środa, 15 marca 2023

Kryminalny Gniew

Nowość:

„Żony Gniewu”

Joanna Jodełka

 

Magia kina działa na wielu z nas. Dopracowane dekoracje, porywająca historia, charyzmatyczni aktorzy i scenariusz gwarantujący niezapomniane emocje. A co jeśli okaże się, że ktoś wtrąci swoje trzy grosze, śmiertelne i zmieniające filmową sielankę w inny gatunek? No cóż sztuka wymaga poświęceń, lecz z pewnością zbrodnia do nich nie należy! Pozostaje więc tylko jedno…

 

Wycieczki do Gniewa nie było w planach Angeliny, a tym bardziej Tycjany, lecz niekiedy siła wyższa lub była żona eks męża ma niezwykłą siłę przekonywania. Jak się okazuje obawy pewnej rozwódki jak najbardziej nie były wyolbrzymione, o czym świadczą zwłoki, na szczęście nie jej, ale innego nieszczęśnika. Chcąc, nie chcąc, siostry rozpoczynają dochodzenie, wcale nie takie proste i to nie z powodu zawodowych stróżów prawa, a miejsca zbrodni lub by być bardziej szczegółowym okoliczności. Plan filmu historycznego jak się okazuje jest jednym, wielkim chaosem i wprost gniazdem podejrzanych. Motywów jest aż nadto, a towarzystwo filmowców wcale nie jest aż tak pomocne, zwłaszcza gdy wciąż wchodzi się w kadr lub jest się powodem do kolejnych dubli. A w tym wszystkim nie można zapomnieć o najważniejszym – trupie znalezionym w dość upiornym otoczeniu oraz oczywiście familii, starającej się pomóc w detektywistycznej robocie. Pisany przez życie lub raczej mordercze działania scenariusz przynosi kolejne niespodzianki, ale ktoś nie przewidział udziału w nich dwóch kobiet, które są zdeterminowane by odkryć tożsamość mordercy i to za wszelką cenę!

 

Siostry Raj w akcji i to jakim entourage`u, zamek w Gniewie i na dodatek jeszcze plan filmowy, czego chcieć więcej? Zbrodnia oczywiście również jest na dodatek dokonana w  więcej niż ciekawym otoczeniu. Pozostaje więc śledzić dochodzenie Angeliny i Tycjany, a temu daleko będzie do jakichkolwiek prostych wzorów z uwagi na nie same oraz oczywiście rodzinne i artystyczne powiązania. Joanna Jodełka doskonale zna przepis na kryminalną fabułę, wciągającą od pierwszych słów i taką pozostającą aż do samego finału, jak zawsze dostarczającego dodatkowych sensacyjnych emocji. Siostrzany duet ze wspomaganiem nie ma sobie równych, a ten kto nazwałby go amatorskim nie wie z kim ma do czynienia.  Tam gdzie inni nie dostrzegają tego, co stanowi klucz do zagadki panie Raj raczej prędzej niż później zauważą clou, a kiedy raz złapią trop nie pozwolą by ich cokolwiek lub ktokolwiek powstrzymał. „Żony Gniewu” to kilkuwątkowa historia, w jakiej nie brak barwnych postaci,  zabójczej szarady oraz śledztwa, prowadzącego czytelników do pełnego niespodzianek zakończenia., Pisarka zręcznie kluczy i tak kieruje naszą uwagę by zaskoczyć w odpowiednich momentach i jednocześnie poddać w wątpliwość to, co wydawało się już pewne. Do tego należy dodać rodzinne perypetie oraz cięty humor i mamy lekturę, przy jakiej nie sposób się nudzić, lecz spędza się czas na rozwiązując łamigłówkę, z niejednym podchwytliwym detalem.

 





Za możliwość przeczytania książki
 dziękuję 
wyd. Rebis

 

 

poniedziałek, 13 marca 2023

Tajemnice Ksieżyca

Przedpremierowo:

„Poczuj magię Księżyca”

Keylah Missen

 

Słońce i Księżyc. Gwiazda i satelita, towarzyszą Ziemi nieustannie i wpływają nie tylko na nią, ale również na wszystko na niej. Niby oczywistość, lecz na co dzień jakoś nie myślimy o tym, bo i jakoś powodów nie ma. Może jeszcze słońcu co nieco więcej czasu poświęcamy, lecz to bardziej raczej z racji zmian klimatycznych. A warto jednemu i drugiemu przyjrzeć się bardziej z bliska.

 

Raz większy, raz mniejszy, w pełni i zaćmiony. Księżyc, nasz satelita i pan nocnego nieba, a także ten, który wpływa na życie na Ziemi. Zwłaszcza to ostatnie owiane jest sekretami i wciąż naszą niezbyt dużą wiedzą. Teoria jego powstania ulegała zmianom, od wieków marzyliśmy by postawić na nim nogę, przygotowujemy się na nowy jego podbój, fascynuje nas niezmiennie.  Keylah Missen odsłania przed czytelnikami informacje mniej lub bardziej znane nie tylko w interesujący sposób, lecz także łączący z różnorodnych dziedzin. Wiadomości naukowe przypominają lub zaznajamiają nas z między innymi z oddziaływaniem na morza i oceany czyli pływami, magnetyzmem czy też reakcjami biochemicznymi zachodzącymi w żywych organizmach w tym też i ludzkich. Autorka nie zapomina też o starożytnych mitach, w jakich nie zabrakło odwołań do tajemniczego ciała niebieskiego intrygującego człowieka od samego zarania. Pozostaje jeszcze jedna dziedzina, zagadkowa jak i on  - magia. Patrząc wstecz odnajdujemy te powiązania w odkryciach archeologicznych, to, co obecnie tłumaczy nam nauka wcześniej próbowano wyjaśnić innymi sposobami. Wydawałoby się, że rozwój cywilizacyjny sprawi, iż zapomnimy o starych zwyczajach, jednak dla wielu są one wciąż aktualne i należą do teraźniejszości, nie przeszłości.

 

„Poczuj magię Księżyca” jest zaproszeniem do odkrywania tajemnic naszego satelity od strony ezoteryki, nie odzierającym z zagadkowości, lecz odsłaniającym kulisy zainteresowanym. Dla jednych będzie to ciekawa pozycja, dająca możliwość zaznajomienia się z nieznanymi informacjami, inni mają okazję pogłębić swoją wiedzę. Dla wszystkich będzie to lektura nie sztampowa, pozwalająca spojrzeć z nowych punktów widzenia na Księżyc, wcale wzajemnie nie wykluczających się a uzupełniających, czasem w zaskakujący sposób. Keylah Missen odpowiada na zadane i niezadane pytania, sięga w historię by pokazać, że pewne aspekty mają swoje korzenie w tym, czego nie podejrzewalibyśmy i równocześnie nowoczesność i nasz świat pełen technologii wcale nie wyklucza dawnych tradycji.

 

Premiera:

15.03.2023

 

Za możliwość przeczytania

 książki 

dziękuję:

 

 

piątek, 10 marca 2023

Zabójczy konkurs

„Lustereczko, powiedz przecie”

Alek Rogoziński

 

Zbrodnia i piękno? Wydają się leżeć na przeciwnych krańcach i nie mieć ze sobą nic wspólnego, bo jakże to tak? Wiadomo, że  to pierwsze jest złe, a więc brzydkie, drugie natomiast zdaje się być ucieleśnieniem dobra. No i w tym momencie wchodzi prawda, burząca ten prosty obraz świata.

 

Przypadki chodzą po ludziach, do niektórych wprost dobijają się aż nazbyt często. Róża Krull coś o tym wie, a jej bliscy znajomi nawet dużo więcej. Bycie naocznym świadkiem śmierci jest wstrząsającym doświadczeniem, lecz to, co następuje później ma całkiem inny przebieg niż ktokolwiek by przypuszczał. Samobójstwo czy morderstwo? Oto jest pytanie, na które ochoczo Róża zamierza odpowiedzieć, przecież jest autorką powieści kryminalnych czyż nie? Ma do pomocy przyjaciół, może niezbyt optymistycznie patrzący na ten pomysł, ale czego nie robi się kiedy odmowa nie zostanie wzięta pod uwagę? Pozostaje jedno, zignorować wszelkie dzwonki alarmowe, brzmiące w głowie już jak syreny alarmowe, i wejść do gry czyli poznać kulisy konkursu piękności. Ofiara bowiem była kandydatem na Mistera Polonia, a jak się okazuje walka toczy się nie tylko w blasku jupiterów, lecz i w kuluarach. Nikt nikogo nie oszczędza, wiadomo przecież, iż zwycięzca bierze wszystko, więc ktoś postanowił pójść na całość! A jeśli to oznacza usunięcie, dosłownie, nie metaforycznie, przeciwnika … no cóż … morderstwo też zdarzyć się może! Jednak plan ten nie obejmował pojawienia się Róży Krull i jej drużyny oraz śledztwa, amatorskiego, lecz nad wyraz skutecznego.

 

Co się wydarzy gdy do dochodzeniowej roboty bierze się pisarka wraz z przyjaciółmi, a miejscem ich głównej działalności jest konkurs piękności w męskim wydaniu? Z pewnością chaos wcale nie tak kontrolowany jak by najbardziej zainteresowani pragnęli oraz humor, niekiedy czarny, lecz zawsze najwyższej próby oraz prawdziwie zabójcza intryga, w jakiej wydarzy się z pewnością wszystko i dużo więcej. „Lustereczko, powiedz przecie” jest lekturą w jakiej nasze szare komórki mają pole do popisu, a dopingowane są przez salwy śmiechu, bohaterów bowiem kłopoty wprost kochają i to z prawdziwą wzajemnością. Co czeka czytelników? Zagadka jak najbardziej kryminalna i to skomplikowana, barwne postacie, mające niejeden zaskakujący pomysł oraz oczywiście splot okoliczności, nad wyraz zaskakujących. Alek Rogoziński z wprawą wirtuoza dyryguje tą rozbrykaną gromadką tak, by czytający ani na moment nie przestali się dobrze bawić i jednocześnie wraz z główną bohaterką poszukiwali rozwiązania zabójczej szarady. „Lustereczko, powiedz przecie”  bawi i wciąga czytających w świat sław i blichtru, gdzie tytuł najpiękniejszego wyzwala prawdziwie zabójcze emocje!

 

 

Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję


 

środa, 8 marca 2023

Gdzie jesteś Heleno?

Premiera:

„Florystki”

Alicja Sinicka

 

Wydaje się, że człowiek nie może zniknąć ot tak sobie. Pozostawiamy po sobie wciąż ślady, czasem przypominają one ledwie widoczne okruszki, a niekiedy są wyraźne i jednoznaczne. Jak więc to możliwe, że ktoś jest i nagle go nie ma? Co się stało?

 

Życie toczy się normalnie aż do momentu kiedy następuje przełomowy moment, po którym nic nie jest już takie jak wcześniej. Sonia przekonuje się o tym, gdy znajduje w studiu florystycznym krwawe ślady. Jej przyjaciółka i wspólniczka znika, a ona pozostaje z wieloma pytaniami, na jakie nie ma szybkich odpowiedzi. Policyjne dochodzenie toczy się, ale kobieta nie chce stać z boku i tylko być obserwatorem, na własną rękę stara się odkryć co właściwie wydarzyło się. To, co zaczyna odkrywać wprowadza zamęt i budzi strach, dlaczego Helena zniknęła? Musiała mieć dobry powód, przecież była szczęśliwa, odniosła sukces, osobiste sprawy również toczyły się bez większych problemów. Co, więc  miało miejsce? Tego nie wie nikt, a im więcej informacji zostaje zgromadzonych tym zagadka komplikuje się coraz mocniej. Sonie czuje się zdezorientowana, idealny obraz przyjaciółki ma coraz więcej rys, a spod nich wyłania się ktoś nieznany. Każdy ma sekrety, lecz niektóre okazują się być ciężarem, jaki w końcu prawie przygniata człowieka, co można zrobić w takiej sytuacji? Każdy czyn ma swoje konsekwencje, niekiedy to niewinni obciążeni są ich ceną wpierw, lecz i winnym zostaje wystawiony rachunek …

 

Zniknięcie przyjaciółki, ślady, wydaje się równocześnie jednoznaczne, ale i stanowi ogromny znak zapytania. Czy coś zapowiadało to zdarzenie i co za nim kryje się? Z tą zagadką muszą zmierzyć się bohaterowie najnowszej książki Alicji Sinickiej oraz czytelnicy. Początkowo skąpe informacje skłaniają jednych i drugich do snucia własnych teorii, ale przede wszystkim do poszukiwania odpowiedzi co wydarzyło się, że kobieta zaginęła. Strona po stronie odsłaniany jest obraz pełen sprzeczności, nieznanych faktów i tych, jakie zostały wyparte z pamięci. Kim była zaginiona? Co ją łączyło z ludźmi, którzy twierdzą, iż była im bliska? Czy to była prawda czy też jedynie iluzja, stworzona zapewne w jakimś celu, tylko co nim było? „Florystki” stawiają przed wszystkimi wiele pytań, jedna z dwóch głównych bohaterek jest prawdziwą tajemnicą, kiedy wydaje się, że już dzieli nas niewiele  od jej poznania, lecz kolejna informacja powoduje wątpliwości czy rzeczywiście idziemy dobrym tropem. Kim są tytułowe postacie? Co skrywają przed światem? Alicja Sinicka doskonale wie, w jakim momencie zadać pytanie albo wskazać inny punkt widzenia niż dotychczasowy, tak, wprowadzić element zaskoczenia i utrzymać niepokojący klimat aż do samego końca książki. 

 

Za możliwość przeczytania 

książki

dziękuję: