Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Graffit Moon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Graffit Moon. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 stycznia 2018

Oni



 PRZEDPREMIEROWO

„Graffiti Moon”
Cath Crowley

Na ostatniej prostej przed dorosłością czeka niejedna przeszkoda. Niektóre z nich są znane, inne stanowią przedsmak tego co może nastąpić w przyszłości. Ale jest to również czas na poznawanie siebie i innych oraz dostrzeżenie czegoś co wcześniej umykało oczom i sercom. Czasem istotne sprawy ukryte są pomiędzy wierszami, na graffiti oraz w szkle …

Lucy wie czego i kogo chce, po pierwsze w szkle oddawać to co jest dla niej ważne, a po drugie zbliżyć się do Shadow`a. Ed nie do końca ma sprecyzowane plany, za to wciąż coś czuje do Beth. Daisy i Dylan to całkiem inna historia, chłopak chyba spalił wszystkie mosty łączące go z dziewczyną, w końcu obrzucanie jej jajkami nie należy do zbyt romantycznych gestów. No a Jazz i Leo są bardziej do siebie podobni niż przypuszczali. Za nimi końcówka roku szkolnego, przed nimi wakacje i całe życie, ale w ciągu najbliższych godzin liczy się dobra zabawa i może spełnienie marzeń? Ciepły wieczór sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości lub odświeżaniu starych, to drugie dotyczy Eda i Lucy, mających za sobą pierwszą randkę jakiś czas temu i złamany nos zamiast romantycznych chwil. Od tego momentu wiele się zmieniło, oboje pamiętają tamto wydarzenie, lecz zdania mają różne w tym temacie. Jednak teraźniejszość przynosi im całkiem nowe wrażenia, niejedno zmieniło się w ich codzienności, dla Lucy liczy się obecnie tworzenie szklanych rzeźb i Shadow, twórca graffiti jakie wprost krzyczą do niej. Niestety nikt nie wie kim on jest, ale jego talent i prace sprawiły, iż dziewczyna zakochała się w nim i usilnie stara się go wytropić, na razie bez skutku. Ed tego wieczoru jest opcją awaryjną chociaż czy na pewno jedynie nią? Pozostali również mają swoje plany i pragną by właśnie zaczęły się ziszczać. Co przyniesie ciepły wieczór i gorąca noc? Może trzeba przyjrzeć się graffiti i spojrzeć na nie z nowej perspektywy?

Już nie dzieci, jeszcze nie dorośli, nie tylko obserwatorzy życia, ale i jego aktywni uczestnicy, już majaczy się na horyzoncie dojrzała przyszłość, lecz jeszcze ma bardzo rozmazana kontury i bywa fatamorganą. Tacy są właśnie bohaterowie „Graffiti Moon”, młodzi, pełni marzeń, niektórzy z nich już z pierwszymi bliznami na duszy i ciele, zwłaszcza te pierwsze przypominają im o społecznych ramach w jakich trudno się zmieścić. Cath Crowley niezwykle obrazowo oddała słowami emocje buzujące w umysłach postaci, ich rozterki, pragnienia, lęki oraz … talent, pozwalający mieć nadzieję na lepsze jutro i przede wszystkim dający wytchnienie od  otoczenia. Fabułę poznajemy z kilku perspektyw, dopełniających się wzajemnie i odsłaniających to, co do tej pory skrywano w zakamarkach serca. W krótkim okresie czasu kumulują się uczucia, do głosu dochodzą pragnienia uważane do tej pory za nierealne, a graffiti stają się tłem dla wydarzeń, których nikt się nie spodziewał, lecz o jakich w sercu marzono. Autorka pokazuje niezwykle wrażliwych młodych ludzi, stojących u progu dorosłości, ale mających za sobą już pierwsze poważne wybory i ponoszących tego konsekwencje, z ogromnymi pokładami entuzjazmu, lecz i lękami. „Graffiti Moon” to historia kilkorga nastolatków opowiadana nie tylko wyrazami, lecz i obrazami oraz sztuką, to dzięki tej ostatniej mogą pokazać światu kim są, czego od siebie i innych oczekują, co ich rani, a co zachwyca. Czasem istotne sprawy ukryte są pomiędzy wierszami, na graffiti oraz w szkle i można je zauważyć tylko jeśli odrzuci się maski. 




Za możliwość przeczytania książki 


dziękuję wydawnictwu:
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo jaguar