wtorek, 22 października 2013

Dyzma po raz drugi

"Upadek Nikodema Dyzmy"
Lesław Furmaga


Nikodem Dyzma, przynajmniej ze słyszenia, kojarzy się chyba wszystkim. Najczęściej w myślach pojawia się twarz aktora, który oddał tę postać w pełni - Romana Wilhelmi, rzadziej kto pamięta, że ekranizacja została oparta na książce Tadeusza Dołęgi - Mostowicza. Jej bohater stał się synonimem cwaniactwa oraz karierowiczostwa, a jego historia pomimo upływu lat nadal okazuje się mieć odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zakończenie wydaje się zamykać opowieść o człowieku, który zdobył szczyty władzy, chociaż tak naprawdę nie miał ku temu żadnych kwalifikacji. Łut szczęścia, obecność w odpowiednim miejscu i czasie oraz wykorzystanie okazji złożyło się na sukces, jaki nie powinien mieć miejsca. Jak mogłyby potoczyć się dalsze losy Nikodema Dyzmy? Czy zostałby zdemaskowany? A może nadal jego gwiazda by błyszczała na polityczno-towarzyskim firmamencie?

Prezes Banku Zbożowego stał mężem opatrznościowym w momencie kiedy kryzys siał spustoszenie, w polskim i nie tylko, rolnictwie. Kiedy jak nie pod koniec lat trzydziestych nie nadarza się znowu okazja by "pomóc" ojczyźnie i rodakom w potrzebie? Na zachodzie III Rzesza, na wschodzie Związek Radziecki, a pośrodku Polska, której sytuacja nie nastraja optymistycznie. Widmo wojny rysuje się aż nazbyt wyraźnie, dyplomacja dwoi się i troi by zdobyć sprzymierzeńców, a wywiad donosi o możliwym przymierzu wrogich państw. Jak potoczyłaby się dalej historia gdyby w takiej chwili na scenę wkroczyłby niedoszły premier w osobie Nikodema Dyzmy? Już raz dał się poznać jako odpowiedni człowiek w odpowiednim miejscu, oczywiście pomijając kulisy tego emploi, więc w takim momencie wydaje się, że jak najbardziej znowu czas by wkroczył na scenę. Jaką receptę na sukces miałby w tysiąc dziewięćset trzydziestym dziewiątym roku dla Polski? Taką, która wydaje się szalona, a raczej pachnie zdradą! Wybranie mniejszego zła i pozostanie cichym sojusznikiem nazistowskich Niemiec vel państwem neutralnym, które godzi się na żądania Hitlera ... Przecież to nierealne, ale gdyby tak Dyzma stanął po stronie właśnie takiego rozwiązania? Oczywiście nie jako autor, ale "firmujący" sobą to, co jest ideą innych? Dyzma prezydentem? Partnerem w rozmowach z Hitlerem i Stalinem? Nikodem jako przywódca narodu? A dlaczego by nie? Charyzmatyczny lider państwa, rzucający wyzwanie mocarstwom i całkowicie odmieniający drogę historii ... Tylko czy tym razem starczy szczęścia temu człowiekowi?

Co by było gdyby ... gdyby Nikodem Dyzma, cwaniak i karierowicz znowu wkroczył na scenę? Tytuł książki - "Upadek Nikodem Dyzmy" zdaje się zdradzać zakończenie, ale nim ono nastąpi czytelnicy zapoznają się z opowieścią, wydającą się w pierwszej chwili nieprawdopodobną, lecz wprost kuszącą by sprawdzić jak potoczyły się dalsze losy tytułowego bohatera. Autor przygotował dla niego i postaci z nim związanych niezwykłe rozwinięcie ich losów. Alternatywna historia dziejów okazuje się rewolucyjna i idąca w kierunku jaki rzadko bywa brany pod uwagę. Jednak kto jak nie właśnie Dyzma nadaje się do roli przywódcy opatrznościowego najlepiej? Jego charakter wprost idealnie wpisuje się w pomysł Lesława Furmagi i co równie ważne nie traci nic z tego, co było jego istotą w pierwowzorze Tadeusza Dołęgi - Mostowicza. Inni ludzie, inny moment historyczny, a jednak jak się okazuje, pewne cechy ludzi mogły zostać wykorzystane i doskonale wkomponowały się w nową opowieść. Pomimo, że jej koniec można by uznać za znany, to gdy już następuje okazuje się, iż autor ma w zanadrzu niespodziankę. Finał wydaje się kończyć wątek Nikodema, lecz czy na pewno? Już raz zszedł ze sceny by na nią powrócić, jeżeli nie on to pewnie jakiś jego następca da osobie na pewno znać w odpowiednim momencie ....






niedziela, 20 października 2013

Wygnaniec

"Na zawsze wygnańcy"
Fiorella De Maria


Piekło wcale nie zaczyna się po śmierci, ono może mieć swój początek o wiele wcześniej, wtedy kiedy nie powinno się o nim  nic wiedzieć, nawet nie podejrzewać, że istnieje. Jednak niektórzy poznają jego oblicze już w dzieciństwie, doświadczają ze strony najbliższych, bez powodu. Po prostu z dnia na dzień świat nagle jaki znali do tej pory zmienia się całkowicie, a przeznaczenie kieruje ich na drogę zupełnie inną jaką podąża większość. Czasem życie okazuje się niekończącym się pasmem zaskakujących zwrotów, jakich nikt nie byłby w stanie przewidzieć, przetrwać mogą je tylko najsilniejsi, chociaż wcale się za takich nie uważają.

Ursula, Warda, Perpetua, trzy osoby, trzy życiowe ścieżki i historia kobiety, będącej świadkiem rzeczy, które nigdy nie pozwolą jej - ons o sobie zapomnieć i co istotniejsze przeżyła je osobiście. Odrzucona córka, wychowana przez obcych ludzi, jacy nie zastąpili rodzinę, lecz stali się nią, mniszka, a w końcu człowiek tracący to, co inni uważają za oczywistość. Jak na jedną osobę to o wiele za dużo, szczególnie kiedy musi sobie radzić prawie zawsze sam. Jak czuje się kilkuletnie dziecko, żyjące blisko swych najbliższych, a jednocześnie odepchnięte przez nich? Co czeka w życiu dziewczynę, której dano szansę poznać to, co dostępne jest nielicznym i co nie jest akceptowalne u kobiet? Dlaczego, gdy w zostaje odnaleziona właściwa życiowa ścieżka, ktoś ją niszczy? W końcu ile bólu i cierpienia jest się w stanie znieść i wciąż pozostać sobą? Na te pytania Warda odpowiada sobie po raz pierwszy kiedy płynie statkiem w niewiadomym kierunku wraz z innymi porwanymi. Kiedy decydowała się pomóc potrzebującej nie wiedziała jeszcze, że nie będzie dane jej wrócić do miejsca, które wybrała na swój dom. Jednak jeszcze bardziej boleśniejsze od tej straty jest świadomość, iż została oderwana od ludzi, których kochała i pozbawiona wolności.

Co czuje się gdy ktoś odbiera prawo do samostanowienia o sobie samym? Kiedy jest się traktowanym jak jeszcze jedna rzecz w majątku właściciela? Zwątpienie? Lęk? A może wiarę, że w końcu znowu będzie się wolnym? Wystarczy jedna szansa by uciec ze świata niewolników, druga już nie będzie dana, bo cena za porażkę to śmierć. Warda wie o tym doskonale, ale czy będzie jej dane zaczerpnąć tchu na wolności? Jak wykorzysta to, co przeznaczenie jej daje? Los nieraz wystawił już kobietę na próbę, teraz znowu to robi, ile jeszcze będzie takich życiowych sprawdzianów? Za każdym razie wydają się one coraz surowsze, lecz Wardzie wciąż dodają sił wspomnienia rodziny, na jak długo one wystarczą?

"Na zawsze wygnańcy" to niezwykła opowieść, w jakiej autorka za pomocą głównej bohaterki odzwierciedla tę mniej znaną historię siedemnastowiecznej Europę. Pozostaje ona w cieniu wielkich dziejowych wydarzeń, ale jest nieodłączną jej częścią. W książce Fiorelli De Marii najważniejsi są ludzie i ich losy, które mogą wydawać się nieistotne jeżeli porówna się je do losów całych narodów. Jednak gdy je poznaje się okazuje się, że to właśnie one najlepiej oddają ducha epoki i tego, co ją ukształtowało. "Na zawsze wygnańcy" jest bardzo osobistą relacją z życia kobiety, okazująca się prawdziwą sumą zaskakujących wydarzeń, pojawiających się znienacka i zmieniających wszystko. Nie można również zapomnieć o zakończeniu, które jak cała książka zaskakuje i pozostawia kwestię dalszych losów bohaterki otwartą. Co stało się z Wardą? Czy znalazła ona w końcu drogę do tego, co utraciła? A może na jej drodze znowu pojawił się kolejny niespodziewany zakręt?
 
Za możliwość przeczytanie książki dziękuję

wyd. PROMIC 


piątek, 18 października 2013

Stosik fantastyczno - historyczny

Weekend już się rozpoczął, 
a dobra lektura wróży, że będzie udany :D



Od góry:

P.C. Cast "Urodzona bogini" cz. 1, wyd. Mira
P.C. Cast "Urodzona bogini" cz. 2, wyd. Mira 
Remigiusz Mróz "Parabellum. Prędkość ucieczki", 
Instytut Wydawniczy Erica
Krzysztof Milczarek "Sargon. Wybrańcy Inanny", 
Instytut Wydawniczy Erica 

Dziękuję :)

czwartek, 17 października 2013

Nocna opowieść

 PREMIERA 
21.10.2013

"Obrońca Nocy"
Agnieszka Lingas-Łoniewska


Noc sprzyja tajemnicom, pozwala im zniknąć w ciemnościach, skryć się przed ludzkimi oczami, uciec w momencie kiedy ktoś jest bliski ich odkrycia. Za pełną blichtru fasadą Los Angeles kryje się dużo mrocznych sekretów, za każdym z nich stoi człowiek, który zrobi wiele by nie zostały ujawnione,nie brak też ludzi, jacy nie cofną się przed niczym by ujrzały one światło dzienne.

Miasto Aniołów sprawia wrażenie słonecznej oazy sukcesu, jednak tak naprawdę ma o wiele mroczniejszą twarz. Właśnie to oblicze interesuje najbardziej Melissę Mallory, jako dziennikarka nieraz na swej drodze spotkała się z przestępstwem, a nawet zbrodnią. Jeżeli raz pochwyci trop nie zostawi go dopóki sprawa nie zostanie rozwiązana. Taką postawą zdobyła uznanie czytelników, lecz jest też druga strona medalu - policja nie lubi gdy ktoś postronny wchodzi na jej teren. Nowy temat zapowiada się więcej niż obiecująco, ale komuś zależy na tym, by Melissa przestała zajmować się tą sprawą ...

James Maseratti doskonale wie co chce osiągnąć, pozycję zawdzięcza swej pracy i bezkompromisowości. Dla tego mężczyzny nie ma rzeczy niemożliwych, jego reputacja znana jest wszystkim, playboy i uznany biznesmen budzi zainteresowanie wszystkich. Jego najnowszą inwestycją jest jedna z największych gazet w Los Angeles, której czołową dziennikarką jest znana ze swej odwagi, alei ciętego języka Melissa Mallory.

Kiedy nad Miastem Aniołów zapada zmrok na scenę wkracza ktoś jeszcze - tajemniczy Obrońca Nocy. Nikt nie wie kim tak naprawdę jest człowiek, który w nocy walczy o sprawiedliwość, ale zawsze znika gdy nocna pora ustępuje miejsca światłu dnia. Jego postać budzi zainteresowania wśród mieszkańców Los Angeles, a szczególnie intryguje pewną nieustępliwą kobietę i kogoś, kto uważa Los Angeles za swoją własność ...

Ich dwóch i ona jedna, wcale nieklasyczny trójkąt, w którym każdy ukrywa sekret i zmaga się ze swoją przeszłością. Żaden z tej trójki nie zamierza dzielić się swoimi tajemnicami, od lat dobrze maskują ich istnienie nawet przed sobą samym. Jednak jak długo można żyć z niezabliźnioną raną i wciąż powracającymi demonami? James doświadczył czegoś co zmieniło go na zawsze, Melissa wie co oznacza ból, a Obrońca Nocy skrywa pod maską nie tylko twarz ... Tych troje łączy o wiele więcej niż ktokolwiek z nich przypuszcza, coś co jest niespodziewanie również dla nich. Uczucie, które wydaje się nie mieć racji bytu, zresztą jak można kochać dwóch mężczyzn jednocześnie? Różnią się od siebie jak dzień i noc, potentat mediowy i mściciel ... Kogo wybierze Melissa? Mroczna strona kusi swoją tajemniczością, ale za dnia pociąga charyzma mężczyzny, zawsze zdobywającego to czego zapragnie ...

Ktoś uważnie obserwuje rozwój sytuacji i czeka by zadać cios w najmniej spodziewanym momencie. Nie cofnie się przed niczym by osiągnąć swój cel, nie zna litości, a dla zemsty jest w stanie poświęcić wiele. W momencie kiedy jego świat zaczyna chwiać się w posadach rzuca na szalę wszystko,czy komuś uda się go powstrzymać?

Sensacja, uczuciowy trójkąt, bohaterowie z pogranicza rzeczywistości i fantasy oraz Miasto, mające w nazwie anioły, tak naprawdę skrywające mroczną twarz. "Obrońca Nocy". Agnieszka Lingas-Łoniewska przenosi czytelnika tym razem do Los Angeles, które jest tłem dla niezwykłej opowieści, w jakiej zagadka kryminalna spleciona jest z motywem superbohatera oraz wątkiem miłosny. Mogłoby się wydawać, że z takich elementów może powstać tylko stricte komiksowa historia, jednak autorka już nieraz dowiodła, że jej pomysły na fabułę trudno nazwać schematycznymi i przewidywalnymi. Tym razem czytający powinni przygotować się nie tylko na nagłe zwroty akcji, lecz również intrygę w jakiej nawet najmniejszy detal liczy się w ostatecznym rozrachunku. "Obrońca Nocy" to historia sensacyjna w jakiej czytelnik odnajdzie sensacyjną zagadkę, bohaterów z krwi i kości oraz uczucia prowadzące do wcale nieoczywistego zakończenia.

Po nocy zawsze nastaje dzień, a po nim znowu zapada zmrok, lecz czasem tę pierwszą rozświetla światło nadziei, a to drugie spowija cień zła ...












środa, 16 października 2013

Niewygodna prawda

 PREMIERA 16.10.2013


"Na wysokim niebie"
Danuta Awolusi


Czas dzieciństwa łatwo zaszufladkować w przegródce szczęście i zabawa, po latach najczęściej pamięta się jedynie dobre momenty, patrząc na dzieci również zauważa się jedynie pozytywne chwile. Jednak wspomnienia i spostrzeżenia mogą się opierać się na pozorach i maskach, które skrywają prawdę znaną przez niewielu, a przez większość niedostrzeganą lub ignorowaną. Dlaczego prawdziwy obraz tak trudno przebija się do ludzkiej świadomości? Co sprawia, że odwracamy głowę kiedy wokół nas ma miejsce coś co powinno wzbudzić sprzeciw, a zamiast niego jest ignorowanie faktów?

Jeżeli nikt nie zauważa problemu to łatwo zakwalifikować go jako jeszcze jeden element rzeczywistości, szczególnie gdy nie dotyczy naszej osoby bezpośrednio. Ania na własnej skórze doświadcza takiego zachowania, ma ono jednak również drugie oblicze - brak zainteresowania rodzi często przyzwolenie na wyrządzanie zła. Nie od razu jest widoczne, najpierw pojawia się od czasu do czasu, gdy trafia na podatny grunt zapuszcza w nim coraz mocniejsze korzenie, by w końcu "rozkwitnąć" w pełni. Wtedy już trzymanie się z boku wcale nie pomaga, opór bywa zrozumiany opacznie, a prawda w ogóle nie jest brana pod uwagę. Co może prowadzić do takiej sytuacji? Inność. Jedno słowo, a kryjące w sobie tak wiele, przede wszystkim odróżnianie się od całej reszty. Kiedy jest się dzieckiem nie zawsze jest to pożądana cecha, zwłaszcza gdy prowadzi najpierw do osamotnienia, a później do wyrządzenia krzywdy. Kiedy nie ma się oparcia w tych, którzy powinni być opoką i służyć pomocą jedynym wyjściem wydaje się odgrodzenie murem od tego co rani. Ania opanowała tę sztukę prawie do perfekcji, ale to,co miało być tarczą staje się kolejnym raniącym ostrzem. Ktoś jednak prawdziwą twarz dziewczynki zauważa - osoba życzliwa i przede wszystkim umiejąca wczuć się w sytuację dziecka jak nikt inny.

Czy ze zła może wyniknąć coś dobrego? Ból i krzywda mogą pomóc odnaleźć samego siebie i życiową drogę? Trudno uwierzyć w niebo jeżeli dzień powszedni jest piekłem, ale każda pomocna dłoń pozwala dojrzeć jego niewielki fragment, a od tego krok by chcieć zobaczyć jeszcze więcej. Jednak nim do tego dojdzie trzeba pokonać wiele przeszkód tak stwarzanych przez innych jak i przez siebie samego. Dzieciństwo nigdy nie jest zamkniętym rozdziałem, to,co zapisze się w nim wtedy, ma wpływ na całe życie. Ania wie o tym lepiej od innych, lecz w walce o siebie czasem nie dostrzega się czegoś ważnego, co dopiero daje o sobie znać kiedy wydaje się, że już jest za późno ... Nie można cofnąć czasu i zmienić przeszłości, ale pozostaje jeszcze teraźniejszość i możliwość odrobienia przeoczonych lekcji z przedmiotu zwanego życiem ...

Rozpoczynając czytanie książki "Na wysokim niebie" byłam nastawiona na całkiem inną historię - lżejszą i mniej złożoną. Jednak szybko przekonałam się, że Danuta Awolusi przedstawia opowieść w jakiej nie brak gorzkich słów, silnych emocji i rzeczywistości, w jakiej na próżno szukać pozytywów. Ale jak się okazało autorka miała jeszcze wiele w zanadrzu i, że lepiej skupić się na lekturze niż zakładaniu z góry jak potoczy się dalsza akcja. Wydawałoby się, iż fabuła oparta na młodej bohaterce, która wyróżnia się w swoim otoczeniu i to wcale nie na plus, często pojawia się w literaturze i trudno jest w tym temacie napisać oryginalne wątki. "Na wysokim niebie" to nie historia gdzie uczucia ocierają się tylko o realizm, ale brak im głębszych barw, w niej czytający odnajdą przemianę i odkrycie samego siebie oraz przyznanie się do własnych błędów. Książkę Danuty Awolusi polecam czytelnikom szukającym nie pięknej bajki i baśniowych postaci, ale realistycznej opowieści, w jakiej nie brak trafnych spostrzeżeń i obrazu rzeczywistości, która wcale nie jest rzadkością, lecz nie jest często dostrzegana ...

Czasem wystarczy pomocna dłoń i nie ocenianie po pozorach, gdyż ludzie nakładają maskę by chociaż na chwilę uciec od zła i bólu ... Człowiek to nie jedynie to, co widzimy, są nim również skrywane emocje i pragnienia ... Każdy chciałby być kochany, lecz nie każdemu jest to dane ...




Za możliwość przeczytania książki Dziękuję
wyd. SOL

wtorek, 15 października 2013

Kronikarka i filozof

"Moja wielka miłość"
Izabela Czajka-Stachowicz


Tytuł czasem z góry wydaje się zdradzać treść książki, kiedy czyta się "Moja wielka miłość" skojarzenia nasuwają się same. Pytanie tylko czy są one właściwe? A może całkiem co innego jest motywem książki pod takim tytułem?

Przypadek czasem sprawia, że dwoje ludzi spotyka się i wbrew logice zakochuje się, ale nie w potocznym tego słowa znaczeniu. To nie zwykła miłość, a coś całkiem innego, wymykającego się utartym schematom, zresztą kiedy dotyczy takich osób jak Bella i Franciszek Fiszer trudno mówić o jakichkolwiek zasadach, chyba, że są one tworzone przez nich samych. Rok tysiąc dziewięćset trzydziesty zapisze się już na zawsze w pamięci Izabeli, ówcześnie Gelbardowej, po pierwsze z powodu powrotu do Warszawy po sześcioletnim pobycie w Paryżu, po drugie dzięki spotkaniu właśnie Franza. Kim był Fiszer? Dzisiaj można by powiedzieć, iż był postacią kultową, więcej niż symbolem, kimś kto tworzył ludzi i to dosłownie.

Reszta recenzji do przeczytania tutaj



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi dlaLejdis.pldlaLejdis.pl

poniedziałek, 14 października 2013

Życie o smaku czekolady


"Życie jest słodkie"
Frances i Ginger Park



Jaka jest recepta na sukces? Najprostsza, a zarazem najtrudniejsza, to ta w jakiej łączą się marzenia z z rodzinnymi więzami. Dla wielu wydaje się naiwna i nierealna, ale są wyjątki ją potwierdzające, co wcale nie oznacza, że łatwo jest do zastosowania w praktyce. Nim marzenie stanie się faktem najpierw musi ocaleć ze zderzenia z rzeczywistością, potem sprawdzian przechodzi rodzina, w końcu pomysł zaczyna nabierać kształtów, mniej lub bardziej, podobnych do tych upragnionych. Potem wcale nie jest łatwiej, ponieważ rzeczywistość lubi dawać się we znaki, a plany mają to do siebie, że czasami coś w nich nie dochodzi do skutku. Jednak od czego jest rodzina? No właśnie od tego by marzenia stawały się realne, nawet wtedy gdy mają swoje źródło w dziecięcych zabawach i prezentach ...

Czekolada, ciemna i biała, słodka i gorzka, mleczna i nadziewana, w tabliczce i jako pralinki, smak jedyny w swoim rodzaju i jednocześnie występujący w setkach odmian. Ginger i Francie uwielbiają ją w każdej postaci, uczucie to miało swój początek dawno temu, a teraz pozwala przetrwać najgorszy czas w ich życiu. Dzięki niej rodzi się również pomysł na nową ścieżkę życiową, która wydaje się co najmniej szalona, a na pewno całkowicie nie do urzeczywistnienia. Sklep z czekoladą, nie taki zwyczajny jakich setki, nie delikatesy i nie cukiernia, jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny. Zamysł świetny tylko jak go wprowadzić w życie? Dwie młode kobiety i ich matka porywają się z przysłowiową motyką na słońce - bez doświadczenia w biznesie, z niewielkim kapitałem i ogromną pasją chcą zaistnieć na najbardziej reprezentacyjnej ulicy Waszyngtonu, gdzie niezbyt mile są widziane. Kiedyś ojciec Ginger i Francie również marzył o czymś co dla biednego koreańskiego dziecka było nie do osiągnięcia, a jednak udało mu się to zdobyć. Teraz jego córki wierzą, że i im  się uda, a przeszkody są po to by je przezwyciężać, omijać lub po prostu zignorować. "Czekolada, czekolada" zrodzona z pasji i siostrzano-matczynych więzów okazuje się miejscem jedynym w swoim rodzaju, podobnie jak i właścicielki, dla których jest to nie tylko ich marzenie, ale i hołd złożony rodzicom. Ginger i Francie, duet różniący się od siebie, lecz wspierający się w trudnych momentach i mający niejeden wspólny pomysł do realizacji. Przeszłość rodziny i ich własna okazuje się źródłem z jakiego siostry czerpią nie tylko siłę do urzeczywistniania swoich pragnień, ale i pozwalające rozwijać talenty do tej pory ukryte przed światem.

"Życie jest słodkie" to po części opowieść o sklepie i dwóch siostrach i historia rodziny, która tylko wydaje się zwyczajną i dzielącą los setek tysięcy emigrantów. Frances i Ginger Park przy okazji opowiadania o swoim czekoladowym marzeniu przedstawiają prawdziwą rodzinną sagę, w jakiej nie brak dramatycznych chwil, smutnych momentów, lecz przede wszystkim zawsze jest obecna wiara w lepsze jutro i urzeczywistnienia tego, czego się pragnie. "Czekolada, czekolada" to nie jedynie sklep, tak dla właścicielek, jak i ich klienteli, to także miejsce spotkań przyjaciół połączonych miłością do słodkiego smakołyku. Wbrew pozorom życie familii Park wcale nie było słodkie, tak jak zdaje się sugerować tytuł książki, wiele w nim momentów gorzkich, jednak czytelnikom autorki przekazują swoje wizję świata, w jakiej pozytywne myślenie i wspólne dążenia zawsze w końcu pozwalają się cieszyć ze spełnionych marzeń. Jest jeszcze coś, co nie pozwala oderwać się od książki sióstr Park - opowiada ona prawdziwe ich życie, nie ubarwione, ale takie jakie faktycznie było i w którym czekolada odegrała swoją rolę na długo przed tym niż "Czekolada, czekolada" zaistniała w głowach Francie  i Ginger.



   Za możliwość przeczytanie książki dziękuję
              portalowi Duże Ka 
      i Wydawncitwo Nasza Ksiegarnia

sobota, 12 października 2013

Mordercze żywioły

"Żywioły"
Alex Kava,
Erica Spindler,
J.T.Ellison


Trzy autorki, trzy opowiadania, trzy bohaterki, trzy zbrodnie i jeden żywioł w trzech postaciach, niszczący wszystko na swej drodze. Alex Kava, Erica Spindler, J.T. Ellison, uznane twórczynie kryminałów, thrillerów i sensacyjnych opowieści, tym razem połączyły swoje siły w jednej książce. Każda z nich w krótszej niż zazwyczaj formie opowiada historię, która jest odrębną całością, a punktem wspólnym są właśnie tytułowe żywioły, będące tłem dla rozgrywającej się fabuły i stanowiące ważny jej element. Trzy kobiety i trzy dochodzenia w jakich czas odgrywa ważną rolę, od tego jak szybko odkryją to, co sprawca umiejętnie ukrył przed światem zależy wiele. Coś jeszcze łączy postacie, cała trójka musi zmierzyć się z własnymi demonami ...

Prognozom pogody można wierzyć lub nie, czasem się sprawdzają, a czasem okazuje się, że przyroda po raz kolejny pokazała, iż człowiek jeszcze jej nie ujarzmił. Agentka Maggie O`Dell właśnie zaczyna odczuwać na własnej skórze jej potęgę, a to dopiero wstęp do tego, co jest właściwym zadaniem - wykonanie polecenia zleconego szefa, dla którego liczy się tylko jedno - efekt jaki sobie zaplanował. Droga do jego osiągnięcia, zastosowane metody, włożony wysiłek, a nawet poniesione koszty nie są ważne, istotny jest jedynie postawiony cel, a właściwie jego zrealizowanie. Jednak to, co mogłoby wydawać się rutyną okazuje się być o wiele trudniejsze niż to się zdawało na pierwszy rzut oka. Po pierwsze jest raczej sprawą dla policji, po drugie ma podłoże polityczne, po trzecie osoby w nią uwikłane ukrywają wiele, no i jest jeszcze pogoda, całkowicie niesprzyjająca, wręcz uniemożliwiająca prowadzenie dochodzenie. Każdy z tych elementów utrudnia pracę agentów, a zsumowane wydają się przeszkodą nie do przejścia, ale czy może to powstrzymać O`Dell? Kiedy w grę wchodzi ludzkie życie, osobiste emeocje schodzą na dalszy plan, a lęki muszą zostać przezwyciężone.

Mary Catherine Riggio wie dokładnie na czym polega jej praca i że to, co wydaje się oczywiste wcale takim nie musi być. Kolejne śledztwo rozpoczyna się się od poszlak, które dokładnie wskazują motyw, wykluczający zbrodnię i pokazujący tragiczny splot okoliczności, lecz czy na pewno tak przebiegły wydarzenia poprzedniego wieczoru? Mary niepokoją pewne elementy przesłuchania osób z najbliższego otoczenia ofiary i ma coraz większe wątpliwości. Przeszłość przemawia przeciwko zmarłej, ale nowe dowody rzucają całkiem inne światło na to, co mogło mieć miejsce feralnego dnia. Oprócz dochodzenia coś jeszcze zaprząta uwagę Riggio i okazuje się splatać z prowadzonym śledztwem, nawet bardziej niż chciałaby policjantka. Pogarszająca się pogoda okazuje się wrogiem dochodzenia, a strata każdej minuty może oznaczać śmierć, już raz Mary Catherine utraciła kogoś bliskiego. Teraz zrobi wszystko by zapobiec tragedii tylko czy wystarczy jej czasu?

Weekend spędzony na konferencji zapowiada się spokojnie i daje możliwość spotkania z przyjaciółką, Taylor Jackson niezbyt uśmiecha się podróż do Waszyngtonu, ale czasem trzeba iść na ustępstwa. Zresztą dwa dni spędzone w otoczeniu ludzi parających się pokrewnymi profesjami miną szybko, minusem jest przedstawienie prezentacji, dotyczącej tematu o jakim Taylor chciałaby zapomnieć. Sława jaką dzięki niemu zyskała nie jest warta tego, co on z sobą przyniósł. Piękny krajobraz za hotelowym oknem działa kojąco, szczególnie na osobę, dla której śnieg jest widokiem rzadkim, lecz to, co jeszcze przed chwilą wydawało się miłą odmianą okazuje się mieć o wiele bardziej niebezpieczne oblicze i mowa nie jedynie o pogodzie. Weekendowe spotkanie przeradza się w wyścig ze śmiercią i z ... aurą. Odcięty przez zamieć śnieżną hotel staje się sceną, na jakiej Taylor Jackson ma do odegrania rolę detektywa. Dlaczego doszło do zabójstwa? Kto jest jego sprawcą? Gdzie jest jego kolejna ofiara? Dochodzenie dla Jackson to chleb powszedni, jednak tym razem musi stawić czoła swej przeszłości, podobnie jak ten kogo ściga ...

Trzy opowiadania, trzy autorki i tytułowe żywioły plus sensacja jako stały motyw w trzech opowiadaniach zawarte w jednej książce to wyzwanie jakie nie zawsze kończy się powodzeniem.  Alex Kava, Erica Spindler, J.T.Ellison są znane ze swych sensacyjnych powieści, tym razem każda z nich stoi za krótszą formą - opowiadaniem. Trudno jest zmieścić w o wiele mniejszej objętości to, co zazwyczaj zajmuje co najmniej kilka razy więcej objętości. Autorki postawiły na znane bohaterki i pogodę, to łączy każdą część oraz coś jeszcze - zbyt szybko koniec, bo historie są intrygujące, ale niestety dość szybko kończą się. Po lekturze "Żywiołów" pozostaje niedosyt, niestety cechę charakterystyczną opowiadań jest to, iż są krótkie, lecz zawsze można sięgnąć po książki autorek, gdzie bohaterki mają do opowiedzenia dłuższą historię.




Za możliwość przeczytanie książki dziękuję
portalowi
Duże Ka i wyd. G+J


piątek, 11 października 2013

Piątkowy stosik

Świetne lektury na jesienne popołudnia i wieczory :)





Od góry:

Iwona Mejza "Wyszedł z domu i nie wrócił", wyd.Oficynka
Mirosława Kareta "Kolorowe szkiełka", wyd.Zysk i S-ka
Rob Zombie oraz B.K. Evenson "Panowie Salem", wyd.Zysk i S-ka
Camilla Grebe, Asa Traff  "Spokój duszy", wyd. Rebis

środa, 9 października 2013

Zwykła-niezwykła rzeczywistość

"Córka czarownicy"
Anna Klejzerowicz


Nie w baśniowej krainie, nie za siedmioma morzami, nie za dziewięcioma górami i nie dawno, dawno temu, lecz jakiś czas temu, do życia rudowłosej czarownicy wkroczyła pewna dziewczynka i mężczyzna. Ich losy splotły się nierozerwalnie i wcale nie była to bajka, a gorzko-słodka rzeczywistość, w jakiej nie brakowało smutku, rozpaczy i braku nadziei na lepsze jutro, ale w końcu szczęście, życzliwie wyciągnięta dłoń z pomocą oraz szczęście odmieniło mroczną egzystencję. Zakończenie okazało się wstępem do dalszej części życiowej historii, gdzie zwyczajność miała swój niepowtarzalny czar, działający długo, długo potem od chwili rzucenia zaklęcia.

Tak było kiedyś, od tego momentu upłynęły lata, w jakich to, co w przeszłości wydarzyło się pozostało wspomnieniem początku, od którego wszystko co dobre zaczęło się i wciąż jest aktualne. Czarownica Ada, mężczyzna o imieniu Michał i córka czarownicy Gosia stworzyli zwykło-niezwykłą rodzinę, przeszłość w niej wydawała się już dawno zamkniętym rozdziałem. Przyszłość zapowiadała się tak jak cały wspólnie spędzony czas - w jasnych barwach, gdzie dawne smutki i zło nie miało prawa wstępu. Jednak bezbrzeżne szczęście jest domeną bajek, a córka czarownicy była i jest rzeczywistą osobą, nie postacią z baśni. Kiedy nagle zaczynają powracać dawne demony, szczęśliwa dziewczyna zmienia się w oka mgnieniu w przerażoną dziewczynkę, wszyscy wokół zaczynają sobie zadawać pytanie- co się stało? Dlaczego Małgosia odrzuca pomoc bliskich i odgradza się od rodziny? Z dnia na dzień młoda kobieta zamyka się coraz bardziej w sobie, koszmary nocne nie pozwalają zapomnieć o myślach towarzyszących jej za dnia. Wsparcie Ady i Michała nie spotyka się zrozumieniem, nawet przyjaciel z dzieciństwa nie umie przebić muru otaczającego dziewczynę, gdzie jest źródło jej bólu? Może odpowiedź znajduje się w dawnych czasach, kiedy jeszcze czaru ludzkiej życzliwości i bezinteresowności nie było w życiu małej dziewczynki?

Pamięć czasem skrywa mroczne tajemnice, które dają o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie. Przez lata czają się one w najgłębszych zakamarkach, by w końcu wyjść na światło dzienne uwalniając emocje, jakie ranią głęboko wszystkich dokoła. Siła dawnego zła podkopuje to, co dawało i daje oparcie, niszczy szczęście i rzuca cień na przyszłość. Jak sobie poradzi córka czarownicy? Kiedyś zaufała obcej kobiecie po przejściach i mężczyźnie, który chciał pomóc im obu, czy teraz powierzy swój sekret Adzie i Michałowi?

Jakiś czas temu oczarowała mnie książka zatytułowana "Czarownica". Jej autorka opowiedziała historię w jakiej rzeczywistość nie była baśniowym rajem, bohaterowie również nie byli postaciami z bajki, a jednak miała ona w sobie czar, jaki nie pozwalał się od niej oderwać od pierwszej do ostatniej kartki. "Córka czarownicy" to kontynuacja, ale i odrębna opowieść, jedno, oprócz postaci, pozostaje niezmienne - czar, wciąż taki sam jak podczas pierwszej lektury. Anna Klejzerowicz po raz drugi dała czytelnikom spotkania z Adą, Michałem i Małgosią, w jakim ta ostatnia gra rolę główną i jest tytułową córką czarownicy. Opowiadanie co było później nie jest tak łatwe jak mogłoby się wydawać, ponieważ pierwsza część, w tym przypadku, postawiła poprzeczkę naprawdę wysoko. Autorka jednak sprostała wyznaniu, a podążanie za bohaterami, ich troskami i jak się okazuje tajemnicami jest równie interesujące, co we wcześniejszej książce. Magia znowu zadziałała, ale nie przez czarodziejską różdżkę i wypowiedziane zaklęcie, lecz przez zwyczajno-niezwyczajną wiarę w drugiego człowieka i wspieraniu go w najgorszych momentach. Opowieść o tym co zwyczajne ma w sobie urok, jaki wciąż tak wielu szuka, a tak mało ludzi pozwala sobie go dostrzec ...

Za możliwość książki Dziękuję:



wtorek, 8 października 2013

Tajemnica królewska

"Sekret Tudorów"
C.W. Gortner


Epoka intryg, zdrad, spektakularnych karier i niespodziewanych upadków, naznaczona przez katowski topór i miecz, ale i wspaniałe bale. Epoka krwawa, lecz i będąca złotym wiekiem Anglii, niezapomniana, jej echa wciąż są obecne, pomimo, że upłynęło kilka stuleci. Epoka rodu, skupiającego jak w soczewce wszystkie zalety oraz wady ówczesnych czasów i stanowiącego niewyczerpane źródło dla twórców literackich i filmowych. Epoka, w jakiej korona nie chroniła przed ścięciem, bycie królewską żoną często kończyło się położeniem głowy na katowskim pieńku, a popadnięcie w niełaskę oznaczało jedno - śmierć! W takich czasach niełatwo przeżyć, szczególnie gdy jest się sierotą, podrzutkiem i wchodzi się na drogę gdzie zbrodnia i brak litości jest zwyczajowym środkiem do osiągnięcia celu.

Królewski dwór może olśniewać, szczególnie kiedy wcześniej nie wychylało się nosa poza rodzinne hrabstwo, ale zachwyty nad przepychem to jedno, a tęsknota za tym, co znane, to całkiem inna historia. Brendan Prescott z własnej woli nie stał się gościem tudorowskiego pałacu, lecz sługa nie dyskutuje z "życzeniami" swego chlebodawcy, szczególnie gdy jest nim ród Dudley`ów. Wiejska sielanka szybko wydaje się odległymi czasami, szczególnie, gdy trzeba być na każde skinienie Roberta Dudley`a, który znajduje się w samym środku dworskiego huraganu, mogącego w jednej chwili zniszczyć człowieka lub wynieść go na szczyty. Tajemnice, intrygi, knowania, są na porządku dziennym i trudno od nich uciec, a już na pewno nie będzie dane, trzymanie się z daleka od dworskich rozgrywek, Brendanowi. Młodzieniec szybko przekonuje się jak wysoko sięgają spiski i, że są rozgrywką codzienną i toczoną przez wszystkich. Taka wiedza wcale nie pomaga uniknąć niebezpieczeństwa, zwłaszcza wtedy kiedy ma się do wypełnienia tajną misję i to podwójnie sekretną. Trudno jest spełnić oczekiwania swego pana, gdy osoba, wobec jakiej skierowane są zabiegi nie jest chętna, a na dodatek nie ufa się swojemu mocodawcy. Brendan zostaje postawiony przed niełatwym wyborem - uwierzyć obcym ludziom czy tym, którzy już nieraz zawiedli go? Prescott nie spodziewał się, iż w tak krótkim czasie jego egzystencja odmieni się diametralnie, jest coś jeszcze - okazuje się, że jego osobę również otacza jakaś tajemnica. Co może skrywać przeszłość podrzutka i sieroty, wychowanego na służącego? Informacja ta intryguje wielu, w tym doradcę księżniczki Elżbiety Tudor i ciotkę króla. Jedyny człowiek mogący udzielić jakichkolwiek informacji niestety już nie żyje ...

Kiedy lawiruje się pomiędzy dwoma wrogimi stronami, a stawką jest królewska korona, zdradę podaję się na śniadanie, obiad upływa pod znakiem spisku, natomiast śmierć na kolację nie jest niczym nadzwyczajnym. W takich okolicznościach indywidualizm raczej nie jest wskazany, ale czy można zdać się na niedawno poznanych znajomych? Jeżeli wrogowie depczą po piętach, niebezpieczeństwa czyhają na każdym kroku, to każda wyciągnięta dłoń z pomocą jest cenniejsza niż złoto. Tron, spisek, umierający król i bezwzględna walka o jego schedę, te wszystkie sprawy otaczają Brendana Prescotta i co więcej, w każdą z nich jest zamieszany, jak głęboko - to dopiero musi sam odkryć. Kilka dni wcześniej był nikim więcej niż chłopcem stajennym, teraz interesują się nim książęta, a jego osoba wzbudza ogromne emocje ... Dlaczego sierota podrzucony na próg prowincjonalnego kościoła interesuje arystokratów?

Umarł król! Niech żyje królowa! Pytanie tylko kto nią jest? Jane czy Maria? Jaką rolę odegra Elżbieta Tudor i Brendan Prescott? Epoka nie sprzyja kobietom na tronie, szczególnie kiedy ród Dudley`ów ma na niego ochotę ...

"Sekret Tudorów" wybrałam do czytania z prostego powodu - okres panowania dynastii Tudorów ciekawi mnie od lat. Tym razem autor w tło historyczne wplótł wydarzenia fikcyjne, a losy autentycznych postaci powiązał z bohaterami wymyślonymi przez siebie. Akcja książki rozgrywa się w krótkim okresie czasu, co sprawia, że już po kilku stronach fabuła zaczyna toczyć się w szybkim tempie, jednak nie traci na tym ani intryga, ani sama opowieść. Zręczne powiązanie fikcji z prawdą historyczną sprawia, iż zacierają się granice pomiędzy fantazją C.W. Gortnera a faktami, szczególnie, że ta druga idealnie pomysłami na wątki komponuje się z klimatem epoki. "Sekret Tudorów" zawiera w sobie sekrety królewskie, bezwzględną walkę o władzę, intrygi polityczne i szpiegowskie oraz bohaterów, okazujących się mieć w zanadrzu tajemnicę, jakiej nikt się nie spodziewał. Książka autorstwa C.W.Gortnera nie jest historycznym zapisem epoki, ale ich fabularną wersją, w jakiej nie zabrakło szybkiego tempa akcji i postaci, których perypetie ciekawią, a zakończenie pozostawia pole do popisu dla wyobraźni.




Za przeczytanie książki 
Dziękuję 
wydawnictwu Książnica 






poniedziałek, 7 października 2013

Powrót do Cimmerii

"Dziedzictwo"
C.J. Daugherty


Dziedzictwo jest sumą tego co zgromadziły poprzednie pokolenia, dobrych, ale i złych doświadczeń. Dla jednych jest darem, drugim wydaje się przekleństwem, bywa również początkiem nowej drogi ...

Druga część cyklu autorstwa C.J. Daugherty nie rozpoczyna się spokojnie, Allie Hannigan znowu znajduje się w centrum wydarzeń, a zagrożenie, które niedawno zagroziło dziewczynie znowu daje o sobie znać. Jedynym bezpiecznym miejscem jest Akademia Cimmeria, chociaż jeszcze nie tak dawno kojarzyła się nastolatce z tym co najgorsze, obecnie budzi zgoła inne myśli. Z tym miejscem wiąże się też tajemnica i to z kategorii rodzinnych, od niej wszystko się zaczęło na długo nim jeszcze Allie przekroczyła progi ekskluzywnej szkoły dla wybranych. Dlaczego nikt nie chce jej zdradzić czego dotyczy? Co jest w niej tak ważnego, że tylko jedna osoba ma prawo przekazać ją Allison? Co łączy rodzinę Hanniganów, Cimmerię i ludzi, którzy chcą ją przejąć? Nowy rok szkolny nie zapowiada się spokojnie, wręcz przeciwnie, w takiej sytuacji nauka wydaje się ostatnią rzeczą, o jakiej uczniowie myślą. Poza tym jest coś jeszcze, w murach akademii kryje się zdrajca, niebezpieczeństwo nie czai się tylko na zewnątrz, lecz również w samej szkole. W takich realiach więzy przyjaźni wystawione zostają na ciężką próbę, nie tak dawno zdradził ten, kogo nikt nie podejrzewał. Kto tym razem zaatakuje tych, którzy mu zaufali i co będzie stało za jego wyborem? Dla Allie ostatnie wydarzenia mają bardziej osobisty charakter niż dla innych, to ona i jej bliscy odgrywają jedną z głównych ról i to nie jedynie w tym co wydarzyło się ostatnio. Kluczem jest skrywany sekret i to, co, a raczej kto za nim stoi, w momencie kiedy Alison poznaje go, niepasujące wcześniej elementy zaczynają układać się. Jaki obraz wyłoni się z tej niepokojącej układanki? Jaka rola jest w niej przewidziana dla niej? Już raz wykazała się odwagą w decydującym momencie czy znowu wybije dla niej godzina próby? Nie jest jedną z wielu uczennic i uczniów Cimmerii, poznała już smak zdrady i utraty bliskich osób, a los niesie nowe wyzwania.

Dziedzictwo o jakim nie marzyła i przede wszystkim nic nie wiedziała otwiera przed nią całkowicie nowe perspektywy, ale i jednocześnie nakłada obowiązki, jakie wymagają wyrzeczeń. Pozostaje jeszcze coś co nie daje dziewczynie spokoju - miłość, pierwsza, gwałtowna, namiętna, wprowadzająca w zamęt w i tak niespokojne życie Allie. Kiedy wydaje się, że wszystko zaczyna się układać kolejne przeszkody dają o sobie znać. Nawet najmocniejsze zaufanie wystawiane wciąż na próby w końcu zostaje zniszczone, czy będzie można jeszcze je kiedykolwiek odbudować? A co z uczuciem, którego było częścią? Ile jeszcze trzeba będzie poświęcić dla Cimmerii i tego co sobą reprezentuje?

Przejście z dzieciństwa do dorosłości nie zawsze zostaje zauważone. Czasem z dnia na dzień wszystko się zmienia, pomimo oporu i buntu sprawy toczą się w kierunku, jaki nie jest chciany, wręcz bywa niepożądany. "Dziedzictwo" to druga część cyklu o uczniach ekskluzywnej Akademii Cimmerii, jak szybko się okazuje szkole towarzyszy tajemnica, otaczająca to miejsce, jak i jego mieszkańców. Pierwszy tom kończy dramatyczny finał, a drugi rozpoczyna się w iście sensacyjnym stylu i jak się okazuje w czasie czytania to dopiero zapowiedź tego jak dalej potoczy się lektura. Sekret jak się okazuje ma o wiele głębsze korzenie, a to, co zostaje wyjawione wydaje się dopiero czubkiem góry lodowej w jakiej skrywa się ogromna władza i równie wielkie pieniądze. W takim tle autorka rozwija fabułę w jakiej główną rolę odgrywa Allie Hannigan, zwykła nastolatka wrzucona z dnia na dzień w całkiem dla niej obce otoczenie. Podobny motyw już nie raz był zaczątkiem opowieści, najczęściej rozwijającej się w kierunku paranormalnym, ale C.J. Daugherty poszła w stronę zakulisowych rozgrywek, świata wielkiej polityki i ludzi, jacy zza kulis i z pierwszego planu sterują światem. Jeżeli do takiego motywu doda się tajemnicę rodzinną, zbuntowaną nastolatkę, szkolny internat i realne zagrożenie to w efekcie otrzymuje się "Dziedzictwo". Pisarka nie stara się ukazać przesłodzonego obrazu angielskiej prowincji i prywatnej szkoły na jej tle. Wprost przeciwnie - zagrożenie wciąż jest obecne, nie można o nim zapomnieć, atmosfera zagęszcza się w drugiej części, a finał jak pozostawia pytanie - jak rozwinie się sytuacja dalej?

Pozostała część recenzji do przeczytania tutaj



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi dlaLejdis.pldlaLejdis.pl 

sobota, 5 października 2013

Zbrodnie wcale nie retro

"Akuszer śmierci"
Paweł Jaszczuk


Przedwojenny Lwów kojarzy się często z dobroduszną i humorystyczną atmosferą jak z filmów ze Szczepciem i Tońciem, ale miał on również całkiem inny klimat, w jakim zbrodnie nie były niczym nadzwyczajnym i rzadkim. Mroczniejsza strona obejmowała nie tylko najbiedniejsze zakątki, ale i sięgała do najbardziej eleganckiego towarzystwa. Rok tysiąc dziewięćset trzydziesty dziewiąty nie różnił się w tym względzie od innych, chociaż napięcie polityczne były już więcej niż niepokojące, to dzień powszedni zaprzątały również bardziej lokalne sprawy. Kryminalna kronika obfitowała w doniesienia z policyjnych dochodzeń oraz opisów zbrodniczych czynów, a dziennikarze piszący do niej nie oszczędzali swoim czytelnikom obrazowych opisów. W końcu ludzka ciekawość w tym temacie nie jest wynalazkiem współczesności ...

Zamówienie garnituru rzadko kiedy wiąże się ze śledztwem, na pewno nie takiego obrotu sprawy spodziewał się Jakub Stern. Znalezienie krawca Lillego, z pętlą na szyi, w jego własnej pracowni okazuje się nie końcem historii, a raczej jej początkiem, chociaż wszystko miało mieć całkiem inny przebieg. Wystarczyło przynajmniej raz uwierzyć w to, co ludzie mówią oraz być punktualnym by nie być świadkiem, a nawet podejrzanym, w dochodzeniu o morderstwo. Jednak jak się okazało, po raz kolejny, Stern znalazł się w samym środku wydarzeń i nie był jedynie ich obserwatorem, ale także czynnym uczestnikiem. Wersja z samobójstwem byłaby do przyjęcia gdyby nie pewne szczegóły i niedawne zaginięcie wychowanicy krawca. Na brak tematów do kroniki kryminalnej dziennikarze lwowskiego "Kuriera" nie mogą narzekać, wiosenna aura okazuje się być nader obfita w zbrodnie. Śmierć krawca i zniknięcie Lei okazuje się wpisywać w prawdziwie zabójczy kalejdoskop z jakim komisarz Zięba wraz ze swoimi ludźmi próbuje sobie poradzić. Jakub Stern zauważa coś jeszcze, może to jedynie przewrażliwienie, ale zdaje się, że temat jakiego się podjął ma o wiele szerszy zasięg ... Kolejne zgony tylko utwierdzają redaktora Sterna, że podąża właściwą drogą, lecz gdzie ona prowadzi? Czasem by dostać odpowiedzi na teraźniejsze pytania trzeba sięgnąć w przeszłość, lecz ta niechętnie odsłania swoje tajemnice, podobnie jak i pewni zainteresowani. Wspólne dochodzenie policji i dziennikarzy nie wchodzi w grę, szczególnie, że ci drudzy niekiedy zbyt szybko wyciągają wnioski, ale wzajemne uzupełnianie braków informacyjnych już nieraz zdało egzamin ...

Co stało się z Leą? Na co przeznaczał znaczne zarobki Lille? Gdzie doprowadzi Sterna pragnienie rozwiązania zagadki śmierci znanego, lwowskiego, krawca? Czy tym razem wycieczka do kryminalnego podziemia nie okaże się mieć zbyt wysokiej ceny? Przekraczanie granic bywa zgubne, lecz gdy rozwiązanie zagadki wydaje się być na wyciągnięcie ręki trudno słuchać logiki. Rozsądek podpowiada ostrożność, lecz intuicja dziennikarska każe podążać za tropem, chociaż dla niektórych okazał się on prawdziwie zabójczy ...

Lwów przedwojenny to nie Chicago Ala Capone, ale daleko mu również do miana spokojnej oazy. Pocztówki w kolorze sepii pokazują jedną z twarzy tego miasta, inną widzi się w "Akuszerze śmierci", jedna i druga są fragmentami większej panoramy, w jakiej są jasne i mroczniejsze elementy. Paweł Jaszczuk po raz kolejny wraca do postaci lwowskiego dziennikarza Jakuba Sterna oraz komisarza Zięby. Rok tysiąc dziewięćset trzydziesty dziewiąty jeszcze nie jest synonimem początku wojennej zawieruchy, ale autor nie dystansuje się od historycznego tła i tego, czym żyli mieszkańcy Lwowa i nie tylko oni. Kryminał retro autorstwa Pawła Jaszczuka odkrywa mroczniejszą stronę ludzkiej natury, w jakiej często trudno doszukać się jaśniejszych składników. "Akuszer śmierci" to prawdziwy kryminał noir, każdy z bohaterów dostrzega ciemne strony swojego umysłu, a zbrodnia zostawia w nich na zawsze swój ślad. Autor nie ucieka się do niedopowiedzeń, śmierć to nie jedynie blady cień, majaczący się gdzieś w oddali, podobnie przedstawiony jest ból i zdrada, rzeczywistość tak zbrodni jak i emocji bohaterów oddano bez półprawd. Czytelnik jak cień podąża za książkowymi postaciami, towarzyszy im podczas poszukiwań rozwiązania kryminalnej zagadki by w końcu odkryć twarz zbrodniarza i motyw, jaki kierował nim nie tylko podczas zbrodni.
 
Za możliwość przeczytania książki Dziękuję:





 


piątek, 4 października 2013

Nowości i zapowiedzi na październik

Na jesienną pogodę najlepsza jest dobra lektura :)



Pewnego dnia na nienazwane miasto w nienazwanym kraju spada epidemia białej ślepoty. Bez ostrzeżenia dotyka ludzi zajętych zwykłymi, codziennymi sprawami, nie oszczędzając nikogo - starców, dzieci, kobiet, mężczyzn, osób prawych i z prawością mających niewiele wspólnego, słabych i silnych.
Władze w pośpiechu zamykają pierwszą grupę w nieczynnym szpitalu psychiatrycznym.
Z dnia na dzień ta zamknięta społeczność zaczyna się rządzić własnymi, twardymi prawami, które szybko wyznaczają role ofiar i oprawców, poddanych i panów. I tylko jedna osoba wie, że nie wszyscy są ślepi.
Ta powieść jest wstrząsającym i głęboko przenikającym czytelnika studium kondycji ludzkiej.






Singielka, lat trzydzieści trzy, wciśnięta we wściekle różową suknię druhny. W dodatku całe miasto chce wyswatać ją z pierwszym lepszym facetem, który może się pochwalić porządnym ubezpieczeniem zdrowotnym... Kto uratuje Sadie Hollowell przed tym koszmarem? Wszyscy mieszkańcy Lovett, małego miasteczka w Teksasie, wiedzą, że Sadie od zawsze miewała specyficzne pomysły. Po ukończeniu liceum wpadło jej na przykład do głowy, żeby uciec z rodzinnych stron najdalej, jak się da i zostawić swojego biednego tatę własnemu losowi. A teraz, po powrocie, postanawia, że wybierze się na wesele kuzynki z przystojnym nieznajomym o imponującej muskulaturze. Lepszy już ktoś całkiem obcy niż jeden z frajerów, z którymi kiedyś się umawiała. Vince Haven ciężko zapracował sobie na swój obecny wygląda, służąc w Afganistanie jako marynarz elitarnej jednostki SEAL. Przyjechał do Lovett odwiedzić zwariowaną ciotkę, właścicielkę stacji benzynowej. I zanim udaje mu się uciec z tej dziury, kobieta składa mu propozycję nie do odrzucenia. Może więc zostanie w Lovett trochę dłużej, niż planował ...

 Julia, właścicielka dużej warszawskiej firmy PR-owej, prowadzi ustabilizowane życie samotnej trzydziestopięciolatki. Nieliczne wolne chwile, których nie poświęca pracy, spędza w swoim eleganckim apartamencie na Kabatach, na ogół sama, ponieważ kolejne związki z mężczyznami szybko się kończą. Pozornie szczęśliwe życie przerywa wypadek samochodowy, w którym giną jej rodzice. Julia musi zaopiekować się Klarą, młodszą "siostrą", która naprawdę jest jej córką...
 Jadąc zlikwidować rodzinny dom na Pojezierzu Brodnickim, sprzedany przez rodziców tuż przed ich tragiczną śmiercią, Julia będzie musiała stawić czoło demonom przeszłości i wyzwaniom przyszłości. Czy uda jej się ułożyć nowe relacje z Klarą? Czy prawda zawsze jest najważniejsza? Czy ludzie, których spotka na prowincji, zmienią coś w jej życiu?



XVII wiek. Czas strachu, kiedy to berberyjscy piraci przemierzają wody Morza Śródziemnego polując na nieszczęśników wystawianych później na targach. W takiej scenerii rozgrywa się historia Wardy, młodej, wyemancypowanej Maltanki, którą porzuciła jej własna rodzina, a los powiódł przez niegościnną Afrykę i wzburzone morza, podważając jej wiarę w Boga i w drugiego człowieka.







 Jan Fabel znowu ma kłopoty. Jego partnerka oczekuje głębszego zobowiązania, zaś jego córka zamierza wstąpić do policji, za co jego była żona ma do niego pretensje. Jakby tego było mało seryjny morderca kobiet zwany Aniołem z St. Pauli dał znak życia po dziesięciu latach milczenia. W dzielnicy czerwonych latarni znaleziono angielską gwiazdę pop zmarłą wskutek kilku pchnięć nożem. Okazuje się, że ma to pewien związek z serią pozornie niepołączonych ze sobą wydarzeń: morderstwem dziennikarki w Norwegii, śmiercią serbskiego gangstera oraz długo zapomnianym projektem powziętym u szczytu Zimnej Wojny, w którego skład wchodziła świetnie wyszkolona grupa zabójczyń znanych pod kryptonimem Walkirie.



 
Siri jest psychologiem i psychoterapeutką. Pomaga ludziom docierać do najgłębszych zakamarków duszy, a oni wyjawiają jej swoje najmroczniejsze tajemnice. Pewnego dnia w zatoce nieopodal swojego domu Siri znajduje ciało jednej z pacjentek. Gdy policja odkrywa list, który dziewczyna napisała przed śmiercią, cały świat Siri wali się w gruzy. Czy naprawdę jest taką nieudolną terapeutką? A może jest jakieś inne wytłumaczenie, które czai się w ciemnościach?

  




 W mglisty listopadowy wieczór Marta, mieszkanka krakowskiego Kazimierza, spotyka po drodze do domu sześcioletniego chłopca, Adriana. Jedyne, co go interesuje, to niesiony przez nią pakunek z pączkami...
 Właśnie tego dnia Marta wyłączy na chwilę nieoceniony mechanizm obronny, zwany zdrowym rozsądkiem, i podąży za głosem serca. Ktoś postronny mógłby to nazwać szaleństwem.
 A jednak...
 Przypadkowe spotkanie dorosłej kobiety i dziecka może postawić dom na głowie, zniszczyć jedną miłość i wskrzesić inną, przepędzić demony z przeszłości. Obudzić odwagę, dać wolę walki i radość życia. Ale też wpędzić człowieka w czarną rozpacz… Żeby się o tym dowiedzieć, trzeba jednak podjąć ryzyko.


David Raker po śmierci żony odchodzi z redakcji i zostaje prywatnym detektywem. Jego specjalność: poszukiwanie osób zaginionych. Podejmuje się spraw beznadziejnych, pozbawionych jakichkolwiek punktów zaczepienia - zaginięć, których nie wyjaśniły nawet trwające wiele miesięcy policyjne śledztwa. W rzeczywistości za każdym z tych przypadków kryje się coś znacznie gorszego: zbrodnia, seria przerażających zbrodni albo spisek.

W trakcie dochodzenia David naraża się na śmiertelne niebezpieczeństwo i nierzadko sam wchodzi w konflikt z prawem.




Jeden niszczycielski żywioł,
trzej groźni zbrodniarze.

Potężna nawałnica, którą przyniósł prąd strumieniowy z Kanady, przetaczająca się przez USA, zyskała przydomek Alberta Clipper. Jest początek października, a burza z furią atakuje Stany Zjednoczone od Illinois po Florydę, gdzie zderza się z tropikalnym niżem, ponownie rusza na północ i sieje spustoszenie na Wschodnim Wybrzeżu. W samym centrum wichury, ulewy i śnieżycy detektyw Mary Catherine Riggio, agentka FBI Maggie O`Dell i porucznik Taylor Jackson muszą stawić czoło nie tylko żywiołom, ale przede wszystkim trzem groźnym zbrodniarzom.

czwartek, 3 października 2013

Mazurskie opowieści

"Oplątani Mazurami"
Katarzyna Enerlich


Mazury to dla mnie kraina tysiąca jezior, wschodów i zachodów słońca oglądanych z leśnej polany, chwil spędzonych na zabawie i wieczorów spędzanych przy blasku ogniska. Wspomnienia ludzi, dla których mazurska ziemia to o wiele więcej niż kilkanaście dni letniego wypoczynku, mają o wiele ciekawsze i przede wszystkim głębsze barwy. Obraz zawiera wiele elementów, mniejszych i większych, które nie zawsze od razu są zauważane, ale ich obecność dodaje koloru do i tak niezwykłej panoramy.

"Oplątani Mazurami" to kilkanaście opowiadań sięgających do przeszłości, tej bardziej odległej i bliższej, w jakiej splatają się pojedyncze ludzkie losy z dziejową zawieruchą, a to co ich łączy to właśnie tytułowe Mazury. Każda opowieść jest inna i skłania do odmiennych refleksji, bo chociaż poruszane tematy mogą się niekiedy wydawać zwyczajne kryją w sobie więcej niż początkowo wydawało się.

Czasem nie docenia się tego, co wydaje się oczywiste i wiedzą o tym wszyscy, ale prawda zawarta w tych słowach dociera do człowieka najczęściej wtedy, kiedy już zostało zbyt mało czasu, by docenić to, co najważniejsze. Miłość rodziców do dzieci i odwrotność tego uczucia bywa pomijana, spychana na dalszy plan, przecież jest tyle ważniejszych rzeczy jakimi trzeba się zająć. Niektórzy po latach przekonują się o jej sile i co stracili nie chcąc dać szansy sobie i innym jej doświadczenia. Podobnie jest z prawdziwą bliskością pomiędzy ludźmi, ona nie zawsze wynika z więzów rodzinnych, niekiedy toefekt po prostu zwyczajnych gestów, bezinteresownego zainteresowania się kimś, kto potrzebuje pomocy, lecz nie prosi o nią. Ile obietnic zostało danych, ale nie doszło do ich wypełnienia? Ich liczba jest niewiadoma, wiele bywa zapominanych, inne czekają na odpowiednią chwilę by przypomnieć o sobie, jednak czy jeszcze są aktualne? Rozczarowanie i zadane rany wydają się być dobrym powodem by odciąć się od kogoś, szczególnie kiedy druga strona nie przejawia chęci kontaktu. W ten sposób utracić można coś, czego nie jest się świadomym, a co jest czymś cennym - korzenie i dziedzictwo, nie zawsze życie pozwala nadrobić stracony czas.

"Oplątani Mazurami" to zbiór osiemnastu opowiadań, których akcja toczy się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, tłem dla niej jest mazurska ziemia. Bohaterami są ludzie, jacy na chwilę,dłuższą lub krótszą, zawitali w te okolice, a one już na zawsze pozostały w nich, nawet gdy od lat nie mają już z nimi kontaktu. Starsi, młodsi, kobiety i mężczyźni, dzieci, każdy z nich opowiada swoją historię, unikatową, pełną emocji i skłaniająca do refleksji. Katarzyna Enerlich w opowiadaniach przedstawia świat jaki czasami już odszedł lecz powrót do niego jest możliwy dzięki wspomnieniom i starym fotografiom. Niekiedy można ocalić od zapomnienia to, co przetrwało zawirowania dziejów lub odkryć na nowo co zostało pogrzebane przez ludzką niepamięć. Mazury to nie tylko piękne krajobrazy, ale również ludzie, będący lub są ich mieszkańcami i właśnie w tym miejscu przeżywają smutki i radości.



środa, 2 października 2013

ZABAWA Z SHERLOCKIEM

ZABAWA Z SHERLOCKIEM
Tym razem czeka na Was zabawa z Sherlockiem i Jupinem. Do zdobycia są dwa premierowe egzemplarze książki pt. Sherlock, Jupin i ja; autorstwa Irene Adler ufundowane przez Wydawnictwo Zielona Sowa.
Wystarczy odpowiedzieć na pytanie:
Kto stworzył postać Sherlocka Holmesa?
Poprawną odpowiedź prosimy przesłać na adres: konkurs@polskieksiegarnie.pl
Zabawę zaczynamy: 01.10.13. godz. 18:00
A kończymy: 4.10.13 godz. 23:59
Wyniki ogłosimy: 5.10.2013
Zapraszamy do zabawy! 

U Nas Zabawy odbywają się na zasadach „fair play”, dlatego prosimy zapoznać się z Regulaminem (na stronie
www.polskieksiegarnie.pl).

Organizatorzy: Polskie Księgarnie i Wydawnictwo Zielona Sowa