czwartek, 23 marca 2023

Czekałem na ciebie

Przedpremierowo:

„Black Restless soul”

Zuzanna Kulik

 

Na dobre rzeczy warto poczekać, nawet jeśli bliscy uważają, że to strata czasu. Niekiedy marzenia nie spełniają się od razu, a niektórym trzeba pomóc by mogły się urzeczywistnić. Cierpliwość opłaca się, lecz bywa również próbą, jakiej nie każdy podoła …

 

Kiedyś znali się, dobrze bawili się, ale o rozstaniu zdecydowano za nich. Po latach Chloe decyduje się powrócić do rodzinnego miasta, z jakiego wyjechała lata temu. Ma plan na swoje życie, a przynajmniej na najbliższe lata. Z pewnością nie uwzględnia nich dawnych znajomych, ani ona, a tym bardziej bracie Salvatore nie są już tacy sami jak dawniej. Dziewczyna liczyła na spokój, zamierzała pozostać w cieniu, zniknąć w tłumie młodych ludzi. Problem w tym, iż jakoś jej to nie wychodzi, chcąc czy nie chcąc jest w centrum zainteresowania, zwłaszcza dawnych przyjaciół. Tyle, że teraz żadne z nich nie jest dzieckiem, a to, co pomiędzy zaczyna się dziać, dalekie jest od dziecięcych przekomarzań, a tym bardziej zabaw. Simon nie jest tym chłopcem, który chronił Chloe jak starszy brat, oboje widzą w sobie kogoś całkiem obcego, ale trudno im patrzeć na siebie z obojętnością. Każde  z nich ma inną wizję przyszłości, czy znajdę punkt wspólny? Łatwo nie będzie, zwłaszcza, iż każde z nich nie zamierza ustąpić. Dawne niewinne zauroczenie jest zupełnie czymś innym od tego, co odczuwają teraz. Czy danie szansy temu, o czym od dawna marzą jest dobrym pomysłem? Łatwo jest rozczarować się i zranić kogoś oraz siebie.

 

Miłość wydaje się na pierwszy rzut oka nieskomplikowanym uczuciem, za którym kryje się radość oraz szczęście. Niestety często przynosi z sobą wiele wątpliwości, smutek i błędy, jakie nie zawsze da się łatwo naprawić. Zuzanna Kulik opowiedziała w swojej książce historię uczucia, obrazujące jedna i drugą stronę. Jednocześnie mające dwa oblicza i pokazujące jak oba wpływają na bohaterów. To, co zaczyna się podobnie ma ciekawe rozwinięcie, a wątki za to odpowiedzialne przedstawiają nam szalone emocje, niepewność, towarzyszącą uczuciom, jakie wchodzą na całkiem inny poziom oraz konfrontację oczekiwań z rzeczywistością. „Black Restless soul” jest opowieścią o dwojgu ludziach, jacy uczą się, że prawdziwa miłość niesie z sobą niespodzianki, nie tylko zaskakujące, lecz także odkrywające tajemnice, które chciało się ukryć. Niedopowiedzenia, sekrety, próby znalezienia drogi do serca drugiej osoby oraz stworzenia związku opartego na prawdziwej miłości w książce Zuzanny Kulik widać ja na dłoni, tak samo jak szybko można popełnić błąd, który będzie trudny do naprawienia. „Black Restless soul” mówi też o pierwszych decyzjach, podejmowanych z myślą o przyszłości oraz ze świadomością, że oznaczają one całkiem nowy życiowy rozdział z niejedną niewiadomą.

 

Premiera:

12 kwietnia

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję:

wtorek, 21 marca 2023

Rodzina, kłopoty i cała reszta

Przedpremierowo:

„Gangsterzy 4. Nowa krew”

K.C. Hiddenstorm

 

Kiedy już wszystko powinno pójść prostą drogą przeważnie daje o sobie znać coś, czego nikt nie spodziewał się. Nie zawsze da się to zignorować czy też ominąć, czasem niestety zrobić krok w tył lub nawet więcej. Jeśli pod znakiem zapytania i to ogromny staje przyszłość nie pozostaje nic innego poza zajęciem się przeszkodą. Skutecznie, ale czy cena nie będzie zbyt wysoka?

 

Błogi spokój w rajskim zakątku świata? No cóż ten scenariusz nie był pisany dla Evy i Ryana, chociaż naprawdę go pragnęli. Tyle, że kłopoty o nich nie zapomniały i jak się okazuje wciąż ich bardzo lubią, czy z wzajemnością? To się okaże, gdyż powodów by dały o sobie znać i to z całą mocą na jaką je stać jest dużo. Rodzinie pomocy Ryan nie odmówi, a od tego już krok do świata, od jakiego chciał uciec. Jednak pewien głos w telefonie nie pozostawia złudzeń. Propozycja, której nie da się odrzucić oznacza jedno, mężczyzna wraz z partnerką wracają do gry, z jakiej ledwo co uszli z życiem. Czy tym razem uda się wyjść cało, jeśli stawka jeszcze bardziej wzrosła? Pozostaje jedynie rzucić wyzwanie losowi i nieobliczalnym wspólnikom, cała reszta zależy od ogromnego łutu szczęścia, brawury i postępowaniu zgodnie z niepisanym kodeksem.  Jego zasady na bieżąco są aktualizowane, poza jedną – nic nie jest pewne, poza tym, że ma się dla kogo żyć i zrobi się dosłownie wszystko, nawet wbrew ich woli, by nie stało się im nic złego!

 

Pewne historie zawsze sprawiają niespodziankę lub raczej niespodzianki, chociaż było się przekonanym, że wiadomo, iż z pewnością nuda nie grozi. K.C. Hiddenstorm pokazała, że jak proponować czytelnikowi dalszy ciąg perypetii swoich postaci to tak, by był on pewny jednego – będzie się działo. Z pewnością najnowsza książka autorki jak najbardziej wpisuje się ten wzór, a fabuła obfituje w niejeden zwrot akcji, powodujący nie tylko zdziwienie, lecz  i szybsze bicie serca. Znani już bohaterowie wciąż mają to „coś”, przyciągające uwagę, ale co więcej po raz kolejny umieją zaskoczyć. Niepoprawni jak zawsze, może nawet bardziej, rzucają wyzwaniu niebezpieczeństwu, świadomie i z brawurą, nie dysponują zbyt wieloma atutami, poza jednym – sobą i tym, co ich połączyło. Sensacyjny klimat, szybka akcja i przede wszystkim nieprzewidywalność zdarzeń zapewniają dobrze spędzony czas, pozwalający oderwać się od codzienności i wejść do świata, gdzie niewiele rzeczy jest pewnych, poza prawdziwą przyjaźnią i więzami, zawiązanymi gdy śmierć zaglądała w oczy. K.C. Hiddenstorm wie jak przykuć uwagę czytających perypetiami bohaterów, jacy rzadko kiedy mają przed sobą prostą drogę i po prostu jakich kłopoty lubią, z wzajemnością zresztą.

 

Premiera:

29 marca

 


 Za możliwość przeczytania książki
dziękuję

sobota, 18 marca 2023

Migrena

Przedpremierowo:

„Jak radzić sobie z migreną”

Dr Katy Munro

Migrena nie jest żadną tajemnicą, a przynajmniej tak się wydaje, gdyż często o niej się słyszy. Ból głowy. Jednocześnie to prawda i nic bardziej mylnego. Ci, którzy znają ją z autopsji czują tę różnicę za każdym razem kiedy mają z nią do czynienia. Wielu uważa, że co najwyżej jest „tylko” dokuczliwsza. Zbyt dużo mitów, półprawd i niedopowiedzeń krąży wokół tej choroby, a odczuwa ją około czternaście procent ludzi czy miliony.

 

Tytuł zdaje się mówić wszystko „Jak radzić sobie z migreną”, ale jest czymś więcej niż jedynie książką, w jakiej zawarto garść lub więcej porad. Dr Katy Munro w pierwszej kolejności stara się przybliżyć chorym, ich bliskim i zainteresowanym, czym jest ta dolegliwość. Wpierw ogólnie, a następnie szczegółowo i jednocześnie bardzo przystępnie omawia migreny, od samych podstaw i ogólników do szczegółowych informacji. Nie są to wiadomości tylko i wyłącznie medyczne, autorka również zna migrenę z własnych doświadczeń, dlatego łączy osobiste doświadczenia z zawodowymi oraz naukowymi faktami. Krok po kroku odsłania to, co wcale nie jest taką oczywistością, zwłaszcza, że ma wiele twarzy i dotarcie do źródła  bywa długą drogą, a i specjalistów wcale nie ma tak dużo. Bywa mylona z innymi chorobami, nierozpoznawana, lekceważona, ci, którzy ją odczuwają niekiedy przez lata próbują w własnym zakresie i bez pomocy lekarskiej  przetrwać ataki lub szukają jej we właściwym miejscu, lecz niestety nie jest ona skuteczna. Jak więc sobie z nią radzić? Po pierwsze poznać z czym mamy do czynienia i praca dr Katy Munro będzie dobrym startem, ale i dla już bardziej zorientowanych w temacie zawiera wiele cennych wskazówek i przydatnej wiedzy.

 

Migrena nie jest mi tematem obcym, od kilku lat wiem co oznacza, mniej lub bardziej przypomina mi o sobie. Każdy odczuwa ją inaczej, chociaż objawy mogą być wydawać się takie same, lecz również różnić się ogromnie. Książka „Jak radzić sobie z migreną” została przygotowana tak, by czytelnicy mogli zapoznać się informacjami, które mogą pomóc zrozumieć chorobę i wesprzeć osoby tego potrzebujące oraz poszerzyć zasób tego, co wiemy. Pierwsze rozdziały przekazują podstawy, kolejne możliwe przyczyny, jak można zapobiec bólowi oraz jakie są jego rodzaje, nie zapomniano także o chorych, którzy kojarzą się bardziej z żeńską częścią społeczeństwa, co nie jest do końca prawdą. Omówiono też stosowane leki i terapie. Ważnym jest również przypominanie czytającym o tym, by zwrócili się do lekarzy, nie działali na własną rękę, gdyż bardzo łatwo zaszkodzić. „Jak radzić sobie z migreną” zrozumiale wprowadza w tematykę migreny, starając się nie pomijać istotnych szczegółów, ale też kierować do odpowiedniej literatury oraz przede wszystkim służby zdrowia. Publikacja podkreśla również rolę prewencji i dbania o zdrowie, jako jedno z podstawowego kroku w zapobieganiu i leczeniu.

 

Premiera:

22.03.2023

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

piątek, 17 marca 2023

Złap mnie, jesli potrafisz

Nowość:

„Rzeźnik i strzyżyk”

Alaina Urquhart

 

Zło często kryje się pod pozorami zwyczajności, życzliwości, po prostu niczym nie wyróżnia się, a już na pewno nie tym, co uznalibyśmy za jakikolwiek znak ostrzegawczy. Kiedy już ujawni swoją twarz zazwyczaj jest za późno, ale prędzej czy później zostanie popełniony błąd i ktoś go zauważy. Od tego momentu zaczyna się polowanie …

 

Każda zagadka ma rozwiązanie, nie tylko w teorii, ale i w praktyce, problem tylko w tym by je znaleźć. Doktor Wren Muller nie poddaje się dopóki go znajdzie. Doświadczenie, wiedza i upór niejednokrotnie już pozwoliły jej skierować policyjne śledztwo na odpowiednie tory. Tym razem kolejne zbrodnie następują po sobie bardzo szybko, zbyt szybko, patolożka zauważa pomiędzy nimi związek, wskazujący, że Nowy Orlean stał terenem „łowieckim” seryjnego mordercy. Wcale nie w przenośni, lecz jak najbardziej dosłownie, stróże prawa wciąż są więcej niż kilka kroków za nim, wyprzedza ich w zabójczym polowaniu nie zamierza oddać palmy pierwszeństwa. Nie popełnia błędów, każde zabójstwo jest przemyślane i niestety żaden ślad nie pokazuje kto stoi za nim. Punkty wspólne pokazują jedynie, iż kolejna śmierć to jedynie kwestia czasu. Jak go powstrzymać, jeśli brakuje tropów prowadzących do niego, poza oczywiście ofiarami? Czy one przemówią? Kiedy Wren Muller w końcu zrozumie wiadomości jaką chcą jej przekazać? Z pewnością jest zdeterminowana by dać śledczym odpowiednie wskazówki, niekiedy przełom przychodzi niespodziewanie i niesie z sobą dużo więcej niż ktokolwiek spodziewał się. Pytanie tylko czy będzie na to gotowa?

 

Psychopatyczny zbrodniarz, rozdający śmiertelne karty w krwawym pokerze i  antagonistka, pani doktor, która ma jeden cel – ujęcie go. Znany wzór? Oczywiście, lecz dodając do tego duszną atmosferę luizjańskich bagien i tajemniczość Nowego Orleanu oraz prowadzenie fabuły z dwóch, przeciwstawnych, perspektyw otrzymujemy emocjonujący thriller. A to dopiero początek, gdyż  najlepsze dopiero będzie czyli śledcza rozgrywka, wielowątkowa i nieustannie zaskakująca. Czym kieruje się morderca? Jaki jest jego motyw? Do czego może być zdolny? Czy rzeczywiście jest bezbłędny jak myśli? Ci, którzy podążają jego śladem starają się zauważyć nawet najmniejszy ślad przez niego pozostawiony. Zbrodnie doskonałe? „Rzeźnik i strzyżyk” odpowiadają na wszystkie te pytanie, naturalnie nie od razu, niekiedy zmuszają do zrobienia kroku w tył, spojrzenia z innego punktu widzenia i przede wszystkim wymagają by wciąż próbować dogonić tego, kto zapoczątkował ten zbrodniczy wyścig. Thriller Alainy Urquhart jest jej debiutem, lecz podczas lektury czytelnik ma wrażenie, że ma przed oczami, jaka wyszła spod pióra twórcy, mającego na swoim niejeden bestseller i doskonale wiedzącego jak skomponować intrygująco niejednoznaczną historię, trzymającą w napięcie od pierwszego do ostatniego zdania. Kiedy poczujemy, że jesteśmy już prawie pewni finału następuje zwrot akcji, znowu stawiający pod znakiem zapytaniem wszystko co już wydawało się niepodważalnie pewne.

 


Za możliwość przeczytania książki

 dziękuję