sobota, 2 września 2023

Zmiana warty

Przedpremierowo:

„Saga o ludziach ziemi. Czas rumianku”

Anna Fryczkowska

 

Czas nie stoi w miejscu, biegnie do przodu nie oglądając się za siebie. Pory roku następują po sobie w niezmiennej kolejności, przynosząc słońce, deszcz, wzywając do zasiewów i zbiorów. Rytm życia ludzi i przyrody splata się w jeden łańcuch, niekiedy śmierć zrywa go, ale kolejne pokolenie łączy na nowo.

 

Przed zmianami nie da się uciec, pojawiają się tam gdzie ich nikt nie chce i wydaje się, że tak szybko jak pojawiały się, równie szybko odejdą. Rodzina Jóźwiaków okrzepła w nowym miejscu, zapuściła korzenie, wrosła w okolice, stała się częścią wspólnoty. Janek i Michał rosną, jeden z nich jest jak słońce dla rodziców, drugi zdaje się być cieniem. Bracie różnią się od siebie, lecz czy będzie to dla nich błogosławieństwem czy przekleństwem? Rzadko kiedy los rozdaje jedynie fartowne karty, jak poradzą sobie Jóźwiakowie kiedy dostaną gorsze niż dotychczas? Świat podąża do przodu, Sokołów zdaje się być za daleko od niego by dosięgły go zmiany, ale docierają, przynosząc z sobą niepokój i obawy. Nowe pokolenie tak jak poprzednie wie jaką wartość ma ziemia, ale nie każdy docenia ją. Tak samo jak i miłość, rozkwitającą czasem w nieodpowiednim momencie, przynosząca z sobą radość, ból i coś co może zaważyć nie tylko na życiu tych, którzy nie rozmieli jak ogromną ma moc. Gdzieś tam, daleko ktoś zmienia prawo, jakie dla większości stanowiło ramy egzystencji, czy smak wolności przyniesie kolejne zmiany?

 

Zwyczajna niezwyczajna opowieść, w której codzienność sprzed prawie dwóch wieków odsłania swoje kulisy. Drugi tom przedstawia dalsze losy rodziny na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci, w jakich świat przyśpiesza i chociaż w pierwszym momencie zdaje się to omijać rodzinne strony bohaterów, żyjących w rytmie natury i pór roku, to i echa docierają na Kaszuby. Anna Fryczkowska skupia się na małej społeczności, podobnej do wielu, lecz nie do końca. Czytając „Sagę o ludziach ziemi” czytelnik nie ma przed oczami pojedynczych słów, zdań, akapitów, lecz kolejne obrazy ukazujące historię, wcale nie monumentalną, ta toczy się gdzieś indziej daleko, ale wcale nie mniej ważną. Pojedyncze krajobrazy, portrety, przekształcają się w film barwny, pełen uczuć nie zawsze wypowiedzianych na głos, czynów niedocenianych i przecenianych, w którym główną rolę odgrywają postacie walczące o to, co dla nich ważne. Wielogłosowa narracja pozwala poznać tę samą prawdę z różnych perspektyw, ukazując złożoność więzów pokrewieństwa. Pokazuje również jak łatwo utracić szczęście oraz ponadczasowe emocje, tak samo silne i istotne prawie dwieście lat temu jak i obecnie. Tytułowi ludzie ziemi są z nią związani na wiele sposobów, dosłownie, przenośnie, wierzeniami, nie jest to relacja łatwa, nie każdemu dająca zadowolenie, jednak między innymi wokół niej toczy się egzystencja bohaterów. „Saga o ludziach ziemi. Czas rumianku” nie jest książka jak z Cepelii, nie jest także faktograficznym zapisem dziejowym, ale kroniką rodu, dumnego, usiłującego zachować swoją godność i zdobyć miłość. Jego losy jak w soczewce pokazują ówczesną rzeczywistość, ale też są w dużej mierze uniwersalne, równie ważne kiedyś jak i teraz.

 

 Premiera:

27 września

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję:


 

 

wtorek, 29 sierpnia 2023

Syreni śpiew

Nowość:

„W objęciach magii. Syrena z błękitnej toni”

Kerrelyn Sparks

Odkryć własną życiową ścieżkę zamiast podążać tą wyznaczoną innych bywa wyzwaniem. Dobre rady, ostrzeżenia, zakazy, tradycje, nie ułatwiają wytyczania osobistej trasy. Jeżeli ktoś jest zdeterminowany jest w stanie pokonać niejedną przeszkodę, ale niektóre próby mogą być trudniejsze niż można było sobie wyobrazić.

 

Bycie najmłodszą z rodzeństwa ma wiele zalet, lecz także tę wadę, iż najbliżsi zbyt często starają jak najbardziej kogoś chronić, nawet jeśli to nie na rękę najbardziej zainteresowanemu. Maeve podziwia swoje cztery siostry, jednak pragnie samodzielnie stworzyć swoją przyszłość, co wiąże się z wyborami, których rodzina nie popiera. Dzięki swoim talentom mogłaby pomóc innym w walce przeciwko wspólnemu wrogowi, ale nikt nie bierze ją na poważnie. Pozostaje jej jedynie pokazać na co tak naprawdę ją stać i jak się okazuje zbyt wielu ją nie docenia czy to z powodu troski czy też bagatelizując to kim jest. Brody wolałby by Maeve znajdowała się jak najdalej od zagrożenia, lecz dziewczyna postępuje na przekór. Kieruje nią istotna przyczyna – on sam i fatum z jakim musi egzystować. Dla niego i bliskich jest w stanie zrobić dosłownie wszystko i ktoś przekona się o tym dotkliwie. Najmłodsza, chroniona, ta, która pokaże na co ją stać, a może zrobić dużo więcej niż ktokolwiek spodziewa się, zwłaszcza wrogowie!

 

Świat gdzie wszystko jest możliwe stanowi świetne pole do popisu dla wyobraźni pisarskiej. Kerrelyn Sparks niejednokrotnie pokazała, iż doskonale kreuje fantastyczną rzeczywistość. Książki cyklu „W objęciach magii” mają za drugi plan niezwykle barwne krainy, za każdym razem inną, lecz zawsze niezwykle dopracowaną w szczegółach. Na ich tle rozgrywająca się akcja doskonale prezentuje się, mając jednocześnie wsparcie i uzupełnienie. „Syrena z błękitnej toni” jako część serii nawiązuje do wcześniejszych tomów, ale jest także osobną historią. Bohaterowie, będący wcześniej jedynie pobocznymi teraz stają się głównymi i odwrotnie. Gatunek fantastyczny pozwala twórcom na stwarzanie całkiem nowych światów, funkcjonujących na własnych zasadach, ale nie wszystkim udaje się połączyć detale z ogółem. Kerrelyn Sparks nie zapomina o szczegółach, widać to w opisywanej historii, wątki nie urywają się, mają swój finał i są wplecione w nowo powstające. W „Syrenie z błękitnej toni” czytelnicy znowu zostają zapraszani do krainy, w jakiej mogą odnaleźć echa legend, ale przede wszystkim całkowicie odrębną opowieść, w której jest miejsce na tajemnice, skrajne emocje oraz sporą dawkę przygód, podnoszących dramaturgię. Oczywiście jest również miejsce na uczucia oraz walkę dobra ze złem, a pomiędzy tymi elementami wpleciono przyjaźń, więzy pokrewieństwa, wynikające nie tylko ze wspólnych korzeni, ale także ze wspólnej walki w imię tego samego celu.

 

 Za możliwość przeczytania 

książki 
dziękuję:



sobota, 26 sierpnia 2023

Czarownicą być

Nowość:

„Tajny klub nietypowych czarownic”

Sangu Mandanna

 

Tajemnice wcale nie są intrygujące kiedy trzeba je zachować dla własnego bezpieczeństwa. Jak więc żyć kiedy nieustannie trzeba pamiętać by nie zdradzić sekretów? Mądrą radą jest po prostu nie dawać nikomu powodów do podejrzeń i uważać na to, co się mówi oraz robi. Jednak można wybrać tez „ciut” inne rozwiązanie i liczyć, iż  nikt nie potraktuje tego jako prawdę, lecz trzeba uważać, bo ktoś może przejrzeć ten trik…

Bycie czarownicą jest darem nie danym wszystkim, ale bycie wyjątkową ma również swoją cenę. Mika Moon wraz ze swoimi przyjaciółkami stara się przestrzegać surowych zasad, co oznacza brak częstych kontaktów z sobie podobnymi, nieujawnianie swoich zdolności, a także nieufność wobec innych. Bliższe relacje z ludźmi nieświadomymi co do jej zdolności obciążone są nieustanną obawą przed ujawnieniem. Czy założenie konta w mediach społecznościowych gdzie pokazuje jak czaruje nie jest tym, czego powinna za wszelką cenę unikać? No cóż, kto w dwudziestym pierwszym wieku będzie brał na poważnie coś takiego? Wiadomo przecież, że to jedynie zabawa. Ale ktoś wziął na poważnie i zaproponował niewyobrażalną rzecz. Kiedy złamało się podstawową zasadę dlaczego by nie złamać kolejnej, zwłaszcza że powód lub raczej trzema powodami są pewne dziewczynki, potrzebujące nauczycielki. Dlaczego właśnie Mika nadaje się doskonale do tej roli? Przyszłe uczennice są … czarownicami, a ich opiekunowie zrobią wszystko by podopieczne były bezpieczne. Emerytowany aktor, mało uprzejmy bibliotekarz, cierpliwy ogrodnik oraz opiekuńcza gospodyni starają się by dziewczynki miały szczęśliwe dzieciństwo, lecz pozostaje jeszcze kwestia tego, iż są czarownicami. Co wydarzy się jeśli do tak zgranej rodzinki dołączy nowa osoba? Z pewnością na nudę nikt narzekać nie będzie, zwłaszcza, iż przed nimi ogromne wyzwanie!

Ciepła, pełna humoru i wprost emanującą magią książka Sangu Mandanna rzuca czar na każdego czytelnika. Zaczyna on działać od razu i utrzymuje się jeszcze długo po zakończeniu czytania. Ale to nie wszystko, a jedynie wstęp do historii, w jakiej nic nie jest oczywiste, a bohaterowie skrywają tajemnice, nawet ci, których o to byśmy nie podejrzewali. Płynnie splata się motyw magiczny z intrygującymi znakami zapytania oraz trudniejszą warstwą, jaka częściowo jest ukryta pomiędzy wierszami. W tak barwnej składance częściowo zacierają się granice pomiędzy wątkami, lecz nie do końca. Raz jeden, raz drugi widoczny jest mocniej, lecz nigdy nie jest oderwany od pozostałych. „Tajny klub nietypowych czarownic” jest opowieścią, w której widać przyjaźń, rodzinne więzy nie zawsze zrodzone z krwi, lecz dzięki uczuciom, trudne wyboru oraz ponoszenie ich konsekwencji dokonania. Oczywiście jest miejsce także na humor, nie tylko w dialogach, ale i sytuacyjny oraz w charakterach samych postaci. Sangu Mandanna stworzyła osobowości niepowtarzalne, każda z nich jest inna, lecz w sumie tworzą krąg, do jakiego czytający są zapraszani i z chęcią wchodzą do niego, czując serdeczność i pozytywne emocje.

 

Za możliwość przeczytania

książki

dziękuję:

 

 

czwartek, 24 sierpnia 2023

Pani jego serca

Nowość:

„Pani Doliny”

Monika Magoska – Suchar

 

Pogłoski, plotki, niesprawdzone fakty oraz zręcznie tworzone iluzje zwiodły już wielokrotnie niejednego. Co za nimi się kryje? A może powinno pojawić się pytanie dlaczego ktoś je rozpowszechnia? Odpowiedź na to pytanie odsłoni motywy, a od tego już krok do poznania prawdy, nie jej wycinka, lecz całej.

 

Nienawiść, zemsta, miłość zaciemniają prawdziwy obraz rzeczywistości. Każde z tych uczuć jest silne, często gwałtowne i skutecznie wycisza rozsądek, zastępuje je pragnienie, by zostało zaspokojone. Bastian Hamiltom stracił wszystko co była dla niego najważniejsze. Lenora jest uosobieniem wszystkich krzywd jakich zaznał i łatwym celem dla kogoś, kto uważa się za sędziego i kata w jednym. Kobieta doskonale zdaje sobie sprawę z sytuacji w jakiej znalazła się, to staje się zakładnikiem utraconego honoru oraz gniewu mężczyzny, jaki złożył obietnicę pomszczenia zdrady i śmierci najbliższych. Jednak nie docenił Pani Doliny, która ma swoje tajemnice i zamierza pokazać księciu z kim naprawdę ma do czynienia. Z pewnością jest kimś więcej niż tym, za kogo ją biorą, daleko jej do nieradzącej sobie z życiem białogłowy. Obydwoje mają do zdobycia swój cel, jedno z nich wytrawnym wojownikiem, a drugie? Damą, nie mającą nic do stracenie …

 

Kobieta z przeszłością, mężczyzna po przejściach, niespokojna epoka dziejowa oraz zemsta. Z takimi wątkami, jeśli ma się talent, można utkać barwną opowieść. Monika Magoska – Suchar doskonale poradziła sobie z romansem historycznym, dając czytelnikom pełną emocji lekturę, w jakiej jest również miejsce na sekrety, rycerską balladę i arystokratyczne intrygi. „Pani Doliny” ma w sobie wszystkie te cechy, które czytelnicy cenią w książkach pisarki oraz nowe składniki jakim jest historyczne tło oraz oczywiście postacie. Nowy gatunek okazał się prawdziwym strzałem dziesiątkę. Perypetie tytułowej bohaterki oraz jej adwersarza to porcja wyśmienitej opowieści, w jakiej kryją się tajemnice, utracona miłość, rycerskie potyczki oraz bezwzględna walka o władzę. Oczywiście to nie wszystko, czytając zagłębiamy się w niespokojne czasy, w której honor i zdrada niejednokrotnie są powodem do walki, a miłość wcale nie jest łatwa do zdobycia. Monika Magoska – Suchar  przenosi nas do historii, w której czytelnik znajdzie się w zamczysku skrywającym niejedną zagadkę oraz gdzie schroniła się piękna kobieta, jaka musi stawić czoła gniewowi i rodzinnym grzechom, a znajduje coś, czego nigdy mała nie doświadczyć.  

         

 

Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję