sobota, 25 lipca 2026

Polski Paryż

Przedpremierowo:

„Polski Paryż. Śladem malarek, 

pisarzy, kreatorów stylu”

Adam Chowański

 

Parafrazując zobaczyć Paryż i… odwiedzić go jeszcze raz, a potem kolejny. Dlaczego? Powodów jest dużo, a każdy pragnący wrócić do stolicy Francji dorzuci swoje. Czasem to nostalgia, wspomnienia, chęć zobaczenia tego, czego jeszcze nie widzieliśmy lub ponowne odwiedzenie jakiegoś punktu na mapie. A może tak ruszyć szlakiem Polek i Polaków?

 

Co zwiedzić lub po prostu odhaczyć na turystycznej liście albo gdzie zrobić najlepsze zdjęcia, tak by paryski czas pozostał w pamięci. Tak często wyglądają nasze wycieczki do tego miasta. Nagle stajemy w kakofonii dźwięków, nam podobnych ludzi oraz mieszkańców i pozostałych osób, dzielących z nami te same momenty. Rozwiązaniem jest pójście w trochę innym kierunku, gdzie łączą się dwie kultury czyli polska i francuska. Adam Chowański, autor nieszablonowego przewodnika, właśnie w ten sposób postąpił i dzięki temu my dostajemy nie lada szansę by spojrzeć na Paryż z całkiem nowych punktów widzenia czyli biograficznych odniesień znanych Polek i Polaków. Niektórzy z nich znani są nam doskonale, lecz są i tacy, jakich osoby dopiero ostatnio znowu odkrywamy. Maria Skłodowskiej – Curie to symbol, podobnie jak Juliusz Słowacki i Fryderyk Chopin, natomiast związki Norwida z tym punktem na mapie gdzieś nam się przewinęły na lekcjach, ale raczej zaginęły w mrokach pamięci. Za to Hotelu Lambert raczej przypominać nie trzeba, a Olga Boznańska i Mela Muter ostatnio wyszły na pierwszy plan. Jednak jeszcze trochę pozostało nam do poznania, tak ze strony historii znaczących ludzi, jak i oczywiście miejsc.

 

Poznawanie paryskich bruków, i nie tylko ich, z całkiem innej perspektywy niż zazwyczaj? Tak, jeśli weźmie się do ręki nieszablonowy przewodnik napisany przez kogoś, kto nie „przy okazji”, ale celowo łączy kilka wątków historyczno-podróżniczych, by pokazać to, co nieoczywiste, o czym zapominamy w odhaczaniu planu i w biegu zobaczenia od razu wszystkiego i naraz w bardzo ograniczonym czasie. Paryż i nie jednie on można zwiedzać pod różnym kątem oraz wielokrotnie, bo wystarczy inna pora roku, ba inny dzień, albo godzina i już dostrzegamy inne detale, to, co najsłynniejsze może nabrać całkiem innych barw. Adam Chowańskich z perspektywy polskich śladów pokazuje różnorodność Paryża, ale przede wszystkim zachęca do zejścia z bardziej utartych szlaków i odnalezienia tych mniej oczywistych. W ten sposób zwiedzenia zyskamy całkiem nowe doświadczenia niż zazwyczaj, bardziej osobiste i wyraziste. Nie pójdziemy z prądem czy też pod prąd, ale obok lub przez, spojrzymy na miejsca poprzez życiorysy ludzi. Historia kołem się toczy, jednak warto zobaczyć ją od wewnątrz, a nie tylko z zewnątrz. „Polski Paryż. Śladem malarek, pisarzy, kreatorów stylu” daje nam taką szansę, bo otrzymujemy literackie i malarskie tropy, a i nie zapominamy o tym, z czego stolica Francji słynie. Różne dekady, wieki, ludzie, epoki, mury, przeszłość odnaleziona w teraźniejszości na innych prawach niż zazwyczaj. A jeśli nawet będziemy zwiedzać paryskie okolice z fotela bądź kanapy w naszym domu to i tak poczujemy niezwykłość ludzi i miejsca.

                                          Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:



 

 

1 komentarz:

  1. Pięknie uchwyciłaś sedno tej książki – to nie jest zwykły przewodnik, ale zachęta do niespiesznego, głębszego patrzenia i szukania w miastach historii, które nadają im prawdziwy sens.

    OdpowiedzUsuń