środa, 1 marca 2023

Miłość i poświęcenie

Nowość:

„Pasierbica ganstera. Sacrificio”

Monika Magoska-Suchar

Miłość potrafi niejedno zwyciężyć, przeciwstawić się niewiarygodnemu złu oraz naprawdę dużo wybaczyć. Jednak czy przetrwa kolejne burze w związku? Strach przed jutrem? Utratę zaufania? Wszystko ma podobno swoje granice, a kiedy zostaną one przekroczone, można bezpowrotnie stracić to, co wydawało się już zdobyte na zawsze …

 

Najgorsze w życiu Chiary i Fabia minęło, nadszedł wreszcie czas spokoju, cieszenia się sobą i budowanie takiej przyszłości, o jakiej jeszcze nie tak dawno nawet nie marzyli, a przynajmniej nie robili tego głośno. Nikt i nic nie wydaje się zagrażać, dawni wrogowie zostali pokonani, nowi nie pojawili się, chociaż czy na pewno? Szczęście i pewność siebie mogą uśpić czujność, ale mężczyzna zadbał przecież by jego rodzina była bezpieczna. Może zagrożenie czai się bliżej niż myśleli? Nie tak łatwo zapomnieć o przeszłości, zwłaszcza gdy trudno za nią zamknąć drzwi. Chiara stara się odsunąć od siebie dramatyczne wspomnienia, nawet za niewyobrażalną dla bliskich cenę. Jej marzenie wciąż jest nieosiągalne, chociaż zdaje się być na wyciągnięcie ręki, dla niego jest w stanie rzucić na szalę to, co ma najcenniejszego. Czy nie jest będzie to zbyt wygórowana zapłata? Nie da się przewidzieć wszystkiego, Fabio przekona się w najmniej spodziewanym momencie. Wygrać z losem nie jest łatwo, szczególnie gdy komuś zależy na porażce.

 

Kiedy przeszkody na drodze miłości zostają pokonane zdaje się, że już zaraz pojawi się nieśmiertelne „żyli długo i szczęśliwie”, ale czy nie jest to ciut lub więcej przewidywalne? A gdyby taki scenariusz skomplikować i dalszy ciąg historii poprowadzić tak, by czytelnik nie był pewien co będzie działo się na następnej stronie, nie wspominając już o kolejnym rozdziale. Monika Magoska – Suchar nie stawia na prostą opowieść, z przewidywalnym finałem i łatwymi do przejrzenia wątkami. Wymaga dużo od swoich bohaterów, nie prowadzi ich łatwą ścieżką fabularną, stawia przed trudnymi zwrotami w akcji i przede wszystkim stawia pod znakiem zapytania to, co zdawało się już oczywiste. „Pasierbicy Gangstera. Sacrificio” emocje i dramatyczne zwroty akcji odgrywają kluczową rolę, a czytający bardzo szybko przekonują się, że przed nimi lektura, w jakiej niepokój o rozwój wydarzeń będzie towarzyszyć im nieustannie. Splot intrygujących okoliczności podsuwa różnorodne scenariusze, ale wyobraźnia pisarki i tak nas zaskoczy tym jak poszczególne wątki zostaną poprowadzone i zakończone. Wielkie uczucie, takie, które zdarza się raz, oraz walka o najbliższych i rodzinę czasem wymaga zaryzykowania tego, co najcenniejsze, nie każdy ma taką odwagę, ale postacie „Pasierbicy Gangstera. Sacrificio” udowadniają, że zrobią to, czego inni nigdy by się nie podjęli …

 

Za możliwość 

przeczytania książki

dziękuję

Autorce: Monice Magoskiej - Suchar 

oraz

 

poniedziałek, 27 lutego 2023

Poradnik kryminalny

Nowość:

„Poradnik prawdziwej

damy. Dobre maniery 

a morderstwo”

Dianne Freeman

 

Damą być  to wcale nie taki łatwy kawałek chleba jak mogłoby się wydawać. Zasady savoir-vivre`u oraz towarzyskie są bezwzględne, jakiekolwiek odstępstwo karane jest ostracyzmem, mającym o wiele poważniejsze konsekwencje niż brak zaproszeń na bal czy też popołudniową herbatkę. Liczy się przede wszystkim jak cię widzą i piszą czyli pozory, te decydują o niejednym i trzeba wiedzieć jak je utrzymać, w przeciwnym razie …

 

