są jedynie ozdobnikiem, stanowią istotny element fabuły i niejedna interakcja jest z nimi związana. Autor z dużą wyobraźnią opisuje wątki, kreuje jak najbardziej realny świat, podobny do tego znanego czytającym, gdzie zdarza się gorszy dzień, kłótnia z bliskimi, powtarzanie podobnych błędów zanim zrozumiemy, że naprawdę są nimi, przekonanie o własnej racji kiedy jej nie mamy oraz cała masa głupich pomysłów, jakie uważamy za genialne. Znajome? W każdym wieku zdarzają się takie momenty, Marcus Emerson potrafi je odpowiednio przekształcić w zabawną historię z pouczającym podsumowaniem.

 

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

sobota, 18 lutego 2023

Złego miłe początki

Przedpremierowo:

„Dziennik wojownika Ninja. 

Pierwsze wyzwanie”

Marcus Emerson

 

Nowe miejsce zamieszkania, nowa szkoła i nowi znajomi. Wyzwanie jakiemu niektórzy chcąc nie chcąc muszą sprostać. Czy jest się czego obawiać? No cóż nie każdy lubi nowości w swoim życiu, zwłaszcza te z kategorii niespodziewanych i na jakie nie ma się wpływu. Jednak może okazać, że czeka dużo więcej niż ktokolwiek spodziewał się i przygoda już czeka.

 

Odnalezienie się pośród osób, których się nie zna wcale nie jest proste. Chase Cooper ma trochę łatwiej, przewodniczką po nowej szkole zostaje jego kuzynka. Jednak nawet z nią u boku wcale nie czuje się zbyt pewnie. Wiadomo, że potrzebny jest czas by poznać otoczenie i znaleźć w nim swoje miejsce. Zoe jest popularna i lubiana, wszędzie jej pełno, Chase raczej nie wyróżnia się, więc każda pomoc albo okazja na poznanie szkolnych kolegów jest naprawdę cenna. Pytanie tylko czy warto zawierać znajomość za każdą cenę? Na to pytanie będzie musiał sobie chłopak sam odpowiedzieć, jaka ona będzie? Wiadomo, iż znajomi są ważni, zwłaszcza kiedy jest się nowym uczniem, i niekiedy z ich powodu robi się rzeczy jakim w innych okolicznościach powiedziałoby się. Co w sytuacji gdy powie się tak? Czasu nie da się cofnąć …

 

Marcus Emerson doskonale wie jak połączyć słowa z ilustracjami, tak, by stworzyć ciekawą fabułę dla czytelników wchodzących w wiek nastoletni. Zwariowana historia pod tytułem  „Dziennik wojownika Ninja. Pierwsze wyzwanie” jest lekturą zapewniającą dobrą rozrywkę i z przymrużeniem oka pokazującą towarzysko-szkolny świat. Autor z humorem opisuje to, co przytrafia się postaciom i to z ich perspektywy widzą je czytający. Z jednej strony przedstawił jak widzą sami siebie, z drugiej pokazał takie wartości jak przyjaźń, rodzina, z drugiej nie zapomniał o tym, by pokazać jak łatwo wpaść w kłopoty i jak trudno dokonać właściwego wyboru. Wydawałoby się, że takie kwestie wymagają wielu stron, lecz także można wykorzystać konkretny przykład dla ukazania konkretnego problemu.  Pisarz już w wcześniejszych swoich książkach, skierowanych do młodych czytelników, zwracał uwagę na to, co często jest brane za oczywistość, a wcale takim nie jest. Podobnie jest i tym razem, w żartobliwym tonie pisze o sprawach istotnych, skupiając się na tym, co w nich najważniejsze. „Dziennik wojownika Ninja. Pierwsze wyzwanie” nie jest przegadany, nie niesie z sobą nudnego moralizatorskiego wykładu, kreatywnie ukazuje trudne momenty oraz co niosą z sobą decyzje, podjęte z niewłaściwych pobudek. Humorystycznie da się mówić i niełatwych tematach, nie każdy twórca to potrafi, ale Marcus Emerson po raz kolejny trafił w dziesiątkę ze swoim pomysłem.

 

Premiera:

22.02.2023

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

czwartek, 19 stycznia 2023

Sława, skarb i cała reszta

Przedpremierowo:

„Dziennik Youtubera. 

Nie ma sprawy”

Marcus Emerson

Grunt to mieć pomysł lub raczej pomysły na siebie. Wizje niektórych są bardzo szerokie i sięgają daleko, w końcu grunt to mieć odpowiedni w życiu cel i co równie istotne motywację, by go osiągnąć. Jeśli towarzyszy temu jeszcze radość oraz wspierają przyjaciele pozostaje tylko jedno: po prostu zdobyć to, o czym się marzy!

 

Jak zawsze plan jest stuprocentowo pewny oraz łatwy do realizacji. Davy Spencer zamierza dobrze bawić się, świętować urodziny siostry i oczywiście zaistnieć w Internecie. Jak wiadomo to ostatnie wcale nie jest takie proste, lecz kto jak nie on ma tego dokonać? Aquapark jest wprost wymarzonym miejscem by zabłysnąć, zwłaszcza, że przyjaciele pomogą, a bliscy może nie przeszkodzą w tym. No cóż, jak zawsze nie wszystko idzie po myśli chłopca albo raczej prawie nic nie jest takie jak powinno być, ale od czego łut szczęścia? Jeśli do tego doda się nieprawdopodobny, lecz przytrafiającym się przyjacielskiemu gronu, splot wydarzeń otrzyma się chaos mało kontrolowany, chociaż nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, zwłaszcza dorośli. Jaki więc tym razem będzie finał działań Davy`ego, kiedy jeszcze okaże się, iż jest do odnalezienia najprawdziwszy piracki skarb?

 

Davy Spencer nie daje o sobie zapomnieć i zaraża pozytywną energią, a to wszystko za sprawą swego twórcy Marcusa Emersona. Autor, łącząc formę ilustracyjno-komiksową z tekstem, stworzył cykl książek, której najnowsza odsłona jest równie dobra jak jej poprzedniczki i przynosi z sobą ciekawą lekturę dla czytelników w każdym wieku. Jak przekazywać wartościowe treści, wskazywać dobre i złe przykłady zachowań, tak, by nie nudzić lub po prostu stały się zrozumiałe te właściwe? Może tak jak robi to „Dziennik Youtubera. Nie ma sprawy”? Bez zbędnego moralizatorstwa, nie podawania jednego, słusznego, autorytetu w osobie dorosłego oraz nie wskazywania ideału bez skazy, do jakiego trzeba się bez gadania dostosowywać. Jak więc zastosować ten przepis? Niedoskonali bohaterowie, jacy na oczach czytelników popełniają błędy, nie zawsze umiejący się do nich przyznać, niekiedy potrzebujący czasu by sobie je uzmysłowić, ale i pokazanie jak ważni są przyjaciele i rodzina oraz ich wsparcie. Proste? Może jedynie w teorii, gdyż to, co zdaje się być łatwe wcale takim nie jest gdy trzeba osiągnąć właśnie taki efekt. Marcus Emerson za pomocą humoru i celnej obserwacji rzeczywistości oraz połączeniu gatunków dał czytającym nie książkę jakich wiele, ale taką, jaka bawi oraz celnie punktuje zachowania młodszych i starszych, a niejako przy okazji tym drugim pomaga zrozumieć młodsze pokolenie. 

 

 Premiera:

25 stycznia 

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję: