„Od podszewki.
Prawdziwa historia naszych ubrań”
Sofi Thanhauser
Podszewka, szara eminencja ubrań i świata mody. Niby nie gra głównej roli, a często decyduje o sukcesie lub porażce ubrania. Królowa drugiego planu i kulis. Ta, o której wszyscy wiedzą, ale bardzo mało mówią lub wręcz milczą. Pierwszoplanową rolę odgrywa to, co widzimy czyli tkanina wierzchnia ubrań wraz z krojem, kolorem i oczywiście stylem, w skrócie odzienie, niby oczywistość, a jednak nie. Jaka historia kryje się za tym, co nosimy na co dzień i od święta?
Kim są? Mistrzyni i
mistrzowie zakulisowych rozgrywek? Oczywiście, że tak, ale i tej
otwartej rozgrywki. Warto więc poznać dzieje ubrań, bo daleko im do prostoty, oczywistości
i roli, jaką pełnią. Sofi Thanhauser nie idzie na skróty i w swojej książce nie zajmuje się
modą, chociaż ona też się pojawia, ale nie jest punktem głównym i nie wokół
niej budowano narrację. W centrum zainteresowanie jest odzież, ale nie
oczekujcie wykładu o swetrach, spódnicach, spodniach czy też pozostałych jej
rodzajów. One są tłem dla tkanin, a te zaś prowadzą nas do swoich źródeł
pochodzenia i tu zaczyna się kolejny rozdział - przemysł oraz ludzie.
Niecodzienne podejście prawda? Co kryje się za wełną, lnem, wiskozą,
syntetykami i innymi materiałami? Powiązania, o jakich rzadko kiedy myślimy w
kontekście odzienia, co nie znaczy, że one są drugorzędne, po prostu łączone są
częściej z innymi tematami. Każda z tkanin to osobne zagadnienie, pokazane
szerzej niż tylko jako podstawa ubrania. Tam gdzie zazwyczaj kończy się to, co
uważa się za najważniejsze dopiero robi się ciekawie. Autorka odsłania kulisy
wraz z ich zakamarkami, gdzie nikt nie zagląda, a szkoda. „Od podszewki.
Prawdziwa historia naszych ubrań” jest okazją by naprawdę poznać naszą odzież,
nie od strony stylu, koloru, marki, ceny i użyteczności, a tego co niesie jej
produkcja, jak wpływa na społeczeństwo, co ma wspólnego ekonomią i gdzie
zaczyna się jej wpływ na politykę. Haute couture i fast fashion to jedynie
czubek góry lodowej, a jak wiadomo ta najwięcej skrywa pod powierzchnią wody.
Co więc stoi naszymi ubraniami? To, co zaczyna się na metce, lecz na niej nie
kończy się.
Za możliwość przeczytania książki
dziękuję:


Kasiu, cudownie i wyjątkowo trafnie napisałaś tę recenzję. Pokazanie historii ubrań przez pryzmat ludzi, ekonomii i polityki brzmi jak fascynująca, otwierająca oczy lektura, która naprawdę daje do myślenia przy każdym spojrzeniu na własną szafę.
OdpowiedzUsuńWidzę, że ta książka uzmysławia, że ubrania wcale nie są takie oczywistością.
OdpowiedzUsuń