Prawdziwa dama wie jak się zachować w każdej sytuacji oraz jak nie skalać swojej i rodziny reputacji, nawet jeśli mąż umiera w bardzo szokujących okolicznościach. Lady Frances Wynn tamto wydarzenie pozostawiła za sobą, chociaż nie zapomniała, ale okres żałoby minął więc może rozpocząć życie na własnych zasadach. Oczywiście wie jakich granic nie powinna przekroczyć, nowy, życiowy, rozdział rozpoczyna w Londynie wraz z córką. Kolejny sezon towarzyski zapowiada się ciekawie, zwłaszcza, że ma wprowadzić do niego siostrę i … musi przekonać inspektora policji o swojej niewinności. Hrabie Reggie Wynn wzorem cnót mężowskich nie był, ale zaraz zabijać go? Ktoś sieje ziarna niepewności i plotek, a na to Frances nie ma zamiaru przymykać oczu. Co pozostaje zrobić hrabinie wdowie? No cóż prywatne śledztwo z pewnością nie jest zajęciem dla damy, lecz nie zapominajmy o amerykańskim pochodzeniu pani Wynn. Zresztą sąsiad chętny do pomocy w tej jakże delikatnej sprawie. Śmietanka towarzyska rządzi się swoimi prawami, pewne rzeczy należy załatwić z dyskrecją, lecz zbrodnia, nawet ta domniemana, winna zostać wyjaśniona, zwłaszcza, iż atmosfera zagęszcza się lub raczej staje się mordercza …

 

Wiktoriańska Anglia, arystokratyczne otoczenie, bale, wiejskie rezydencje, hrabina z pochodzenia Amerykanka oraz jej mąż nieboszczyk, sprawiający kłopoty nawet po śmierci. W takich okolicznościach niejedno zdarzyć się może i tak dokładnie jest w „Poradniku prawdziwej damy. Dobre maniery a morderstwo”. Sam tytuł już wskazuje główny motyw, jednak nie jest on taki oczywisty jak mogłoby się wydawać, w końcu akcja umiejscowiona jest w epoce, gdzie ważne było zachowanie pozorów i oraz niepisanych, acz powszechnie obowiązujących praw. Dianne Freeman doskonale wykorzystała niuanse społeczne by wpleść je w kryminał retro z śledztwem z prawdziwego zdarzenia, w którym kluczową rolę odgrywa dochodzeniowa intuicja oraz detektywistyczna żyłka. Czytając tę powieść z pewnością nie narzekałam na nudę, wprost przeciwnie każdy rozdział dostarczał intrygujących wrażeń, a za fasadą nobliwych murów jak się okazało działo się nadzwyczaj dużo. Autorka w kryminalnej konwencji odnalazła się bardzo dobrze, bohaterowie, jacy wyszli spod jej pióra jak najbardziej są dziećmi swojej epoki, lecz daleko im do stereotypowych szablonów. Te ostatnie posłużyły za kanwę do prawdziwego kryminału, w którym ważne są detale, odsłaniające kulisty blichtru i zdawałoby się nienaruszalnych zasad.

 

Za możliwość przeczytania 
książki 
dziękuję


 

sobota, 25 lutego 2023

Odwieczne przeznaczenie

Booktour:

„Znamię Kaina”

Dominika Smoleń

 

Pewne decyzje niosą z sobą o wiele poważniejsze skutki niż można było przypuszczać. Rzadkie kiedy da się dostrzec jakiekolwiek znaki ostrzegawcze, a nawet jeśli gdzieś są, to i tak raczej ich nikt nie rozpoznaje. Pozostaje więc stawić czoło lub poddać się temu, co przyniósł wybór, na drugie zawsze przyjdzie czas, natomiast to pierwsze daje szansę by klęskę przekuć w sukces.

 

Amber miała plan na przyszłość, nie na tą odległą, lecz tę, jaka miała nadejść niebawem. Dokładnie wiedziała czego chciała i o czym zamierzała zapomnieć. Szczęście siostry i spokój dla nich obydwu, tylko lub aż tyle. Jednak wpierw dziewczyna musi jakoś związać koniec z końcem w teraźniejszości, okazją by trochę polepszyć sytuację jest skorzystanie z niespodziewanej okazji. Nic wielkiego, ale dla niej to już dużo, tyle, że nic nie jest takie jak sądziła. Problem w tym, iż przekonuje się o tym po fakcie. Jak pogodzić się z tym, czego dowiedziała się? Uwierzyć i przyjąć jakby nic wielkiego nie stało się? Kain oferuje jej więcej niż ktokolwiek wcześniej, lecz cena również jest wysoka. Czy faktycznie nie ma innej drogi, niż ta, wydająca się być wyrokiem przeznaczenia? W końcu w pakiecie dostaje uwolnienie się od dotychczasowych kłopotów i miłość, więc nie ma zbytnio na co narzekać, chociaż są również wady, kontrowersyjne i z pewnością nie pozwalające na spokojną egzystencję. Jeśli nie ma się wyboru, pozostaje … zawalczyć o to, czego pragniemy

