niedziela, 13 września 2026

Smak zwycięstwa i porażki

Nowość:

„Mieszko. Mroczne czasy”

Daniel Komorowski

Droga do władzy rzadko kiedy jest prosta i łatwa. Częściej wymaga poświęcenia, wytrwałości i nierzadko przebiegłości. Tak naprawdę ona nie kończy się gdy już ma się ją w końcu w rękach, to jedynie pierwszy etap. Kolejny bywa jeszcze trudniejszy, bo wrogów nie brakuje, starych zastępują nowi…

 

Wygrane bitwy i wojny przynoszą sławę i chwałę. Jednak i przysparzają wrogów. Kiedy jedna potyczka dobiega końca, druga już się tli, wrogowie nigdy nie dają za wygraną. Mieszko, książę Polan to już nie wygnaniec, dawnych przeciwników zastąpili nowi, potężniejsi, bardziej bezwzględni i patrzący łakomym okiem na władzę jaką ma w ręku. Dagome wyszedł  cienia, poznał smak chwały i niejednokrotnie go zagrzewała do walki i prowadziła po krwawym szlaku, gdzie niejednokrotnie prowadziła go pomsta. To wszystko miało prowadzić do pokoju, ale ten był księciu dany na krótko. Przed nim trudne momenty, trwające dłużej niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Czy pomyślność odwróciła się od dotychczasowego niepokonanego zwycięzcy? Wiadomym jest, iż książę jest człowiekiem ambitnym i nie nawykłym na osiadaniu na laurach, ale lata walk o dziedzictwo przysporzyło mu nieprzyjaciół. Ci nie zamierzają stać z boku i cieszyć się jego potęgą, wprost przeciwnie rzucają wyzwanie i są przygotowani do trudnej rozgrywki. Tym razem zbrojne starcie przynosi z sobą coś zgoła innego niż zazwyczaj. Zmartwienia pojawiają się także poza polami bitewnymi, tak jakby bogowie odwrócili się od swego ulubieńca. Czy przyjecie strat z godnością jest w stanie udźwignąć hardy władca, który do tej pory rozdawał karty? Starzy wrogowie i nowi, potężniejsi przeciwnicy, wiedzą jak uderzyć by zabolało i pozostało w pamięci, nie tylko tego, kto poniósł porażkę.

 

Historia kołem toczy się, a klęski i zwycięstwa przeplatają się, tworząc ścieżkę dla sławy i chwały oraz hańby pokonanych. Nie zawsze każde zdarzenie zostaje odnotowane w annałach, zwłaszcza tam gdzie są początki często brakuje kronik, a jedynie opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie są jedynym śladem tego, co miało miejsce. W końcu powstaje i zapis, czy obejmujący wszystko, co miało miejsce? Na to pytanie starają się odpowiedzieć archeolodzy, historycy, pisarze również, uzupełniając białe plamy, odkrywając to, co zaginęło w chaosie kolejnych stuleci i tysiącleci. Postać legendarnego Mieszka, założyciela piastowskiej dynastii, budzi ogromne zainteresowanie z racji osiągnięć, ale i wielu niewiadomych wokół jego osoby. Daniel Komorowski sięgnął po tę część polskich dziejów, które legły u podstaw znanych nam wydarzeń i pokazał je z perspektywy nie kronikarskiej, a samego bohatera. Kolejne tomy pokazują trudną ścieżkę po władzę, ale i bardziej osobiste obszary, gdzie tłem są pierwsze grody, puszcze, jeszcze nie do końca przetarte szlaki. Tam gdzie kończą się historyczne ślady i zostają domniemania oraz poszlaki autor tworzy z nich fabularną wersję zdarzeń. „Mieszko. Mroczne czasy” to nie tylko odsłanianie kulis, lecz pokazanie sylwetki człowieka, z krwi i kości oraz znającego słodki smak zwycięstw i gorzki porażek. Daniel Komorowski łączy fakty, ze scenariuszami tego, co mogło wydarzyć się oraz swoją wyobraźnię w całość, intrygującą, nad wyraz prawdziwą i przede wszystkim pokazującą polskie pradzieje barwnie, wielowymiarowo i nie pomnikowo.


                                           Za możliwość przeczytania książki

książki 

dziękuję:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz