Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzeszne Ksiażki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzeszne Ksiażki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 maja 2022

Nieoczekiwana szansa

Nowość

„Występne pragnienia”

K.C. Hiddenstrom

 

Niekiedy trudno jest zamknąć jakiś życiowy rozdział i pójść dalej lub po prostu wrócić na dotychczasową drogę, z jakiej zboczono na moment. Jakoś ta chwilowa zmiana kierunku okazuje się czymś więcej niż można było przypuszczać, gdzie doprowadzi kogoś, kto wydawał się mieć jasno sprecyzowane plany życiowe? Na manowce czy do punktu zwrotnego, którego przekroczenie oznacza prawdziwą rewolucję?

 

 

Zapomnienie i spokój od dawna nie goszczą w życiu Thomasa, a ostatnio jakoś jedno i drugie jest tym czego pragnie. Krótka przerwa powinna dać mu to, ale jak się okazuje całkiem inny scenariusz szykuje się i to ponownie za sprawą kobiety. Alyssa nie jest kimś kogo da się zignorować, przejść obojętnie lub zwyczajnie nie zauważyć. Przypadkowe spotkanie okazuje się początkiem czegoś niespodziewanego dla obojga. Jednorazowa przygoda miała być odskocznią, nie od codzienności, ale od tego, co ostatnio ich spotkało. Jednak nie spodziewali się jaki obrót przybiorą sprawy, jakie nie powinny mieć ze sobą nic wspólnego. Ją wprost kochają kłopoty, a jeśli do tego dodać jej prawdziwie szalone postępowanie to niewiele potrzeba by wpadła w prawdziwe tarapaty. A Thomas przychodzi jej z pomocą, oznaczającą, że będzie musiał stawić czoła temu, co z czym  jeszcze niedawno był po tej samej stronie. Kto wygra tę rozgrywkę? Dwoje ludzi jakich połączyła wzajemna fascynacja i przypadek czy ci, którym rzucili wyzwanie? Przegrany straci wszystko, a co zyskają zwycięzcy? Może to, o czym bali się marzyć?

 

Finałowy tom powinien przynieść podsumowanie tego, co już wydarzyło się, ale także dać nowe wrażenia czytelnicze i pozostawić z apetytem na kolejne książki autora. Lektura „Występnych pragnień” przynosi z sobą niejedną niespodziankę, dużo punktów zwrotnych i przede wszystkim historię, gdzie oczywistość kierunku, w jakim podąży została skreślona zaraz na wstępie. K.C. Hiddenstorm serwuje czytającym i bohaterom prawdziwy zawrót głowy fabułę, tak pod względem szybkości akcji jak i tego jak się ona toczy. Nieszablonowość widoczna jest w postaciach i wątkach, jedni i drugie rozwija się nieprzewidywanie i dostarcza znaków zapytania pod względem tego, co jeszcze będzie miało miejsce. Zawsze gdy rysuje się pewność co jeszcze przed nami następuje wolta i znowu na pojawia się nowa możliwość dalszego ciągu fabuły. Autorka rozwija ją tak, by czytający mogli poczuć atmosferę w jakiej egzystują bohaterowie, w jakiej wciąż są oni w pogotowiu, nie mogą sobie pozwolić na nieuwagę, ale też wykorzystują każdą sekundę wspólnego czasu. Czytelnik widzi przekraczanie nieprzekraczalnych wydawałoby się granic oraz co to niesie z sobą. Pozostaje jeszcze finał, daleki od prostego, dorównujący nieobliczalnością całości i z cieniem tajemnicy.

 


 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

 

niedziela, 20 lutego 2022

Grzech nie zaniechania

Przedpremierowo:

„Grzeszne intencje”

K.C. Hiddenstorm

 

Plany mają to do siebie, że nie zawsze ich realizacja idzie zgodnie z założeniami. Rzadko kiedy można zrobić krok i wycofać się, czasem można iść tylko do przodu. Co czeka na tych, którzy łamią swoje zasady? Droga w nieznane, ani lepsza, ani gorsza, po prostu będąca niewiadomą, a na jej końcu być może jest sukces albo tez gorzka porażka.

 

Spotkanie godnego siebie przeciwnika mogłoby być intrygującym doświadczeniem, ale nie w tym momencie. Ethan Blackmore wciąż jeszcze ma szansę na powodzenie swojego projektu, lecz jego koszt wzrósł i to niepomiernie. Mógłby zignorować pewien telefon i to, co usłyszał oraz zapomnieć o kobiecie, jakiej wyznaczył rolę środka do celu. Jednak nie do końca tak to się potoczyło, Judith zajęła nie tylko jego myśli, lecz również miejsce w sercu, czarnym, nie nawykłym do porywów uczuć, lecz jak się okazało wciąż gotowym na podjęcie ryzyka. Teraz robi coś czego sam nie spodziewał się, ale ktoś inny jak najbardziej i wykorzysta bezwzględnie. Zresztą nie tylko on wchodzi do tej dziwnej gry, także i Judith ją podejmuje. Czy mają szansę zwyciężyć? Sami nie dawali sobie jeszcze nie tak dawno żadnej szansy, przelotna znajomość przerodziła się w coś zupełnie innego, co chyba nie do końca jeszcze rozumieją. Spalili za sobą wszystkie mosty, co więc im pozostaje? To, czego kiedyś nie brali pod uwagę, lecz co zmusiło ich do wejścia na nieoczekiwaną ścieżkę i wciąż zostało niewypowiedziane głośno.

 

Mrocznie, niepokojąco i przede wszystkim z zaskakującym rozwojem fabuły będą mi się kojarzyły „Grzeszne intencje”. Tam gdzie spodziewamy całkiem innego rozwiązania K.C. Hiddenstorm wprowadza nowy wątek lub prowadzi już nam znany w całkowicie odmiennym kierunku. Jej bohaterowie konfrontują się z wieloma przeciwnościami, niektóre wynikają z ich przeszłości, inne z tego jak zaplanowali swoją przyszłość, jedne i drugie są niebezpieczne oraz w każdej chwili mogą zmienić układ sił. W tej historii nie ma podziału na dobrych i złych, jest za to rzeczywistość w jakiej chwila zawahania może oznaczać śmierć, a przeżycie kolejnego dnia wcale nie jest czymś oczywistym. W takim klimacie emocje odsłaniają to, co postacie noszą głęboko w sobie i co motywuje ich by nie poddawać się, lecz walczyć o siebie i kogoś, chociaż nie tak dawno postąpiły by zupełnie odmiennie. Autorka zręcznie łączy dynamiczne sceny sensacyjne z pozostałymi elementami, uzupełniają się one nawzajem i stanowią punkt wyjścia do następnych wydarzeń. Niejednoznaczne uczucia oraz ich wpływ na bohaterów nie pozwalają łatwo ocenić jaki będzie finał, bo aura tajemnic odczuwalna od początku pozostaje do samego zakończenia.

 

Premiera:

2 marca

 


 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję