O początkach swojej drogi pisarskiej, już wydanych książkach i tych, które ukażą się w najbliższej przyszłości pisarka Agnieszka Lingas - Łoniewska rozmawiała w gronie swoich czytelniczek i czytelników w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Zawierciu.








praca u znajomych ojca miała być czasem, w którym Dymitra zastanowi się nad swoim życiem. Niezdane egzaminy i zamknięcie drogi na studia były szokiem dla jej rodziców, dla dziewczyny już mniejszym - od miesięcy miała zaległości w szkole, pieniądze na korepetycje szły na inne cele, a samodzielna nauka nie przynosiła efektów. Do tej pory spokojna nastolatka, ucząca się dobrze poniosła porażkę, której nikt z dorosłych się nie spodziewał. Wydawało się, że jest taka jak zawsze, jak młodzież w jej wieku, miała wszystko. Jednak czegoś zabrakło w tej rodzinie, więzy trzymające ich razem uległy rozluźnieniu, każdy żył swoim życiem, w momencie próby dziewczyna została sama, a może tylko tak się jej wydawało? Wyjazd na Santorini miał być tylko przejściowym etapem, a praca fizyczna przestrogą, ostrzeżeniem na przyszłość. Tylko zabrakło szczerej rozmowy w momencie gdy życie pokazało, że nastolatka jeszcze nie jest dojrzałą osobą, ale czy takimi byli jej rodzice?
Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Zbrodnia w Bibliotece
dów lub by zapełnić wolny czas przegląda się internet w nadziei znalezienia czegoś interesującego. W większości przypadków szybko zapominamy to co przejrzeliśmy, ale niekiedy coś zwróci naszą uwagę na tyle, że szukamy dodatkowych informacji. Podobnie było z Oskarem Sawickim, w godzinach pracy, w ramach walki z nudą, buszował w sieci, pośród wielu stron jedna rzuciła mu się w oczy - blog z tekstem, gdzie nie tylko prawidłowa ortografia zwracała uwagę, ale i treść. Do tego wszystkiego autor tak samo jak Oskar pochodził z tego samego miasta - Częstochowy.
Ludzie różnią się od siebie wzrostem, kolorem włosów, skóry, jedni mają piegi inni zielone oczy, ale to tylko zewnętrzne cechy, ważniejsze różnice kryją się głębiej. Czasem są mało zauważalne, umykają pośród wyćwiczonych i powtarzalnych odruchowo zachowań. Jesteśmy do siebie podobni, widzimy swoje odbicie w innych ludziach i wszystko jest mniej lub bardziej przewidywalne, wiemy jak zareagować na gniew, radość i obojętność ze strony otoczenia. Jak się jednak zachować gdy spotykamy kogoś kto odróżnia się od tego wszystkiego co uznajemy za normę? Kto jest dla siebie mikro i makro światem, a nas nie zauważa? A może wszystko co widzimy to tylko nasze odczucia, nie mające z rzeczywistością nic wspólnego, bo stosujemy porównania, które nie oddają nawet w części tego kim człowiek jest?

aj Kopernik każdy wie, wielki astronom, twórca teorii heliocentrycznej i autor dzieła "O obrotach sfer niebieskich", oczywiście nie można zapomnieć także o Toruniu i mniej znanych Fromborku oraz Olsztynie, miejscach gdzie obserwował i tworzył swoje tezy. Te informacje są podstawą każdej notki o naukowcu, ale poza tym był jeszcze duchownym no i miał swoje życie prywatne, chociaż takie wiadomości traktowane są trochę w sensacyjnym tonie. Ostatnio głośno było o Annie Schilling i bardziej lub mniej prawdopodobnym związku tych dwojga. "Zdrada Kopernika" jest książką, w której te postacie odgrywają ważną rolę, historia przeplata się z teraźniejszością, a to co znane z przypuszczeniami i założeniami, ale najlepiej jest zacząć od początku czyli nie od sławnego astronoma a od późnonocnego telefonu do pewnego wydawcy w sprawie Kopernika i, jak można przypuszczać, związanego ze sprawą denata, który został użyty jako tarcza strzelnicza. Takie rozpoczęcie daje duże polu do popisu z rozwinięciem, a czytelnik od pierwszych stron ma pobudzoną ciekawość co do dalszych wydarzeń.LITERACKI DEBIUT ROKU
Wydawnictwo Novae Res organizuje konkurs pt. „Literacki Debiut Roku”, który inicjowany jest w celu promowania polskich debiutantów w zakresie literatury pięknej. Głównym celem konkursu jest wyłonienie w danym roku kalendarzowym najlepszej powieści, która nie była dotychczas nigdzie publiko
wana w wersji drukowanej.
"Literacki Debiut Roku ma być inicjatywą, dzięki której odnajdziemy i wypromujemy utalentowanych rodzimych debiutantów, których twórczość ma za zadanie odświeżyć polski rynek literacki” – mówi Wojciech Gustowski, redaktor naczelny Wydawnictwa Novae Res.
Konkurs składać się będzie z trzech części. Pierwsza z nich obejmować będzie zbiórkę zgłoszeń konkursowych oraz ich wstępną weryfikację przez Komisję Opiniującą, która wyłoni pięć utworów nominowanych do nagrody. W drugiej części walory literackie nominowanych przez Komisję Opiniującą utworów oceniać będzie Kapituła Konkursu, w której skład wchodzą:
Prof. dr hab. Jolanta Maćkiewicz
Dr Anna Ryłko-Kurpiewska
Prof. dr hab. Michał Błażejewski
Red. nacz. mgr Wojciech Gustowski
Red. mgr Krzysztof Szymański
Trzeci etap konkursu stanowi wyłonienie przez Kapitułę Konkursu trz
ech laureatów, którzy zajmą kolejno I, II i III miejsce w konkursie.
Na laureatów konkursu czekają bardzo atrakcyjne nagrody:
I miejsce – tytuł „Literacki Debiut Roku”, statuetka, laptop, eleganckie pióro, opublikowanie zwycięskiego utworu drukiem, jego dystrybucja oraz promocja przez Wydawnictwo Novae Res.
II miejsce – dyplom, elektroniczny czytnik książek, eleganckie pióro, zestaw 10 egzemplarzy książek.
III miejsce – dyplom, eleganckie pióro, ze
staw 10 egzemplarzy książek.
Konkurs ma mieć charakter cykliczny i ustanawiany być co roku. Konkretne terminy będą podawane do publicznej wiadomości z odpowiednim wyprzedzeniem. Obecna edycja trwać będzie od 15 czerwca 2011 roku do
31 stycznia 2012 roku. Nadsyłanie zgłoszeń upływa dnia 31 października.
"W obliczu spadku czytelnictwa w Polsce, przy ogromnym potencjale, jaki drzemie w polskich autorach, postanowiliśmy dać im szansę zaistnienia na rynku literackim. Mamy nadzieje, że konkurs spełni swoje zadanie i zbierze jak największą liczbę zgłoszeń polskiej prozy współczesnej. Zachęcamy wszystkich, którzy wierzą w swój talent do przystąpienia do konkursu „Literacki Debiut Roku” – mówi Wojciech Gustowski.
Zgłoszenia do konkursu dokonuje au
tor powieści lub osoba przez niego upoważniona, przesyłając do dnia 31 pażdziernika 2011 jej wersję elektroniczną (zapisaną w formacie doc lub rtf na płycie CD lub DVD), na adres:
Wydawnictwo Novae Res
al. Zwycięstwa 96/98
81-451 Gdynia
z dopiskiem: Literacki Debiut Roku
Wysłanie zgłoszenia do konkursu oznacza akceptację regulaminu.
Informacji związanych z konkursem udziela sekretariat wydawnictwa Novae Res pod adresem ldr@novaeres.pl.
Oficjalna strona konkursu: www.literackidebiutroku.pl
gdy sięgam po książkę to zastanawiam się z czym kojarzy mi się tytuł i autor. Czasem są to uwagi zupełnie oderwane od treści lektury, a czasem wspomnieniami z wcześniejszymi spotkaniami z jej twórcą. W tym wypadku dobrze pamiętałam pisarkę -Isabelle Allende i "Dom dusz", nie tylko od strony literackiej, ale i filmowej z plejadą świetnych aktorów. Jednak "Podmorska wyspa" przenosi czytelnika w epokę odleglejszą niż XX w.
Palmy, plaża, turkusowe morze, jednym słowem raj, szczególnie w jesienno-zimowe dni, kiedy szaruga daje się we znaki, brzmi zachęcająco. Tenże Eden jest życiowym celem czwórki mężczyzn, spełnieniem marzeń, które towarzyszą im od dzieciństwa. Nikt oprócz nich nie wie o tej tajemnicy, boją się ośmieszenia, w końcu powinni chcieć robić kariery, awansować, a nie śnić o meczach siatkówki plażowej i drinku z parasolką. Szef, Kajdan, Czarny i Łysy - ksywki jeszcze z lat szkolnych, nie mające nic wspólnego z cechami zewnętrznymi, a nawet charakteru. Jak osiągnąć upragniony cel, gdy nie ma się pieniędzy na jego realizację? Gra w totolotka nie daje upragnionych pieniędzy, a uczciwa praca na pewno nigdy nie pozwoli na taki wyjazd, szczególnie gdy ma on już być na zawsze, a nie tylko wakacyjnym wypadem. Pozostaje więc tylko jedno rozwiązanie - napad na bank, oczywiście nie na żadną małą filię i czy oddział, jak już działać to na dużą skalę, bo jak coś się nie uda to lepiej iść do więzienia za wielką sprawę, a nie za drobnostkę. Wszystko dokładnie zostało zaplanowane, opracowane i przemyślane, oczywiście w najgłębszej dyskrecji, tylko zaufane grono zna szczegóły, tak by zminimalizować ryzyko wpadki. Wystarczy jednak kilka nierozważnych słów jednego z uczestników i ktoś zaczyna się interesować pomysłem czwórki przyjaciół, ale kto uwierzy, że czwórka szarych obywateli wcieli taką ideę w życie. Na pewno jest to nieprawodopobne dla policji. Gdy drobne problemy z gadulstwem zostają zażegnane vel nikt nie daje wiary takim rewelacjom. Czas by poznać od strony praktycznej miejsce akcji i dopracować detale, w tym ma pomóc znajomy terrorysta - przysługa za przysługę, jak to wśród znajomych, bardziej lub mniej odległych. "Fachowe" oko wychwytuje słabe i mocne punkty obiektu, do tego oczywiście też rady specjalistów co i gdzie "podłożyć", po prostu optymalizacja zadania. Gdyby jeszcze nie wątpliwości optymizm tryskałby jak fontanna, ale podobno tylko głupcy nie zastanawiają się nad ewentualnymi konsekwencjami swoich czynów, nawet jeżeli myśli się w kategoriach "na plus".