Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Bączykowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Bączykowski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 maja 2026

Rodzinne rozmowy

Nowość:

„To nie jest rozmowa na telefon”

Jakub Bączykowski

 

Czasem wraz z wiosną przychodzi powiew czegoś świeżego, niespodziewanego. Nie zawsze jesteśmy na to gotowi my i nasi bliscy. Czy warto podążyć za tym, co zaczyna kiełkować w naszym sercu i głowie? Może lepiej pozostać na utartej ścieżce, do jakiej wszyscy są przyzwyczajeni?

 

Jedni traktują emeryturę, jako koniec i mierzą się z lękiem o przyszłość. Inni otwierają nowy rozdział w życiu. Krystyna należy do tej drugiej grupy i cieszy się nowym etapem w życiu, jest pełna energii i kieruje w realizację marzeń. Jednak jeden telefon burzy jej spokój, pomimo tego, iż świetnie rozumie się ze swoją córką to niepokoi ją to, co od niej usłyszała lub raczej nie usłyszała. Co takiego ważnego ma jej do przekazania Agnieszka? Gdyby to było coś istotnego od razu by to zostało przekazane, a z drugiej strony dlaczego nie podzieliła się tą informacją z matką natychmiast? Krysia ma swoją teorię i wcale jej się ona nie podoba. Właśnie teraz niezbyt cieszy się na zapowiadaną wiadomość, chociaż ma to być niespodzianka. Ma swoje plany, ale czy z nich nie zrezygnuje? Na pierwszym miejscu zawsze są bliscy, lecz jak to połączyć z marzeniami, które pragnie zrealizować wraz z mężem? Przed jakimi wyborami stanie i ile będzie to ją kosztowało?

 

Nawet w rodzinach, które są z sobą blisko nie o wszystkim mówi się. Pewne sprawy przemilcza się, bo niewiele potrzeba by pojawiły się niesnaski albo po prostu pojawia się obawia, że zostanie się dobrze zrozumianym. Jednak to tylko wycinek rodzinnego życia, w którym kilka pokoleń pragnie spełniać swoje marzenia i po prostu być szczęśliwym. Tyle razy słyszymy, że milczenie jest złotem, a mowa srebrem, lecz czy sprawdza się to w rzeczywistości? Kiedy porozmawiać lub zamilknąć, by nie sprawić przykrości bliskim i jednocześnie nie skrzywdzić samego siebie? Jakub Bączykowski odsłania jedną z takich historii przed czytelnikami z pomocą bohaterów swojej najnowszej książki „To nie jest rozmowa na telefon”. Pogodna i ciepła opowieść, ale to pierwsza warstwa, druga pokazuje codzienność w jesieni życia od podszewki i z kilku punktów widzenia oraz to, iż koniec pewnego etapu może stać się początkiem całkiem nowego, jest jeszcze jedna, w jakiej mamy relacje na linii rodzice i dorosłe dzieci oraz kolejna, gdzie widzimy rówieśników głównych postaci. Autor pokazuje wnikliwe obserwacje, w których kluczową rolę odgrywają wzajemne oczekiwanie, lecz jedne wypowiedziane głośno, z pewnością siebie i drugie, zachowane dla siebie, często gorzko smakujące słowami, jakie nie padły. Zagłębiając się w lekturą dostrzegamy niuanse, jakie skrywane są za maską śmiechu i życzliwości. „To nie jest rozmowa na telefon” jest powieścią o blaskach i cieniach, lecz przede wszystkim o tym, że warto jest rozmawiać, mówić o trudnych sprawach i zawalczyć o równowagę pomiędzy dawaniem i braniem.


Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję:


 

niedziela, 11 sierpnia 2024

Nie ma róży bez ognia!

Nowość:

„Uważaj na siebie”

Jakub Bączykowski

 

Niektórzy twierdzą, że spokój jest przereklamowany, ale większość naprawdę go sobie ceni. Oczywiście są i tacy, którzy uważają, iż to cisza przed burzą. Martwią się niepotrzebnie? No cóż jak wiadomo niektórzy lubią po prostu przewidzieć to, co najgorsze, a potem sobie odetchnąć z ulgą… A co jeśli wszystko pójdzie całkowicie inną ścieżką i zostaną zaskoczeni?

 

Czy wszystko może wrócić do normy, kiedy ktoś chciał cię zabić? Fakt, że nie udało mu się, lecz nie oznacza to wcale, iż można o tak sobie przejść nad tym faktem do porządku dziennego i zapomnieć o nim. Niestety zdanie Pawła nie podzielają jego bliscy, no może poza jedną osobą, lecz jej zdanie wcale go nie uspokaja. Pozostaje, więc po prostu ogarnąć codzienność, a w niej między innymi wychowanie rezolutnej Zuzi, prowadzenie lokalnego sklepu „U Marysi” oraz znajomość z nową mieszkanką. Ta ostatnia dostarcza niemałych emocji, bo jakżeby inaczej! Zamieszkuje ona w miejscu, gdzie Paweł o mało, co nie pożegnał się z życiem… Nie ma co się dziwić jego reakcji, ale czy faktycznie ma czego obawiać się? W sumie ostrożności nigdy nie za wiele, bo być może stało się już coś złego… Co pozostaje do zrobienia? Chata na Podlasiu miała być oazą spokoju i sielskości, w porównaniu z Warszawą, a wyszło jak zawsze czyli pod górkę i z górki, w międzyczasie z próbą morderstwa tak dla odmiany. Jaki finał i morał będzie mieć ta część życiorysu Pawła i jego najbliższych? Z pewnością daleka od jego wizji, gdyż jak wiadomo gdzie ktoś czegoś nie da rady zrobić kobieta jak najbardziej poradzi sobie. W końcu nie ma róży bez ognia!

 

Idylliczne Podlasie. Planowane zwolnienie tempa życia. Marzenia o spokoju i… masa czegoś odwrotnego. A do tego humor, niekiedy spod znaku czarnego połączonego z zaskakującym rozwojem wydarzeń. Te ostatnie niespodzianką są tak dla bohaterów jak i czytelników. Jedni i drudzy nie mają pojęcia, jakie będą ich skutki, chociaż, że się pojawią to więcej niż pewne. Jakub Bączykowski ma doskonałą recepturę na naprawdę doskonałą historię, w jakiej nic nie jest przypadkowe, a brawurowe dialogi, te wewnętrzne, a jakże również, dają czytającym niejedną okazję do głośnego śmiechu. Jednak nie tylko on jest atutem „Uważaj na siebie”, same postacie są tak wykreowane, by bez problemu można było sobie ich wyobrazić w kolejnych perypetiach i co więcej mamy wrażenie, że ze strony na stronę stają się coraz lepszymi naszymi znajomymi. Oczywiście to nie wszystko, bo autor także łączy lżejsze wątki z tymi trudniejszymi i przedstawia je nie ogólnikowo, lecz od osobistej strony bohaterów, co wzmacnia ich wydźwięk. Do tego duży plus za pokazanie jak ważna jest rodzina, jej wsparcie, co znaczy prawdziwa przyjaźń i ile daje miłość, mająca za sobą niejedno i nie tracąca z widoku tego, co najważniejsze – drugiego człowieka.

                                          Za możliwość przeczytania książki

 dziękuję: