Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Gajewczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Gajewczyk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 września 2024

Przetrwać i żyć.

Przedpremierowo:

 „Faza kokonu”

Joanna Gajewczyk

 

Kokon. Kojarzy nam się z bezpieczeństwem, ciepłem, odgrodzeniem się od świata. Jednak  czasem staje się klatką, nie pozwalającą rozwinąć skrzydeł, wyjść na wolność i sprawdzić, co nas czeka poza nim. Dzięki niemu przetrwaliśmy najgorsze, dawał schronienie, lecz kiedyś trzeba go opuścić, nie zawsze jest się na to gotowym. Zwłaszcza, gdy nie ma powrotu do tego, co było, a boimy się tego, co może się wydarzyć.



Pomiędzy przeszłością i przyszłością jest teraźniejszość, w jakiej wielu walczy z cieniami tego, co było i jednocześnie z lękiem patrzy na to, co będzie. Renata właśnie jest w takim momencie życia, ma za sobą trudny czas lub raczej wciąż w nim tkwi. Ciężka choroba, rozstanie i po prostu strach przed tym, co jeszcze może ją czekać. Jak wyjść z tej raniącej pętli, niepozwalającej swobodnie oddychać? Jak zrobić krok do przodu, jeśli wciąż powracają wspomnienia? Mała chatka nad jeziorem, gdzie nikt jej nie, wydaje się być dobrym miejscem by zastanowić się, w jakim kierunku zrobić kolejne kroki. Tyle, że w praktyce trudno odciąć się Renacie od tego, co było i otworzyć drzwi do czegoś nowego. No i okoliczności ze sielskich zmieniają się wpierw w dość niepokojące, a na tym nie koniec eskalacji. Jednak obok niej są jeszcze inni ludzie, jacy wyciągają pomocną dłoń i swoją obecnością, dają impuls do zmian. Nie rewolucyjnych i spektakularnych, lecz od czegoś trzeba zacząć. Dlaczego by nie pozwolić sobie na zaakceptowanie siebie i otworzenie się na relację, jakiej nie spodziewała się, lecz pozwalającej wyjść zza muru lęków, raniących wzorców. Czy inna perspektywa i odkryta siła pozwolą, by Renata dostrzegła ścieżkę, jaką chce podążyć?



Łatwo powiedzieć weź się garść, najgorsze już za tobą, czas na nowe. Jednak ktoś, kto ma za sobą ciężką chorobę i prawie z dnia na dzień stracił oparcie w najbliższym człowieku, inaczej patrzy na świat. Powstała niejedna książka opisująca ten czas, ale „Faza kokonu” sięga po osobiste doświadczenia i taki właśnie punkt widzenia. Co daje to opowiadanej historii? Czytelnik widzi więcej niż zazwyczaj, zauważa emocje, kryjące się nie tylko pod maskami, lecz i głęboko w postaci. Joanna Gajewczyk pokazuje drogę znad krawędzi do codzienności, jaka już nie będzie taka jak kiedyś i stanowi niewiadomą oraz jedną ze spraw, której bohaterka musi stawić czoła. Zamiast wielkich słów, pozytywnych afirmacji jest rzeczywistość, w której nie tylko musi się ona odnaleźć, lecz i zdecydować, co dalej z jej życiem. Co istotne „Faza kokonu” opiera się na realnych wątpliwościach, lękach, nie wygładzonych, nie daje od razu odpowiedzi na pytania rodzące się w bohaterach. Po prostu historia nie jakich wiele, lecz ta konkretna, odsłaniająca prawdziwą osobą, która jest w kokonie stworzonym ze wspomnień, dawnych oczekiwań i przeżyć, dającym poczucie bezpieczeństwa, lecz również ograniczającym. Wyjście z tej strefy wymaga odwagi i siły, pomocnej dłoni oraz czasem niespodziewanego impulsu, jaki pokazuje nam ile drzemie nas mocy.

Premiera:

25 września

                                     Za możliwość przeczytania książki

 dziękuję:
 

czwartek, 28 września 2023

Nowy początek

Przedpremierowo:

 

„Njord”

Joanna Gajewczyk

Czasem ucieczka od tego, co znane i przede wszystkim tych, którzy zranili dotkliwie, staje się nowym rozdziałem w życiu. Takim gdzie są naprawdę bliscy nam ludzie oraz codzienność, pozwalająca cieszyć się kontaktem z nimi. Jednak nawet tam, gdzie wreszcie odnaleziono spokój, prędzej czy później pojawia się rysa i nie zawsze zostaje dostrzeżona w porę. Niekiedy zagrożenie przychodzi znienacka i pokazuje swoją siłę w najmniej spodziewanym momencie.

 

Zoja zbudowała swój dom na dalekich Lofotach, gdzie natura poraża surowym i niepowtarzalnym pięknem. Nie zrobiła tego tylko dla siebie, lecz przede wszystkim miała na uwadze syna. Uzdolniony chłopiec ma miejsce gdzie może być sobą, a otoczenie jest dla niego źródłem natchnienia. Kobieta odnalazła spokój i cieszy się rodzinnym szczęściem, dzieląc je z dzieckiem i swoją babcią. Wynajmuje wakacyjne domki tym, którzy chcą poczuć magię miejsca jak z baśni. Sama przekona się jak legendy i zwykła rzeczywistość łączą się. Goście, jacy zawitają do niej okażą się kimś więcej niż jedynie kolejnymi turystami, nie pozostającymi długo w pamięci. Pewien Norweg przypomni Zoji, iż życie ma do zaoferowania coś więcej niż oczekiwała. Ona dostrzeże w nim to, z czym się zmaga i towarzyszy mu jak widmo. Ktoś jeszcze zawita do niej, a wraz nim kłopoty, jakich nikt nie spodziewał się. Już raz zawalczyła o siebie i syna, zwyciężyła czy i tym raz uda się jej?

 

Niesamowita. Jedno słowo, a kryje się w nim wiele innych, które oddają wrażenia po lekturze najnowszej książki Joanna Gajewczyk. Opis z okładki oddaje co nieco z fabuły, lecz rzeczywistość przekracza oczekiwania. Oczarowanie pojawia się bardzo szybko i nie mija z kolejnymi rozdziałami, lecz jeszcze się potęguje. „Njord” ma w sobie, nie tak łatwy do przełożenia na słowa, realizm magiczny. Czasem jedynie ledwo wspomniany, lecz  jego nuty są wyczuwalne prawie nieustannie i rzucają urok na czytających. Intrygujące tło Lofotów, monumentalnie oświetlonych zorzą polarną, dodatkowo jeszcze go wzmacnia i odgrywających dużą rolę w tej historii, gdzie mity i zwykła codzienność współistnieją, nie wykluczając się, ale wzajemnie uzupełniając. Pisarka snuje swoją opowieść, pozwala wejść czytelnikom do świata swoich bohaterów, rozgościć się w nim i poznawać ich. Istotne są przeczucia i intuicja oraz po mistrzowsku oddana niepokojąca atmosfera, równoważona ciepłem rodzinnych więzów, umocnionych przeżyciami z przeszłości oraz teraźniejszością. Klimat tajemnic oraz połączenie północnej, chłodnej, mentalności z duchowością są mieszanką magnetycznie wciągającą. Podobnie zresztą jak połączenie tego, co realne z tym, co nadprzyrodzone. Ciągłe przenikanie się jednego z drugim, harmonijna więź natury i człowieka, niesamowite opisy krajobrazów Skandynawii, magia natury to wszystko składa się na „Njord”, książkę, na jakiej powinno być ostrzeżenie, że jej nie odłożycie, dopóki nie poznamy jej do końca.

 

 

Premiera:

04.10.2023