 

Nagła, życiowa, zmiana, jakiej nie spodziewano się oraz ktoś, kto jest jej autorem i staje się kimś, kogo nie oczekiwano. Do tego nowa interpretacja mitu oraz spora porcja emocjonalnych perypetii. Jak na jedną historię to wcale nie mało i zostało bardzo dobrze w niej wykorzystane przez Dominikę Smoleń. Podczas lektury czytelnicy dostają  dużo dobrego humoru, niesamowity splot okoliczności i istotne – wyrazistych bohaterów, dających się szybko polubić oraz umiejących zaskoczyć niejednokrotnie. Na kanwie tego, co znane powstała całkiem nowa opowieść, z autorskim pomysłem na jej początek, rozwinięcie oraz finał. „Znamię Kaina” pozwala zapomnieć o tym, co dzieje się wokoło i bawić się doskonale podczas jego czytania. Pisarka zaskakuje w odpowiednich momentach, tak, by czytelnik z jeszcze większym zainteresowaniem skupił się na książce i równocześnie czuł, że jeszcze przed nim to, co najistotniejsze. Dominika Smoleń daje czytającym możliwość poznania niezwykłych bohaterów oraz ich niecodziennych losów, w jakich nie brakuje tajemnic, przełomowych decyzji, rzucaniu wyzwania zasadom i przede wszystkim miłości, jedynej w swojej rodzaju, w imię której robi się rzeczy niemożliwe.

 

 Za możliwość przeczytania książki

dziękuję 

Autorce 

Wydawnictwu Romantycznemu


 

czwartek, 23 lutego 2023

Teraz ja

Nowość:

„Rodzina Monet. 

Królewna t. 2.2”

Weronika Anna Marczak

 

W rodzinie siła, chociaż czasem bardziej przypomina ona klatkę lub więzy. To, co jedni uważają za chronienie, drudzy odczuwają jak ograniczanie wolności. Jak pogodzić troskę i pragnienie poznawania świata? Kompromis bywa niezwykle trudny, zwłaszcza kiedy każda ze stron uważa, że jej racje są ważniejsze. Jak wybrnąć z tej sytuacji?

 

Jak szybko szczęśliwe chwile mogą zmienić się w swoje przeciwieństwo? Haillie przekonała się o tym brutalnie i naprawdę niespodziewanie. Po raz kolejny poczuła co to znaczy ciemniejszą stronę bycia członkiem rodziny Monet. Przywileje idą w parze z obowiązkami, o czym nieustannie trzeba pamiętać, ale kto powiedział, że dziewczyna jest w tym sama? Bracia z pewnością wielu spraw nie ułatwiają, lecz także okazują się niezwykle przydatni, chociaż nie zawsze ich obecność i pomoc są tak doceniane jak oczekują. Jak się okazuje Haillie potrafi ich zaskoczyć jak mało kto i to zawsze w najmniej spodziewanej okazji, jest jedną z nich, a podobieństwo jest coraz bardziej widoczne. Pomimo, że najmłodsza szybko uczy się jak zdobyć to, czego pragnie, wbrew sprzeciwom rodziny. Ale wciąż musi pamiętać, że opieka, przeciw której buntuje się, nie do końca jest na wyrost …

 

Nie tak łatwo kontynuować serię, jeśli wcześniejsze tomy wysoko ustawiły poprzeczkę. Czytelnicy oczekują nowej porcji jeszcze lepiej skomponowanych wątków oraz równocześnie kontynuacji już tych znanych. Weronika Marczak dała dużo więcej, zaskakując nie tylko rozwojem akcji, lecz także w jakim kierunku ona podążyła. Dorastanie, testowanie granic, nastoletnia beztroska z jednej strony, a z drugiej strony doceniania rodzinnych więzi, przyjaźni oraz siły jakie dają. „Rodzina Monet. Królewna” odsłania kolejne tajemnice i robi to intrygująco, znowu zaskakując, lecz to jedynie część historii. Na pierwszym miejscu jest główna bohaterka, w jakiej widać zmiany, to już nie ta sama dziewczyna, ale nadal ma w sobie to „coś”, co stanowiło jej zalety od samego początku. Autorka konsekwentnie prowadzi tę postać, pokazując jak szuka swojego miejsca wśród swoich bliskich, ucząc się odpowiedzialności i pozostając w tym, co  najistotniejsze sobą. Jednak przede wszystkim książki cyklu „Rodzina Monet” są bardzo dobrą lekturą, w której lżejsze i poważniejsze kwestie połączone są osobami bohaterów, których łatwo polubić i jakim kibicuje się.